tees
Użytkownicy-
Liczba zawartości
398 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez tees
-
Jak dla mnie to na nowicjusza model wyszedł tobie fajnie. Podoba mi się. Można się przyczepić do tego co kornik 69 napisał ale wcześniej oglądając fotki zabardzo na to nawet nie zwróciłem uwagi. Jeśli idzie o samą jakość zdjęć to jak na aparat z telefonu to rewelka. natomiast muszę sie do jednego przyczepic. Musisz przy następnej okazji focenia kolejnego modelu trochę zadbać o same tło./ na tych zdjęciach to tragedia a zwłaszcza na pierwszej fotce. Wież mi kolego że samo tło na jakim się foci model ma bardzo dużo do powiedzenia i poniekąd uatrakcyjnia troszeczkę modelik. Nie wspomnę o wrażeniach estetycznych oglądających. Pozdrowionka Darek
-
Witam kolegów. Prace nad Aenem 24 powoli posuwają się do przodu. Po poprawkach linii podziałowych na skrzydłach i kadłubie czas nadszedł na gondole silnikowe. Tu również lekkie poprawki podziałów i sklejenie obu gondol stało się faktem. Aby wyszło wszystko fajnie musiałem w tym momencie wkleić zamykane osłony podwozia. Następnie razem wszystko oszlifowałem by nadać jednolity kształty ponieważ osłony były trochę szersze niż szerokość samych gondol. Teraz czas na wklejenie elementów podwozia . W modelu jak na tą skale golenie podwozia i mocowanie wewnątrz ich komór jest nawet dość szczegółowe lecz ze względu na zamknięcie wnęk niewiele widać do ich wnętrza. Następny etap to wklejenie symbolicznego wnętrza kabiny załogi oraz obciążenia przodu kadłuba ołowiem. Pewno się zdziwicie że tyle ołowiu wkleiłem ale jak w poprzednim modelu Iła-12 tak i w tym podwozie jest bardziej przesunięte do przodu wiec tendencja do opadania modelu może byc duża. W modelu Iła - 12 było ołowiu o wiele więcej a jeszcze go przeważało na tył. Główne składowe elementy modelu juz prawie gotowe . Prawie ponieważ teraz muszę poświęcić czas na dopieszczenie kadłuba. A tak po złożeniu na sucho An-24 nabiera kształtu. W tym momencie w mojej głowie zapaliła się lampka sygnalizująca pomysł. A może by Ana -24 przerobić na Ana-26? Oczywiście następny zestaw. cdn. Pozdrawiam Darek
-
Robert - patrząc na twój dotychczasowy dorobek to się zastanawiam co się z tobą stało? Nie będę pisać nic więcej bo bym mógł wielu osobą narazić się na tym forum ale błagam -Robercie, wróć do korzeni !!!!!! I bynajmniej nie mam na myśli skali modelu. A tak na serio to sam model jest bardzo fajny i ......kultowy. Zyczę powodzenia przy budowie. Mam jednak nadzieje że po tym wyskoku wrócisz do polskich barw.
-
Linie proste to oczywiście ze od linijki ale gorzej sprawa wygląda przy obłych kształtach. Tu można wykorzystać na przykład cienką blaszkę ( ramki po elementach foto) ,formując ją na kształt powierzchni w miejscu jej trasowania. Jeśli idzie o narzędzia do tego to używam takiego czegoś http://www.jadarhobby.pl/trumpeter-0991 ... 16143.html Nie wyobrażam sobie pracy bez tego narzędzia. Dodatkowo oczywiście stary sposób czyli igła krawiecka w ręcznej obsadce do mini wierteł.
