blezor
Użytkownicy-
Liczba zawartości
45 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez blezor
-
Witam! Troche dlubalem przy dioramce, robie sobie taka jedna z udzialem czolgu ktory dostalem od kolegi gdy przylecial do mnie w odwiedziny. Wiedzial ze sklajam ruskie czolgi, wiec mi kupil jednego ruska. Nie jest to teciak, ale tez super model. Wlasnie go posklejalem i koncze dioramke. Nie jest to cudo, poprostu ucze sie robic takie rozne sceny, bo zawsze mi sie takie podobaly w sklepach modelarskich. Zapraszam na ogladanie na forum dzial rozne, dioramy, warsztat, i tam jest moje "wszyscy z wozu". Seb, twoj teciak super zrobiony. Peter 1410, mam Hobby Bosa ten o ktorym piszesz. Skala 1:48, czeka w pudelku na swoja kolej. Super model. Jest kompletny, wiec bedzie zabawa. Czce go zrobic porozcinanego, tak podobnie jak jeden teciak stojacy w muzeum w Poznaniu. Juz mam na niego gablotke. Panzer, nawet nie wiesz jak zazdroszcze Tobie ze jezdziles tym wozem!!! Ja strasznie chce sie takim tez przejechac, ale nie moge nigdzie trafic na jezdzacego! Jak planowalem wieczor kawalerski to miala byc wlasnie jazda teciakiem w Warszawie u Panow ktorzy maja jednego na chodzie i tam mozna u nich sobie pojezdzic. Ale jak zwykle niestety cos mi nie wyszlo i nie pojezdzilem. Dobra wrocmy do T34. Dzis kolejny moj model. Malych jeszcze nie pokazuje bo ide od najwiekszych, wiec cierpliwosci. Dzis skala 1:25. Jest to papierowy model. Nawet nie wiedzialem ze cos takiego istnieje, az kiedys w ksiegarni na polce znalazlem wlasnie ksiazeczke "malego modelarza", a w nim T34 oczywiscie "Rudy", co by moglo byc innego. Powiem wam ze ciezko mi sie go sklejalo. Starsznie trudne jest sklejanie jakiegokolwiek modelu z papieru. Bylem raz na wystawie i tam byla masa papierowych modeli, no poprostu cuda!! Ten model nauczyl mnie szacunku do ludzi ktorzy tworza cos z papieru. Teraz juz wiem jak to jest stworzyc cos przestrzennego z plaskiego papieru. Tak jak pisalem jest to Rudy102. Taki czolg widzialem z balkonu jak bylem maly i mieszkalem na slasku w pieknym miescie Zory. Zawsze chodzilem sie bawic na niego w pancernych. Stal taki kolos na betonowym podium. Teraz juz go tam nie ma. Pozostaly tylko fotografie i wspomnienia, no i moj model na skopiowanym takim samym podium jak bylo w Zorach. Taka mala pamiatka z tamtych lat. Pozdrawiam wszystkich ludzi mieszkajacych w Zorach Zawsze jak otwieram oczy to naprzeciwko lozka na polce pierwsze co widze to wlasnie ten model.
-
Witam! Panzer, tez masz troche przewalone na punkcie T34? No i dobrze! Kazdy powinien miec na jakims punkcie w zyciu przewalone. Widzialem te Twoje teciaki, piekna sprawa!!! Zazdroszcze kilku. Seb, pokaz swoje modele, a te gazetki co pokazales tez musza byc ciekawe, nie widzialem ich nigdy. Tak jak pisalem, jest wiele publikacji o tym pojezdzie, bo temat praktycznie nieskonczony. Mozna czytac o tym jak ruscy nie mieli ujednoliconego malowania i podziwiac kazdy nastepny egzemplarz, czy ich wymysly i przerobki teciakow. Albo co hitlerowcy wyprawiali ze zdobycznymi maszynami, jakie oni mieli pomysly, tez temat rzeka. R_Mazzi, tetomaniakiem nie jestes , ale bedziesz,pozdrawiam . Dobra dzis pokaze nastepne tak jak pisalem w temacie moje T34. Pokazalbym wam moja najwieksza czesc tego czolgu, sa to gasienice, prawdziwe, az 15 ogniw, ale nie pokaze bo nie moge znalesc fotki z nimi, jak znajde kiedys to pokarze. Narazie to moje jedyne prawdziwe cos, prawdziwy kawalek tego pojazdu. Kiedys w dalekiej przyszlosci jak bede mial juz dom i kawalek