mnowogro
Użytkownicy-
Liczba zawartości
349 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez mnowogro
-
A więc z pigmentami to było tak: ostatnio zrobiłem sobie w nich porządek i za pomocą skalpela zeskrobałem sobie nieco nakrętek. Kredki to suche pastele kupowane w sklepie dla plastyków (po ok. 3.5 zł sztuka) oraz zwykłe koch-i-nory. Na podwoziu stosowałem pigmenty wymieszane z lekko rozcieńczonym bezbarwnym matowym akrylem model mastera - początkowo taka mieszanina jest ciemniejsza niż wyjściowy kolor pigmentu, ale potem jaśnieje w miarę wysychania.Na to dawałem różnych kolorów pigmenty ziemiste, i te już utrwalałem tylko terpentyną (przykładałem pędzelek nasączony terpentyną. Jest to delikatne, i przy dotyku odpada. Ale teraz przetestuję jak by się sprawiał jako fixer bezbarwny matt humbrola. Jeśli chodzi o koła, to zauważyłem że przy felgach jest taki czerwono-brązowy kurz, a potem reszta jest przykurzona już standardowo. Więc najpierw naniosłem tuż wokół felgi któryś tam czerwono-brązowy, potem terepentyna. Jak wyschło, to twardym pędzelkiem starłem nadmiar tego pigmentu i następnie nanosiłem kilka różnych kolorów ziemistego (najjaśniejszym był taki jasnoszary pigment). Rozmazałem pędzelkiem, utrwaliłem terpentyną, odstawiłem do wyschnięcia. Po tym, pędzelkiem o rozproszonym włosiu, wilgotnym w terpentynie przecierałem koła wzdłuż promienia. Te etapy powtórzyłem dwa razy. Przy pierwszym razie na bieżnik naniosłem więcej pigmentu, dałem terpentyny, a po wyschnięciu przetarłem palcem, aby odsłonić bieżnik - jak samochody jeżdżą po twardym betonie lub asfalcie, to im się bieżnik odsłania. Na sam koniec delikatnie przykurzyłem jasno szarym pigmentem całość (już bez terpentyny). Pozdrawiam
-
Jakiś rok temu zamieściłem in boxa tego famo z dźwigiem, i wtedy porównałem go z wcześniejszym famo wypuszczonym przez Trumpetera. Generalnie sklejanie jest przyjemne, części nie miałem jakoś brzydko poodkształcanych, a lekkie ich poprawienie aby pasowały do siebie traktuję jako coś przyjemnego w sklejaniu. Niestety przy tym modelu musiałem nieco pokombinować aby zgrać do kupy pakę z ramą oraz z przednimi błotnikami - tutaj trzeba wykazać się cierpliwością przy dopasowywaniu części - Gdyby się chciało jeszcze złożyć ładnie pokrywę silnika i jego boki - też trzeba uważać aby czegoś nie zwalić. Przy konstrukcji kabiny i bocznych burt, boczne burty trzeba podpiłować od środka - wtedy wszystko schodzi się ładnie. Należy też zwrócić uwagę na odpowiednie spasowanie części będącej boczną ścianą przedziału silnikowego i bocznych przednich części burt - jest spora szpara nie do uniknięcia, ale daje radę to poprawić skalpelem i szpachelką. Przy składaniu układu jezdnego warto przed przyklejeniem kół sprawdzić czy nie będą wychodził poza obrys gąsienic - i ew. spiłować tulejki które by blokowały ich przesuniecie. Z brzydkich rzeczy które warto poprawić, to silnik - w tej wersji trumpetera silnik jest uproszczony i np. ma koszmarnie brzydko odlane łopaty wiatraka przy chłodnicy - tutaj nieco podrzeźbiłem (ale i tak silnik jest ładniejszy niż w revelowskim famo. Mi się podoba duża ilość części, bo jest co sklejać Trochę części zostaje, ale tylko te które są potrzebne do innej wersji - wczesnej lub późnej. Pozostają też części które odpowiadają dwurzędowemu przedziału kierowcy i pasażerów. Sporo modeli porozgrzebywałem, a teraz jak tylko mam ochotę, to wracam do danego tematu - bo w danym czasie stwierdzałem że coś mi nie pasuje, albo brak mi odpowiedniej wiedzy lub umiejętności aby dokończyć jakeś tam szczególiki. Pozdrawiam
-
Pomysł nie mój - podpatrzony na zdjęciach (zamieszczę jeszcze dziś których). Ludzika chętnie bym jakiegoś wstawił, w magazynku mam jakieś figurki dające się dopasować. Lawetę działa sobie daruję - wolę ograniczyć to do jednego pojazdu niech gąsienice od 38(t), zdobyczna holownicza lina rosyjska i to działo dopowiedzą resztę.
