Skocz do zawartości

Roland_Sebastian

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    985
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Roland_Sebastian

  1. Pamięć to ty masz jednak strasznie krótką o 15:46 napisałeś: Także, pokaż mi gdzie uważam się za autorytet w kwestii merytoryki, bo o tym tu piszemy.
  2. Ja tam czekam na te przykłady mojego autorytarnego zachowania.
  3. Zdarzyło mi się znaleźć coś interesującego w warsztatach innych modelarzy.
  4. Nie wydziwiam, przerysowuję a to jest środek stylistyczny, widać nie załapałeś:) Chodziło mi o to że ty po prostu nie reprezentujesz sobą niczego modelarskiego na tym forum w związku z tym jesteś dla mnie człowiek krzak. To co napiszesz w kontekście merytoryki jest dla mnie nic nie warte jeśli nie jest podparte dowodami. W którym miejscu stawiam się jako autorytet jeśli chodzi o wiedzę historyczną, merytorykę? Skoro tak wyraźnie daję to do zrozumienia to podaj mi proszę gdzie doradzałem komuś lub narzucałem swoje zdanie w tym temacie? Znajdź chociaż jeden, no może dwie takie sytuacje, skoro mam takie parcie na sławę! Ludzie gadają różne rzeczy. Najczęściej bo im się tak wydaje. W takim przypadku moje wydaje mi się jest ważniejsze niż Twoje.
  5. Jeśli mogę to staram się odwzorować jak najbardziej się da budowany obiekt, ale nie spędzam też tygodni przekopując się przez materiały źródłowe. Jeśli czegoś nie znajdę w 1 czy 2 monografiach to nie wyrywam sobie z tego powodu włosów z głowy. Nie mam też problemu z wykonaniem poprawek na budowanym modelu jeśli coś po drodze wypłynie o ile bilans strat i zysków jest korzystny. Według mnie zawsze jest sens przytaczać informacje. Nawet jeśli autor nie jest zainteresowany wprowadzaniem poprawek to mogą z tego skorzystać inni modelarze budujący model tego samego samolotu, którzy zajrzą do warsztatu.
  6. Moje niedopatrzenie. Malowanie to była pierwsza rzecz, którą wybrałem, ponieważ nie wszystkie maszyny miały montowane belki(?) pod bomby. Niestety udało mi się znaleźć tylko 1 zdjęcie budowanej maszyny:
  7. Nie można było tak od razu? Siłą rzeczy w tej 110 zostanie jak jest, w kolejnej będzie RLM 66 po całości. Gdybym jakimś Twoim warsztacie (a żadnego niestety nie widzę na forum) napisał, że źle pomalowałeś wnętrze samolotu bo powinno być różowofioletowe nie podpierając to niczym to od razu rzuciłbyś się z pędzlem poprawiać to? Pewnie nie. Bo dla Ciebie nie jestem potwierdzonym źródłem informacji. Tak samo ty czy kolega Marek dla mnie. Jak to pięknie ujął Gonzo nie macie u mnie wyrobionego żadnego autorytetu (jak wielu innych forumowiczów*). Dlatego nie zamierzam wierzyć na pałę w różne rewelacje i brać czyjegoś zdania za pewnik tylko dlatego, że tak ktoś napisał. Sytuacja się zmieniła gdy zamiast się ukorzyć zaczepką odpowiedziałem na zaczepkę. Pojawił się wpis z tekstem rozkazów, za co dziękuję, to jest kwit na którym mogę oprzeć malowanie kolejnego Bf-110. Ja przynajmniej pokazuję swoje prace na forum. *jest kilku forumowiczów, których darzę sporym autorytetem z którymi konsultuję czasem pewne zagadnienia. Jednak te osoby zapracowały sobie na takie miano aktywnością na forum. Mimo wszystko naiwnością byłoby wierzyć we wszystkie podawane informacji bez próby znalezienia drugiego, potwierdzającego, źródła. W dzisiejszym świecie fake newsów marnie kończy ktoś co wszystko co zobaczył i usłyszał od razu, bez krytyki, bierze za pewnik .
  8. Oczywiście, typowe, ile masz lat? Jak nie spodobała Ci się moja odpowiedź to zrobiłeś przypierdolkę do nitowania. Gdzie są te wężyki? Jak chciałbym, żebyś potwierdził swoje rewelacje to zabierasz zabawki i się zwijasz obrażony. Dzięki za pomoc, ale nie zamierzam wierzyć na słowo harcerza.
  9. Konkrety proszę, kwity, jakieś zdjęcia. Tak gadać to sobie możemy. Poza tym serio nie kleją mi się Twoje rewelacje. Wczesny Bf-110 E z fotelem jak w wersji G, malowany w całości RLM 66, opowieści rodem z krainy mchu i paproci. Nie uwierzę dopóki nie zobaczę na zdjęciach. Jak mi się będzie chciało to poprawię i jeśli znajdę te wężyki.
  10. Wszystko zależy od tego jak głębokie są to ubytki - w tym przypadku dość płytkie, jedna niezbyt gruba warstwa wystarczyła z naddatkiem. Surfacer działa tak samo jak szpachlówka i ta też potrafi się skurczyć po jakimś czasie jeśli jest jej zbyt dużo nałożone. Rada na to to nakładać surfecer warstwami gdy poprzednia jest już sucha. Drugą przyczyną takich efektów ubocznych może być pusta przestrzeń pod spodem i duża ilość rozpuszczalnika w malowanej farbie który rozmiękcza surfacer i powoduje jego zapadanie się. Przy głębszych szczelinach czy wręcz dziurach korzystam z kleju CA. :)
