Skocz do zawartości

Jendrass1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 480
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jendrass1

  1. To się musimy omówić Widdziu na ekhem ... szkolenie ;) Cieszę się, że Ci się podoba.
  2. Widd to jest armata z DB ? Ładna rzecz, cieszą moje oko tego typu rysunki. Co z ogniomiotaczami ?
  3. W moim odczuciu mimo wszystko nie było reguły, ze zdjęć widać, że instrukcje traktowano cokolwiek luźno i nie przejmowano się aż nadto jej wskazaniami.
  4. Kolorystyka i malowanie - polecam "Pojazdy mechaniczne WP 1939" Adam Jońca, plansze barwne na końcu. Powiem szczerze, że po ostrej kwerendzie zdjęci z Widdem, dyskusjach z Jarkkiem, Whiteeagle i skalą72 dochodzę do jednego wniosku: Barwy kamulfażowe na wozach generalnie zbliżone do siebie, jednak nie jednolite, wzory i technika malowania całkowicie zależne od malującego żołnierza. Gąsienice - nic nie jest zrobione, nie mam pomysłu ani weny. Dzięki! Dziękuję Jarkku, pamiętałem mieszając o Twoich uwagach przy dyskusji o malowaniu TKS-D. Zostanie szary, chociaż wiem że budzi kontrowersje, ale: a) to prototyp b) ma plandekę (zieloną) c) niemcy jeżdżą na full zielonoszaro i są zadowoleni Skala - jest mi bardzo miło, pochwała z Twoich ust jest szczególnie cenna, dzięki ! Dasz radę i nie pożałujesz, poćwicz na jakieś padlinie tylko. PROŚBA - PYTANIE Jak burdzić ? Jak się ładnie robi obicia ? (bo ja dziś próbowałem i wyszło fatalnie).
  5. Męska decyzja - najpierw muszę skończyć to co zaczęte czyli PZInż 222 i 7Tp plota, dopiero potem PZInż 202 z armatą. Dwa dni mieszałem farby, wielokrotnie próbkując i przeglądając literaturę. Wzorowałem się w dużej mierze na instrukcji z "Poligonu" i malowaniu TK-3z z B-B. Efekty, mojego pierwszego malowania modelu w kamuflażu aerografem:
  6. To może wrób scany i wrzuć bo nie wiem kto ma teraz tą gazetę.
  7. Jarek tu masz garść cytatów z tejże książki Michulca: W wyimaginowanym świecie wyobrażeń sanacyjnej generalicji, postrzegającej wojnę w kategoriach zabawy ołowianymi żołnierzykami...” (s. 568) „[...] mobilizacja wskazywałaby na wręcz nieprawdopodobną, niewyobrażalną lekkomyślność i psychopatyczną osobowość marszałka oraz popierających go władz II RP. Akt takiego kalibru, jak mobilizacja podjęta bez powodu u celu (to ważne), świadczyłaby po prostu o – delikatnie rzecz ujmując – zatrważającej głupocie z pogranicza zaburzeń umysłowych” (s. 568) „Piłsudski był bez wątpienia upośledzony emocjonalnie, i przez to politycznie” (s. 569) „Wola chłeptania krwi była tak powszechna, że zauważył to Burckhardt wizytujący Warszawę na początku czerwca” (s. 570) „sanacyjni faszyści na wychodźstwie” (s. 582) „Katelbach, jeden z najbardziej zajadłych kombatantów i filarów sanacyjnego reżymu” (s. 595) „Część krytyki Piłsudskiego pod adresem wypromowanych przez niego niedojd pozostawała zasadna także po jego śmierci” (s. 595) „Trzeba było z powrotem zacząć się zastanawiać nad włażeniem Zachodowi w dupę, jak to ujął ojciec narodu” (s. 605) „Upokarzano Niemców szykanami okupacyjnymi, realnymi i wyimaginowanymi. Nade wszystko zrobiono im niespotykaną krzywdę, narażając ich na kontakt z czarnoskórymi wojskami kolonialnymi. Dla wielu środowisk patriotycznych mocarstwa niemieckiego było to doświadczenie ze wszech miar oszałamiające. Za każdym rogiem widziano białą, złotowłosą niewiastę pochodzenia germańskiego, gwałconą przez niewyżytych wielkich Murzynów. Kompleks filigranowego penisa wstrząsnął prawdziwymi Germanami równie mocno i systematycznie, jak