Skocz do zawartości

SFModel

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    475
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez SFModel

  1. A dziękuję. Ale od czego się wzbraniałem?
  2. Pierwsze składanie elementów do kupy już za mną. Widać, co z tego będzie. Zbiornik już na gotowo. Niestety w jednym miejscu, przy wlewie do baku, miałem przecierkę przy szlifowaniu i musiałem naprawiać. I, nie wiedzieć czemu, nie do końca wyszedł mi ten sam kolor. Trudno, będzie motocykl po przejściach a nie nówka salonówka. Teraz już walczę z malowaniem reszty. Praktycznie wszystko jest obrobione, wyszlifowane i zapodkładowane. Ale więcej wam pokażę przy następnej aktualizacji.
  3. I tutaj podobnie jak przy Stug'u szybka aktualizacja. Jako że robię jednocześnie 3 modele, to ten dostał najniższy priorytet. Ale jakoś idzie. Pierwszy kolorek położony, teraz będzie trzeba to tylko ładnie porozjaśniać i doprowadzić do pożądanego efektu końcowego. Kolor tak, prosto ze słoika, ale oczywiście rozcieńczony pod aero.
  4. Krótka aktualizacja warsztatu i też próbne zdjęcia z nowym obiektywem. Wskrzesiłem mojego starego Canona dokupując mu nowy obiektyw i widzę, że nie jest tak źle. Muszę jeszcze ogarnąć głębię. Sam model dostał wymalowane wyposażenie i ubrudzony układ jezdny. Jeszcze to nie jest koniec, muszę też jeszcze na górę dać jakiś kurz i trochę brudu, ale bez przesady. Koniec zbliża się wielkimi krokami.
  5. Z modelu na model widać wyraźny postęp. Ostatnie to już bardzo wysoki poziom. Gratuluję.
  6. Bardzo rzadko albo prawie nie komentuję, głównie wypowiadam się w swoich wątkach, co to by na za przemądrzałego nie wyjść. Ale tutaj zrobię wyjątek. Model fajnie zrobiony, faktycznie nie widać że to 1:72 a nie 1:35. Podstawka ładnie zrobiona, ma to swój klimat. Ale Comet wygląda jakby dopiero co z myjni wyjechał. Za czysty. Nie mówię o tonie błota, ale przykurzenie, jakiś zalegający w rogach czy kątach piasek by się przydał. Zwłaszcza na układzie jezdnym. Ale to tylko moje zdanie.
  7. SFModel

