Skocz do zawartości

SFModel

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    462
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez SFModel

  1. Zanim wykminię jak zrobić na ramionach oznaczenia Armii, pracuję sobie nad naczepą. Właściwie już jest gotowa do malowania. Przerzucam ją do lakierni a w międzyczasie muszę zrobić te oznaczenia, bo bez tego nie mogę zamykać ciągnika. Ale skłaniam się ku malowaniu ręcznemu. Ogólny kształt to zrobię sobie maskę z taśmy a potem "A" postaram się wymalować pędzlem. Jakoś to będzie wyglądało. No chyba, ze ktoś potrafi zrobić kalki? Póki co poniżej zdjęcia naczepy. Oczywiście dojdzie jeszcze trochę gratów, ale do malowania są luzem. Potem je poprzyczepiam.
  2. @Adams M1A1 Chyba znalazłem. Ten z Laską to 464th Ordnance Evacuation Company (a nie Maintenance) należący do 592th Ordnance Battalion wchodzący w skład 59th Ordnance Group of 9th Army. Czyli powinni mieć na ramionach insygnia 9. Armii. Jak te niżej.
  3. Sprawę mocno wyklarowałeś. Dzięki. Ale problem jaki widzę jest taki: jako cargo będzie pojazd zdobyczny wroga. Lub sprzątanie tego, co Niemcy zostawiły po sobie. Więc 2 załogantów z ładunku nie przejdzie. Pozostaje mi znalezienie kalek z insygniami dywizyjnymi i ich zakupienie. Lub dokupienie tych co mam już teraz. Lub ostatecznie zostawienie jak jest. Wiem, będzie może i kłuło w oczy, ale po zamknięciu i zmontowaniu całości, nie będzie się to tak rzucać w oczy. Możesz polecić jakieś inne kalki niż te co ja zakupiłem? EDIT: Jeżeli Maintenance Company działała na rzecz wszystkich tych dywizji, to pytanie czy mieli własne swoje oznaczenia?
  4. Kalki to te: https://pl.aliexpress.com/item/4001113304608.html No właśnie tego z 9. Armii chciałem robić ze względu na laskę Ale insygniów brak w zestawie, poza tym są dla max 2’óch, a ja mam ich tam aż 4’ech. Samolotu nie będę dawał jako cargo, bo to nie moja bajka modelarska. Szkoda by średnio zrobione latadło odbierało odbiór jako całości. A zapewne musiałby mieć też złożone skrzydła i kilka innych smaczków.
  5. Dziękuję za miłe słowa. Dystynkcje to kalki. Znalazłem jakieś na AliExpress. Co do dywizji to chciałem dać, ale wśród tych kalek nie było odpowiednich. Wszyscy robią oznaczenia tych najbardziej znanych i popularnych, a z tych co ja chcę zrobić to niestety ale nie ma. O paskach na hełmach kompletnie zapomniałem. Faktycznie Amerykanie mieli je takie charakterystyczne. Ale na tym etapie już sobie podaruje. Dorobię faktycznie pasek na hełmie. Wiem że były, ale nie widziałam właśnie od jakiego stopnia. A że tutaj tył będzie wyraźnie widoczny, to dorzucę. Mam w kalkach. Aaaa, a drzwi nie będę otwierał z dwóch powodów: 1. Niewiele to wniesie i niewiele więcej będzie widać. 2. Ich pozy i cały zamysł to pojazd w trakcie przejazdu z ładunkiem. A wtedy to drzwi raczej napewno powinny być zamknięte.
  6. Parafrazując wypowiedź powyżej: nie strzela, nie lata, nie ściga się a zachwyca. Rewelacyjny model. Pięknie wykonany, ze smakiem i gustem.
  7. Czterej jeźdźcy gotowi do zamknięcia. Zostaje mi tylko posklejać to do kupy, dokleić rękę, uzupełnić skrzynkę, włożyć jakąś gazetkę w łapki tego z tyłu i można zamykać. Więcej nad wnętrzem się pastwić nie będę z dwóch powodów: pojazdy te nie były aż tak maltretowane jak pojazdy bojowe, oraz w sumie tego wnętrza niewiele będzie widać. Tak to się prezentuje na zdjęciach: A tak jak to się zamknie:
  8. SFModel