prawdziwymi Amerykanami. Świadomość słabości niektórych Niemek do kolorowych inaczej zamroczyły wielu z nich – nienawykłych do cielesnych igraszek z racji patriotycznych obowiązków wobec ojczyzny zastępujących im seks – do tego stopnia, że przesłoniły realia okupacji” (s. 606) Aha, na koniec najlepsze: „Trudno odgadnąć, skąd biorą się aż tak skrajnie infantylne koncepcje w obecnej historiografii, a więc dziedzinie nauki wymagającej badań merytorycznych a nie populistycznej agitacji” (s. 595) Piłsudski na czele legunów kłania się swojemu prezydentowi Mościckiemu podczas opuszczania katedry na Wawelu, październik 1933 r. Tuż za nim Jędrzejewicz, jeden z najbardziej fanatycznych piłsudczyków, który całe życie poświęcił Wodzowi i propagowaniu faszystowskiej ideologii sanacyjnej” „Pamiątkowe zdjęcie Piłsudskiego i jego wiernego ucznia Becka wraz z prezydentem Mościckim, nieformalnym podwładnym Piłsudskiego, i nowym gabinetem premiera Kozłowskiego, znanego ze swych profaszystowskich sympatii. Zdjęcie wykonano w połowie maja 1934 r., niedługo po podpisaniu paktu z nazistami i wizycie Goebbelsa, która, jak wszystko na to wskazuje, zmotywowała rząd do utworzenia obozu koncentracyjnego w Berezie Kartuskiej” „Józef Piłsudski za biurkiem udaje, że pracuje (pod piórem na kartce papieru nie ma choćby przecinka). Wódz incydentalnie przyznawał się publicznie, że nie znosi pracować i nie było siły, która mogłaby go zagonić do zapoznawania się z rządowymi dokumentami, mimo że pełnił funkcję GISZ, ministra wojny i premiera. Warto zwrócić uwagę na niechlujnie podwinięte rękawy munduru i koszuli marszałka” „[...] minister sprawiedliwości Grabowski (portret po prawej). Minister, znany ze swych zdecydowanie pronazistowskich poglądów, w ekipie marszałka był odpowiedzialny za tzw. faszyzację prawa II RP postępującą sprawnie po śmierci Piłsudskiego m.in. dzięki wprowadzeniu faszystowskiej konstytucji kwietniowej w 1935 r.” „Beck został przyjęty w Berlinie także przez kompanię honorową Waffen-SS z pułku „Leibstandarte Adolf Hitler”. Wydaje się, że spodobało mu się to i zapadło w pamięć. Później na wniosek właśnie ministra nazistowscy dygnitarze byli witani w Warszawie przez kompanię honorową rezerw policji. W II RP istniał odpowiednik Waffen-SS, a mianowicie KOP, ale z nieznanych powodów sanacja nie obnosiła się z nim” „Podsumowując: Polska w 1939 r. nie miała obronnego planu wojny z Niemcami i przygotowywała się do ataku na III Rzeszę. Należy tu na wszelki wypadek silnie podkreślić, że powyższe ustalenia nie są rozważaniami alternatywnymi czy rechotem historii. To samo sedno sprawy...” (s. 535) „Podsumowując, dowództwo wojskowe II RP nie tylko wiedziało, że w II połowie marca [1939 – tewu] nic nam nie groziło ze strony Wehrmachtu, ale i – biorąc pod uwagę realnie podjęte przez Niemców kroki – mogło dojść do wniosku, że oto rozpościera się przed Najjaśniejszą pole do działania. Można powiedzieć, że strona polska po prostu wykorzystała chwilową słabość swego sąsiada i zaczęła szykować się do ataku na niego poprzez otwarte granice” (s. 614) „Patrząc na rzeczywisty bieg wydarzeń w 1939 r., nie da się uciec od stwierdzenia, że to strona polska podjęła pierwsze wojenne kroki wobec Niemiec, a nie na odwrót” (s. 616) Tu więcej http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=96&t=123092&st=0&sk=t&sd=a&start=25 Michulec jest właścicielem wydawnictwa Armagedon, tego samego, które wydaje książki M.Emmerlinga Jarkku chyba Ci się ta książka nie podoba ?
  8. Jendrass1

