Skocz do zawartości

Roland_Sebastian

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    985
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Roland_Sebastian

  1. Cześć, jeśli jesteś z Wrocławia lub okolic serdecznie zapraszam na spotkanie grupy okolicznych modelarzy, które odbędzie się 18 września o godzinie 19:00 w pubie "Pod Latarniami" przy ul. Ruskiej 4. Na obecną chwilę ma być na 7 osób, także jeśli ktoś z was planuje dołączyć prosiłbym o informację, żebyśmy mogli zarezerwować odpowiednio duży stolik. Coś o nas: tworzymy grupę kilku modelarzy i staramy się raz w miesiącu spotkać i pogadać na różne tematy modelarskie i nie tylko. Czasem ktoś przyniesie coś do obejrzenia i pomacania. :) Poza tym mamy również założoną grupę na Whattsapp gdzie również toczymy dyskusje na wszelakie tematy.
  2. Pierwsze moje skojarzenie było takie, że przebija tam zinc chromate.
  3. Będą narzekać że za dostawę trzeba zapłacić.
  4. Nie robi to wrażenia, ponieważ każdy spodziewał się, że ten model, będzie lepszy od swoich poprzedników. Z każdą premierą Arma Hobby przewyższała nasze oczekiwania, stąd tym razem u niektórych pojawiło się rozczarowanie. Moim zdaniem jest ono niesłuszne. Model Airacobry jest bardzo dobry i w niczym nie ustępuje modelom innych producentów. Co do nowej narzędziowni, jeśli przy pierwszym projekcie osiągnęli taki rezultat, to nie obawiam się o efekty przy kolejnych. Pamiętajcie, że Arma Hobby przy współpracy z poprzednią narzędziownią testowała różne rozwiązania stopniowo na formach do co najmniej kilku modeli. Przyjrzałem się zawartości nowej Aircobry i swoje przemyślenia zawarłem w recenzji na blogu. Chętnych zapraszam do lektury: https://zap-modelarstworedukcyjne.blogspot.com/2024/08/p-39n-airacobra-148-arma-hobby-przeglad.html Poza tym na moim kanale można zobaczyć inbox tego zestawu: https://youtu.be/BDrKhVAy91I
  5. W skrócie - duże rozcieńczenie, niskie ciśnienie. Popróbuj na kawałku plastiku różne rozcieńczenia, aż osiągniesz optimum.
  6. Można zawsze skleić model samolotu, który był pilotowany przez kogoś innej narodowości walczącego w barwach ZSRR. AH wydała Jaka z malowaniami "Normandie-Niemen", jest tam też malowanie Jugosłowiańskie.
  7. Uznajmy to za rodzaj happeningu.
  8. Czas uzupełnić wpisy, bo dużo się działo jeśli chodzi o Jaki. Ci, którzy śledzą nasze poczynania na fejsie wiedzą, że wpadliśmy na szalony pomysł wymiany modelami w trakcie budowy. Zamknięty kadłub swojego Jaka wysłałem do Roberta, a on przysłał mi swój samolot. Umówiliśmy się, że pomalujemy sobie nawzajem modele. W związku z tym jakiś czas temu dostałem paczkę od Roberta: Chociaż początkowo planowaliśmy pomalować modele farbami Hataki ostatecznie zdecydowaliśmy się na Gunze i Tamiye. W naszym odczuciu lakiery Hataki nieco rozmijają się z naszym wyobrażeniem kolorów kamuflażu na tych samolotach. Kilka zdjęć z malowania: Jak widać na zdjęciach, próbowałem nowego podejścia do malowania modelu co było totalnym niewypałem :D. Tzn wszystkie efekty które zrobiłem na podkładzie ostatecznie zniknęły przykryte farbą. Ostatecznie kamuflaż prezentuje się tak: Ponieważ w między czasie dotarł do mnie z powrotem od Roberta mój Jak zmalowany i z położonymi kalkami wrzucam fotkę obu modeli:
