Cześć!
Na mój pierwszy warsztat pójdzie Corsair, którego nie tak dawno kupiłem z kilkoma innymi modelami. Zamierzam go wykonać prosto z pudła i bez żadnych większych przeróbek. Będzie nosił trójbarwne malowanie jednego z asów VF-17 jakim był John „Tommy” Blackburn. Tu macie zdjęcie na którym jest przedstawiony jego Corsair „Big Hog” i On (czwarty z lewej, reszta to pewnie jego kumple ).
To na tyle jeżeli chodzi o rys historyczny.
Teraz model
Dziś zdążyłem wyciąć z ramek kadłub i skrzydła. Po wstępnym spasowaniu, części prawie idealnie do siebie pasują. A tutaj Corsair i Thunderbolt, którego też w międzyczasie sobie „skrzybę”.
Na tygodniu prawdopodobnie pomaluję wnętrze na Interior Green i poskładam skrzydła.
Jak na razie to na tyle. Każdy krok będę prezentował na forum, bardzo możliwe, że nie będzie mi to szło za szybko, ale przecież nikt mnie nie goni.
Wszelkie rady i spostrzeżenia mile widziane.