  11. No właśnie nie do końca przemawia do mnie ta opcja. Być może nie zwróciłeś na to uwagi, ale przytaczane przez Ciebie instrukcje nalezą do zestawów wydawanych w różnym czasie. Zakładam, że w międzyczasie pojawiły się informacje, które sprawiły, że Eduard zdecydował się na taki sposób malowania wnętrza a nie inny. PS Poza tym wypłynęły już na forum zdjęcia bombowców Luftwaffe malowanych częściowo RML 66, częściowo RLM 02. Czemu nie zakładać, że w przypadku Bf-110 tak nie było?
  12. Wybacz, dla mnie surfacer jest tylko jeden. Mr.Surfacer od Mr.Hobby. Aktualnie mam dwa 1200 i drugi, najprawdopodobniej taki sam, który gdy się kończył przelałem do mniejszego słoiczka, przez ten czas mocno zgęstniał i nakładam go teraz pędzlem jak szpachlówkę. Po 24 - 48 godzinach ma nominalną twardość i można w nim rzeźbić.
  13. Zabrałem się za dziurkowanie... W związku z tym zaszpachlowałem fabryczne nity, które były moim zdaniem zbyt rzadko rozmieszczone i gryzłyby się z tymi dorobionymi. Nity wypełniłem gęstym surfacerem i zeszlifowałem na mokro na gkładko. Plus jest taki, że jak surfacer dobrze zwiąże to jego twardość podobna do twardości polistyrenu użytego przez Edka, nie mam więc problemu z powtarzalnością nitów gdy trafiam w miejsce zaszpachlowane. Przymiarka kadłuba i gondol silnika do kadłuba: Wszystko pasuje, jedynie przy wklejaniu gondol trzeba będzie zachować nieco więcej uwagi.
  14. @socjo1już mi się nie raz dostało za te fotele, a ja po prostu nie zwróciłem na to uwagi do momentu, w którym było za późno na poprawki... Odchudzanie tego typu części to praktyka u mnie często stosowana.
  15. A nie zachodzi tu takie samo zjawisko jak w przypadku tego co opisuje AH na swoim blogu w kontekście malowania liter kodowych na Hurricanach z 309. dywizjonu? Według ich interpretacji kolor zależał od grubości farby i tego co było pod spodem. Link do artykułu: https://armahobbynews.pl/blog/2023/05/16/hurricane-mk-iic-zagadka-koloru-liter-dywizjonu-309/
  16. Dlatego tym razem postanowiłem kupić i od razu zacząć
  17. Cześć! Już pod koniec budowy Sea Hurricane zacząłem nieco dłubać przy kolejnym modelu. Tym razem wybrałem wznowiony ostatnio przez Eduarda zestaw z Bf-110E, który ma bardzo dobre opinie co do składności. Póki co mogę to potwierdzić, nie napotkałem na żadne problemy. Standardowo zacząłem od wnętrza. Nie znalazłem kwitów na malowanie wnętrza, więc pomalowałem je tak jak sugeruje Eduard w instrukcji. Tak jak w przypadku Hurricana i tym razem postanowiłem nakręcić videorelację z budowy tego modelu: Kilka zdjęć:
  18. A ja bym bardzo prosił o założenie nowego wątku w dziale "Plac Zabaw" pod tytułem "Zdzierstwo Arma Hobby nie zna granic" lub podobnym i tam toczenia tej dyskusji, a nie w temacie dotyczącym nowości.
  19. Zaczynam dochodzić do wniosku że Luljan został sowicie opłacony przez Armę, żeby robić szum w tym wątku. W końcu nie ważne co, ważne żeby mówili i było głośno.
  20. Żeby nie było mam sporo modeli Edka i to są bardzo dobre modele. Irytuje mnie tylko to co napisałem wcześniej. Oni tak naprawdę mają 3 serie modeli: Weekend, ProfiPack i fullwypas za mnóstwo hajsu z brassinami i innym szpejem. Każdy wybiera to na co ma ochotę, ale nie każdy lubi rzeźbić w plastiku, żeby wpasować żywice itp. stąd takie a nie inne moje zdanie na ten temat. Kwestia kół w AH - jest to duża wpadka i trochę szkoda, że tak wyszło. W swoim Mustangu od razu podmieniłem na żywice od Edka. Ale tak jak napisał Luljan koła to chyba najsłabszy element wszystkich zestawów, których maszyny mają jakiś rodzaj bieżnika. Wtedy zawsze jest z tym kupa roboty.
  21. Jedna rzecz mnie wkurza w Edku - mogliby zrobić dużo lepsze części plastikowe ale zostawiają sobie miejsce na dodatki. Przykłady? Spitfire w 1:72 i 1:48 - maska silnika jest odlana w postaci 2 elementów. Po sklejeniu trzeba szpachlować połączenie i odtwarzać nitowanie. Ale! Dla leniwych jest opcja B - żywiczny zamiennik. Mam też Mustanga D/K w zestawie Very Long Range: Tales of Ivojima i na pierwszy rzut oka jest to bardzo dobry model. Jednak dokładna inspekcja części pokazuje, ze część rzeczy da się zrobić lepiej, dokładniej. Co pokazała AH w swoim mniejszym koniku. Eduard po prostu zostawia sobie furtkę, żeby mieć możliwość sprzedaży dodatków do wydawanych modeli. To trochę tak jak z kupnem samochodu w salonie. Dostajesz podstawową wersję, a jak chcesz coś więcej to musisz płacić za dodatkowe opcje.
  22. Z tego co pamiętam to była wtedy mowa o 1:72. Takie info było podawane w listopadowym newsletterze:
  23. Masz rację, sam doszedłem do wniosku, że są za ciemne i przestały mi się podobać.
  24. @barszczospecjalnie dla Ciebie zdjęcia na jasnym tle i mam nadzieję, że odpowiednio rozjaśnione:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.