Skocz do zawartości

kozborn

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 629
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Zawartość dodana przez kozborn

  1. Dobra pomyślę. Ale średnio to widzę. Zdecyduję pod koniec sierpnia jak to w życiu, wszystko, również w modelarstwie, jest kwestią priorytetów... To bardzo ciekawy case w temacie co tak naprawdę i kiedy jest źródłem frajdy. Pomedytuję nad tym nad jeziorem Garda przy jakiejś dobrej brandy Wasze zdrowie!
  2. @Kalor A nie chodzi o tę wersję?
  3. @greatgonzo czyli jednak nie wybaczasz mam prośbę możesz podesłać dokładne zdjęcie jak to powinno wyglądać Twoim zdaniem?
  4. @barszczo tja, jeszcze wejdzie tam panel liner
  5. Zostało jeszcze trochę przewodów do założenia, ale widać już kierunek
  6. No ale tego wybacz nie będę wycinał, obawiam się że jednak spartoliłbym robotę. Tu już niezłe rzeźbienie wchodzi w grę...
  7. Bazuję w dużej części na tym Rozdzielacze pasują. Doszło już trochę przewodów. Staram się też nieco zróżnicować spód, zmieniłem to co było wcześniej, tam faktycznie jest zagęszczenie materii
  8. Całkiem fajna zabawa, jak na razie Sądzę że sklejone przewody wpasowują się wcale nieźle, jak na moje oko to są już tak nieduże wymiary, że nie robi to większej różnicy. Dołożyłem gniazda że styrenu w miejscach, gdzie jest przerwany pierścień. Doszły też elementy fototrawione wieńczące cylindry. Część oczyszczona z poprzedniego podejścia, część z zapasów. Idziemy dalej...
  9. No i to jest ten moment pomiędzy, gdzie człowiek nie ma jeszcze obsesji dokładności i wierności, ale nie taki układ przewodów już mu nie pasuje i nie daje spokoju, choć sporo już zostało wcześniej zamocowane i pomalowane, a nawet WYMĘCZONE, bo ten układ był iście absurdalny. Ale jak pisałem, ta część poszła wniwecz. Pomyślałem, że nie ma tego złego, nawet nie starałem się dobrze zachować fototrawionej części. Z zazdrością podpatruję niektóre warsztaty i pomyślałem, że jak nie teraz to kiedy. Można na tym silniku trochę poćwiczyć, powalczyć i przegrać (tak wiem, niektórzy uważają, że model to nie jest miejsce do ćwiczeń), będzie on finalnie i tak gorzej widoczny, pochowany, całkowicie zamknięty, nie do końca, ale taki układ i tak będzie wybaczać więcej. Podpatrując zdjęcia doszedłem do wniosku, że części mocujące przewody do obręczy kolektora mogę spróbować wykonać z okrągłych pręcików styrenowych. Mogłyby być jeszcze cieńsze, ale szczerze mówiąc nawet nie wiem, czy są takie na rynku. Cieńsze mam tylko druty miedziane, ale nie lubię z nimi pracować, jak mogę unikam i nie widzę za bardzo możliwości, by skutecznie pracować z miedzianymi wałeczkami o długości części milimetra i jeszcze mniejszej średnicy. Pręciki styrenowe połączyłem równolegle z pomocą CA, następnie odcinałem po kawałeczku skalpelem i mocowałem na kolektorze. Starałem się, by zachowały w miarę odpowiedni kąt (co drugi jest nachylony w stronę głębiej osadzonego cylindra). Następny etap to łączenia ołowianych drutów, po dwa. Jak widać na zdjęciu, sklejone razem kroplą CA, tym razem tylko na samym końcu. Będę je przyklejał właśnie po dwa - trochę to zwiększa powierzchnię styku ze styrenem, łatwiej manipulować. Zdaję sobie sprawę, że to prowizorka, ale od czegoś trzeba zacząć te przygody z samodzielnym dorabianiem części Wszelkie patenty na pracę w takich sytuacjach/obszarach mile widziane.
  10. Prawdę mówiąc mam ochotę trochę się teraz w tym silniku zagrzebać. I tak będzie to wersja zamknięta, nie to co foka, więc stać mnie na błędy trochę bardziej
  11. Te kable... Ich uże niet
  12. Ryzyko zawodowe Przecież wiedziałem w co wdeptuję. Prawda jest taka, że: 1) Edek mnie podkurzył bo wynika z tego, że jest tam kardynalny błąd 2) Podkurzył mnie podwójnie, bo z tego wynika, że nie można mu ufać nawet w kwestiach podstawowych 3) Na siebie rzecz jasna też jestem podkurzony Nie powiedziałem, że mnie to co do zasady ZASKAKUJE. Raczej jest to typowe.
  13. Racja. Nie przyszło mi do głowy, że można tak to w sumie "z dupy" przeinaczyć.
  14. Tego się nie spodziewałem. Trust no one nie wiem, czy będę to przerabiał.
  15. Nie wymyśliłem sobie tego... A nie sądziłem, że może być to błąd. Robię już n-ty silnik i nigdy nie trafiłem na taką nieścisłość u producenta.
  16. Uf, dziś trochę walki z silnikiem. Jak na razie to najbardziej upierdliwa pod względem okablowania jednostka, z jaką miałem do czynienia. Według mnie dość nieintuicyjne umiejscowienie przewodów, mocno się natrudziłem z pęsetą. Jutro ciąg dalszy, w tym korekta malowania. Ale najtrudniejsze za nami.
  17. Żadna rewelacja ani wielki postęp. Po prostu kolejny meldunek z placu boju. Złożony kadłub. Obecnie praca nad polerowaniem linii łączenia na górze i dole...
  18. Jedna z tych części, które oglądać będzie tylko wyjątkowo wnikliwe oko. Ale mimo wszystko chciałbym pomalować ten wylot (i drugi też ) na w miarę prawidłowy kolor. Czy ma ktoś jakieś sugestie?
  19. kozborn

    Frajdolarzerka

    Poszedł sub! Świetna robota!
  20. kozborn

    Frajdolarzerka

    Jak tak nie mówię
  21. Robię to po prostu bardzo powoli i "etapami", nie jednym ruchem, trochę jakby blaszka była złożona z segmentów które trzeba dopasować do kształtu. Pozwalam drukowi trochę się "przyzwyczaić" zanim mocniej dognę I jakoś idzie
  22. Tablica przyrządów za zamontowanym orczykiem. Elementy celownika dojdą na końcu z uwagi na filigranowe struktury
  23. trudno, już zostaje. Naoglądałem się tylu grafik, że nabawiłem się oczopląsu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.