-
Liczba zawartości
1 690 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
16
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kozborn
-
Analogiczne spostrzeżenia jak u kolegów. Najbardziej rzuca mi się w oczy zbyt stanowcze krycie i gruba warstwa farby, ale mimo to osiągnąłeś efekt ogólnej czystości i schludności
-
Republic P-47D Thunderbolt "Bubbletop", 1:48, Tamiya
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Warsztat
@barszczo bardzo uparcie dają mi Karlovacko i szklenice od Staropramena ja z kolei obserwuję, że właśnie tu, na wakacjach, zaczyna mi się tęsknota za warsztatem dopaminowy ciąg, ot co. PS. Czasem zadowalam się w zupełności przeciętnym piwem, dokładnie jak przeciętnym modelem -
Nie wiem ile sklejasz. Mi pomogło to forum. Naturalnie polecam też kanały YT o modelarstwie i będzie coraz lepiej!
-
Republic P-47D Thunderbolt "Bubbletop", 1:48, Tamiya
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Warsztat
Wasze zdrowie Panowie, gorący dzień wieńczę przeciętnym lagerem, nie wiem czy bardziej żeby odetchnąć po foczce czy naładować się przed chłostą od fanatyków P-47. Whatevah Pozdro z Ninu. -
Republic P-47D Thunderbolt "Bubbletop", 1:48, Tamiya
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Warsztat
@barszczoJadę jutro, dziś za dnia w dziupli mam gorąc, a wieczorem pakowanie. Ale cały urlop będę z dzbanem myślami Pasja wśród wielu plusów ma jeszcze jeden: człowiek poniekąd cieszy się na koniec urlopu (przynajmniej ja). -
Republic P-47D Thunderbolt "Bubbletop", 1:48, Tamiya
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Warsztat
Inspirujesz -
Republic P-47D Thunderbolt "Bubbletop", 1:48, Tamiya
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Warsztat
Nieskromnie przyznam, że jestem z niej dumny i uwielbiam w niej siedzieć. W poprzednim miejscu miałem odpicowaną piwnicę, która też uwielbiałem, choć była ciasnawa. Gdy żona powiedziała że chce wiekszą chatę to w ogóle nie chciałem się przeprowadzać i moje ultimatum było takie, że na nowym muszę mieć warunki do dziupli. Albo piwnica albo strych. No i znalazła miejscówę że strychem... Który najpierw wygladał tak... I na który po schodach i po drabinie wtachałem na plecach 24 bele waty termicznej . W przeciwnym razie zimą i latem byłby kompletnie nie do używania. I nadal w takie upały jak teraz jest tam gorąco, ale nie tak jak było kiedyś. Metamorfoza trwała miesiącami, ale było warto. Wieczorami to wspaniałe miejsce, przynajmniej jak dla mnie, i polecam każdemu taką samotnię, bo chyba większość modelarzy lubi przebywanie samemu wbrew pozorom mam tu sporo przestrzeni, po suficie jest tu co prawda 0 m2, same skosy, ale po podłodze będzie blisko 50 więc dla mnie jednego wystarczy także trzymam kciuki za Twoją 'mancave' i pochwal się potem! -
Czołem Koledzy Modelarze! Po ukończonej Foczce startujemy z kolejnym odgrzewanym kotletem. Malowanie z okładki. Na półce chciałbym mieć jakąś efektowna bryłę srebra. Mam zamiar też trochę zmęczyć się pasami inwazyjnymi. Dobrze je wspominam z poprzedniego Thunderbolta (1:72) oraz Tempesta. A poza tym zawsze chciałem pobawić się też z tą szachownicą. Do tego dość sporo oblachowania (łącznie trzy fototrawione ramki elementów). Zobaczymy. Tym ciekawym malowaniem zamierzam też rozdziewiczyć to cudeńko Wiadomo, że to teren okupowany przez fanatyków tematu. I fajnie - jest szansa, że całość będzie nieco bliżej oryginału. Pierwsza relacja dopiero w drugiej połowie lipca - bo wyjeżdżam. W odróżnieniu od Foki wersja 'zamknięta', więc może zdążę do końca wakacji. Mam do czego wracać po urlopie Miłych wakacji!
