Ostach
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 730 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Ostach
-
Witam Model gotowy, zapraszam do galerii: viewtopic.php?t=20143 Dziękuję wszystkim za kibicowanie i pomoc, zwłaszcza Kornikowi. pozdrawiam EDIT: Oczywiście tylko jeden z Avengerów gotowy. Link jest do Galerii Tarpona. pozdrawiam raz jeszcze
-
Witam WARSZTAT Samolot ten był samolotem torpedowo-bombowym. Służył do zwalczania okrętów wroga, również podwodnych. W komorze bombowej mógł przenosić różne rodzaje uzbrojenia: bomby ogólnego przeznaczenia różnych wagomiarów, bomby głębinowe, torpedę. Pod skrzydłami mógł przenosić kilka rakiet. Skrzydła składane do tyłu znacznie ułatwiały hangarowanie go na lotniskowcach. Ponadto samolot uzbrojony był w dwa kaemy w skrzydłach 12,7mm, taki sam w wieżyczce i kaem 7,62mm pod brzuchem. Pierwsze użycie bojowe Indyków miało miejsce w bitwie o Midway ale ze wszystkich wysłanych maszyn wrócił tylko jeden (proszę poprawcie mnie jeśli się mylę). Później jednak, odpowiednio użyty okazał się bardzo dobrym i przydatnym samolotem, zarówno w USN jak i w FAA. Model to italerowski przepak Accurate Miniatures. Składał się dobrze jednak mnie chyba trafił się lipny egzemplarz bo kadłub był nieco wygięty. Zestaw jest bogaty w detale i prezentuje się bardzo okazale. Jedyną większą wadą jest średnio czytelna instrukcja w pudełku Italerii - ta od ACC jest z opisami. Dodałem blaszki z zestawu Big Ed Eduarda: wnętrze i klapy. Kamuflaż pomalowany jest farbami Agama, spód Pactrą, wnętrze podobnie. Pierwszy raz zrobiłem takie cieniowanie blach i jestem jako tako zadowolony. Pierwszy raz również zrobiłem okopcenia za wydechem. Mimo, że na wielu zdjęciach Avengery są tu czyste, ja uznałem, że będzie to miły smaczek w modelu. Okopcenie zrobione pigmentem. Wash, smugi i zacieki to olejne Van Goghi. Generalnie zestaw polecam każdemu. Nie zgodzę się jednak, że to najlepszy model samolotu w 1:48. Kilka problemów w środku jak np. to, że nie wiadomo jak przyklejać pewne elementy i średnio zrobiona tablica przyrządów stawiają go według mnie nieco niżej od powiedzmy P-47D Tamki. Zapraszam do obejrzenia zdjęć: EDIT: Kilka z warsztatu: /Edit. I Galeria: Dziękuję za kibicowanie w warsztacie i obejrzenie galerii Niestety z Zero już nie zdążę w konkursie. pozdrawiam P.S. Anteny nie ma, ponieważ model będzie transportowany.
-
F-4S Phantom II VMFA-321 Hell's Angels (Hasegawa 1/48)
Ostach odpowiedział Observer → na temat → [L]Warsztat
Z tego co wiem, nie wszystkim, w tym mnie, się podobają te artykuły. Ale to kwestia gustu i podejścia, czy może raczej filozofii. Przeczytać można. Proszę, zostań w 1:48 Może jakiś wash na kołpakach podwozia? Model bardzo fajny Te przeżarzenia to jednak nie to według mnie... pozdrawiam -
Bardzo ładny Tak jak Kornikowi, podoba mi się malowanie kadłuba. Fajne kaemy. Piękny model pozdrawiam
-
Powierzchnia piękna jak zwykle! Brakuje mi rozwierconych wydechów, okopcenia za kaemami nie wyglądają dla mnie przekonująco. Za to nie wiem czy da się lepiej położyć kalki. Na zbliżeniu na ogon wyglądają idealnie. Drobne wady, które wymieniłem nie przeszkadzają mi jednak powiedzieć, że model jest piękny!
-
Schludnie zrobiony, sympatyczny modelik. Jednak jakichś większych uczuć we mnie nie budzi. Gratuluję ukończenia pzdr
-
Ja używam tack-it. Działa bardzo dobrze i jest trwały - używam tej samej masy od roku albo dwóch i działa tak samo.
-
Kilka dosłownie jeśli już. Przy panelach od kaemów, przy drzwiach może i jakieś inne drobne. Proszę o więcej komentarzy - może coś uda się jeszcze poprawić?
-
Witam Model dostał satynkę Vallejo. Porobiły się białe plamki na powierzchni, nie wiem czego to wina. Mam wrażenie, że to pozostałość po jakichś bąbelkach z lakieru. Zdjąłem maski Dodam parę zacieków, zrobię wydechy, bomby, zrobię małe podmalunki przy oszkleniu i chyba będzie gotowe... pozdrawiam
-
W wyniku skomplikowanych reakcji chemicznych i wielu nie do końca wyjaśnionych zjawisk fizycznych, sidolux położony aerografem na przejrzyste elementy sprawia, że stają się nieprzejrzyste. Bóg już tak urządził świat.
-
Tylko gdzie te zacieki puścić hmmm.... Dziś wieczorem chyba prysnę tę satynkę (czy mat? czy zostawić jak jest w połysku po washu?). Strasznie mnie korci żeby maski ściągnąć... mam nadzieję, że nie wyszła tam żadna lipa...
-
Chyba mi nie starczy czasu na Zero :/ Jeśli uwinę się z Avengerem to postaram się szybko dokończyć A6M...
