Skocz do zawartości

Peter_D

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    767
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Peter_D

  1. Dobra, był silnik/reaktor, czas na cztery silniki główne...Jako że moje umiejętności kopiowania np żywicą są mniejsze niż zero, a dokładniej zero udanych prób, zdany byłem na samego siebie i coś czego nie mam za wiele, czyli na cierpliwość... Silniki zacząłem budować od rurki, która współpracowała jedynie z z Super Glue... Więc pierwsze oplatanie paskami plastiku było dość upierdliwe ze względu na zapach kleju. Potem już poszło łatwiej bo do gry wrócił zwykły klej do plastiku...i tak sobie oplatałem i oplatałem. Jako dysze wykorzystałem koła do Abramsa w 1:72. Wnętrze siników oteksturowałem porowkowanymi kawałkami plastiku, znów na Super glue brrrr ;) Oczywiście nie obeszło się bez lipy, bo tworząc dolne silniki nie wziąłem pod uwagę, że muszą być one dłuższe z racji innego zakrzywienia kadłuba. Ale nic to. Całość jeszcze zakleję teksturami. Aaa no i na koniec musiałem skosy jakoś dopracować. W tym celu użyłem szpachlówki, którą potem mozolnie piłowałem do uzyskania w miarę prostych krawędzi. Poniżej fotki.
  2. No i kolejna rzecz, z której jestem zadowolony, czyli dolny silnik. Problem był taki, że musiałem umocować go pod odpowiednim kątem by dolna krawędź była równolegle do podłoża i tak wyszło coś co widać poniżej. Całość zacząłem robić od szablony i tak kawałem po kawałku udało się ulepić wersję podstawową
  3. Tamiya extra thin też sprawdza się idealnie. No właśnie u mnie nie, mam ten klej, ale przy próbie sklejenia nie wiązał dobrze, prawie wcale.
  4. Wszystkie białe części to hips 0.5, 0.25 lub 1mm. Klej to głównie Humbrol Liquid Poly. Wszystkie inne jak Revell żarły ten cieniutkie hipsy jak kornik drewno ;)
  5. Pierwsze podejście do oteksturowania tylnej części kadłuba
  6. Dzisiaj trochę teksturek + drobne elementy
  7. Peter_D