-
Trochę trudniejsza foka albo Fw 190A-7 Eduard 1:48
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Galerie
@barszczo ale to samolot na chwilkę przed zaślepieniem działek Przecież musiałem coś zostawić do galerii na żer, nie? BTW Dzięki za wskazówki po drodze! -
Trochę trudniejsza foka albo Fw 190A-7 Eduard 1:48
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Galerie
Hobby samo w sobie jest przecież wymyślną autostymulacją. Mówiąc o tym 'zabawne' mam na myśli pewnie to samo co Balzak gdy pisał 'Komedię ludzką'. Z pewnej perspektywy wszystko jest zaczynem komedii, również ekscytowanie się zapachem farb i lakierów i nie widzę powodów by temu zaprzeczać, gdyby ktoś mnie spytał. Czyli jak świat długi i szeroki w każdej dziedzinie znajdą się pozerzy i pokerowe twarze. Pytanie tylko: po co pielęgnować taką fasadę? -
Trochę trudniejsza foka albo Fw 190A-7 Eduard 1:48
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Galerie
@greatgonzo ja trochę też, ale trochę -
Trochę trudniejsza foka albo Fw 190A-7 Eduard 1:48
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Galerie
Bo kilku jeszcze nie pociagnąłem matem Panel na goleni, krawędź statecznika poziomego... Pożądany efekt bez sciągania filmu dałem gdzieś pod koniec warsztatu - przykład napisu na skrzydle. Dzięki za miłe słowa! -
Trochę trudniejsza foka albo Fw 190A-7 Eduard 1:48
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Galerie
@greatgonzo Ja znam swoje granice bólu i widzę że inni je przekraczają i mają jeszcze fun. To jak to nazwać? -
Trochę trudniejsza foka albo Fw 190A-7 Eduard 1:48
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Galerie
dzięki, doceniam feedback! -
Trochę trudniejsza foka albo Fw 190A-7 Eduard 1:48
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Galerie
Pięknie dziękuję -
Trochę trudniejsza foka albo Fw 190A-7 Eduard 1:48
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Galerie
A jednocześnie często to przypadki niedoścignione... -
Trochę trudniejsza foka albo Fw 190A-7 Eduard 1:48
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Galerie
@abtb dzięki! A Ty mi zrobiłeś apetyt na P-47! -
Trochę trudniejsza foka albo Fw 190A-7 Eduard 1:48
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Galerie
Cieszę się, że model Ci się podoba. Konkurs nie był jego przeznaczeniem, ale kto wie? Piona! Była! Ale się zmyła. Fototrawiona, leciutka jak puch marny. Szukałem z latarką, nic to. Na szczęście mam w zanadrzu zapasową. Choć plastikową. Nie jest to bardziej absurdalne niż idea masochizmu Tak, na razie jest to fantastyka naukowa Ale z ambicjami - po to zakładam warsztaty, by komponentu SF było mimo wszystko mniej niż więcej. Wyżyjesz się przy P-47 Ale w dalszym ciągu modelarstwo to dla mnie duża doza introspekcji. Patrząc z dystansu to nawet zabawne, że trochę plastiku, żywicy i chemii przyprawia człowieka o tak skrajne emocje. Gnothi seauton. Pieszczę się myślą, że to taka odnoga: modelarstwo introspektywne. -
Fw 190A-7 Eduard 1:48 albo trochę trudniejsza foka
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Warsztat
Zapraszam do galerii -
Niemal chciałoby się zacząć wątek od tego co to za samolot, czyj, z którego roku, z której misji – ale niestety odebrałoby to mi „fun”. Szczerze podziwiam Kolegów, którzy „idą tą drogą”, ale jakoś nigdy nie miałem zacięcia historycznego i nie zmieniła tego nawet najlepiej zdana matura z historii w szkole. Zamiast opowieści, którą można sobie przeczytać na instrukcji Edka, kilka wynurzeń. Moje modelarstwo to podejście gdzieś pomiędzy radością składania a potrzebą oddania realizmu zgodnie z instrukcją (ale z dozą własnej interpretacji, z uwzględnieniem wybranych dokonań i sugestii innych modelarzy). (I to w zasadzie byłoby na tyle ) Pewnie niektórzy uznaliby to miejscami wręcz za pasożytowanie na wiedzy i dokumentacji gromadzonej latami przez innych – trudno. Dla niektórych model jest nieomal że misją historyczno-badawczą, doświadczeniem wręcz archeologicznym, inżynieryjno-masochistycznym (bo jak zostało to podniesione w innym wątku, jest poziom po którym nie można wprost mówić o przyjemności składania, proces staje się walką z sobą i materią, by nie powiedzieć: udręką) – i mówię to bez ironii. Da mnie każdy kolejny model jest „zaledwie” okazją