-
Sido, sido, kalki, sido, sido, wash. Skrzydła, śmigło, pokrywy komory bombowej na wcisk. Jedna wnęka podwozia zwashowana ale właściwie to bez sensu bo trzeba tam jeszcze podziałać farbami, dlatego druga jest bez washa. Teraz satynka, oleje...i co mi tam przyjdzie do głowy. pozdrawiam
-
Też mam takiego Razorbacka. Leży trochę napoczęty. Fantastyczny model... Rozumiem, że jeśli chodzi o kolorystykę wnętrza to mogę spokojnie się wzorować na Twoim modelu. Robić będę pudełkowego Little Chiefa. Trzymam kciuki za Twojego
-
Wydaje mi się, że litera A na lewej burcie jest trochę krzywa u góry. Kokardy na skrzydłach się nie świecą przypadkiem? Model generalnie ładny. Szkoda, że tak na pierwszy rzut oka trudno dostrzec pracę w niego włożoną. pozdrawiam
-
Ślicznie to wygląda.... Rozumiem, że jedna poduszka jest z kilku kawałków?
-
Stery nie były kryte płótnem? Szkoda, że obicia nie są skorelowane z granicami blach - wg mnie przynajmniej to fajnie wygląda...
-
A jakbym sobie rozcieńczył jakiś szary z farb dla plastyków? Jak bym coś schrzanił to mogę zmyć, z akrylami gorzej...
-
Filtrów się trochę boję... Pomyślę nad tym... Tymczasem poprawiłem babole i pomalowałem skrzydła. Dojdą na nich czarne chodniki, na dziobie też namaluję czarną plamę. Odkurz zniknął: Tu minimalne poprawki. Granice kolorów poprawione, sky dostał dodatkową cienką warstwę, wygląda to lepiej. Granica ze sky wyoblona, cieniowanie na ogonie bardziej jednolite. Tu będzie czarna plama. Granica sky dosunięta, poprawione cieniowanie. Poprawiony łuk sky, cieniowanie bardziej jednolite. Symetrycznie (prawie idealnie). Pomalowane skrzydła. Wyszło jak chciałem. Poprawki się udały, jestem zadowolony, czekam na komentarze Musze coś jeszcze zrobić z białymi plamami na skrzydłach. pozdrawiam
-
Zaglądam tu bo fajny model powstaje i chciałbym go obejrzeć w komfortowych warunkach. Rozumiesz już?
-
Nadal nie jest joł. Jak widzę rozmiar miniaturki to i tak nie chce mi się w nią klikać Wstawiaj fotki 800x600 zajmujące paręset kilo i wszyscy z egzaltowaną radością będą oglądać Twoje zdjęcia
-
Witam Otóż sp..... malowanie. Momentami wyszło ok ale jednak kiszki, które widać są niedopuszczalne. Za dużo było pierwszych razy przy tym malowaniu. Zapamiętać: 1. nie podlewać maskolem wałeczków z tack-itu. Zmarnowałem sporo masy przez to. Konieczny bufor z taśmy. 2. nie szaleć z cieniowaniem Na statecznikach oczywiście musiał mi się zrobić odkurz... Tu jest ok. Tu jest nawet nieźle pomijając wypukłe szkiełka, które odpadły. Tack-it zniszczył mi na nich warstwę maskolu. Miało być ok za pierwszym razem, wyszła kicha. Do poprawy przejście slate/sky. Wyoblić łuk sky pod statecznikiem, poprawić wpadkę przy szlifowaniu na sterze, skasować kancik w kamuflażu. Nawet ok. Przyciemnić sea gray przy granicach z zielenią, przesunąć przejście zieleni ze sky, poprawić lipę powstałą przy szlifowaniu. Przyciemnić miejscami sea gray. Ewentualnie rozjaśnić slate gray (kto tak nazywa taką zieleń???). Niesymetrycznie :( W całym tym bajzlu na szczęście zabrakło mi tack-itu na wałki na skrzydłach. Jest mały blik po lewej stronie zdjęcia - cieniowanie jest równomierne na całych skrzydłach. Wyszło to ok wg mnie. No to sobie dołożyłem roboty :/ Chyba raczej będę rozjaśniał zieleń zamiast przyciemniania sea gray. Wszystkie przejścia płynne - tak wypatrzyłem w jakimś Ospreyu. pozdrawiam... :[ EDIT: Hm, powierzchnia chyba w porządku, jak myślicie? Jakieś sugestie generalnie co poprawiać? Widzicie więcej baboli? Żeby nie było marudzenia o malowaniu w galerii potem
-
Beaufighter Mk.VI, Tamiya 1/48. Konwersja w Mk.IIF.
Ostach odpowiedział SlawiekD → na temat → [L]Warsztat
Widzę, że używałeś NATO Black. Bardzo przyjemny kolor do cieniowania - czarny a jednak nie czarny. Taki grafitowy. Wygląda to ok. Mi byłoby szkoda narobić się tyle przy oklejaniu żeby potem to walnąć na czarno wszystko. Ciekawe jaka jest różnica między farbą na folii a farbą na szlifowanym plastiku... pozdrawiam -
Fonetycznie to co napisałeś brzmi "tamijai". Model bardzo dobrze się prezentuje! Kokpit bardzo fajny, tylko mam nadzieję, że pasy przyklepałeś. Muszę się kiedyś przełamać z tym drapaniem...
-
Ogarnij się z tymi zdjęciami.... 800x600 w zupełności wystarczy...
