Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 472
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Ostatnia wygrana greatgonzo w dniu 21 Października 2025

Użytkownicy przyznają greatgonzo punkty reputacji!

Reputacja

2 486 Excellent

4 obserwujących

Informacje

  • Skąd
    Giżycko
  • Zawód
    Architekt

Ostatnie wizyty

6 311 wyświetleń profilu
  1. Rywalizacja konkursowa, albo atrakcyjny festiwal to jest błędna dychotomia. Dobre zorganizowanie części konkursowej nie stanowi żadnej przeszkody dla tworzenia znakomitej atmosfery i otwierania przestrzeni na prezentacje, spotkania, pogaduszki i cokolwiek potrzeba. Moim zdaniem większym problemem niż parcie na nagrody jest nadużywanie tego i podobnych określeń w dyskusjach o festiwalach. Rzuca się takim wytrychem, tworząc tym samym nieokreślony zbiór zachowań koniecznie negatywnych. I wpada tam wszystko co wiąże się z dyskusją o organizacyjnych problemach części konkursowej. Niepotrzebnie, bo moim zdaniem, zdecydowana większość modelarzy oczekuje uczciwej i wymiernej oceny modeli. W sensie wytłumaczalnej, niekoniecznie, że obiektywnej. Osobniki . które po prostu chcą nagrodę nie występują raczej bardzo licznie, a już bardzo rzadko biorą udział w dyskusjach. W takiej sytuacji szafowanie parciami, plastikowymi medalami itp. jest wg mnie nieuczciwe i zakłamujące rzeczywistość.. Z tym, że reakcja na trollowanie to jest zupełnie inna para kaloszy i tu trudno o złote recepty :).
  2. W zasadzie cokolwiek pryśniesz pod metalic, wymaga przepolerowania. Choćby po to, by uniknąć jakiejś miejscowej wtopy, której się nie zauważy. W ogóle przy licznych warstwach malarskich lepiej jest unikać przypadkowej faktury, bo ta potrafi się nawarstwiać. M.in. z tych powodów poleruję/szlifuję na różne sposoby dosłownie każdą warstwę malarską. Poza ostatnią, którą poleruję lub szlifuję już na zupełnie innych zasadach.
  3. To nie kolor Ci się spłaszczył (cokolwiek to oznacza), tylko prysnąłeś matową fakturę podkładem.
  4. Niektórzy zaś redukcyjnym :).
  5. O, to faktycznie wraże płótno.
  6. Ale problemem będzie, że Zemke nie był łaciaty :). Ale parę się znajdzie. Tylko nie wiem, czy na Twoich kalkomaniach. Ten chyba najbardziej znany: Żółty kogut był w razorbacku. Może się zasugestionowali :).
  7. W tych kalkomaniach co pokazujesz, to co samolot, to większa atrakcja. Zemkego przygotowali chyba na zasadzie, że znajomy znajomego widział zdjęcia i opowiadał że... . To, że D-15 podają jako D-20 można wyjaśnić literówką, ale generalnie to można tym sobie coś podetrzeć. Niezorientowanym wyjaśniam - dupę. Odezwij się jak będzie moment, podeślę Ci info. Ale z tych kalkomanii możesz mieć kłopot. Moj towariszcz musiałbyś ciąć po literce. Masz rację z ta chmurką z prawej. Przeczytałem coś w książce i nie sprawdziłem na fotkach. Widać ją też na wersji zimowej. Dobra obserwacja z oddzieleniem czerwonego. Wygląda to na czarną taśmę. taką samą, jaką w Gabreskim uporządniano niedoskonałości malowania. Moim zdaniem reakcja na jakiś wyciek, albo pozostałość po maskowaniu. Obstawiam to drugie, ale nie wiem.
  8. Widzę znaczki pocztowe, nie zdjęcia.
  9. Wróć! To co pokazujemy i o czym mówimy do tej pory to Moj Towariszcz - P-47C. A Ty mówisz o D-15. Tego znamy z kilku fotek: jak płonie, jak nie płonie i zalany jest pianą gaśniczą i jak leży nieco skanibalizowany po umyciu z piany. Wiele nie polatał, zanim nie zamienił się w beacon of Minas Tirith.
  10. Ta fotka pojawiła się kiedyś w starym polskim, wydawnictwie z podpisem, że samolot nazywał się smirnoj towariszcz. czy jakoś tak :). Jest jeszcze taka z boku, gdzie widać cały napis i niewiele więcej.
  11. Cieszę się, że mogłem pomóc :D. W książkach jest jeszcze fotka, gdzie widać Zemkego i cały napis. Takiej z sensownym widokiem samolotu nie kojarzę, ale jeszcze zajrzę do reszty książek. Samolot Smitha to jest mega fajny egzemplarz. Ze srebrnym spodem, to nie przypominam sobie, bym się zetknął. Ale generalnie materiał zdjęciowy z tego okresu w 56th FG daje sporo niejednoznacznych sugestii. sam przy Gabreskim nie mogłem dojść do ładu i po długim namyśle zdecydowałem się na wersję z szarym spodem i końcówkami skrzydeł NMF. Wale nie wiem czy słusznie. Ciekawa interpretacja chmurki na nosie, że niby NMF. Przyjmuje się, że jest namalowana i jednak skłaniałbym się ku temu, bo NMF to byłby zupełny precedens, szczególnie, że efekt mamy tylko z jednej strony. Po mojemu to wyszedł fuckup na łączeniu ze spodem i chmurka klasycznie, po modelarsku, powstała by to zasłonić. Szmaty nie dało się położyć, bo spadała. Ale nie wiem. O Donovanie piszą też, że spód miałby być Sky Blue i w ogóle, że przemalowano go w kolory szary/szary/błękitny. Ale w tej książce to jeszcze inne ciekawe rzeczy piszą :). Za to rzeczywiście ciekawa jest zupełnie wyjątkowa zimowa wersja HV-S: Ale tu nie ma szans na bazooki. No i nieźle prezentuje się jako Wooooo po transferze do 9th AF.
  12. Myślałem, że piszesz o Mikołajczaku. Nie pamiętałem jego nazwiska i ten Urbanczyk mi podpasował. Ale to wszystko są późniejsze P-40, więc na zdrady i policzki przyjdzie poczekać.
  13. Kozborn robi z szachownicą.
  14. Jak można tak gwałcić forumową tradycję.
  15. W obiektach muzealnych może się zdarzyć, ale mega rzadko. Częściej w restauracjach prywatnych i to dopiero od niewielu lat. Tu trzeba znać historię danej odbudowy. A ten ze zdjęcia powyżej , to ma nie tylko żółto pod szachownica ale i motor, którego nie montowano w żadnym P-47.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.