  9. Cześć, chciałbym zrobić MiGa-21 w polskim malowaniu. Temat leży zupełnie poza moim dotychczasowym kręgiem zainteresowań, więc jestem kompletnie zielony, w związku z tym proszę o pomoc. Wybór padł na zestaw Eduarda, nr 70141, MiG-21 MF, malowanie jedno z proponowanych przez producenta: Dwa pytania: 1. Na ile prawilne jest to malowanie? 2. Chciałbym go trochę poobwieszać, jakie kombinacje uzbrojenia/zbiorników paliwa przenosiły te samoloty w czasie służby? Z góry dziękuję za pomoc:).
  10. Wolny weekend sprawił, że znowu udało mi się nieco posiedzieć przy Jaku. Kadłub jest gotowy do malowania. Spasowanie - bez zarzutu, jednak musiałem się uporać z kilkoma jamkami skurczowymi. Na szczęście nic wymagającego, wystarczył surfacer i szlifowanie kolejnego dnia. Postanowiłem wzbogacić wygląd modelu o rurkę pitota wykonaną z dwóch kawałków igieł iniekcyjnych. Poza tym rozwierciłem lufy uzbrojenia i wylot powietrza, (odmę?) z boku kadłuba.
  11. Np. przepolerować powierzchnię na której ma być kalka, tak, żeby była bardziej gładka.
  12. Solidne nazywasz modele, które żeby dorównywały obecnym standardom potrzebują wpakowania w nie drugie tyle ile kosztuje zestaw w dodatki oferowane przez Eduarda? Już nie raz wypraski były tak projektowane (chociażby spitfire z maską podzieloną na pół), żeby nakłonić konsumenta do kupna żywicznych dodatków.
  13. Już tego od dawna nie robią. Zapowiedź airacobry była na 3 tygodnie przed premierą, tak samo wszystkie Hurricany są zapowiadane na miesiąc przed wydaniem. Zrozumieli swój błąd w momencie gdy zaczęły im się nawarstwiać problemy w narzędziowni. Cóż, patriotyzm statystycznego polaka kończy się tam gdzie zaczyna się płacenie.
  14. Uwielbia, po prostu uwielbiam czytać jak to wróżony jest rychły upadek Arma Hobby. I to już chyba od 2 albo 3 lat. Najpierw gdy zrezygnowali z blaszek, potem gdy podnieśli ceny i gdy weszli w skalę 1/48 z hurricanem. Z każdym nowym wydanym modelem podnosi się głos, że ta firma stoi na krawędzi. I co? I wydają kolejny i kolejny model, a ludzie je kupują i budują co widać na forach i facebooku. Co więcej, coraz więcej modelarzy zza oceanu czy innych "egzotycznych" krajów kojarzy markę Arma Hobby co raczej świadczy o tym, że się rozwijają, a nie zbliżają do bankructwa. Trzeba przyznać rację, spartaczyli sprawę z opóźnieniem konika, ale nie sądzę, żeby był to gwóźdź do ich trumny. Pewnie obniży to sprzedaż, ale nie na tyle, żeby stracili na tym projekcie. Co innego gdyby to był kuc w 1/48 tu może byłoby ryzyko inwestycyjne. Przypomnę tylko tym, którzy nie robią 1/72, że wielu modelarzy w tej skali buduje całe kolekcje, kupuje po kilka - kilkanaście pudełek. Podejrzewam, że nawet z czystej ciekawości, co tam jest w środku wielu kupi Mustanga od Army mając już Edkowy zestaw. Tylko, że nie piszę tu o polskim rynku.
  15. Czołem modelarze! Ci, którzy śledzą mnie i/lub @Bercikwiedzą, że wyszliśmy z inicjatywą grupowej budowy Jaków z Army. Postępy z prac postanowiliśmy relacjonować też tutaj, poza tym jeśli ktoś ma ochotę to zapraszamy do dołączenia w tym wątku Jeśli chodzi o stan prac to wnętrze jest niemal gotowe do zamknięcia. Dzięki uprzejmości Marcina Ciepierskiego, tak jak w przypadku Wildcata, stałem się szczęśliwym posiadaczem wydruków 3D do tego modelu - w kabinie są to pasy pilota oraz siedzisko. Wnętrze, poza wydrukami jest zrobione prosto z pudełka. Pomimo dostępnej blaszki tablicy zegarów zdecydowałem się nałożyć kalkomanię na plastikowy element - jak dla mnie jest bardziej przestrzenny i lepiej wygląda.
  16. Do sobotniej kawusi ostatnia część wideorelacji: https://youtu.be/UhJE5whNlLY?si=vJfeUuI0DqWLzabd
  17. Roland_Sebastian