ogrodu, to zrobie w nim taki maly pochylony cokol z betonu i na nim przyczepie kilka ogniw, cos takiego jak jest w kazdym teciaku. Piec zlaczonych ogniw, super widok kazdego dnia przez okno. Jak bedzie pochmurne niebo wystarczy spojrzec w dol na ogrod, a tam takie ogniwa i juz bede mial dobry poczatek dnia. Fajna historia byla z tymi ogniwami. Znalazlem je w necie, ktos z Krakowa je sprzedawal, moj brat akurat byl w tym miescie, wiec go poprosilem zeby je odebral i przywiozl do domu. Troche sie tylko przeliczyl bo pojechal po nie z reklamowka i plecakiem. Potrzebny byl samochod. Fajnie wygladalo auto zaladowane tymi ogniwami, jak darlo podwoziem po asfalcie. Jak nie patrzec troche wazyly. No a teraz leza w garazu i czekaja na swoje miejsce tak jak pisalem na malym cokole w ogrodzie. Dobra nastepny wielkosciowo czolg. Najwiekszy w mojej kolekcji to model w skali 1:16 firmy Torro. Kiedys byl to chyba WSNTrumpeter. Zawsze go chcialem miec, i sie stalo. Ale jak sie stalo. W zeszlym roku sie zenilem, i bylo to dokladnie w dniu moich urodzin. Na weselu pod wieczor moja zona wziela mikrofon w dlon i oznajmila gosciom ze mam dzis urodziny i wlanie mi chce wreczyc prezent. Goscie sie zebrali dookola, a ja dostalem duze pudlo. Jak tylko odslonilem papiery to z glosnikow zaczela leciec piosenka z "czterech pancernych". Ale bylo! Co moze dostac fan takiego czolgu w taki dzien?! Chyba nic lepszego!!! A zeby bylo jeszcze fajniej, to jeden wujek ze strony zony gral w jednym odcinku pancernych role w tle. Pamietacie zolnierza zatrzymujacego "Rudego" w Klocku i przed uciekajaca ludnoscia z miasta, no to wlasnie on. Tez dopadl mikrofon no i sie zaczely opowiesci z wojska, jak to sluzyl w czolgu. Bylo super. DJ puscil potem miksa z pancernych, piosenke tytulowa wykonywana przez grupe Krambambula no i goscie poszli w tance, bylo super!!!!! Model jest super wykonany, dobre detale, tylko jego drugi producent mylse ze zrobil zbyt slaba elektronike. Wiec znalazlem w necie Pana Dariusz z Tych, ktory mi wszystko w srodku przerobil. Teraz czolg jezdzi wszystkimi predkosciami, ma wiele nowych funkcji, i o niebo lepszy dzwiek silnika, zminy biegow, no poprostu wszystko super teraz wyglada. Jeszcze raz dziekuje panu Dariuszowi z tych za to ze podjal sie tej przerobki, i to za darmo, prawdziwy milosnik modeli RC. Dobra dosc pisania pokazuje mojego najwiekszego teciaka, a nastepnym razem reszte modeli. Pozdrawiam. Teraz ide sobie pojezdzic czolgiem.....
-
Witam wszystkich ponownie, i bardzo sie cisze ze was zainteresowaly moje tanki. Tak jak pisalem bede wszystkie pokazywal i o kazdym pare slow napisze. Najpierw odpowiem na pytanie Piotra D. czy mam jakies materialy na temat tego i innych. Mam i dzis je wam pokaze. Tomek14147, tak jak piszesz tych czolgow nigdy dosc!!! . Wszystkie sa z zestawow, jakich -napisze wkrotce. Tylko jeden w polowie jest dzielem moich rak. Dobra teraz jak to sie zaczelo? Zaczelo sie to wiadomo jakim filmem ogladanym w dziecinstwie, a teraz ogladanym kiedy sie tylko chce ...slyszycie ...deszcze niespokojne...ach ta gitara i ten glos!!! Serial wszechczasow! Pozniej znalazlem pewnego pana Marek Lazarz, ktory napisal super ksiazke o tym serialu, o wszystkim z pancernymi zwiazanym. Masa fotek, informacji gdzie sa miejsca gdzie krecono serial i cd z wywiadem z aktorami zrobionym niedawno, ale sie zminili!!! Polecam ksiazke. Teraz materialy z ktorych czerpie informacje o czolgu. Super sa dla mnie ksiazki pana Roberta Michulca Wszystko o T34, masa fotek wnetrza i