    Sherman Firefly

    Bardzo fajny model. Trafia w moje gusta. Jest zabawa światłem, delikatne brudzenie. Chociaż za dużo moim zdaniem rdzy. O ile się orientuję (ale pewności na 100% nie mam), to nasze świetliki dostaliśmy pod koniec wojny lub część nawet po jej zakończeniu. Ich stan powinien być bardzo dobry.
  9. Tak, zestawowa linka. Chciałem coś kupić, ale nie ma aż tak długich. A samemu rzeźbić mi się nie chce. Nie wygląda tak tragicznie.
  10. Raczej staram się nie dawać "złotych rad" innym, ale faktycznie rozjaśnienia ledwo widoczne, czyli na koniec znikną. Twoim problemem jest fakt, że chcesz to zrobić zbyt szybko. Maluj warstwami, jedna po drugiej. Najpierw weź OD i rozcieńcz w proporcji np. 4:1 i potem to zwiększaj aż będziesz mieć bardzo jasny odcień. Ale dodawaj zawsze trochę żółtego, bo inaczej nasycenie kompletnie zniknie. Gdybyś na koniec stracił odcień, zawsze możesz to przefiltrować brązowym kolorem który zmieni kolor na właściwszy. Tak samo robię przy moim Dragon Wagon (póki co wnętrze).
  11. Właściwy kolor uzyskany, lakier położony. Pora na kalki i dalsze prace. W normalny aparacie mam kontrolę nad wieloma parametrami. Tutaj nie i coś nie do końca mi w nich leży. Ja widzę różnice chociażby w głębi czy ziarnie.
  12. Dobra, malunki wnętrza zrobione z aero. Teraz poda na szczegóły, wash i jakieś brudzenie. Potem to wszystko ładnie zostanie zamknięte i budowa dalej będzie postępowała. Wybaczcie mi zdjęcia, ale mój aparat mi szlag trafił (stary, dobry, wysłużony, prawie 20'to letni Canon 350D) i zmuszony jestem cykać z komórki.
  13. Tamka ma dosyć ciekawe detale, dlatego Blaszek nie kładę jak leci. Wymieniam tylko wtedy, gdy uznam że coś mogą dodać, poprawić. Głównie uchwyty, blacha ryflowana itp. Edek nie drenuje za bardzo kieszeni więc można sobie pozwolić. Ale osłony dam z blachy. Może i za cienkie względem oryginału, ale też plastik wydaje mi się zdecydowanie za gruby. Jak już napisałem, i cieszę się że to potwierdziłeś @Erni, koła są naprawdę dobrej jakości. A robienie ugięcia dla zasady mija się z celem. Dodanie jakiś przewodów czy kabli w miejscu gdzie to będzie widoczne a ich brak będzie raził, nie stanowi dla mnie problemu. Ale tutaj będzie potrzebna wasza pomoc co, gdzie i jak. Póki co bez zdjęć, ale zacząłem się dzisiaj bawić w kolorowanie. Przy dobrych wiatrach za jakieś 2 tyg. pierwsza warstwa będzie położona. A potem już tylko kolejne
  14. No ładnie wyglądają. I cieszę się, że dałeś te zdjęcia i miałeś zielone ładunki. Ja właśnie chce dać Niemca by nie mieć tej zielonej monotonni. Pojazd w Dunkelgelb z jakimś kamo sprawi, że więcej kolorytu się wkradnie do mojej pracy. Są to dwa oddzielne (chyba że naczepa ta sama) bo inne nr taktyczne. Przynajmniej moim zdaniem.
  15. Z tym u gięciem to się do końca nie zgodzę. Wystarczy spojrzeć tylko na przetoczone wcześniej w tym wątku zdjęcia pojazdu z ładunkiem i wcale nie widać na nich jakiegoś wielkiego ugięcia. I takowe wcale nie musiało występować. Ciągnik ma kół 10, naczepa 8. Ciągnik ważył ok 22 ton, naczepa podejrzewam że z 3-4 tony (nie znalazłem na szybko dokładnych danych) a ładunek mógł ok 30 ton. Jeżeli nawet będziemy mieć łączną wagę 56 ton, to daje nam to jakieś 3,1 tony na koło. Przy odpowiednim napompowaniu kół ugięcie może być ledwo dostrzegalne lub może go nie być w cale. Poniżej kilka zdjęć które znalazłem w necie gdzie ładnie widać o czym piszę. Dlatego też jestem zdania, że robienie na siłę mega ugięcia kół, mija się z celem. Oczywiście mogę próbować do opony wsadzić jakieś rozpórki, które to będą imitować, ale nie jest to dla mnie priorytetem.
  16. Z XF-59, XF-3 oraz XF-2. Na sam koniec brązowy filtr. Opony oszlifowane pilnikiem aby się pozbyć szwu łączenia form. Nie, te Tamkowe gumy są całkiem fajne No i będę je malował. Takie coś to już mała dioramka. Zapewne bardzo fajnie by to wyszło, ale już teraz się zastanawiam gdzie tego bydlaka będę przechowywał, a co dopiero dioramę z nim?!
  17. Ja pracuję na Tamkach. Będzie XF-62 i jego mieszanki z innymi kolorami aby uzyskać zamierzony przeze mnie odcień i efekt końcowy. Samolotu na pewno nie zrobię, bo nie jestem lotnikiem. Więc zrobienie przeze mnie poprawnego modelu latadła to już duże wyzwanie, a zrobienie wraku to jak wspięcie się na Mount Everst modelarstwa. Nie mówię nie, bo może za jakiś czas znudzą mi się tylko pancerne pojazdy. Ale na obecną chwilę planuję niemiecką pancerną maszynę. Jak się za nią wezmę, to będę pokazywał postęp prac. Zapewne tutaj. Blaszek aż tak dużo w sumie nie ma. Są łącznie 3 zestawy od Abera (wnętrze i na zewnątrz ciągnika) oraz jeszcze naczepa. Nie jest to jakaś imponująca waloryzacja. Ale coś tam lekko poprawia.
  18. SFModel

