Skocz do zawartości

Ostach

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 730
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ostach

  1. Przejrzyj forum, zwłaszcza relacje z czołgów.
  2. Bez przesady. Nie ma fotek
  3. Ah no właśnie kalki!!!! To teraz już trudno bedzie zrobić takie cienie...... :/
  4. 1. Powiedzmy, że model masz. Powiedzmy, że jest to samolot jakiś z 2WŚ. 2. Do wycinania z ramek używaj cążków. Widziałeś na pewno w FAQ. 3. Nie wycinaj wszystkich części z ramek! Pogubią się, nie poznasz która to która itd. 4. Połówki kadłuba możesz wyciąć i złożyć je na sucho (bez użycia kleju, tylko rencami ), podobnie skrzydła. Popatrzysz gdzie są dziury, zobaczysz czy wygodnie będzie go obracać i popatrzysz gdzie bedą części, które będą przeszkadzać w trzymaniu w modelu w rękach jak już zamkniesz kadłub (skleisz jego połówki z kokpitem w środku). 5. Malowanie w ramkach vs. malowanie wyciętych części. Tutaj nikt Ci nie napisze które części malować tak czy tak. Tutaj decydujesz tylko i wyłącznie Ty - jak Ci wygodniej. Na przykład bomby możesz wyciąć i skleić a potem przykleić klejem CA (cyjanoakrylowym, np kropelka) do patyczka z ramki od modelu albo możesz je pomalować w ramkach, wyciąć, skleić, oszlifować a potem podmalować ślady. Mnie np wygodniej pierwszym sposobem. 6. Studiujesz dokładnie instrukcję. Wyobrażasz sobie części po sklejeniu, która będzie przeszkadzać, która nie. Wycinasz potrzebne części, składasz na sucho, patrzysz czy pasują, ewentualnie podcinasz tu i tam nożykiem, szlifujesz papierem, patrzysz czy pasują potem do wnętrza kadłuba (np kokpit). Sklejasz je, przymierzasz znów. Możesz je wkleić w kadłub, albo dokleić do patyczka z ramki i pomalowac czy to już na miejscu czy na patyczku. 7. Powtarzasz powyższe czynności ze wszystkimi częściami wnętrza. Cały czas uważasz i patrzysz która część możesz przeszkadzać w malowaniu, przyklejeniu innej. 8. Może późno to piszę ale ok - klejenie. Po przymiarce na sucho części, patrzysz które powierzchnie się stykają - one (przynajmniej część z nich) musi być pokryta klejem. Klejem modelarskim z tubki (Revell, Humbrol) pokrywasz (oszczędnie!!!) powierzchnie które się będą stykać. Staraj się nie robic dużych kropli z kleju. Części we wnętrzu nikt nie będzie szarpał ani za nie brał model więc mogą sie one trzymać "na słowo honoru". Przy sklejaniu połówek kadłuba z GOTOWYM kokpitem w środku przypatrz się uważnie czy połówki idealnie się schodzą i czy nigdzie nie są rozpychane - to ostatnia szansa na poprawki. Przećwicz na sucho sposób w jaki będziesz trzymać połówki przy ich sklejaniu. Obserwujesz które powierzchnie musza być pokryte klejem a które nie. Nie zalecam sklejania połówek klejem CA bo za szybko wiąże części nie można nic przesunać ani poprawić. Użyj revellowskiego albo humbrolowskiego kleju. Pokrywasz nim krawędzie które się stykają i składasz delikatnie kadłub obserwując czy jest równo i czy krawędzie schodzą się tak samo jak przy przymiarkach na sucho. Uważając żeby nie wsadzić łapy w krople kleju dociskasz delikatnie częsci i obserwujesz gdzie się rozłazi i gdzie są dziury. Jeśli zostaną dziury, nie panikuj. Da się to poprawić. Przez kilka minut trzymaj w rękach bądź ściśnij gumkami kadłub - klej musi mieć troche czasu na związanie. Po jakiejś godzinie patrzysz czy wszystko jest ok. Szlifujesz ta krawędzie gdzie wylazł klej. Używasz pilników, papieru ściernego, nożyka. 9. Skrzydła i stateczniki. Tu ważne jest żeby wiedzieć pod jakimi kątami mają być. Jeśli interesujesz się lotnictwem to będziesz wiedział to intuicyjnie. Ogólnie intuicja i ogólne obeznanie z tematem się przydaje w budowie modelu - po prostu sam czaisz co jak ma wyglądać. Przeważnie stateczniki z tyłu powinny być pod kątem prostym ze statecznikiem pionowym. Przymierzasz je (uważaj bo często prawy i lewy się różnią), jeśli same od razu tworzą dobry kąt to super. Jeśli nie, szlifujesz ich złącza tak by było dobrze.Wklejasz je klejem revella/humbrola na przykład - daja Ci czas na poprawki. Bierzesz model w łapę i od tyłu obserujesz czy się statecznik nie opuszcza, poprawiasz palcem kąt. Można też model położyć na stole i podeprzeć czymkolwiek tak by kąty były zachowane. Dojdziesz do tego metodą prób i błędów. 