zewnatrz. Wszystkie produkowane modele, duzo rysunkow technicznych elementow czolgu Kadluby, wieze.... Super ksiazki. zainteresowanych tym modelem polecam te pozycje. Posiadam tez ksiazke autorstwa pewnego fanatyka-fascynata T34 z Berlina, pisalem o nim wczesniej. Oraz kiedys sie natknalem w ksiegarni na taka pozycje o malowaniu i oznaczeniach czolgu, tez super publikacja. W srodku wzory malowania i oznaczania poszczegolnych egzemplazy, i opis gdzie sluzyly, walczyly, czy "polegly". Dla kogos kto robi wybrany model to jest to super pozycja. Album od zaprzyjaznionego modelarza z Berlina tez jest super, masa roznych wariantow T34 jakie sie ukazaly. Sa tam fotki z pol bitew, z garazy, czy muzeum gdzie poszczegolne przerobki stoja do dzis, nie wiedzialem ze az tyle tego zostalo zrobione i przerobione. Oraz masa szczegolowych rysunkow technicznych wszystkich wariantow T34 w skali 1:72. dla mnie super pomoc. Dobra koniec chwalenia sie. Bede pokazywal moje modele wraz z fotkami z tej ksiazki i rysunkami, mam nadzieje ze tym nie wywolam nowej wojny niemiecko-polskiej Udowodnie ze taki czy taki model istnial naprawde, i moze jeszcze gdzies tam sobie stoi. Moze ktos pozniej zalapie bakcyla i zacznie tak jak ja robic poszczegolne modele. Pozdrawiam
-
Witam. Moj ulubiony czolg to T34. zawsze jak gdzies jade i tam taki stoi to musze go poogladac. Jak jestem w modelarskim to moja zona ze mna szuka takich modeli jakich jeszcze nie mam, i to mnie cieszy. A jakie mam? No kilka juz jest w moim domu. Kupione jako gotowe, czy do sklejania, albo zdalnie sterowane. Nawiazalem kontakt z pewnym gosciem z berlina ktory tez ma fiola na punkcie T34 w 1:72 jak ja i jak cos sie nowego ukazuje to mi podsyla. Mam kilka ksiazek tylko o tym czolgu i wogole wszedzie jest. Pomalu staje sie to choroba . Jezeli sa inni fanatycy tego czolgu to zapraszam na bok . Dobra dosc pisania czas cos pokazac. Moze na poczatek ja i moje mazenie. Miec cos takiego w ogrodku. To bedzie spelnienie marzen, i wiem ze kiedys bedzie . No dobra a teraz jedziemy z czolgami.... na poczatek moje T34 z lotu ptaka. Narazie w skali 1:72 jest ich tyle. Nie jestem super zawodowym modelarzem, wiec nie sa to modele powalajacej z nog jakoscia. Chodzi mi o zrobienie wielkiej kolekcji tego czolgu w roznych wariantach. Wiec wanna standartowa, a gora kazda jaka kiedykolwiek istniala. Mam ksiazke z wieloma projektami, wariantami w sklali 1:72 i wedlug niej staram sie cos robic. Bede pokazywal kazdy czolg osobno i kilka slow o kazdym. Zycze milego ogladania.
-
A jak bys proponowal? To jest mala scena, bardzo mala scena. Zreszta teraz nie ma czasu na zmiane, teraz jest rozkaz: "wszyscy z wozu" i to szybko.
-
Takie cos sie pojawilo na mojej dioramie. Musze jeszcze popracowac nad balaganem wokolo, mase rzeczy wokolo trzeba porozkladac. Moze jakis plakat niemiecki na mur. Co o tym narazie myslicie.
-
Wiec prosze o przeniesienie tematu, a pojazd tu tez bedzie, wlasnie sie robi .
-
Witam! To moj debiut na forum. Ciekawe rzeczy tu pokazujecie. Tez sobie troche dlubie i sklejam w wolnych chwilach. Kiedys interesowala mnie wylacznie skala 1:87 i makiety kolejowe. Makieta zostala w domu, a ja teraz sklejam w 1:72 i 1:35. Moja pasja to czolg T34, ale moje modele pokaze w innym temacie. Narazie na pierwszy raz pokazuje moja dioramka. Dopiero ja zaczynam. Bede pokazywal pokolei co robilem. Prosze o komentarze krytyke i uwagi, za wszystkie dziekuje i pozdrawiam. Milego ogladania. Na poczatek naroznik zdemolowanej kamienicy. Jest to model Miniart 36001.