-
Odpowiem dokładnie późnym wieczorkiem .
-
Witajcie, od pewnego czasu dłubałem sobie takiego dzwigulca - mam słabość do tych ładnych ciągników. Tym razem miałem ochotę zrobić ten dźwig z kilkoma poprawkami, m. in. chciałem odsłonić nieco silnik - tutaj troszkę się wspierałem zdjęciami, ale żeby to niestety proporcji nie trzyma, więc układem rurek i przewodów się proszę nie sugerować. Nieco dokładniej też zahaczyłem skalpelem o dźwig - pododawałem kilka rzeczy, jak i tym razem nieco lepiej naciągnąłem liny. A żeby nie wieszać silnika, na wzór pewnej fotki z netu, postanowiłem zawiesić działo z modelu UM - który dawno temu zacząłem, ale dokończyć nie dałem rady (a działo nieco podrasowałem, ale nie jest to wierna kopia - tutaj gdyby ktoś miał jakieś fajne zdjęcie jak by to mogło wyglądać, chętnie rzucę okiem). Ostatecznie na winietce marzy mi się taki bałagan:
-
O o, o czymś takim myślałem, ale po obejrzeniu np tych fotek: http://www.primeportal.net/hemtt/m985_crane_ext.htm Zobaczyłem że aż tak bardzo nie jest wysmarowany jak standardowy sprzęt budowlany Gdyby ktoś chciał rzucić okiem na modelik, odwiedzam dziś sklepik martolę ok 16.30.
-
Bardzo dziękuję za miłe słowa Polecam ten modelik, bo w necie można sporo znaleźć różnych ciekawych fotek, jak na 72 jest ogromny - nie robiłem jeszcze tak dużego modelu, i muszę przyznać że po trochu czułem się jakbym w 35 lub 48 modelował ;) @Rtoipmodest - jak otwierałem pudełko, miałem ochotę zrobić te zamocowania, ale warto zawsze jakiegoś babola na przyszłość zostawić - coby było do czego wracać i co poprawiać ;) @Czak45 - fajnie że odwiedzasz moje wątki, szkoda że nie przypomniałeś mi wcześniej o tych zaciekach w pobliżu podnośników. Co do ramy, to jeszcze mogę wrócić do niej, ale ze zdjęć ciężko mi było wywnioskować czy coś się brudziło czymś innym niż błoto i kurz na ramie - niewiele dostrzegalem jakiś wycieków smarów itp. Jeszcze spytam się o HDS - czy chodzi o podnośnik? Dziś rano jadąc do pracy widziałem przez moment kawałek domontowanego podnośnika na samochodzie dostawczym - jakże pięknie się tam smarują te części które się przesuwają, no i też oleiste zacieki z ruchomych miejsc itp... Musiałbym obejrzeć sobie jeszcze raz na spokojnie jakiś przykład aby wiedzieć co gdzie podmalować. Dzięki raz jeszcze za komentarze
-
A więc to już koniec tej przygody... Model polecam każdemu fanowi pojazdów bezlufowych ;) w tej skali. Wzbogaciłem go własnymi dodatkami, ale bez szaleństw - aby zrobić naprawdę wierną replikę sporo rzeczy trzeba by poprawiać. Tym czasem cieszmy się z tego co poniżej można zobaczyć: Całkiem spora ta bestia... (Trumpeterowski tiger, w produkcji) created by picasa2html.com Na mojej galerii możecie zobaczyć więcej (i większe) fotek tego pojazdu. Bardzo zachęcam do pozostawienia komentarza - dzięki temu wiem czy moja praca się podobała i jakie pozostawiła wrażenia - to dla mnie ważne Gdyby ktoś z wawy chciał zobaczyć model na żywo, w tym tygodniu będę odwiedzał martolę i jadarhobbby - mogę go zabrać ze sobą, wymienić się uwagami. Pozdrawiam
-
Dzięki Nibur za komentarz - cieszę się że się podoba. Panzer, dzięki za uwagi - rzeczywiście lusterka i oszklenie to pięta achillesowa mojego modelarstwa. Chyba że chodzi Ci o grubość drutów lusterek - tutaj nie miałem ochoty bawić się w tak cienkie druciki (pewnie by wyszły strasznie krzywo powyginane ;) Ładunek umocowany, w trakcie finalnej sesji fotograficznej obiekt uległ wypadkowi - rozłupał się na kilka części składowych, ale dało go jakoś radę poskładać - ew. uszczerbki widać tylko na zbliżeniach. Tak więc jedna fotka zachęcająca do odwiedzenia galerii No i teraz spokojnie można wrócić do pozostałych 20? rozpoczętych modeli
-
To fajnie że po płukance sam się zmatowił - zawsze jedna warstwa odpada Ładnie wygląda z błotkiem, choć jeszcze do mnie nie do końca przemawia historia tak jasnego i ciemnego błotka na dolnych częściach pancerza ;) Ale popracuję nieco wyobraźnią i powinno być spoko. Co do filmiku, to nie pamiętam czy było to może już w tym wątku, jeśli nie, to link: http://www.youtube.com/user/nikomo37#p/a
-
Fajna relacja, zaglądam często. Rzeczywiście, linkę spróbuj zrobić z czegoś innego - ja np. często do tego celu używam zwykłej nitki złożonej potrójnie lub poczwórnie, skręconej i usztywnionej CA.