10. Sklejasz tak wszystkie części aż dojdziesz do momentu kiedy np przyklejenie kolejnych (np pylonów pod bomby) utrudni malowanie całości. Nie przyklejaj też teraz antenek i tym podobnych gówienek które mogą się złamać podczas intensywnego obracania modelu w rękach. Nie przyklejaj też części które utrudnią położenie modelu do góry nogami na stole. Możesz wkleić golenie podwozia. 11. Malowanie. Definicje: rozcieńczalnik - płyn używany do rozcieńczania farb czyli robienia z gęstej farby rzadkiej. Nie do każdej farby można lać ten sam rozcieńczalnik emalia - farba najczęściej spotykana. Rozcieńcza się ją benzyną, ale najlepiej użyć do tego sprawdzonego i sławnego rozcieńczalnika Wamodu - lepiej kupić większą butelkę farba akrylowa - farba na bazie wody bądź alkoholu. Rozcieńcza się ją wodą (lepiej destylowaną, można wziać przeterminowaną z apteki), wódką bądź dedykowanymi rozcieńczalnikami producenta farby sidolux - płyn do podłóg. Dla modelarza liczy się to, że jest to lakier błyszczący który ma idealną konsystencję do malowanie pędzlem i aero. Jest tani i butelka styka na długo. Z pędzla zmywa sie wodą. zmywacz do farb akrylowych wamodu - zmywa wszystkie farby do gołego plastiku aż. W zasadzie w malowaniu pędzlami przydaje się tylko do ich mycia. pędzle - no jakie są każdy widzi. Polecam magpolu. Więcej w FAQ. Przygotowanie do malowania Model myjesz wodą z mydłem. Przecierasz powierzchnie po prostu i tyle. DObrze jest to zrobic bo masz pewność że farba nie odpadnie tak po prostu. Jednak ja przez wiele lat tego nie robiłem a farba się trzyma. hmmmm Powiedzmy że malujesz emalią. Organizujesz sobie rozcieńczalnik wamodu, strzykawkę z apteki, 5ml albo 2ml, igłe najgrubszą i jakieś listki po lekarstwach. Ważne żeby były spore - tzn nie po jakimś rutinoscorbinie. Dobre są np po cholinexie. Nie mówię, żeby je kupować i wyrzucać od razu. Rozejrzyj się w domu, może znajdziesz pojemniczki o podobnych właściwościach. Musisz jeszcze mieć jakieś naczynko w którym będziesz mył pędzle. Potrząsasz puszeczką z farbą ze 2 minuty. Otwierasz delikatnie, wieczko możesz podważyć drugą strona pilnika do paznokci albo czymkolwiek co jest sztywne i płaskie, noża szkoda tępić. Po otwarciu zaglądasz do środka czy farba jest jednolita. Mieszasz ją np drugą stroną pedzla, wykałaczką albo czymś tam. Jeśli była stara to pewnie nadal wygląda źle - nie jest jednolita i wydać jakieś grudki. Wymieszaj ja dobrze, po czym zamknij puszeczkę i potrząsaj znów. Powtórz mieszanie wykałaczką. Teraz możesz np pędzlem "przełożyć" troche farby do pojemniczka po lekach. Maźnij taką farbą po kartce papieru. Gruba smuga, farba wydaje się być takim glutem - farba za gęsta. Musisz tutaj sam wyczuć jak to ma wyglądać. Strzykawką nabierasz trochę wamodu i puszczasz dosłownie 2-3 krople do pojemniczka z farbą. Mieszasz to pędzlem. Robisz próbę znowu. Spod warstwy farby na kartce musi trochę przebijać kartka. No i zaczynasz kłaść farbę na model. Pociągnięcie obok pociągnięcia pokrywasz cała powierzchnię w miarę równą warstwą farby. Uważasz czy farba znów nie robi sie gęsta (pędzel szybciej ciągnie rozcieńczalnik niż farbę). Nie przejmuj się że widzisz więcej plastiku niż farby - jest dobrze. Tutaj stosujesz wszystko co jest w "dekalogu". Delikatnie obracasz model tak żeby farby nie dotknąć. Malujesz te powierzchnie które trzeba. Odkładasz model do pudełka i stawiasz pudełko w miejscu gdzie się nie kurzy. Myjesz pędzel rozcieńczalnkiem albo zmywaczem. Wycierasz do