do: a) radowania się samym procesem składania i śledzenia progresu (co z pominięciem owego aspektu badawczo-masochistycznego pewnie idzie w stronę trochę bardziej skomplikowanej zabawy Lego i trochę bardziej złożonych instrukcji), b) podnoszenia kompetencji warsztatowych, c) swoistej auto-obserwacji (jestem, jak mawiał klasyk, twórcą i tworzywem): śledzę uderzenia dopaminy, spadki motywacji, świadomie planuję, a przede wszystkim interesują mnie moje własne racjonalizacje i momenty podejmowania kluczowych decyzji i brania odpowiedzialności za konsekwencje. A nawet ataki paniki – bo i tutaj było ich kilka. Model jest dla mnie zarządzaniem projektem w pigułce – cel, zakres, ryzyka, wybór metod, dostarczanie wartości, konsultacje w otoczeniu, zarządzanie jakością i zasada Pareto. To dla mnie niezmiernie ciekawe, zwłaszcza, że sam poniekąd uczę zarządzania projektami i zastanawiam się nad przeniesieniem doświadczeń modelarskich na grunt stricte szkoleniowy. Ten model był okazją do kolejnego podniesienia sobie poprzeczki, a więc metodycznego przeżywania flow – bo dokładnie o to mi chodzi w modelarstwie, jak przypuszczam większości tutaj obecnych, choć każdemu na swój sposób. Towarzyszyło mu – szczęśliwie – dużo radosnych momentów, aczkolwiek przeplatanych chwilami zwątpienia i frustracji (i to też była okazja do introspekcji: dlaczego teraz, co z tym zrobimy, jak było wcześniej, jakie wnioski?). Wyzwaniem był z pewnością silnik – choć przecież robiłem podobny, ale w 1:72. Było trudniej, ale też mimo wszystko dokładniej. Trochę bliżej zapoznałem się z chemią, bo – choć jestem na forum od kilku lat – w zasadzie nigdy jeszcze nie robiłem „porządnego” washa (takiego co to zapaprze całą powierzchnię a nie jakiś tam delikatny pin-wash), pierwszy raz powąchałem White Spirita, który na tym forum urasta niemal do rangi WD-40. To była też okazja do ugruntowania moich doświadczeń z chippingiem i lepsze przeproszenie się z frezarką. Coraz lepsza kontrola i wyczucie aero. Utwierdzam się w przekonaniu, że zakładanie wątku warsztatowego i składanie modelu jak to nazywam „hybrydowo” (bo de facto uczestniczy w tym składaniu jakaś wirtualna grupa) jest ze wszech miar właściwą decyzją – nie tylko stwarza szansę na dowiedzenie się czegoś wartościowego, ale także wymusza na autorze większą transparentność, ułatwia feedback, no i jest kołem zamachowym – przynajmniej u mnie – większej dyscypliny. Śledzącym i komentującym bardzo dziękuję – to była fajna przygoda. A teraz sakramentalne „można pif-pafować”.
-
Fw 190A-7 Eduard 1:48 albo trochę trudniejsza foka
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Warsztat
@Marek K z tych napisów? Zapomniałem. A nie, czekaj, nie zapomniałem po prostu nie zdjąłem. Zabawy z filmem zostawiłem na kalki oznaczeń. Napisy eksploatacyjne, po ich dobrym przywarciu do powierzchni, po prostu pociagnąłem matowym lakierem. Stwierdzam, że różnica jest absolutnie akceptowalna i te ceregiele to na dłuższą metę gra niewarta świeczki, przynajmniej przy małych kalkach. Przy dużych - do dyskusji. Cieszę się, że foka Ci się podoba! [Edit:] wcześniejsze zdjęcie było jeszcze bez kosmetyki -
Fw 190A-7 Eduard 1:48 albo trochę trudniejsza foka
kozborn odpowiedział kozborn → na temat → [L]Warsztat
Szczątkowy raport z dziś. Nie chcę wrzucać wielu zdjęć, ponieważ model jest na ukończeniu i nie chcę zabierać galerii przysłowiowego chleba. Zostało kilka detali, parę kalek eksploatacyjnych, plus makijaż, przykurzanie pigmentami... Możliwe, że następny post będzie linkiem do galerii Muszę zdążyć do weekendu bo w poniedziałek wyjeżdżam -
@Xmen Nie nawołuję a radzę - Autor zrobi z tym co zechce. Natomiast nadal nie widzę w tym nic śmiesznego i fajnie by było gdybyś mi to jednak wytłumaczył. Może jest tam jakiś głębszy dowcip, a ja lubię się pośmiać wbrew pozorom. Po drugie - 'żadne zachęty potrzebne nie są', no cóż, powiem Ci: to nie zachęcaj. Wolny kraj. To forum to w znacznej mierze wszelkiego rodzaju 'zachęty', jeśli jeszcze nie zauważyłeś. A jeśli nie warto zachęcać to chętnie posłucham dlaczego, może tam też czai się jakaś głębsza pedagogika.
-
@Xmen nie napisałem nic śmiesznego, więc z czego się śmiejesz?
-
Lajk na zachętę za dobre chęci i rada: następny model rób tu na warsztacie