    -

    Po wrzuceniu fotki na serwer modelworka mozna podlinkować je na inne forum. Bardzo ładna 110, o czym zresztą już pisałem.
  18. Ogranicz użycie lakieru do minimum, lub nawet zera. Lakier niweluje wszystkie drobne różnice faktury i połysku powłoki lakierniczej, które powstają przy malowaniu, żeby uniknąć tego efektu spłaszczenia praktycznie nie nakładam lakieru. Stosuję go jedynie miejscowo na kalkomanie w celu zabezpieczenia. Mi również, ale coś jest w tej karykaturalnej, beczkowatej sylwetce, że postanowiłem zbudować już drugi taki, a w planach mam jeszcze przynajmniej jeden. Bardzo ciężko, przynajmniej mi, pokazać te detale na zdjęciach. Tutaj widać niestety ułomność fotogragfii i operatora aparatu na żywo efekt jest dość dobrze zauważalny. Po odkryciu takiego produktu jak nity wypukłe, zamierzam konsekwentnie stosować je zwłaszcza na tych maszynach, które były nitowane w ten sposób. W przypadku nitów z płaską główką w dalszym ciągu przemawia do mnie dziurkowanie, aczkolwiek nie jest to 100% przekonanie do tej metody. Czuję się jak uczeń, który został pochwalony przez dyrektora szkoły. Nie za bardzo wiem tylko jak odbierać tą współczesność. Kilka słów o maszynie: Jest to F4F-4 Wildcat 03511/29-GF-1, z VGF-29 operujący z USS Santee pilotowany przez Lt. Cmdr. Johna T. Blackbourna. Charakterystyczne żółte obwódki wokół gwiazd to oznaczenia szybkiej identyfikacji namalowane na czas operacji Torch, żeby herbatniki z jankesami się za szybko nie wystrzelali. Niestety życie samolotu dowódcy VGF-29 było krótkie - pilot zgubił się podczas powrotu z misji i z powodu braku paliwa wodował na północ od Safi, został wyłowiony po 63 godzinach przez USS Rodman. Dziękuję wszystkim za tak pozytywny odbiór modelu.
  19. Czołem modelarze, poniżej najnowszy ukończony model. Dobrze znany F4F-4 Wildcat od Arma Hobby. Bardzo miło wspominam budowę, nie doświadczyłem większych niespodzianek poza tymi, które sobie sam zgotowałem. Od siebie dodałem pozytywne nity od HGW, niestety efekt słabo widoczny na zdjęciach, trzeba się bardziej przyjrzeć, na żywo widoczne dużo lepiej. Poza tym zdecydowałem się zminimalizować ilość kalkomanii dlatego oznaczenia namalowałem od masek. Podmieniłem też odlane wraz ze skrzydłami i kadłubem światła pozycyjne i do lotu w formacji na zrobione z kawałka przezroczystej ramki. Całość wzbogacona o elementy drukowane 3D, które otrzymałem od Marcina Ciepierskiego (elementy silnika, kokpitu, bomby i zaczepy bombowe). W tej chwili pracuję nad zmontowaniem filmu z budowy, na pewno wrzucę info jak już będzie dostępny. Ogólny rzut oka na to jakie to maleństwo. Spód: Rzut oka na powierzchnię skrzydła z widocznymi nitami: Kabina + silnik: Oraz pozostałe zdjęcia:
  20. Korzystam z gąbek ściernych 3M Ultrafine P1000. Jak już piszemy o nitach to każdy ma swój sposób i inne podejście do efektu końcowego. Zależy co chcesz osiągnąć. Mi osobiście wystające "wulkany" się nie podobają, więc szlifuję na gładko, tak, żeby zostały same otworki. Ostatnio skorzystałem z "pozytywnych" nitów od HGW i dla mnie to jest najlepsze wyjście w przypadku konstrukcji z wypukłymi nitami. Jeśli po szlifowaniu dziurki są zapchane pyłem to, tak jak pisałem, poprawiam igłą lub delikatnie nitowadłem. Potrzeba trochę uwagi, żeby narzędzie wpasowało się we wcześniej zrobione nity, w innym wypadku można narobić sobie więcej szkody niż pożytku. Do tego często w takie nity wpuszczam czarny wash po podkładzie, a przed malowaniem żeby były lepiej widoczne.
  21. Czasem poprawiam delikatnie nitowadem lub igłą.
  22. Dzięki, już zmalowane. Przy okazji wykorzystałem kalki na bomby dorzucone do armowego mustanga
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.