-
Liczba zawartości
162 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Wojtek190
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
-
Warsztat rolniczy czyli Z-37A Trzmiel, Eduard, 1/72
Wojtek190 odpowiedział abtb → na temat → [L]Warsztat
Ale ja napisałem że się nie spieszę przy pracy nad modelemi, a kolega z modelami leci niczyn Henry Ford (z tedo co widzę na forum). Ja używam produktów Micro Set i Sol do nakładania kalek ale jest kilka innych produktów do tego. Dobrym wyjściem będzie wypróbowanie na "złomie" -
Wygląda świetnie
-
-
Tak, ale jak się zagłębiam w temat to coraz więcej rzeczy warto by było dokupić. Za chwilę okaże się że dodatkowe elementy były by warte więcej niż sam model. Co do tych szyn to raczej będę robił zamkniętą kabinę.
-
Na to pytanie odpowiedź znajdziesz w: a) "357th Fighter Group" autorstwa James Roeder, Ernesto Cumpian, Don Greer, wyd. Squadron/Signal Publications, Inc. b) "Mustang Aces of the 357th Fighter Group" autorstwa Chris Bucholtz, Chris Davey, wyd. Osprey Publishing Limited c) "Monografie Lotnicze nr 57, North American P-51 Mustang, P 82Twin Mustang" Cz. 3, autorstwa Jaceka Żureka i Piotra Wiśniewskiego, wyd. AJ-Press d) "North American P-51D Mustang In USAAF-USAF Service" Aircam Aviation Series No.1, autorstwa Richard Ward, wyd. The Berkshire Printing CO. LTD.
-
Dziękuję za pozytywne opinie. Co do czystości to takie było moje założenie jeszcze przed rozpoczęciem pracy nad tym modelem.
-
Dla mnie szukanie materiałów to część modelarstwa którą bardzo lubię. Mam jeszcze taką opcję Dziękuję za zdjęcia
-
-
To jest jeden z przykładów na jakich się wzorowałem, ale wypróbujcie tą metodę na złomie i konieczni poczekajcie aż dobrze wyschną kalki. Wg. mnie 24h będą dobrą przerwą.
-
Napisałem trochę ponieważ jak przeglądam materiały nt. tego samolotu to rzadko który jest bardzo zapuszczony, a ja też ostatnio nie gustuję w bardzo "wyeksploatowanch" modelach. Zbieram materiały na jedno temat, postaram się zrobić warsztat (zobaczymy ile mi starczy do tego zapału)
-
Następny będzie Mustang Mk. III, W/Cdr St. Skalskiego z czerwca 1944 będzie trochę "brudny"
-
Zrobiłem tak ponieważ na początku byłem pewien że nikogo nie będzie interesował warsztat "czystego" "eksponatu". Robiłem zdjęcia aby się konsultować z kolegą greatgonzo na priv.
-
Nie mam absolutnie wiedzy nt. od kiedy Eduard stosuje film na swoich kalkach.
-
Niestety nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie . Może ktoś lepiej zorientowany się wypowie.
-
Cześć, chciałbym Wam pokazaz mojego pierwszego Mustanga. Co i jak w warsztacie pod tym samym tytułem. Model z założenia miał być "czysty" bez żadnych śladów eksploatacyjnych, taka trochę współczesna replika/obiekt muzealny ale jak najbardziej zgodny z oryginałem. Tutaj wielkie podziękowania dla kolegi z forum greatgonzo cierpliwe tłumaczenie co i jak, dlaczego tak, a nie inaczej. Sam model to produkt Eduarda (82101) prosto z pudła. Jedyny dodatek do tego zestawu to kalkomanie również od Eduarda. Samolot Capt. Roberta Beckera z 357th FG, 8th AF. Czerwiec 1944, Leiston, Wielka Brytania.
-
Ja się generalnie nie "spieszę"( po prostu brak czasu ) przy pracy nad modelem i po każdym etapie "chwilę" (czasem dwa dni, czasem tydzień) trwa zanim robię coś dalej. W tym modelu kolejność do odrywania filmu z kalkomanii. 1. Bez podkładu farba czarna połysk od Gunze seria H Kilka dni przerwy 2. Na to srebrna farba Gunze seria SM Po nałożeniu"sreberka" był tydzień przerwy 3. Na skrzydłach sreberko Olive Drab od Hataki z serii C. Znowu przerwa 4. Lakier połysk Gunze seria H Dwa dni odczekałem 5. Do nakładania kalkomanii używam Mico Set. 6. Na położone kalkomanie zastosowałem Micro Sol bez wycierania pozwoliłem "działać" chemii do pełnego samo wyschnięcia. Tak zostawiłem model na ponad dwa dni i dopiero zdejmowałem film Taśmę przyklejałem delikatnie w jednym raczej małym punkcie i jak już film przed w jednym miejscu resztę usuwałem pęsetką. Jak wyszło widać na zdjęciach.