    Warsztat Stugów IV

    Ten zielony to taki bardziej pistacjowy. Oby po chemii odpowiednio ściemniał, bo póki co wygląda groteskowo.
  8. Podkład to Tamiya Surface Primer, szary. Baza to XF-62. Nie, to nie pomyłka. To Olive Drab.
  9. No i kolor bazowy położony. Teraz, w przerwach między Stug'eim a Suzi, będzie zabawa z kładzeniem kolorków pod ruską zieleń. Bryłę ma fajną, więc będzie fajna zabawa. Mój ulubiony etap pracy z aero.
  10. Pierwsza zabawa z kolorami. I powiem wam, że całą wiedzę i doświadczenie jakie zdobyłem przy malowaniu pancerki, muszę wyrzucić do kosza. Tutaj jest zupełnie inaczej. Trzeba dać grubą warstwę farby i lakieru aby móc to wypolerować, inaczej od raz zdziera się farbę. Farby z połyskiem schną znacznie wolniej niż mat. Tam mogę kłaść taśmę maskującą prawie od razu, tutaj trzeba czekać, bo inaczej są ślady. Hehm... To zdjęcie jest robione jeszcze przed polerką i 3 poprawkami. Masa zabawy. Na szczęście (lub i nieszczęście) ciągle czekam na jeden specyfik, którego brak wstrzymuje moje dalsze prace. Więc mogę się tutaj trochę pobawić i zobaczyć co i jak. Łatwo nie jest, ale jak już się widzi zadowalający efekt końcowy, to jest super satysfakcja.
  11. Młotkowanie zakończone. Jak zapowiadałem wcześniej, nie ma tego za dużo. Teraz mam zamiar wymalować narzędzia a następnie zostaje mi już tylko brudzenie. Koniec powoli widać na horyzoncie.
  12. Tak, takie coś to tylko z ręki. Szablony to bardziej przy ostrych przejściach kolorów. Dziękuję bardzo. Kwestia wprawy. Nie jest to jakoś specjalnie trudne. Rzadka farba, niskie ciśnienie i każdy błąd jest ci wybaczony.
  13. Ok, rozumiem. U mnie jest to wyraźnie zaznaczone, na dodatek farba zrobi swoje. Optycznie będzie widoczna różnica.
  14. Co masz dokładnie na myśli?
  15. Dziękuje za podpowiedź, ale zdecydowałem się nie czekać na nowy łańcuch. Chcę ten model zrobić na zasadzie PZPR, więc nie będę inwestował w dodatki. Bo jakikolwiek dodatek podwaja już jego wartość. Przecież na za niego zapłaciłem (w przeliczeniu) 30,- PLN! Powoli się biorę za jego budowę. Na pierwszy ogień poszedł blok silnika, owiewka, przedni błotnik oraz bak. Trzy z czterech elementów wymagały sporej pracy aby wyglądały jakby były wytworzone z jednego elementu, a nie sklejone z dwóch połówek. Wydaje mi się, że całkiem nieźle mi się to udało. Teraz powoli będę się brał za malowanie ramy, silnika i zacznę powoli to składać do kupy. Muszę przyznać, że bardzo fajna zabawa i odskocznia od pancerki. Na półce mam jeszcze jeden moto (najnowsza Honda od Tamki) i zaczynam się zastanawiać, czy nie zainwestować w więcej
  16. Podkład położony. Wszystko wygląda całkiem ładnie, więc można się brać za malowanie.
  17. A czemu "niemalże"? Cały pojazd jest już po washu. Teraz przyszła pora na brzydzenie. Jako że jest to pojazd z 17 Dywizji Grenadierów Pancernych, to walczyły tylko w Normandii. Warunki tam były ciężkie i większość pojazdów bardzo szybko miała znaczące ślady eksploatacji. Mój takich nie ma (błotniki proste, brak wgnieceń itp), więc za bardzo się nad nim pastwić nie będę. Ma też stanowić cargo dla Dragona, więc moje założenie jest takie, że z przyczyn niewiadomych Niemcy już na samym początku porzuciły ten pojazd (może jakaś usterka silnika?) a Amerykanie, jako że był w bardzo dobrym stanie, szybko go sobie wzięli dla siebie do badań. No panie, normalnie Niemiec płakał jak sprzedawał
  18. SFModel

    Sprzedane.