-
Witam, Tym razem postanowiłem zrobić relacje z budowy tego niezbyt dużego modelu ale wydaje mi się dość atrakcyjnego dla miłośników polskich skrzydeł. No to zaczynamy. Na początek in-box: A teraz coś co mnie trochę przyznam zdumiało po otwarciu pudełka jak tylko dostałem go w w swoje łapy. Modelik jak na tę skale i wielkość nie jest tani bo 87 zł plus przesyłka jak trzeba. Zawartość pudełka przedstawia się tak jak na zdjęciu Ogólnie detali tyle co w np IŁ-12 który kosztuje około pięciu dych. Już kiedyś zauważyłem że polityka cenowa niektórych firm kręci się wokół ..... wielkości pudełka. Nie ważne co w środku ale jak pudełko duże to cena też dużo wyższa . Czy i w tym przypadku nie jest tak? Pierwszym krokiem jaki wykonuje to poprawienie linii podziałowych na modelu. Ma to póżniej wpływ na podkreślenie podziału po zapuszczeniu tychże lini. Jeśli model jest malowany w ciemne barwy to tak się to nie rzuca w oczy ale gdy będzie w jasnych barwach czy wręcz biały jak ten który prezentuje to już to ma znaczenie gdyż sam podział poszycia będzie bardzo kontrastowy z kolorem podstawowym. W modelach z za wschodniej granicy często jest tak że linie są nierówne a ich głębokość jest zróżnicowana. Na początek pogłębiam trochę już te co są a następnie całość detalu szlifuje drobnym papierkiem ściernym. Nieraz się zdarza że przerysowując linie rysik wyjedzie poza jej pierwotną granice. Uwidacznia się to dobrze po pierwszym przeszlifowania gdy drobny pyłek wypełni wszystkie szczelinki . Następnie każdą linię która jest zbyteczna zalewam małą ilością kleju cyjanoakrylowego i po wyschnięciu szlifuje ponownie. Pyłek ten tworzy w liniach coś w rodzaju szpachlówki i bardzo skutecznie wypełnia wszelkie rowki. W tym momencie wszystkie niedoróbki i przerysowania znikają. Można wytrasować linie których producent pominął. Czynność tę nieraz trzeba powtórzyć kilkukrotnie by uzyskać zadowalający efekt. cdn. P.S. Poszukuję wszelkich zdjęć Anów -24 z okresu ich służby w PLL LOT . Wujek Google jest bardzo skąpy w tej kwestii. A najbardziej egzemplarza SP-LTT lub z czasów jego służby w 13 PLT gzie nosił numer taktyczny 011. Może ktoś coś posiada w tym temacie i mógłby się ze mną podzielic tymi materiałami. Będe bardzo wdzięczny. Pozdrawiam Darek
-
Dziękuje koledzy za miłe słowa. Ile nerwów przy tym modelu straciłem to tylko ja wiem. Co do ugięcia łopat to jak pisalem próbowałem ale materiał strasznie łamliwy a na ciepło jakoś sie nie zdecydowałem bo nie wiedziałem jak tak cienkie i złej jakości tworzywo się zachowa. Postanowiłem zostawić proste chociaż mnie strasznie to denerwuje. Na niektórych fotkach wirnik jest za bardzo pochylony do przodu. No cóż . Moje niedopatrzenie, gdyż robiąc fotki po prostu mi wyskoczył z gniazda a ja tego niezauważyłem . Zapewniam was że wirnik normalnie siedzi tak jak powinien być osadzony. Odpowiadając na pytanie co następne to powiem że napewno nie teraz powstanie IŁ-14 chociaż wielu na niego czeka ale coś w barwach lotu w skali 1/144 . Bardzo mnie ten model kręci a leży już jakiś czas i czeka na swą kolej. Pozdrawiam Darek
-
No cóz . Wyciągarke koniecznie muszę poprawić . Robert , to nad kabina to jakas antena . Druga taka identyczna jest pod belka ogonowa . Czy za mała to nie wiem ale jest to element foto z zestawu Parta wiec myślę ze jest to to co być powinno. A co do koloru to też nie bylem pewny czy to ciemnoszary czy czarny bo na róznych zdjęciach to różnie wyglądało. haha . próbowałem wyginać łopaty bo mnie też takie proste wkurzają ale ... się łamią. Tworzywo tez jest masakryczne. A jak powstawalo oszklenie ? Ano tak: Polerka ,polerka i raz jeszcze polerka Po sklejeniu polówek kadłuba dorobiłem ramę przednią na szyby.
