Źle ubrałem w słowa. Nie będą to złomki albo "ćwiczebne". Będą to normalne modele sklejane w typowy sposób i podejściem. Tylko, że tutaj będę testować różne techniki. Oczywiste jest to, że nie wykonam nieznanej techniki na modelu za 200zł z dodatkami za drugie tyle. Jak słusznie zauważyli niektórzy z was w wątku o su33 oraz tornado, idę do przodu. Pomalowanie modelu na kolory bazowe już mi nie wystarczy. Teraz wchodzę w pre-shading, rozjaśnianie, brudzenie z użyciem aero, kamuflaże od ręki itp.
Mam na myśli dorabianie części do kokpitu. Spodziewam się w środku ramki w której jest tylko kokpit, podłoga i może drążek jak chodzi o kokpit. Będę próbował dorabiać szkielet (taki jak w B25) z polistyrenu, paneli przyrządów oraz elementów silnika do których mam super instrukcję, ram fotelu itp. Rozumiem Pana obawy ponieważ po mnie rzadko można się spodziewać czegoś udanego i wy to wiecie najlepiej z resztą.
I jak napisano już....
"Przekonamy się z czasem."