    Kugelblitza możesz już wyrzucić z ogłoszenia
  19. Któreś z pudełkowych. Sam jeszcze nie wiem czy to z numerem i gwiazdą czy z białymi pasami. Ale zanim będę musiał podjąć ostateczna decyzję, to jeszcze chwilę czasu mam.
  20. Witam kolegów z tego działu. Jest to mój pierwszy ever warsztat motocykla na jakimkolwiek forum w moim życiu. Część może mnie znać z działu pancernego, wszak wiem z własnego doświadczenia, że nie zagląda się w zakątki z tematyką nas mniej interesującą zbyt często, więc może to być dla was małe zaskoczenie z tym tematem. Tytułem wstępu dodam, ze wybrałem tego staruszka pod wpływem impulsu. Będąc w sklepie modelarskim w kraju kwitnącej wiśni, gdzie całe piętro było poświęcone TYLKO produktom tejże marki, pośród setek, jeżeli nie tysięcy pudełek z modelami, nagle wypatrzyłem tą Suzi. I już wiedziałem, że ją kupuję. A to tylko dlatego, ze to był mój pierwszy w życiu model Tamiya. Ponad 30 lat temu, nie wiem czy sam go sobie kupiłem, czy dostałem od kogoś, ale pierwszy raz zetknąłem się z tą firmą i byłem pod ogromnym wrażeniem. Więc gdy gdzieś tam w Osace, nagle Suzi do mnie mrugnęła, sentyment wziął górę i dla małej odskoczni od pancerki, zdecydowałem że ją niebawem wykonam. A dodam, że mam zasadę sklejania modeli wg zasady FIFO, czyli First In - First Out. Tutaj została ta zasada złamana. Ok, to tyle jeżeli chodzi o wprowadzenie. Jako że w życiu skleiłem tylko 2 motocykle i żadnego porządnie nie pomalowałem (Suzi była malowana farbami samochodowymi), to liczę bardzo na kolegów pomoc. Po zapoznaniu się z instrukcją już wiem, ze tutaj jest inaczej niż w pancerce, gdzie najpierw buduje się cały czołg a potem maluję. Widzę już, że wiele elementów będzie trzeba pomalować zanim się je złoży. Także liczę na wasze podpowiedzi co robić krok po kroku, jak również jak malować i jakimi najlepiej kolorami, by uzyskać odpowiedni efekt. Bo nie chce skleić zabawki, tylko miniaturkę motocykla, który był trochę używany, ale wyczyszczony.
  21. Kalki i lakier położone. Obecnie w trakcie łoszowania. Już fajnie zmienia kolorek. A jak będzie skończony, to w ogóle będzie wyglądał całkiem nieźle. Zdjęcia wrzucam z częściowo rozgrzebanym etapem, bo długo mnie nie było a że BT-7 ukończony na etapie budowy, to doszedłem do wniosku, że zrobię jakąś aktualizację. Po skończonym washu biorę się za detale i narzędzia, potem już weathering - niszczenie i brudzenie. Może do końca wakacji uda mi się skończyć
  22. Sklejanie tego modelu to istny relaks. Nowa Tamka składa się jeszcze lepiej niż te starsze, na dodatek jest tak wykonana, że wcale nie trzeba wiele waloryzować. Na upartego nawet by lufy nie trzeba było wymieniać. No a że przy tym modelu założyłem sobie czysty PZPR (Prosto Z Pudła Robiony), to poszedł mi ekspresowo. Poprzedni model jest jeszcze w lakierni a ten już czeka w kolejce. Jeszcze nigdy tak nie miałem. Więc trochę będzie musiał poczekać, ale mam nadzieję, że świadomość iż jest kolejka, sprawi że Stug IV szybciej załaduje się na Dragona. Póki co model wygląda tak. Nie wiem czy drugą pacynkę dorzucę zgodnie z artboxem, czy zostawię tylko dowódcę.Pomysł na niego to po prostu pojazd poligonowy. Bez zbędnych bambetli o ozdobników. Sam w sobie mi się tak bardzo podoba, że nie chcę zagracać bryły.
  23. SFModel

    Projekt Niemcy-warsztat

    Moim zdaniem modele Tamki powyżej nr seryjnego 200 trzymają już całkiem fajny poziom. A ten właśnie ma 209. Nie ma znaczenia że stary czy nie, ale moim zdaniem to bardzo fajny model.
  24. Kolorki w miejscu odprysków zimmeritu dodane. Obecnie prezentuje się to tak. Teraz biorę się za kalki a potem wash i zabawa z brudzeniem.
  25. Ta nowa Tamka to bajka. Te starsze to jednak bez jakiejś większej waloryzacji się nie obędą. A ta to jak klocki Lego. Świetnie się składa, fajny detal, wszystko do siebie idealnie pasuje. Idzie jak z płatka. Gąski już też mam gotowe, ale w kilku elementach i nie chce mi się ich póki co zakładać. Ale działam dalej w przerwach od Stug'a.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.