Jump to content

greatgonzo

Members
  • Content Count

    1,259
  • Joined

  • Days Won

    4

greatgonzo last won the day on October 28 2019

greatgonzo had the most liked content!

Community Reputation

84 Excellent

Personal Information

  • Location
    Giżycko
  • Occupation
    Architekt

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jeżeli to prawda, to czeka Cię nieco wyzwań. Np. zestaw do kabiny, który pokazałeś zawiera niewłaściwe dla tego samolotu krzesło pilota. Poza tym sposób zamalowania pasów inwazyjnych w tym samolocie (zresztą powtarzalny w 382nd FS) był znacznie bardziej skomplikowany niż pokazuje to załączony obrazek, o śladach eksploatacji nie wspominając. Big Mac Junior jest lepiej obfotografowany w swoim przedinwazyjnym wcieleniu i to malowanie zawiera dużo mniej pułapek. Ale jest chyba też mniej efektowne. Ale działaj. Zawsze żywiłem sympatię do tego fastfoodowego Mustanga.
  2. Raczej hardcore. Yippee to Jotka - w opór przeróbek.
  3. Trochę prawda, trochę nie, jak zawsze. Dopóki nie wiadomo co to będzie, to i nie ma czym sobie głowy zawracać.
  4. Rysunek pokazuje po dwie śruby na narożnik płyty. I słusznie. Nie przyjrzałem się zdjęciu fotela, ale po uważniejszym rzucie okiem widać, że po prostu tylko po jednej śrubie wkręcono do fotki. Ale rysunek kompletnie pomija mocowanie fotela do stelaża. W końcu to tylko rysunek poglądowy.
  5. 'Śruby' wydają się być wyraźnie przeskalowane. Być może efekt zminimalizuje się po malowaniu? I umieszczone są zupełnie 'po fantazji'. W górnej części fotela były po cztery punkty mocowania do rur stelaża z każdej strony. Dokręcana płyta zakrywała dolne pary i ponad nią widać było po dwa łby z każdej strony. Sama płyta to cztery śruby rozmieszczone mniej, więcej w narożnikach prostokąta płyty. Mowa tylko o oparciu fotela.
  6. Samolot ten sam. Rzecz polega na tym, że 1st FG przyjęła w pewnym momencie system wyróżniania dywizjonów kolorami i 94th FS skończył z żółtymi kołpakami i końcówkami skrzydeł. Moim zdaniem zdjęcie Sebastiana jest sprzed tego zdarzenia, ale to już co kto tam widzi... .
  7. Dla mnie to po prostu cień. Nie sposób znaleźć sensowny powód dla takiego malowania. Dyskusyjne są nawet żółte kołpaki i same końcówki skrzydeł.
  8. Ona jest na silckach? Skąd pomysł na kolorystykę elementów podwozia?
  9. Czekaj, Ty jesteś ten ochli co to co dwa miesiące oświadcza, że kończy pokazywać modele w sieci i wszyscy proszą go, żeby jednak pokazywał? Jeśli tak, to oczywiście, olej to co piszę i niech pozostanie:
  10. Zestaw nie powala zgodnością z oryginałem. Szczudłowate podwozie, antena jak do poganiania bydła, kuriozalne felgi ... nie pomagają i łagodzą błędy wykonania, bo w sumie w tej sytuacji co za różnica? Gdyby jednak ktoś chciał zbudować przyzwoitego P-47 to warto zwrócić uwagę na kilka miejsc charakterystycznych dla tego samolotu, a często traktowanych po macoszemu. Łączenie kolorów kamuflażu. W modelu zupełna fantazja, a to rzecz powtarzalna i pozwalająca często z dużym przybliżeniem określić producenta i model. Przestrzeń pod limuzyną za pilotem - kolor kamuflażu, rzecz typowa dla amerykańskich myśliwców z okresu. Umiejscowienie i sposób malowania belki gwiazdy w okolicach wylotu powietrza intercoolera. Ruchome klapy wprowadzają tu nieco zamieszania i wyglądało to różnie w zależności od pozycji gwiazdy, okresu, a czasem, od indywidualnych decyzji malującego. Warto przyjrzeć się temu elementowi w danym egzemplarzu. Tu nie wyszło. Sposób zamalowania pasów identyfikacyjnych ETO na usterzeniu. Użycie koloru wyglądającego na Medium Green jest