-
Witam. Ufffff ! Wreszcie po wielkich trudach zmęczyłem tego Sokoła. Muszę dodac że model ten poraz pierwszy wziąłem do reki prawie trzy lata temu. Dobrnąłem do pewnego momentu i walnąłem nim w kąt wmawiając sobie że go już do łap nie wezmę.A jednak stalo się inaczej. O samym modelu nie będę rozprawiał bo chyba każdy wie jaka to wielka rzeżnia . Trochę skupie się na elementach foto użytych do budowy a korzystałem ze wszystkich trzech zestawów jakie Part zadedykował do tego modelu. I tak. Nie wyobrażam sobie budowy kolejnego Sokoła bez tych dodatków. Zaoszczędzają czas i mnóstwo pracy przy dorabianiu elementów. Jest prawie wszystko co być na nich powinno. Prawie dlatego że uważam że brakuje elementów do waloryzacji głowicy wirnika Ten element modelu potraktowano w sposób bardzo oszczędny i wręcz symboliczny. Na blaszkach z elementami zewnętrznymi jest mnóstwo detali które raczej nie zostaną wykorzystane gdyż nie sposób ich wyciąć a już przykleić tym bardziej. Są tez elementy jak na te skale zbyt cienkie ( np poręcze czy stopnie). Zamiast nich powinno być coś więcej do samej głowicy. W modelu ten element to tez jakieś nieporozumieni i w zasadzie przydałoby się zrobić cała glowice od zera samemu. Może projektant Parta wyszedł z tego samego założenia i pozostawił wolną rękę inwencji modelarza. A to co ostatecznie mi wyszlo z tego wszystkiego. W trakcie budowy tego modelu mówiłem sobie że to jest pierwszy i ostatni sokół z AJ Modelu ale widząc efekt końcowy zaczyna mnie nachodzić ochota na ........ może wersja uzbrojona? Pozdrawiam Darek
-
Hahaha ! To wyszedł merytorycznie babol. No szkoda że nie miałem tej fotki wcześniej. No ale jak można z Texana zrobić Zero to tu w tym przypadku pomieszanie wersji to pikuś Grzes . Miałeś racje. TBiU nie można wierzyć. No ale przysłowiowe mleko się rozlało i tak już musi zostać . Krystek - czternastaka z MLP w Krakowie to faktycznie salonka ale Bieruta. Ponoć osobisty jego samolot. Gomułka może też się nim załapał na jakiś lot
-
Dziekuję wszystkim za opinie i cieszę się że modelik się podoba. Jako ze oczywiście ciągle przy sesji foto zapominam o zdjęciu z pieniążkiem to uzupełniam teraz galeryjkę o takie właśnie dwie fotki porównawcze. Mam nadzieje Robert że cię zadowolą chociaz bez suwmiarki . Grześ. Niestety jak wspomniałem wcześniej w temacie straszna posucha. Nie jest opisane to malowanie ,tylko jest bokorys i nic więcej. Na ile rzetelny to już pytanie do autora tego rysunku. kowal76 - mam nadzieje że niedługo Ił-14 powstanie. Ba ... mam nawet już kaleczki z numerem taktycznym do salonki Bieruta. drabik- te smigła właśnie to był ten romantyzm w lotnictwie jak dla mnie i temu mnie ciągnie do konstrukcji z dawnych lat. Pozdrawiam Darek
-
Sokół będzie w wersji RL 0417. Tym razem będzie fotka z pieniążkiem bo suwmiarka już za mała do tych gabarytów modelu . Jutro a właściwie dzisiaj zamieszczę jak tylko ją zrobię .
-
Witam wszystkich. Przyznam szczerze że skala 1/144 trochę mnie wciągnęła czego dowodem jest mój kolejny model w tejże skali. Ale jest on równiez produktem ubocznym prac nad Sokołem w 1/72 zastępującym skutecznie nerwosol . Co do samego modelu to muszę stwierdzić iż modelik ten sklejało się bardzo przyjemnie . Niewielka ilość szpachli załatwiła sprawę z nierównościami i niedopasowaniem elementów głównych czyli kadłuba i skrzydeł. Jedna uwaga dla chcących zbudować ten modelik. Przygotujcie sobie dużą ilość ołowiu na dociążenie przodu. A nawet bardzo dużą. Ja w całej przedniej części w obrębie kabiny pilotów ( przed i pod nią) i za nią wkleiłem spora ilość ołowiu a i tak jeszcze przeważał do tylu. Przez otwór na kopułkę astro dosypywałem drobno pocięty ołów do momentu stabilnego stania na trzy punkty. Co prawda trochę stał się iłek grzechotką ale na półce tego nie widać i stoi poprawnie. Malowanie modelu oparte jest na schemacie a właściwie na jednym rysunku bocznym w TBiU poświęconemu Iłowi-14. Jako że dokumentacja zdjęciowa tego typu maszyny w polskich barwach jest bardzo uboga to jeszcze na wszystkich fotkach są one całe srebrne. Dlatego wybrałem schemat malowania z rzeczonej wyżej publikacji by cokolwiek trochę dodać dodatkowych kolorków na samolocik, by nie był zbyt nudny. Co mi z tego wyszło ocencie sami. Pozdrawiam Darek
-
Jask wspomniałem w innym dziale naszego forum co bardziej przedsiębiorczy gość wystawił go za ........99 plnów. No nie wiem. Może i aż taką wartość kolekcjonerska ma ale trzeba przyznać że przebitka 1000%owa to lekka przesada. No cóz może jakiś jelonek się znajdzie.