-
Witam! T-34 moja pasja i wolny czas! Tak biadolisz nad tym modelem a ja uwazam ze jest super, ze sa jakies tam dodatkowe wlazy w podwoziu -no wiesz nie wiadomo z jakigo muzeum "triumpek" bral wzor, moze ten wlasnie model w skali 1:1 ktory zostal skopiowany mial dodatkowe wlazy? T-34 bylo wyprodukowanych masa, byly rozne rozniste, wiele modyfikacji i wiele robutek recznych w domowym, a wlasciwie warsztatowym zaciszu bylo robionych po swojemu, wiem bo troche siedze w temacie i widzialem juz troche "teciakow" na swiecie, i uwiez mi sa naprawde czasem niezle hybrydy z nich . Twoj model zapowiada sie niezle, bede sledzil watek, tylko jak juz tak wszystko porobisz i zamkniesz czolg to nic nie bedzie widac co tam masz porobione w srodku, jak to bedziesz pokazywal? Ja mam teciaka od Triumpka tak zrobionego. Pozdrawiam.
-
A do czego ten balkonik?! To co Ty w koncu robisz, jaki model? Flak? Jakis dziwny, mozesz pokazac jakies foto modelu w 1:1 bo takiego nieszcze nie spotkalem. Pozdrawiam.
-
A ja nie chwalac sie juz mam cos takiego tylko w 1:72 i nie tylko takie pomysly na wannie t34, jest juz tego troche z calego swiata, mam egipskie, izraelskie, niemieckie, no rozne poprostu, robie kolekcje wszystkiego co bylo montowane na wannie t34 niedlugo fotki moich wypocin, mam troche literatury na temat tych roznych wynalazkow, jak cos to bede pomagal, a narazie sledze watek i pozdrawiam.
-
Kurde to z tymi wizjami w sklepach modelarskich widze ze mamy tak samo!!! Duzo jezdze po swiecie, zawsze jak gdzies jade to wczesniej szukam w necie czy w tym miescie gdzie bede jest modelarski i gdzie, i nie ma wycieczki bez odwiedzenia takiego sklepu! Moja zona na poczatku sie wnerwiala, potem nudzila, a teraz to sama na polkach w sklepie rozpoznaje teciaki i mi mowi: "o popatrz to taki jak ty masz", albo: "a tego to chyba nie masz"! Ale w rodzinie mamy porzadek i spokoj, dwa razy do roku robimy wielkie zakupy urlopowe, ja wydaje kilka setek euro na moje modele i inne modelarskie rzeczy, a ona kilka setek na swoje kosmetyki, perfumy i inne badziewia, i nikt nikomu nic nie powie! A wiecie co najbardziej lubie, jak otwieram nowe pudelko z modelem, ten zapach plastiku...... -pozdrawiam!
-
Witam! Widze ze bede mial kolege! Tez jestem pasjonatem T34, mam juz kilka poklejonych, kilka w pudelkach, jednego sterowanego jezdzacego, mruczacego po calum pokoju silnikiem, no poprostu mam "kota" na punkcie T34. Niedlugo pokaze wam moja kolekcje na forum. Jeden gosc z okolic Berlina tez ma niezla kolekcje teciakow, nawet sobie zrobil muzeum T34 w skali 1:72. Pozdrawiam.
-
Gore to moze by zrobic ze steropianu i przysypac czyms modelarskim bialym, albo soda, a dookola statku porobic plywajace kry z wosku i kawalki lodu na statku tez z wosku, najlepszy sposob na lod. Wylewasz bialutki przezroczysty wosk najlepiej na jakis papier, pozniej go poprostu lamiesz i kawalki lodu gotowe, a moze by tak tego Titanica pod katem od dolu spilowac to by wygladal ze juz troche pod wode poszedl:) Pozdrowienia i czekam na jakies fotki.