nieuzasadnione. Malowano to OD, tyle, że świeża farba odcinała się od zużytego nieco kamuflażu. Stąd ciemniejszy odcień widoczny na czarno białych i kolorowych zdjęciach. Można też podejrzewać użycie MAPowskiego Dark Green, ale to mało istotna różnica, bo i kolory różniły się nieznacznie. Szerokość żółtych końcówek śmigieł określona byłą instrukcją. Nie da się wykluczyć odstępstw, ale te, szczególnie jeśli znaczne jak w modelu, wymagają jakiegoś uzasadnienia w źródłach. Malowanie oznaczeń grup i dywizjonów w VIIIAF zmieniało się stosunkowo dynamicznie. W ciągu kilku miesięcy samolot zmieniał wizerunek kilkakrotnie. W okresie, który przedstawiony jest na modelu, nie sposób dopatrzeć się istnienia oznaczeń zestrzeleń. Można upierać się, że to wina jakości zdjęcia, ale chodzi o to, że warto trochę uważać, by nie dać się zwieść zdjęciom prezentującym samolot w innym czasie. W 56th FG (zresztą nie tylko) praktykowano zwyczaj woskowania powierzchni samolotów. Wielotygodniowe zmagania obsługi miały dorzucić pilotom te kilka dodatkowych mph. Czy ostateczny efekt wychodził poza sferę morale to inna dyskusja, ale na pewno skutkował efektownym połyskiem tak potraktowanych myśliwców. Z modelarskiego punktu widzenia to wyzwanie, bo wosk nie jest bardzo trwałym wykończeniem i zużywa się nierównomiernie, ale gdy chodzi o interpretację zdjęć, to jest o co zahaczyć.
  11. Rzecz jest dość złożona. To znaczy nie śmigło, wystarczy spojrzeć na pierwsze z brzegu zdjęcie - zgodnie. Poszycie akurat P-47 to było niemal sam alclad. Zatem jednolite aluminium. Jednak nie do końca. Blachy mogły być walcowane w różnych kierunkach, do elementów tłoczonych używano nieco innych stopów i inna było faktura powierzchni. Inaczej wyglądały elementy poddawane obróbce chemicznej przez zanurzenie, a inaczej obrabiane od zewnątrz. Jednak te wszystkie różnice były zupełnie minimalne. Większe polegały głównie na generowaniu efektu różnic w blachach poprzez różnorakie odbicie światła. A to oznacza, że rzecz jest zmienna w zależności od kąta padania światła i ustawienia obserwatora. Swoje dorzucała eksploatacja i np. drobne ugięcia i wgniecenia często zdejmowanych paneli. Popularne malowanie poszczególnych paneli na różne kolory rzadko daje dobry efekt. Potrzeba umiaru i wyczucia, by rzecz nie wyszło karykaturalnie. Cyba, że ma być tylko efektownie, to hulaj dusza, piekła nie ma. W sposób jednoznacznie widoczny odznaczały się tylko elementy ze stali nierdzewnej: osłona turbiny i jej okolice oraz okolica wydechu z przodu, w tym całe poszycie kryjące kanał wydechu do sprężarki.
  12. Byłoby nieźle, gdybyś poradził coś z tym sterczącym wiatrochronem.
  13. 'Mighty Eight' praktycznie nie stosowała wyrzutni typu 'bazooka'. Zysk z ich użycia oceniono na znikomy, a pogorszenie własności lotnych samolotu za nie nie do przyjęcia. Mimo taktyki 'down to earth' wciąż głównym zadaniem armii pozostawało eskortowanie bombowców. 56th FG nie wykonała bodaj żadnej misji z bazookami, a kilka prezentacyjnych zdjęć 'Hairless Joe' Shillinga, choć może kogoś zmylić, nie zmienia sytuacji. Znacznie lepiej prezentowałyby się tu samoloty 9th AF. Ale może to nie jest istotne w grze.
  14. Dla ścisłości goleń w Spitfire zamontowana była z odchyleniem 1stopień 24 min od pionu przy samolocie ustawionym z ogonem w górze. To dość wyraźnie widoczny ukos, choć nawet przy prawidłowo narysowanym schemacie ściągnięte ku sobie koła 'prostują' optycznie te golenie. Ale za prawidłowość schematów niech odpowiadają ich autorzy :). Nadal liczę na fotkę.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.