    Famo Flak 8.8 1:35

    Mocno styrany, ładnie pomalowany, ze smaczkami. Jestem pod wrażeniem.
  19. Bardzo fajnie ci wyszedł ten Teciak. Oby więcej takich.
  20. Wybaczcie za tak długi okres przerwy w aktualizacjach tego warsztatu, ale budowa trochę stała. Najpierw skoncentrowałem się na dokończeniu Pz. 38, a następnie byłem na 3 tyg. urlopie - najdłuższym w moim życiu Przy Dragonie doszedłem do etapu, gdzie aby dalej budować (poza przyczepą), muszę wymalować wnętrze. Przez te duże okna coś tam będzie widać, więc nie można tego zrobić po łebkach. Dodałem kilka blaszek Eduarda, ale nie wysilałem się też za bardzo. Model jest tak duży, że oko będzie przyciągać zdecydowanie co innego. Do środka wsadzę też 4 zestawowych figurantów co by wypełnili przestrzeń.
  21. Dziękuję wszystkim za miłe słowa. Cóż, trawa faktycznie wymaga trochę poprawy. Chodził mi po głowie pomysł aby ją właśnie jakoś poprzycinać, ale nie wiem czemu tylko na pomyśle się zakończyło. Rysy - tak, są przesadzone. Jest to moja pięta achillesowa. Muszę nad nimi popracować aby były mniejsze, mniej wyraźne następnym razem. Bo to że są to mi się podoba.
  22. Zapraszam do galerii:
  23. Mam przyjemność zaprezentować wam mój pierwszy model z podstawką. Tytułowy czołg został wykonany z leciwego zestawu Tristara, obecnie Hobby Boss. Składało się go całkiem przyjemnie, części do siebie pasowały. Może instrukcja w kilku miejscach trochę nie jasna, ale raczej nic złego powiedzieć nie mogę. Na ogromny plus to bandaże kół - są oddzielnie, co znacząco ułatwia potem malowanie. Większość powinna tak robić. Model jest prosto z pudła. Z dodatków dostał antenę. I tyle. Sama zaś podstawka jest moją pierwszą w życiu. Zależało mi na niej, aby móc pokazać ruchome zawieszenie jakie nam zafundował producent wypustu. Moim zdaniem całkiem fajnie to wygląda. Natomiast czy cały zestaw się spina i wygląda, to pozostawiam już wam pod ocenę. Wybaczcie że tak mało zdjęć, ale sprzęt fotograficzny odmówił mi posłuszeństwa. Wywala mi jakiś błąd i nie chce robić zdjęć z bliska. Nie mam pojęcia o co chodzi. Mam nadzieję, że w przyszłości mi pomoże, bo jak nie to będę miał problem. Warsztat do obejrzenia tutaj:
  24. Układ jezdny ubrudzony i zmontowany już na gotowo. Trochę zabawy miałem z gąskami, bo przy malowaniu mi się rozleciały na wiele mniejszych odcinków i ponowny montaż to kilka dni pracy po 5-10 min. Masakra. Na dodatek okazało się, że brakuje po 1 ogniwie z każdej strony. Na sucho wszystko ładnie siedziało, docelowo już nie. Nie wiem o co chodzi. Teraz mam zamiar jeszcze górę lekko przykurzyć, może jakieś plamki błota gdzieniegdzie i podstawka. Ona zdecydowanie wymaga wykończenia. Dzisiaj zakupiłem kilka dodatkowych produktów i mam nadzieję, że coś sensownego mi z tego wyjdzie. Zobaczymy.
  25. Te peryskopy dziwnie wyglądają. Ogólnie jest dobrze. Mi tam się podoba. Ja już bym nic więcej nie brudził.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.