Jump to content

Franz75

Members
  • Content Count

    383
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

21 Excellent

Personal Information

  • Location
    Toronto/Kraków
  • Interests
    Druga wojna/ Sredniowiecze

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Był dosc obszerny wstęp, teraz pora na model. Może i Buffalo wasn't an answer to US Navy prayers. Ale to fajny model, ciekawy o nietuzinkowej sylwetce. Model Tamyii jest dosc stary, firma produjuje go od 1974 roku. Postanowiłem go wzbogacic o blaszki do kokpitu od Eduarda i silnik żywiczny z Quickboost'a. Bengal prawdopodobnie bedzie robił jedno z malowan pudełkowych ja natomiast siegne po malowanie US Navy z USS Saratoga. Które jest ciekawe kolorystycznie, mam juz modele w standardowym malowaniu RAF wiec ten bedzie miła odmiana. Wiem że jest jeszcze wypust z stajni Special Hobby ale nigdy nie miałem go w ręku i nie wiem co jest wart ten short run. In other hand, Tamka to dobra podstawa aby cos fajnego wydłubac z niej. Mysle jeszcze o aftermarket set z Brengun "Controls and flaps" , niepodiołem jeszcze decyzji.
  2. Dzięki Miro za odpowiedz. Człowiek zawsze czegos sie nauczy. Widac nasz research był za słaby. Biłałe bandaże na oponach, o tym nie wiedzałem to ciekawe. Moge tylko napisac ze praca nad tym modelem była przyjemna, moge go polecic srednio zawansowanym.
  3. Hej MIRO, a jakie błędy? Rozkład plam zielonych? Przegladalismy zdiecia i kazdy samolot troche inaczej wygladał. Chłopaki mieli wene twórcza.
  4. Mnie sie podoba, fajny Defiancik. Ja robiłem wash AK do czarnego i nawet nawet wzbogacił sylwetke. Na drugi raz radze zaryzykowac wtedy model nie bedzie taki "płaski" Zgadzan sie z przedmówcami na temat pilotów.
  5. Jako współ autor tego watku dodam swoje 3 grosze. Brewster była małą manufaktura w NY, produkowała pływaki do łodzi latajacych. Kiedy James Work kupił ta fabryczke za 30 tys $. Jako ze pracował w US Navy jako procurement consultant and engineer. To tak kierował zamówieniami aby wrystkie pływaki były dostarczane z jego firmy. Potem ambicje rosły i zakiełkował pomysł na samolot. US Navy kupila kota w worku, i zamówiła samolot zanim oblatano prototyp!!!! Jak zwykle w pierwszych egzemplazach wyszły liczne wady. Fabryka nie miała doswiadczenia w produkowaniu samolotów, zatrudniała tania i niewykwalifikoana siłe robocza , do tego jeszcze opóznienia w dotrzymaniu kontraktu. Fabryka była zlokalizowana na Queens in NY. Logistyczny nightmare, samoloty składano w fabryce potem rozbierano i ponownie składano na lotnisku!!! Pewnie dużo wad by usunieto gdyby fabryka działała prawidłowo i reagowała na liczne uwagi US Navy. Pozatym samolot był za drogi , jego kształt powodował problemy z srodkiem ciężkosci, najlepsze własciwosci miał gdy było w nim mało paliwa i latł bez karabinów. Gdy Brytole go dostali i przetestowali to załamali rece, wysali samoloty na daleki wschód sadzac że tam wojny nie bedzie. Klimat tropikalny i fatalne wykonanie dawały sie we znaki Byczkowi. Problemy z podwoziem które nie wytrzymywało podczas londowania, przeciekajace zbiorniki paliwa. Podczas walk samoloty tankowano do połowy, tak samo postepowano z amunicja. Czesto wymontowywano karabiny z skrzydeł. To wrzystko aby poprawic własciwosci samolotu, Buffalo kosztował 54000 a Hellcat 35000, Na usprawiedliwienie mozna dodac że wczasie gdy projektowano Buffalo to US NAVY nie miała super mysliwcow. Ten jednopłatowiec na tle konstrukcji które ówczesnie były w użuciu US navy wypadał naprawde inponujaco. Sama firma Brewster zbankrutowała juz 1944 roku. A James Work zaczoł pracowac jako wykładowca w szkolnictwie wyzszym.
  6. Skonczyli my, nasze wypociny. Dwa rózne modele i dwa rózne podejscia. Zapraszam do galerii. Have nice time.
  7. Razem my robili. Wiec załaczam mojego messera.
  8. Ej Ej, tylko nas nie podpuszczaj. kratownica na pewno nie jest z zestawu. Fajna robota.
  9. Tu jest strona http://www.aimsmodels.co.uk/html/prices.html Potem piszesz maila do goscia i płacisz przez peypal i masz w ciagu tygodnia.
  10. WOW, Ja zamówiłem sobie blaszki do tego modelu z Amis'a, i Edka. Pewnie wspomoge sie żywicznym silnikiem bo przynajmniej jeden bedzie otwarty, ale co Ty to wyczyniasz z tym srodkiem. SZACUN. Good Luck 😀
  11. Tydzień to chyba jak sie ma wolne. 😀
  12. Hello every one, Stan prac na dzis. Kadłub i skrzydła sklejone. Problemów nie było, tak jak juz pisałem to jest relax kit, specjalnie taki wybrałem po walce z short run Arado 196 made by Sword. Pomiedzy starecznikiem a sterami wysokosci była wieksza przerwa i tam poszło roche szpachli, a tak to dałem dla wyrównania MR Surfacer. Dodałem blaszke do filtru powietrza No i chłodnice tez wyszły spoko. Teraz poczekam na maski do oszklenia, bo ida poczta, będzie otwarta kabina wiec trzeba będzie ładnie zamaskowac srodek oszklenia.
  13. Tak RLM 02 był uzywany do drugiej połowy 1941, samoloty były dostarczane na poczatku 41 więc raczej przemawia za RLM 02, 109 F2 to juz miały RLM 66.
  14. He he, Ale tego modelu juz nie można dostac, ledwo udało mi sie zdobyc the weekend edition na ebay z UK, o profi to można pomażyć. 😀 Myslałem że jak dokupie blaszki to bedzie wrzystko, ale siateczka wyglada oki po dostawieniu osłony. Wiec I'm happy
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.