Jump to content

greatgonzo

Members
  • Content Count

    1,274
  • Joined

  • Days Won

    4

greatgonzo last won the day on October 28 2019

greatgonzo had the most liked content!

Community Reputation

91 Excellent

Personal Information

  • Location
    Giżycko
  • Occupation
    Architekt

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Model budzi we mnie mieszane uczucia. Wygląda jakby robiły go dwie osoby. Najpierw jedna starała się bardzo, dbała o historyczne realia i spójność modelu z oryginałem, detale, a potem zakradała się ta druga i przyklejała różne rzeczy jak podejdą, w ogóle nie przejmując się tym jak to się ma do rzeczywistości. Za to w warsztacie działo się sporo fajnych rzeczy i sposób powiązania budowy z pilotem bardzo piękny.
  2. Nici z rajstop. Regulowana grubość, rozciągliwość, malowalność, odporność na uszkodzenia, zerowy koszt. Ale ja tradycjonalista :).
  3. Może tak być. Ale od razu nasuwa się pytanie: jakie aspekty i jaką sytuację ma przedstawiać makieta? I ciekawość wielka - jaki jest plan na to by by aspekty i sytuacja były czytelne?
  4. Kolorowe zdjęcia z epoki ( te gdzie balans barw pozwala coś stwierdzać) pokazują, że okopcenia od spalin P-38 nie różnią się szczególnie od innych konstrukcji i dominującym odcieniem jest szary. Na pokazanych zdjęciach okolice sprężarki to niemalowana nierdzewka. Widoczny efekt to w znacznej mierze rezultat jej przegrzania. W oryginale ta strefa była malowana, zatem prezentowało się to trochę inaczej. Z warbirdami to w ogóle trzeba trochę uważać. Może występować nieco różnic bo inna jest eksploatacja, zmiany pojawiają się w silnikach, osprzęcie, składzie paliwa. Zresztą, gdy spojrzeć na całego
  5. Odezwać to ja się nawet mogę, ale moja wiedza o Hurrkach jest bardzo szczątkowa. Nie wiem, czy produkowano specjalne zaślepki do Hurricane, czy naklejano standardowe dla Spitfire kwadraty, a niedoskonałość zdjęć tworzy wrażenie całości. Naklejki w Europie były raczej czerwone. Wariant niebieski pojawia się na zdjęciach z MTO. Są też przekazy, że wobec braku dedykowanych naklejek stosowano chałupniczo wykonywane zaślepki, na ogół z tkaniny, płótna. Te podobno malowano czerwoną minią, ale mógł to być i kolor kamuflażu. Takie zamalowanie to w zasadzie jedyny powód pojawienia się farby w tym rejo
  6. Szczególnego problemu nie widzę. Kolor jest niestandaryzowany. Dobrany, czy zmieszany, nawet z pamięci, będzie przyjęty za dobrą monetę przez obserwatora. Z kilkoma fotkami jako pierwowzorem tym bardziej. Działa to z szeroką gamą odcieni ZCY, pojawiającą się na modelach i z tym czerwonym nie jest inaczej. Tu nie ma istotnego zagrożenia. A jeśli ktoś jest wyjątkowo zakręcony w tym temacie, to może dotrzeć do receptury, namieszać sobie składniki i osiągnąć źródło nad źródłami :). Co prawda tylko przykładowe, bo kolor wciąż nie był standaryzowany, ale zawsze... . Ale to wszystko nie ma nic
  7. Bo nie był. Kolor był tu rzeczą wtórną. Liczyła się funkcja. Zupełnie jak z powłokami zabezpieczającymi metale, które w alianckim lotnictwie przybierały odcienie żółtego, zielonego, szarości, srebra, czerwieni... .
  8. Sonia to chyba bardziej taka Stuka, a Ida to już w ogóle stricte japońska doktryna. Chyba, bo o samolotach z kraju dalekowschodniego to ja wiem w zasadzie nic. To w sumie pytanie jest.
  9. Póki co udało Ci się w piątce przedstawić niewłaściwy regulator napięcia i błędnie zamontować uprząż pilota. Co prawda nie wiem, czy to ma znaczenie w tym, skądinąd bardzo atrakcyjnym przedsięwzięciu, ale gdyby miało... .
  10. Mam nadzieję, że pytasz o trzy różne japońskie samoloty, albo jakiś, który przypominałby jeden z pierwowzorów. Bo jeśli miałby to być odpowiednik wszystkich trzech, to jest to równie możliwe jak znalezienie kobiety, która byłaby jak Wenus z Milo, Wenus z Willendorfu i Wenus na tle pejzażu Cranacha jednocześnie. ? To jest najbardziej merytoryczna odpowiedź na jaką mnie stać. I jednak 'Szturmowik', tak przy okazji... .
  11. Nie wiem dlaczego również i raczej amerykańskie, ale to inna historia. Jedyne pewne jakie znam:
  12. Zdjęcie, które zamieściłeś przedstawia Big Maca w okresie przed D-Day. Limuzyna i antena nie mają nic wspólnego z różnicami między wersjami B-10 i B-15. Te są, zresztą, tutaj nieistotne, bo dopóki rozmawiamy o tym samolocie, mamy do czynienia z wersją B-10 i o B-15 nie może być mowy.
  13. Takie narządko robię sobie z wykałaczki. Takie małe, bo to 1 cm to raczej nie temat. Końcówkę zacinam/szlifuję 'w płaski śrubokręt', a nieco dalej, w miejscu, gdzie palce mają trzymać papier robię spłaszczenie/zagłębienie, by paseczek papieru ściernego łatwiej i pewniej trzymać. Pozwala to także sprawnie przesuwać paseczek, co jest istotne, bo powierzchnia tarcia jest, naturalnie, malutka i papier szybko się wyciera.
  14. To są suche pędzle i drapaki. Ale pewnie coś są w stanie wyczyścić. Jeżeli masz coś, co jest brudne i nie wyobrażasz sobie, by dało się to wyczyścić czym innym, to zdecydowanie warto. O ile przeszkadza Ci, że jest brudne. Do zastosowania zgodnie z przeznaczeniem to, moim zdaniem, klasyczny dla wielu modelarskich narzędzi i specyfików przerost formy nad treścią. Wolałbym przepić te cztery dychy z pożytkiem. Ale jak ktoś lubi takie gadżety... .
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.