Skocz do zawartości

Roland_Sebastian

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    985
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Roland_Sebastian

  1. Trochę szkoda, że nie dodali pasów pilota.
  2. Na fb Edek pochwalił się swoja drukarnią:
  3. Jeśli chodzi o modele to nie przyglądałem się im jakoś bardzo, ale od kiedy mam włączony oczyszczacz powietrza przed i podczas malowania to mniej paprochów przykleja się do świeżej farby. Wydaje mi się, że kurzu też jest mniej.:)
  4. To by było coś wspaniałego.
  5. Wrzucę tutaj link do warsztatu FM-2 i opisu malowania kamuflazu, między innymi z GSB https://zap-modelarstworedukcyjne.blogspot.com/2022/02/fm-2-wildcat-172-arma-hobby-warsztat.html Co nieco też pokazywałem w wątku z budowy F6F
  6. Też na to zwróciłem uwagę
  7. Dziękuję. Arma Hobby, IBG, wygląda na to, że stałem się narzędziem w rękach wielkich tego świata.
  8. Po tych dwóch Łosiach odechciało mi się nitowania na jakiś czas. Mimo wszystko ciągnie mnie do takiej waloryzacji i zbieram siły przed nitowaniem Karasia. Okopcenia są, tylko na tyle delikatne, że zlewają się z kamuflażem. Musiał zniknąć podczas sesji
  9. To Answer robi wypraski na Ukrainie. Jeśli dobrze zrozumiałem to AH współpracuje z polska firmą i to znajdującą się gdzieś pod Warszawą.
  10. Wydaje mi się, że jest sporo rzeczy, które warto byłoby wydać, ale z tego co mi się wydaje w AH dochodzą do ściany jeśli chodzi o moce przerobowe.:( Dla tych co się spóźnili na zamówienie cactusa, to preorder przedłożony do 12 grudnia.
  11. Tak, Rumuni gubili albo demontowali te owiewki, co widać na zdjęciach maszyn. Poniżej fotka tego konkretnego samolotu. który starałem się odwzorować: Rury wydechowe zaciemnię, jakoś wyleciało mi to z głowy ;). Co do oszklenia to prześladował mnie chyba pech podczas budowy, ze 3 razy nos odkleił się podczas dalszych prac w związku z czym został ślad w miejscu łączenia, który zauważyłeś. Postaram się coś z tym zrobić, aczkolwiek trochę boję się, że mogę jeszcze bardziej to uwidocznić. Ogólnie niby dwa te same zestawy kleiłem, a spasowanie miejscami było zupełnie inne...
  12. Łoś został ukończony, odnośnik do galerii poniżej:
  13. Zbliża się koniec roku, więc pora zamknąć niektóre projekty. Kto z was pamięta że budowałem ten model od IBG? Zlitowałem się nad Łosiem i dokleiłem kilka ostatnich elementów i zrobiłem zdjęcia. Tym razem, zgodnie z uwagami z ostatniej galerii, wrzucam nieco ciaśniejsze kadry. Na koniec zdjęcie rodzinne: Warsztat jest dostępny pod poniższym linkiem: Oraz na blogu: https://zap-modelarstworedukcyjne.blogspot.com/2022/12/pzl-37b-ibg-172-warsztat-podwojny-czesc.html
  14. W sklepie AH jest już oficjalna zapowiedź na styczeń 2023.
  15. Tak jak inne zestawy Expert, które mają blaszki. Jasne to było w momencie przejścia na nowy format z drukami 3D. To też jest w miarę logiczne. Mustang przejął pałeczkę. Pewnie Hayate też się doczeka nowego pudełka w niedługim czasie, bo został tylko Model Kit.
  16. A potem nie było afery z Orlikiem i brakiem licencji na model? Wracając do nowości od Arma Hobby przyjrzałem się nowemu Sea Hurricane. Recenzja znajduje się na blogu. Sprawdziłem też czy żywica pasuje do części plastikowej.