    Renault UE

    Na szybko to silnik ze skrzynią biegów jest monokolorystyczny, filtry, wajchy itp w innych kolorach, celownik w armacie do podrasowania bo wygląda jak rura od gazu. Reszta ok.
  9. Psia kuśka ! Zapomniałem o "Było..." dziś, zaraz ściągnę! TK-3 siedziałem w środku, jeździłem Piękna maszyna, Grześkowi i Danielowi należą się medale, a to przecież początek. Ja też stawiam na tygrysa i to takiego z pasami!Argo1 super !
  10. и вот хорошо
  11. Ja się na Jońce, Szybańskiego, Tarczyńskiego czy Szczerbnickiego skuszę pewnie i nie chcę im robić jakieś ujmy, dla mnie to autorytety. Nie znam ich dobrze, wypowiadać się nie będę zanadto.JanuszF jak to mawiał Andrzej Kimicic "widzę Waćpan żeś najbardziej, rzeczy świadom..." - ale coś taki pesymista ?A może Ty napisałeś coś, co było odkrywcze i nieschematyczne ?
  12. Wiesz, jak przyjechał buc Goring do Wawy na obchody śmierdzi Marszałka to nie mówił o nim inaczej jak "wasz wielki marszałek..." co jak co ale naziole czuli respekt przed facetem, który pobił rusków w pojedynkę
  13. Nie powiem że to Ci może się jakoś przydać ale ... Pewnie Ci znane A tu ZIS z nPWM, chyba siary39 ale już nie pamiętam Widać niewiele ale może cokolwiek Ci to pomoże.
  14. Bez przesady, znacznie mniejsze książki np. monografia od K.Dworaku kosztowały ok 50zł i miały może ze 110-1150 stron, ta ma 750 więc to bochen.
  15. Witaj ofiaro S Modela jak będziesz miał te skany to prześlij mi proszę też.
  16. Michulec to dość znane nazwisko, tak samo jak "słynny" pan M.Emmerling.
  17. Dobra Widd już nie szpanuj tak bo zaraz nas o coś oskarżą Ja od dwóch dni mieszam farby (pactra) na polskie barwy, brąz i zieleń są już ok, problem tylko z piaskowym. Rozmieszałem i będąc niemal pewnym, że to jest elegancko przemalowałem PZInż 202 i ... no nie jest to kolor jakiego się spodziewałem. Poprawiłem tym co miałem ale muszę jeszcze rozcieńczyć dokupioną farbą. Będzie dobrze.
  18. Ładnie, widzę żeś się naoglądał filmu "Død Snø " (Dead snow). http://pl.youtube.com/watch?v=Cb3t1rvibas Norweskie kino Cię natchnęło ?
  19. Dioramkę znalazłem ! Powala, czuje się jak modelarski chłop pańszczyźniany. Atmosferka rewelacyjna i ta piguła załamująca ręce... Ale do du... ale do duuu... ale do duuużej doszedłeś wprawy !
  20. Raczej okoliczni kowale, rzemieślnicy i chłopi... jak myślisz dlaczego do dziś ekipa z PROJEKTU 7TP i inne odnajduja w szopach i warsztatach różne "skarby".
  21. Slava - nieźle, pamiętam że mocno stękałeś robiąc ten model - że RPM spartolił wiele elementów. Znając możliwości tej firmy i patrząc na fotki myślę sobie "CCC" "Czasem Czynisz Cuda" Winszuję całości przy czym: dodał bym coś we wnętrzu, jakąś skrzynkę albo cuś przychylam się do zdania Andrzeja odnośnie ubarwienia dioramy.
  22. Z tego co wiem to RPM jest teraz własnością dwóch (przynajmniej) ludzi, którzy chyba do końca się nie zgadali. Każdy ma część form wtryskowych i chyba jest zbyt małym graczem, żeby wprowadzać nowe modele, no chyba że jakąś koleją wesoła kombinację z tego co już mają zrobione a'la PZInż 126 albo TKW II z nkm.
  23. Czyżby kolejna "nawrócona dusza" ;) ?
  24. Jaro, przeglądałem fotki w sieci z początku myśląc, że to jednak (powyżej) standardowe podwozie de DB ale jednak nie. Widać zadali sobie nasi trud i na nowej ramie włożyli starą karoserię - błotniki, okaptowanie silnika. Dziwnie jakość. Poszukaj na stronie NAC, tam niedawno Widd wyszperał fotkę jakiegoś pokazu de DB z rynku w Krakowie - widać cały wóz ale chyba na francuskim podowoziu jeszcze, na nóż jednak przyda Ci się. Może Widd ma jeszcze linka gdzieś pod ręką, ale sam też znajdziesz, jest cała seria. PS To co widać na zdjęciu to już niezgorszy szrot, cokolwiek rozszabrowany przez autochtoniczną ludność lub faszystowskich zbieraczy suwenirów. Powiem szczerze, że ja nie przejmował bym się tym zdjęciem za bardzo. Po prostu walnąłbym pelotkę na pace 621 i basta. Zwróć uwagę, że tu np nie ma tej pancernej osłony działa, która jest wyraźnie widoczna na Twoim foto. Więc można przyjąć że na przestrzeni lat wozy modyfikowano (?!). http://www.1939.pl/uzbrojenie/polskie/artyleria/a_plot_75mm_wz97_14_17/armata_plot_75mm_wz97_14_17_01.jpg
  25. Jendrass1

    Renault UE

    A tak nie za szybko co ? Tu cyk smyk armata, tu wnętrze ciągnika, mnie taki pośpiech już zgubił kilka razy. Jak to mawiają moi mali kuzynowie "Pololutku Lenduś, pololutku..". Pokaż dokładniejsze zdjęcie zamka i przyrządów celowniczych z Marianny. Nie widzę dokładnie (CMK), ale w tym moim ciągniku z Brukseli są takie płyty-przegrody oddzielające załogę od silnika, no i nie widzę wajch, których kierowca miał ze 4 plus jakieś pedały (nie pamiętam) ? Co do znakowania to popieram Jarkka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.