-
Temir - wyśmienite zadrapania, brawo Zgadzam się z subgrafikiem, że taki lekki przykurzony, bez matu - może ciekawie i bardziej naturalnie wyglądać (choć oceniam na podstawie zdjęć, więc mogę się mylić).
-
To podglądam.
-
Teraz wszystko jasne. Przyda się na przyszłość ten trick Dzięki Temir, i trzymam kciuki za malowanie.
-
Kąt pochylenia żeberek to jasna sprawa, z opisu Temira zrozumiałem, ze podstawową płytkę przycina pod kątem 45 stopni - i tutaj nie kapuję o co biega
-
Dość długa przerwa, ale działo się co nieco. Garść uaktualnień: Ładunek został pomalowany:Dość długo malowałem plandekę. Jeśli chodzi o technikę jej wykonania, to miałem ochotę ulepić coś co nie posiadałoby nieco denerwującej faktury chusteczki higienicznej. Próbowałem wykonać plandekę z miliputa, ale niestety próby uzyskania cienkiej warstwy spełzły na niczym. Pomyślałem więc, aby plandekę jednak zrobić z chusteczki, a następnie położyć gdubą warstwę rozrzedzonej szpachli. Szpachlówkę Italerii rozcieńczałem THF, muszę spróbować jak by to poszło z acetonem. Następnie nałożyłem kilka warstw na bibułkę - i udało się - dość ładna, gładka powierzchnia. Bibuła była nałożona na kilka klocuszków z piankowego wypełniacza pudełek. Podmalowałem na wiele kolorów, i jakoś tam poszło. Dodałem małą skrzynkę obok filtra. Te rurki podmalowałem na zielono, obejmy na nieco jaśniejszy kolor, potem poszedł na to wash brązowy, następnie dwa kolory obić i pigmenty. Pomalowałem koła, przykurzyłem, przykleiłem. Oglądając zdjęcia tych pojazdów z Iraku zaobserwowałem że tuż przy obręczy często występuje taki czerwono-brązowy nalot. Dalej zakurzyłem całość koła, a następnie starłem na bieżniku - pojazd stanie sobie na betonie, więc bieżnik będzie miał czarny, a wewnątrz będzie piasek. Koło zapasowe przykurzyłem na inny kolor, to też można zaobserwować na zdjęciach, że pomimo braku kurzu na pojeździe, koło zapasowe - guma dość intensywnie wchłania kurz. Dodałem linkę do dźwigu do koła zapasowego oraz dodałem mały pasek przy kole - choć w powinienem dorobić uchwyt oraz haczyk na taśmie, to postanowiłem nie obdzierać tego modelu z jego zabawkowości i uproszczeń.
-
To jeszcze się dopytam o ten grill - czyli rozumiem że on ma podłogę, i nie ma "przelotu" do wewnątrz? Nie do końca kapuję też czemu, który i gdzie - kąt 45 stopni.
-
Dlaczego lans? Dodałem polską wersję odpowiedzi.
-
Ha, abym nie miał wątpliwości, że wszystko zrozumiał dobrze. No i też bez wątpliwości wiem co chciał mi odpisać.