    AT-ST Powrót Jedi

    Z daleka wygląda OK, ale z bliska już tak średnio ;)
  8. Dzisiaj coś "prostego" czyli łącznik dziobu i sekcji silnikowej. kawałek plastikowego paska naklejony super glue na rurkę a potem już konwencjonalne teksturowanie W późniejszym etapie dojdzie jeszcze kilka delikatnych elementów, ale to później ;)
  9. Mi osobiście rozwijanie się fiesty odpowiadało. Pewnie poszło o coś o czym nikt nie chce mówić ;) A na serio, mając coś dobrego, tworzymy coś innego, no ale, ja tam tylko jeździłem.
  10. No to słabo z ta Fiestą, lubiłem tam jeździć...
  11. Dzisiaj czas na teksturowanie dziobu.
  12. Właśnie o silniki Tie Fighterów też się martwi, ale ok to SF więc się bardziej nie czepiam ;)
  13. Ja wiem wiem, nie widziałem innej opcji, ale czy ten silnik nie jest za mały do takiego ciężaru? I jeszcze te rury wydechowe, w moim przekonaniu, są duże jak na taki silnik. Gdyby się czepiać, to tak mały silnik, nawet gdyby uciągnął taki ciężar - nogi, działko, paliwo - to pewnie nie wydzielałby tak dużo spalin by ładować tam takie wielkie rury...ale to wiesz patrząc realnie na całość konstrukcji. Zwyczajnie mi nie pasują proporcje całej konstrukcji. PS no i jeszcze jedna sprawa, przewierć otwory w tych rurach by nie były takie zalepione ;)
  14. Jeśli miałbym wtrącić swoje pińć groszy to ten krab nie pasuje mi trochę z tego względu, że niby ma wielka rurę wydechową, a tak właściwie to nigdzie nie ma żadnego silnika
  15. Mielibyście pewnie większe branie gdyby w "scratch" była kategoria SF.
  16. No dobra, czas na kolejne prace, czyli nos. Jest kilka różnych wersji i ciężko pójść w którąkolwiek by było dobrze. Ja postanowiłem, że zrobię tak jak poniżej...
  17. Na silniki jeszcze trochę przyjdzie poczekać, pewnie tak do przyszłego tygodnia. Tym razem czas na oteksturowanie środkowej sekcji, od której to wszystko się zaczęło oraz przymiarka jak to wszystko razem wygląda. Na szczęście wszystko pasuje jak powinno Całość była robiona w ten sposób, że na istniejącą klatkę naklejałem dwie, odpowiednio przycięte warstwy cienkiego plastiku pamiętając by otwory były odpowiednio mniejsze. [/url]
  18. Czas na prace nad szkieletem dziobu:
  19. Dziś z aktualizacji tylko lub aż dorobiony spód tylnej części maszynowni. Następny przystanek...dziób.
  20. Dzięki Nie wiem czy będzie lepszy, ale staram się jak mogę. Ten z linku to nie wiem czy to nie jest druk 3D. Nie jestem w 100% tego pewien, ale niestety druk daje mega fory jeśli chodzi o tworzenie czegoś bez gotowych zestawów. No ale, nie ma co gadać, bez walki mnie nie wezmą ;) Poniżej dalsze prace nad kadłubem. Wszystkie elementy, które nie są białe, będą pochodziły ze źródeł zewnętrznych i tak właśnie poniżej pierwszy taki element. Kawałek "trytytki" czyli czarnego paska z ząbkami. Dodatkowo zdjęcie z połączonym częściami, które na tę chwilę udało się skończyć.
  21. Kolejne prace to przygotowanie górnej części przedziału silnikowego
  22. Kolejny krok to zbudowanie dolnej części kadłuba. Plus elementy boczne.
  23. Na przełomie lat nadszedł czas by wreszcie pochwalić się czymś nad czym dłubię już od dłuższego czasu. Wild Karrde 1:350 od podstaw. Nie chwaliłem się tym jakoś wcześniej, bo wszystko co zaczynałem i puszczałem w sieć, kończyło się stopowaniem prac ;) Dlatego teraz będę wrzucał postępy co jakiś czas i mam nadzieję, że rzeczywisty koniec projektu zrówna się z ostatnią relacją jaką przedstawię z tym modelem. Trochę o samym statku. Jest to pojazd transportowy Action IV ze skasowanego Expanded Universe, chociaż krążą pogłoski, że pojawił się również w prequelach. Właścicielem jest Talon Karrde. Ogólnie, ze względu na moje nikłe umiejętności budowania od podstaw postawiłem na proste kształty, ale dodatkowo chciałem mieć w kolekcji coś fajnie wyglądającego i czego nie można kupić. Tak więc, nauczony poprzednimi porażkami, zacząłem całość projektu od wydrukowania sobie rzutów w interesującej mnie skali, tak by później połowa nie wyszła w skali 1:350, a druga 1:200 ;) Następnie zdecydowałem by stworzyć niejako kręgosłup całego statku czyli przestrzeń ładunkową. Chodziło o to by stworzyć prążkowaną powierzchnię, którą potem miałem zamiar pokryć kolejnymi kawałkami plastiku: I tak właśnie z sukcesem zakończył się pierwszy etap przygody z tym modelem.
  24. Właśnie przez to wiercenie i później problemy z malowaniem ja osobiście preferuję statki "martwe" ;) Ewentualnie z efektem psełdooświetlenia jak tutaj: http://galaxykits.com/forum/viewtopic.php?id=1006&title=battlestar_galactica_-_moebius_models.html Michał, w Łodzi możesz udać się do sklepów: https://www.google.pl/maps/@51.7664205,19.4674578,3a,75y,358.44h,87.82t/data=!3m6!1e1!3m4!1s0-a1tEtnxPrIX5w4MVdKAw!2e0!7i13312!8i6656?hl=pl oraz https://www.google.pl/maps/@51.7624883,19.4946786,3a,75y,359.93h,87.13t/data=!3m6!1e1!3m4!1ssuQhw5N8iDx68iZp5jxIdQ!2e0!7i13312!8i6656?hl=pl Tam jest pełno diodek. Sam bym się tam przeszedł ale nie mam kiedy
  25. Po przemyśleniach nie wiem co ja miałbym Ci doradzić. Generalnie co jak model wyglądał na planie, a jak potem w kinie to dwie różne bajki. Zresztą nie tylko niszczyciele. Ale również inne statki. Jeśli chodzi o oświetlenie to najbardziej skłaniałbym się tym z R1. To chyba najrzetelniejsze źródło i nie ma przekłamać oświetlenia. Czyli silniki niebieskie, światła żółtawe. Ale sam musisz się przypatrzeć co Tobie najbardziej odpowiada. Przy okazji Tu się machnąłeś. Aż do momentu R1 (chronologicznie) Star Destroyerów nie było na ekranie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.