  17. Ja odkręciłem od aerografu końcówkę z tym wyjściem PS i zamontowałem tam normalną szybkozłączkę.
  18. Towar ma datę, ale data to średnio 3 lata. Zaś rotacja, do której mamy dążyć to 90-180 dni. Zatowarowanie magazynu na dłużej to trochę jak kupno obligacji, przy czym w tym przypadku nie wiesz ile % wyjdzie na koniec. Rzeczywiście to był świetny pomysł, zwłaszcza gdy w zestawie kalkomanie były zdublowane. Szkoda że w AH z tego zrezygnowała, liczę na to, że wrócą do tego pomysłu. Chociaż np. IBG też nie prowadzi sprzedaży overtrees, a w przypadku Eduarda kompletnie się to nie opłaca. Co do reszty, nie znam się to się nie wypowiadam.:)
  19. Na początek małe sprostowanie, źle spojrzałem. Poza Iskrą zostały jeszcze Hurasie i jeden zestawa z wildcatem w przecenie 50%. Pamiętaj, że to nie jest tak, że producent natłucze tych wyprasek i koniec. Potrzebne są pudełka, instrukcje, kalkomanie i maski oszklenia. Wszystko to trzeba zamówić u podwykonawcy. Po pierwsze to jest zamrożony pieniądz, a w przypadku początkowo niewielkiej sprzedaży wręcz strata. Po drugie to wszystko zajmuje przestrzeń, magazynową, która nie jest z gumy. Rok temu Iskry też były na mega przecenie, z tego co pamiętam zestawy podwójne. To na prawdę źle świadczy o tym jak sprzedaje się model tego samolotu. Tak samo jak ty o wyczerpanych nakładach modeli mógłbym powiedzieć o nakładach książek i innych publikacji, albo modeli kartonowych, w których kiedyś dużo siedziałem. Jest sporo takich, które się wyprzedały, są niemal białymi krukami, wydawnictwa istnieją i nic nie robią z tym żeby zrobić dodruk. Parafrazując Twoje słowa przecież co to za filozofia dodrukować kolejne egzemplarze książki i sprzedawać póki jest koniunktura? Widać jednak się to nie opłaca. W przypadku druku offsetowego dlatego, że pierwsze często kilkaset egzemplarzy idzie do kosza. Nie wiem jak wygląda technologia wtryskowa, jaki jest % odpadów, czy nie jest tak, że jest jakieś minimum wyprasek od którego opłaca się produkcja, jak w przypadku książek, gdzie im większy jednorazowy nakład tym taniej wychodzi pojedyncza książka. Tu musiałby się wypowiedzieć technolog produkcji. Trzeba pamiętać, że to wszystko to jest złożony proces, w którym istnieje wiele zmiennych. Nie jest sztuką wyprodukować mnóstwo pudełek modelu i zapchać nimi magazyn na kilka lat. Tylko, że z punktu widzenia ekonomii jest to bardzo głupi pomysł. Pracuję w aptece, to jest poniekąd placówka handlowa (chociaż my, farmaceuci, bardzo nie lubimy jak się aptekę porównuje do sklepu:)). Jednym z najważniejszych ze wskaźników monitorowanych przez kierownictwo to rotacja magazynu, bo towar, który leży na magazynie traci na wartości. W tym biznesie, jak i niemal każdym opartym na produkcji i handlu najważniejsze jest dobrze oszacować ile produktu sprzedamy. Zarówno w przypadku gdy wyprodukujesz/kupisz za mało jak i za dużo jesteś na tym stratny.
  20. Wystarczy zajrzeć do tego samego sklepu AH, żeby zobaczyć, że Iskra jest wyprzedawana z 50% rabatem. Tak dobrze sprzedaje się model tego odrzutowca, że producent obniża cenę o połowę, żeby tylko pozbyć się go z półek. I co ciekawe, póki co jako jedyny nie wyprzedał się z pośród tych modeli, które zostały przecenione o 50%. To powinno dać do myślenia jakim zyskiem jest wydawanie modeli tylko na polski rynek. Tak dla porównania, Hayate, wydane w maju też jest wyprzedane (po 6 miesiącach od premiery). Poza tym na wyprzedane modele różnych producentów trzeba czasem czekać latami. Mimo, że formy leżą w magazynie. Np. ja na wznowienie Edkowego Spita IX w 72 trochę się naczekałem.