-
Achtung, Panzer! Panzerschreck i T-34/85 1:72 (CMK, Revell)
blezor odpowiedział Andrzej_LK → na temat → [M]Galerie
Macie racje i nie macie racji. Moze jest troche duzo przestrzeni, ale pamietajcie ze sa i przestronne ulice w Berlinie, wiec moze autor tak to chcial pokazac, za malo roznych rzeczy na ulicy? Czy ja wiem, jak ogladam rozne fotografie z czasow wojny, to bywaly i czystrze ulice, wiec moze byc, czepiacie sie roznych rzeczy, i dobrze bo ludzie po takich krytykach widza rozne bledy, i co tu duzo mowic czlowiek sie wiecej nauczy jak sie go "zjedzie". Jedna rzecz dla mnie jest glupia na tej makiecie, i na wielu tego typu makietach ten sam blad widze: jak kierowca czolgu ma jezdzic jezeli ma zamkniete wizjery w klapie?!?!? Przeciez one sa otwierane i tak je trzeba bylo przykleic, powiedzcie jak on ma kierowac czolgiem? - po omacku? Nikt tego nigdy nie skrytykuje na zadnej dioramce, a oni tak dalej sobie jezdza w ciemnosciach. Fajna dioramka, pozdrawiam. -
Kolega pytal czy czolg jest ok na "rudego", a tu duskusje specjalistow na temat karabinu, czy pepeszki. Moze tak, ja mysle ze niewazne jakiego bys teciaka na rudego zrobil to bedzie ok, bo w filmie wystepowalo pare maszyn, a szczegolami nie zawracaj sobie glowy, po co tam ma byc taka czy taka pepesza, mysle ze dioramka ma byc jakas scena, wiec w tle czolg, przed nim Janek rozmawiajacy z Marusia, obok dgadujacy jak zwykle cos smiesznego Gustlik i Grigorij, a np na czolgu siedzacy i grajacy na harmonii Tomus, albo bawiacy sie z psem, bo oni z nim nie trzymali, on z nimi tez nie bardzo,ale lubial grac i lubial zwierzeta, i juz masz fajna dioramke z czterech pancernych. A pepesze zostaw w czolgu, zreszta jak sie spotykali na rozmowach to broni nie zabierali. Mam pytanko, nie chcilabys odsprzedac jednego szarika, bo tez robie dioramke z pancernymi, ale o psa ciezko, figorki beda z zestawu Tamiya nr 214, idealna scenka przed czolgiem. Pozdrawiam.
-
Witam! A mi sie wydaje ze ten numerek to jakis taki dzisiejszy, i chyba z innego czolgu, bo na teciakach to raczej nie malowano numerkow z efektem tzw trojwymiarowym, tak mi sie wydaje. A co do kolekcji, to powiem wspaniala, moja tez sie powieksza, tylko moje teciaki to maluchy, bo w skali 1:72. Pozdrawiam
-
Mysle ze nie ma co za bardzo encyklopedycznie podchodzic do tego co widzimy na fotkach w danych publikacjach, a czego tam nie powinno byc, bo czytalismy o tym w innych ksiazkach. Nie ma co sie denerwowac! Pomyslcie, nigdy nie bylo sprecyzowanego koloru w armii Polaskiej czy Radzieckiej, poprostu byl zielony i tyle, jeden T 34 byl bardziej wiosenno zielony drugi bardziel letni, a inny jeszcze jakis taki "rudy" , pomyslcie ze nasz narod jak i byly bratni nie maja jakichkolwiek zasad, nawet w wojsku, i jak znajdziecie jakiegos innego teciaka tzn w innych barwach to znaczy ze taki byl, i malowano go resztka farby z domieszka innej, albo malowany byl poznym popoludniem w sobote np juz po pierwszej flaszce i w trakcie drugiej i kolor sie im zgadzal:). Prosty przyklad nasza panstwowa PKP, niby jakies tam normy malowania lokomotyw ma, ale i tak widzimy np trzy takie same modele lokomotyw, z tej samej lokomotywowni, a jednak kazda ma inny odcien zieleni na sobie, i co? I to ze nie bylo wiecej farby i ktos pomylkowo kupil inny odcien, albo malowal sobie brame w domu i potem trzeba bylo przy malowaniu lokomotywy zielen rozcienczyc np biala farba, ale i tak jest zielona. Wiec nie bierzcie zbyt powaznie historii, i zawsze przymykajcie na nasza prace i standarty oko, bo wiadomo jakim "standartowym" i pestrzegajacym praw i zasad narodem jestesmy. Pozdrawiam i moze piszmy i pokazujmy modele.
-
Dlaczego profanacja? Niezle sie prezentuje. Napewno wiecie ze jest cala masa "malowan" teciakow, az sam sie zdziwilem, my znamy tylko nasze ciemno zielone, i pordzewiale na pomnikach, a sa rozne kolorowe. Tworze sobie domowe muzeum T34 to kiedys pokaze rozne wersje. Dzis moje malowanie tego samego modelu. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/824082c2233f3aa6.html
-
Witam! To mój pierwszy wpis na forum, oglądam wasze piękne prace i chce powiedzieć, że jestem wielkim fanem T34, kiedyś będę miał prawdziwego, a póki co zbieram wszystkie jego odmiany w skali 1:72 i 1:35. t Tego co Ty, ja właśnie kończę, niedługo pokaże tu na forum parę moich modeli, dziś tylko wklejam fotkę T34 w tych barwach, które Ty zastosowałeś w modelu, fotka wojenna, czarno-biała, ale widać ten właśnie kamuflaż. Pozdrawiam