sucha. Pędzla nie wykręcaj jak gaci a ściskaj przez papierowy ręcznik, tudzież papier toaletowy. Ok, położyłeś pierwszą warstwę. Co dalej? Teraz wbijasz na modelwork pooglądać co tam inni porobili. Za pewne tak się zaczytasz że zleci Ci kilka h. Te kilka h bądź cała noc styka by emalia na Twoim modelu wyschła. Najlepiej żeby to były 24h. Następnie kładziesz następną warstwę farby tak jak wcześnie. Malujesz spód (tutaj się przydaje rada z wcześniejszych punktów - brak antenek i gówienek na górze ułatwia odwracanie modelu. Dajesz tyle warstw aż przestanie przebijać plastik a kolor na całej powierzchni będzie jednolity. 12. Kalki. Żeby nie wyszła Ci lipa z kalkami musisz wiedzieć kilka rzeczy. Kalki są delikatne i trzeba się z nimi obchodzić delikatnie. ;p Przed kładzeniem kalek malujesz cały model sidoluxem. 1-2 warstwy. Nie trzeba go rozcieńczać. Walisz po całości pędzlem. Oglądasz instrukcje malowania i konfrontujesz ją ze zdjęciami. Za pewne dojdziesz do wniosku "co oni za kit mi tu wciskają?". Ale ok, na pierwszym modelu możesz zrobić jak Revell/Italeri/Tamiya przykazał/o/a. Do nakładania kalek potrzebujesz: naczynko z ciepłą wodą, raczej spore. nożyczki pęsety ze dwie walnięty sidoluxem model płyny Set i Sol - firmy microscale np, ew modelmaster. Wycinasz potrzebną kalkę z arkusika, obserwujesz gdzie na modelu musi być, patrzysz względem jakich punktów na modelu łatwo ją bedzie zorientowac. Łapiesz ją pęsetą (za papierek, nie za kalkę) i zanurzasz w ciepłej wodzie. Czekasz chwilę, jakieś 15-20sekund. Wyciągasz i kładziesz na gazecie albo na instrukcji np. W tym czasie płynem SET pędzlem pokrysz miejsce gdzie będzie kalka. Bedzie spływac troche ale ok. Pęsetą delikatnie sprawdzasz czy kalka rusza się po papierku. W zasadzie już powinna. Nie wolno się grzebać bo papierem wyschnie i kalki sie przyklei do papierka i wtedy kaplica. Jeśli kalka nadal się nie suwa to delikatnie zwilżasz ją wodą i czekasz dalej. Jak zacznie się ruszać to łapiesz papierek pęsetą i nad modelem w miejscu gdzie ma być kalka i jest płyn SET zsuwasz ją delikatnie na model. Papierka szybko sie pozbywasz. Pęsetami ustawiasz kalkę na miejscu. Po chwili, jak nieco przyschnie, pokrywasz ja za pomocą pędzla płynem SOL. O działaniu tych płynów poczytasz na forum. Możesz delikatnie docisnąć kalkę wacikiem nasączonym solem. uważaj też w całym procesie co by Ci kalka nie spadła w wodzie albo nie przykleiła do palca. Po rzucać tyle przekleństw potem. Robisz tak z każdą kalką. Wiem wiem, żmudne to i monotonne ale co zrobić - efekt Ci to wynagrodzi. Jak masz zrobione wszystkie kalki malujesz to znów sidoluxem po całości. Tylko odczekaj ze 24h po ostatniej kalce. Inaczej zrobi Ci się pajęczynka na kalkach. Teraz pytasz na forum czy dać model lakierem matowym, błyszczącym (gloss) czy czymś pomiędzy. O lakierach też poczytasz na forum. Może się tak zdarzyć, ze dopiero teraz przykleisz do reszty podwozie i antenki itd itp. dobra, mam nadzieje, że tyle styka na razie jeśli chociaż jedna osoba skorzystała z chociaż jednej rady to super! pozdrawiam
  5. Ale w tym temacie, do którego dostałeś linka jest właśnie to co podstawowe. Chyba że chodzi Ci np o to jak technicznie mieszać i rozcieńczać farbę a potem jak pędzlem pracować. W zasadzie mógłbym coś takiego zrobić, tylko idealne to to nie będzie i raczej przeprowadzone na złomie bo teraz to tylko aero ALE Czy jest w ogóle sens? Spróbuj i sam zobaczysz o co chodzi. Opisy w "dekalogu" są chyba wystarczające a każdy ma swój sposób np na mieszanie farby czy pojemniczek do rozcieńczania.
  6. Contacta w igle jest ok. Ale w tubce to dla mnie zło - ciągnie się, takie włoski się robią i za gęsta jak dla mnie. Wolę klej Humbrola w tubie. Używam jak muszę skleić duże powierzchnie a tak to głównie kropelką kleję. A jakiekolwiek porównywanie CA z takimi klejami jest bez sensu. pozdr
  7. Ostach