-
You did good job with this model. It's nice to see so well applied scratches that are very realistic - It's this kind of scratches that You observed on real vehicles, that are covered with dust. However the dust is applied in a little monotonious way, but it's very hard to make it more pleasant. Wykonałeś dobrą pracę z tym modelem. Miło jest zobaczyć zadrapania, które wykonano w ten sposób. Wyglądem przypominają zadrapania na zakurzonych pojazdach. Jednakże kurzenie pojazdu jest nieco monotonne, ale nie przejmuj się tym - bardzo trudno zrobić to w sposób bardziej interesujący i przyjemny dla oka. Pozdrawiam, Marcin
-
Ahoj, Welcome Your paint work is nice - (the tone of wehrmaht olive is superb - did You use single paint for it?) the colours are mildly faded. All the vertical fading lines are well made, however did You think about making them a little bit thinner? Your scratches along the turret are very realistic, and very fine - You made them with brush? I like also the scratches at the shield, that were made during vertical movement of the gun - this is nice detail, rarely find in other builds. You have covered the gun ball in the main hull and painted it yelow, why not to add some minia covered shields at the turret or other smaller details? It would bring even more life to it. Ciao Twoje malowanie jest fajne i miłe w odbiorze (podoba mi kolor bazowy pojazdu - użyłeś pojedynczego koloru w tym celu?) a kolory są fajnie stłumione i wyblakłe. Te pionowe wyblakłe linie są fajnie zrobione, ale czy myślałeś może aby zrobić je nieco cieńsze? Zadrapania na wieży są bardzo realistyczne i drobne w wykonaniu - zrobiłeś je pędzelkiem? Podoba mi się także sposób w jaki zrobiłeś zadrapania na osłonie działa - ukazuje ruch w pionowej płaszczyźnie tej osłony - to bardzo fajny detal malarski, rzadko spotykany w innych pracach. Zasłoniłeś port na karabin w kadłubie i pomalowałeś do kolorem bazowym, dlaczegóż by nie pomalować osłony lub innych detali na wieżyczce kolorem minii? Ożywiło by to nieco model. Pozdrawiam
-
Bardzo dziękuję za gratulacje. Jeśli się z czymś wyrobię to na pewno zamieszczę. Miłym akcentem tych konkursów jest to, że nie mają ograniczenia do przyznania tylko trzech krążków, więc nie traktujmy tego jako konkurencji No i najfajniejsze jest to że zawsze napiszą coś o Twoim modelu ;)
-
Sporo pracy, ładnie wyglądają te dodatki. No i zdjęcia coraz lepsze, trzymam kciuki za udane dalsze etapy
-
Flakpanzer IV/3cm MK103/38 "Kugelblitz" - CMK/Reve
mnowogro odpowiedział Panzer4 → na temat → [M]Warsztat
Stuknij go trochę na tej minii. Chociaż po zastanowieniu - obstukał się ok. Ładnie wyszły Ci rozjaśnienia na miniowym pancerzu. -
Cześć, fajnie że wkleiłeś podkadrowane fotki - widać na nich nieco więcej Choć pokombinuj i unikaj sytuacji, w których na powierzchniach paneli odbija się światło - na niektórych nie widać zbyt wiele... Też miałem do czynienia z tym modelkiem, więc nie dziwię się czemu wymieniłeś lufę na aluminiową - u mnie były koszmarne przesunięcia form na hamulcu. Ładnie podmalowałeś nity na górnej nadbudówce, dorabiałeś je, czy też to te fabryczne? Podobają się też plamy kamuflażu, kilka rdzawych zacieków i ładnie wyślizgane zęby gąsienic. Z rzeczy które nie wyszły tak fajnie to gąsienice - widać momenty łączenia odcinków, pofalowały Ci się nienaturalnie zamiast zwisów. Wiem że te gąsienice są trudne w obróbce, ale przy większej dawce cierpliwości powinno się dać je ułożyć bardziej naturalnie. Niestety też z jednej strony wypadły z zębów koła napędowego, ale może taka załoga szalona ;) Tłumik nieźle rdzawy - to chyba już jego druga wojna ;) Ładnie Ci wyszło błoto. Oraz ładnie spasowałeś nadbudówkę - a czasem jest to trudne. Chłopakom też nieco się sfalowała antena, ale jakbym jeździł takim pojazdem to też bym na niej pranie wieszał ;) pozdrawiam