-
Ja po nałożeniu kalkomanii odczekałem dwa dni i dopiero zabrałem się za zdejmowanie "filmu". Ani jednej kalki nie uszkodzilem. Zgadzam się z tym że powinno się przetestować tą metodę samemu na szrocie z kalka z zestawu której się nie wykorzysta. Ja tak zrobiłem dlatego odważyłem się później na modelu docelowym.
-
Nigdy nie używałem farb tej marki dlatego być może moje pytanie wyda sie gł... . Czy do malowania tymi farbami używasz thinnera, a jeżeli tak to jakiego i w jakim stosunku?
-
Etap kalkomanii mamy za sobą, a ponieważ ma to być "czysty" "muzealny" samolot pozostał tylko wash i lalierek. Jeżeli Wam się do czegoś przydała ta relacja dajcie znać czy wrzucać do "Galerii" zdjęcia. Pozdrawiam Wojtek
-
Ależ skąd właśnie zbieram materiały do P-51 Mk. III Gen. Skalskiego i wszystkie zdjęcia informacje nt. P-51 w RAF są dla mnie cenne. Co do anteny (też zrobiłem w swoim modelu) to pozwolę sobie przytoczyć wyjaśnieniach greatgnzo "W tym miejscu i czasie antena drutowa była zbędna - nie używano wyposażenia radiowego, z którym by współpracowała. W produkcji były limuzyny z otworem na antenę i bez, ale na ETO występowały obie wersje. W tej z otworem stosowano dedykowaną zaślepkę. Na zdjęciu Juniora da radę wypatrzeć tę zaślepkę." dlatego uważam że nie wolno generalizować i brać dowolnego zdjęcia i uznawać że tak było we wszystkich przypadkach.
-
Super wygląda. To co stoi w muzeum bardzo często ma tyle wspólnego z faktami że .... hmmm, lepiej się nie wzorować na zdjęciach eksponatów. Trochę sobie przeczę w związku z moim obecnym wątkiem. Trzymam kciuki bo Twoja praca bardzo mi się podoba.
-
Kalkomanie to dlamnie zawsze stresujący moment ponieważ zawsze coś zepsuję co później trudno naprawić. Modek był polakierowany bezbarwnym połyskiem od Gunze. Do nakładania kalek używam produktów Micro Set i Sol Z kalkomanii Eduarda można po nałożeniu zdjąć "film". W jednym z biuletynów Eduarda jest instrujcja jak zdejmować ten "film" za pomocą skalpeka. Ja próbowałem na modelarskim szrocie pomalowanym na srebrny kolor zdjąć ten "film" zgodnie z ich instrukcją ale zdarzały mi się rysy na srebrnym które później ciężko usunąć. Poszukałem w internecie i znalazłem taką metodę. 1. Kalkomania przed usunięciem "filmu" 2. Naklejam taśmę maskyjącą. 3. Przy zdejmowaniu taśmy film dochodzi, pozostałości usunąłem pęsetą. 4. Tak wyglądają kaliki po usunięciu "filmu"
-
W tym miejscu napiszę coś nt. spasowania tego modelu wg. mnie. Popełniłem błąd nie wklejając stateczników ponieważ póżniej miałem duże problemy żeby je dopasować a i tak nie jestem zadowolony. Kolejny problem pojawił się przy łączeniu skrzydeł z kadłubem (na bokch) musiałem dość dużo zeszlifować a i tak jest mały uskok na jednym boku. Nie chciałem więcej szlifować ponieważ bałem się że zeszlifuję cały plastik na tym łączenia boku ze skrzydłami, takich błędów nie umiem jeszcze naprawiać. Dwie połówki kadłuba spasowały się idealnie dlatego z dużym zdziwieniem przyjąłem fakt że limuzyna jest dużo węższa niż jej miejsce "łączenia" z kadłubem. Musiałem ją trochę "poszerzyć" na siłę.
-
-
W celu uzyskania lepszego efektu "srebrnego" nie kładłem podkładu tylko czarną farbę połysk. nastepnie sreberko Dodałem żółty podkład pod kalkomanie co okazało się dobrym pomysłem, ponieważ ja będzie widać na następnych zdjęciach kalki od Eduarda na jasnych kolorach potrafię prześwitywać.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