  21. Pochwalę się i ja swoim zakupem. Zamawiany w zeszły piątek PS-270 dzisiaj przyszedł. Całkowity koszt to 394zł.
  22. @MarCorpmęczy mnie ta dyskusja. Jak większość dyskusji na tym forum gdzie powstają dwa obozy. Wziąłeś do siebie akurat te słowa, które skierowałem do ogółu modelarzy. Tak zresztą wygląda większość debat, które ostatnio słyszę. Nie uznajemy tego, że druga strona ma swoje zdanie i ma prawo je mieć. Dyskusję uznajemy za zakończoną albo gdy zmusimy adwersarza do przyznania nam racji, albo gdy go zmęczymy na tyle, że da sobie spokój. Czy ja Cie atakowałem? Nie, zwróciłem uwagę na to, że jest między Tobą, a IBG pewne powiązanie, które wskazuje na zażyłą współpracę. Moim zdaniem, w tym przypadku wypowiadanie się w superlatywach na temat modelu IBG zestawione ze szczegółową analizą wpadek popełnionych przez AH jest przynajmniej niepoprawne politycznie. Takie jest moje zdanie, którego na obecną chwilę nie zmienię i mam do tego absolutne prawo. Co inni myślą na ten temat jest mi obojętne. BTW Na ostatnie 11 modeli lotniczych prezentowanych na koncie instragramowym IBG 9 jest Twojego autorstwa. Nie musiałeś wymyślać, wystarczy, że przemilczałeś. Zauważy to pewnie kilka osób, bo tyle będzie milimetr po milimetrze sprawdzać wypraski Dory. Ale to jest tylko moja subiektywna opinia. Nie mam w domu biblioteczki z planami, nie porównuje wyprasek do zdjęć czy schematów, więc nie udowodnię Ci, że coś pominąłeś w przypadku tego samolotu. Jak sam zauważyłeś, brakuje mi tej aptekarskiej precyzji. Nie mam z tym problemu. Nigdy nie ukrywałem, że lubię modele tego producenta. Zbudowałem sporo zestawów od AH (część kupiłem, część dostałem) bo wiem czego mogę się po nich spodziewać, między innymi dobrego spasowania i porządnych kalkomanii. Sklejam i recenzuję modele różnych producentów, tak sobie wymyśliłem jakiś czas temu. Jakoś to idzie i chociaż to AH jest pierwszą firmą, która zdecydowała się przekazywać mi bezpłatne egzemplarze do recenzji to mam apetyt na więcej. KFS też chyba od czegoś zaczynał. Czy od razu miał współprace z większością firm modelarskich? A to, ze robię im reklamę (na tym polega przekazywanie zestawów do recenzji, przy czym ciężko porównywać mój zasięg do tych osiąganych przez KFS, Andy’s Hobby Headquarters czy PLASMO) tylko mnie cieszy, według mnie są to modele godne polecenia. Więcej zestawów sprzedadzą to więcej nowych projektów zrealizują, do tego oni pracują na nasze PKB :). Powtórzę jeszcze raz, cieszy mnie rozwój każdej polskiej firmy czy to Arma Hobby, czy IBG dlatego zabieram głos w tej dyskusji. BTW IBG też robię reklamę, recenzując zestawy (Łosia, Karasia, czy PZL P.11a) i prowadząc warsztaty na fb (Łoś x2, teraz Karaś) także nie tylko Armą "Z aptekarską precyzją" stoi.