    Heinkel He-111

    Ok, tak zrobię! Dzięki!
  8. Ostach

    Heinkel He-111

    A na jaki kolor malować spód? RLM 76? 65? Góra będzie w RLM 71 i doraźnie mieszanym 70.
  9. Tutaj tak na szybko - widać, że obicia wchodzą także na bok kadłuba. To obicie powstaje pod drzwiczkami kabiny bo tam najczęściej się chodziło. Reszta jest mniej poobijana tak jak i to miejsce na prawym skrzydle. Fotka przedstawia Spita V ale to miejsce jest tak samo zbudowane we wszystkich wersjach - tam mniemam. Jeśli się mylę niech ktoś poprawi. Poczekaj jeszcze z tymi obiciami na więcej komentarzy.
  10. Obicia na prawym skrzydle masz jakoś udokumentowane? A obicia na lewym powinny być też na przejściu kadłub/skrzydło a nie tak do kreski. Post shading wyszedł nawet dosyć fajnie!
  11. Na skrzydle to jeszcze jako tako, ale bok to trzeba koniecznie poprawić!
  12. Wygląda bardzo fajnie i plus za pracę jaką w to wkładasz
  13. Czemu akurat w moim topicu? Zadaj pytanie we właściwym miejscu. Używam maskola Talensa, działa. Tak w ogóle to sie dziwnie czuję - nic nie zrobione a dwie strony postów :P
  14. Oczywiście, że nie. To jest właśnie to SF moje co by JASik nie był nudny i szary. pozdro!
  15. No wiem wiem. Teraz się coś ruszy może. Ale jeszcze na Fokę mam trochę inwencji i przemyslałem, co tam z malowaniem będzie. pozdro!
  16. noooo.... errmmmmm...... dobrze mi idzie! Ale He-111 i Leopard :P Czy super projekt to się jeszcze okaże, bo nic nie zrobione jeszcze a i czasu i kokpitu brak... :/
  17. Ostach

    Bf 109 G-10 Revell 1/48

    Mimo błędów prezentuje się ok! pozdro
  18. Około 70zł za model Revella to zgroza? Za tak duży i dość ok model to cena w sam raz. W instrukcje malowania nawet nie patrzę :P Widze Mathiss, że nie tylko mamy takie same modele ale nawet i w podobne gry gramy Mam takie Ju-88 i mój He-111 też obok stanął ale model idzie dla dziadka. Skleiłem już większość modelu i o dziwo wszystko jest bardzo ładnie spasowane. Jak ktos chce He-111 to powieszenia gdzieś wysoko to ładnie się będzie prezentować. I już wiem, że kiedyś na pewno zrobię kolejnego ale już nie z Italeri, tak mi się jakoś spodobała ta maszyna. (o nie, znów niemiaszka zrobię :/ ). pzdr
  19. Całkiem przyjemny modelik. Robi pozytywne wrażenie. Ale daj lepsze fotki i coś powiemy więcej pozdro
  20. Co robili amerykańscy żołnierze w uralu?
  21. Zdecyduj się może najpierw na jeden albo dwa samoloty. Jeśli chciałbyś robić F-15E to polecam akryl gunship gray od MM.
  22. Wiem gdzie taki lezy od dawna za 198zł. Moge komuś załatwić ale to via priv
  23. No tak jak miało wyjść to wyszło. pozdro
  24. Pod żadnym pozorem do kosza!!!!! Prezentuje się bardzo ok. Jedynie powinieneś go bardziej przykurzyć niż ubłocić. ode mnie! pozdro!
  25. Ostach

    Leopard 2A4

    Zrób mu washa a będziesz miał zupełnie inny model! Na razie masz niezłą bazę pod dalsze zabiegi. Wash ściemni trochę kolory - przydałoby się to chyba nieco temu brązowemu. pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.