  23. To działa w dwie strony. Widać, że robisz bardzo dużo dla IBG, warto byłoby podejść tak samo do ich modeli. W Twoich wpisach tej bezstronności nie widać. Chciałbym zobaczyć tak skrupulatną analizę Dory i napisaną w tym samym tonie co w przypadku FM-2 i P-39. Bercik na to zwrócił uwagę. I tu się mylisz, nie szlifowałem owiewki, chyba że uznajesz zmatowienie ramek w celu lepszej przyczepności farby szlifowaniem w celu poprawy kształtu. Ulubione hasło ludzi, którym nie pasuje jak robię swoje modele. Wszystko bierzesz tak dosłownie? Otóż wytłumaczę Ci skąd pochodzi nazwa mojego profilu na FB. Nawiązuje do pracy, którą wykonuję zawodowo (farmaceuta) i łączy z moim hobby. Miało być błyskotliwie, jednak widzę, że nie wszyscy to łapią. Jeśli modyfikacjami nazywasz podstawowe zabiegi modelarskie, które powinien znać każdy modelarz czyli odpowiednie usunięcie miejsca po wlewie i śladu po łączeniu form to masz rację - modyfikowałem. O tym zresztą pisałem zaraz na początku premiery P-39 gdy ktoś pokazał pierwsze przymiarki oszklenia do kadłuba. Odsyłam do postu z 9 października: Na koniec jeszcze dwa słowa. Rozumiem, że skoro staram się pokazywać jak jest i bronić AH, z powodu według mnie niesłusznej nagonki na firmę to zostałem okrzyknięty fanbojem Army. Boli mnie to, jak to wygląda w naszym kraju. Od kiedy pamiętam tak jest, że polski modelarz coś wypatrzy. I drze szaty o nie wiadomo co. Zdrady na każdym kroku, a producent to na pewno zrobił to z premedytacją. Jak siedziałem w modelach kartonowych to było wieszanie psów za zły odcień kamuflażu czy za cienki papier na którym wydrukowano części, albo cenę wycinanki. Jak zająłem się plastikami to debaty na tematy takie jak ten powyższy. Wkur*** mnie to po prostu, bo AH robi bardzo dobre modele. Nie są one idealne, nikt takich nie robi. Nawet mityczna Tamiya, której kalkomanii szczerze nie cierpię za ich grubość i oporność względem płynów. W związku z tym reaguję, w mojej opinii w sposób obiektywny, i staram się być przeciwwagą dla tego całego hejtu, który wylewa się na Armę. Tak samo zachowałbym się, gdyby ten hejt był skierowany na inna firmę modelarską, chociażby IBG, a ja miałbym ich model pod ręką. Zresztą recenzowałem kilka zestawów od IBG, Eduarda, Special Hobby, myślę, że teksty są napisane w podobnym tonie co inne recenzje. Może jestem dziwny, ale nie podoba mi się, że żyję w kraju, w którym sukces sąsiada przysparza o ból dupy. Staram się z tym walczyć, chociaż jest to walka z góry skazana na przegraną.
  24. Prosze, ja tu nie widzę różnic, które miałyby znaczenie w skali 1:72. Przy czym doprecyzuję słowa @Luljan. Porównywanie modeli ze zdjęciem ma niewielką wartość w tym przypadku. Wie to każdy kto interesuje się chociaż trochę fotografią. Zdjęcie samolotu zrobione jest prawdopodobnie obiektywem o krótkiej ogniskowej (myślę, że może być to poniżej 50mm), wskazuje na to mało rozmyte tło i cały widoczny fragment samolotu jest w głębi ostrości. W związku z tym dochodzi do wystąpienia przekłamań perspektywy więc porównywanie np. odległości pomiędzy punktami może wprowadzać w błąd. W skrajnych przypadkach dochodzi do karykaturalnych przerysowań pomiędzy fragmentami o różnym oddaleniu od obiektywu, im mniejsza ogniskowa tym perspektywa bardziej ulega rozciągnięciu. Zdjęcie modelu zrobiłem obiektywem o ogniskowej 135mm, co z kolei nieco skraca perspektywę, chociaż na modelu ten efekt jest mniej zauważalny niż na rzeczywistym obiekcie (ze względu na rozmiary:) ). Do tego warto wspomnieć o dystorsji, która w przypadku modelu może być pominięta, a przy obiekcie wielkości kilku metrów już będzie zauważalna. Przykład dystorsji : I wpływ ogniskowej:
  25. Masz na myśli zeszlifowanie ram oszklenia żeby tak bardzo się nie odznaczały? Pomyślę nad tym, ale trochę obawiam się ingerencji na tym etapie. Jeszcze dorzucam film, który kręciłem po położeniu podkładu, warto zwrócić uwagę jak układa się światło na srebrnym podkładzie. Zwłaszcza na tych dwóch kadrach:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.