-
Witajcie Koledzy. Dziekuję za opinie o modelu . Sama Bryzunia prezentuje się naprawdę świetnie chociaż to maleństwo. Kornik69 - naprawde warto ja kupić a z reszta i tak nie ma wyboru jeśli idzie o model tego samolotu. No Broplan w 1/72 już prawie niedostępny . Woit - Szyby to kalkomania z kilkukrotną warstwa błyszczącego lakieru. Miały być z Clirfixu ale po naklejeniu kalki z obwódkami okien wyszło tak fajnie ze postanowiłem to tak pozostawić. Dorobiłem dodatkowo bomble ( wytłoczyłem) na oknach przyklejając je na lakierze błysku. Swiatła to kawałki ramki przezroczystej ,nawiercone w odpowiednim miejsc. Otworek lekko wypolerowany wykałaczką i zalany farbka o odpowiednim kolorze. Następnie kawałek ten przyklejam w miejsce odpowiednio uformowane w skrzydle czy stateczniku. Zawsze nieco większe niż być powinna sama lampka. Następnie trzeba oszlifować do odpowiedniego kształtu i polerka aż do przejrzystości. Antena to bardzo cieniutka gumka która kupiłem pare lat temu w pasmanterii. ma wielka zalete. po przyklejeniu ,naciągając ja odpowiednio można uzyskiwać imitacje linek różnej grubości. I jeszcze jedno. Gdy się ja zahaczy na modelu nie urywa się .hahaha. jak gumka się naciąga. Teraz fotka z suwmiarka: I w parze z An-2 Pozdrawiam Darek
-
Witam. Kolejny szkrab ukończony. By odpocząć przy pracach nad Sokołem( brrr...) dla relaksu chwyciłem się za Bryze . Ogólnie modelik budowało się dość przyjemnie. Części do siebie w miarę pasowały ale i tak jak na te skale musiałem użyć sporo szpachli co widać na fotkach z budowy modelu.Mniejsze szczeliny zalewałem klejem cyjanoacrylowym zamiast szpachli. Mimo malutkiej skali postanowiłem modelik nieco wzbogacić w infrastrukturę zewnętrzną .Dorobiłem imitacje świateł pozycyjnych, świateł antykolizyjnych oraz reflektory które są bardzo widocznym i charakterystycznym elementem samolotu. Następnie dorobiłem anteny i uchwyty. Nieco podrasowałem gondole silnikowe poprawiając w nich wloty powietrza gdyż w samym modelu wogóle ich prawie nie było widać gdyż były zalane całkowicie tworzywem. Wkleiłem do nich również charakterystyczne osłony rozruszników co widać w postaci półokrągłych elementów we wlotach pod kołpakiem śmigła.Nieco pogłębiłem linie podziałowe i nieco podciołem stery ,lotki i klapy by podkreślić ich odrebnosc. Noi malowanie. Całość pomalowałem szarą farbą z palety Gunze. Linie podziałowe lekko zapuszczone ciemnym szarym Humbrolem. Przyszedł czas na ozdobienie modelu kalkomaniami. Tu muszę stwierdzić iż kalki produkcji Begemotu z zestawu są naprawdę świetne. Cieniutkie, bardzo plastyczne i szczegółowe. Poniżej prezentuje kilka zdjęć z etapu przygotowania modelu do malowania. A teraz to co mi wyszło z tego wszystkiego: I kilka fotek na szczegóły : Nastepny bedzie IŁ-14 lub Jak-40. Pozdrawiam Darek
-
No to powodzenia Mikele. Miałem go kiedyś za młodego i nawet fajnie sie prezentowal. Nawet go pomalowałem. Na oko z jakieś 25 temu . W skladnicy Harcerskiej mozna bylo kupić komplet farb modelarskich produkcji czechoslowackiej w buteleczkach ,pakowane po sześc kolorów. Co to było wtedy. Jaka radocha bo dopadłem farby modelarskie.Noi oczywiscie zrobiłem go z szachownicami.
-
Kibicuje z ciekawoscia
-
Witam was wszystkich. Raz jeszcze dziękuje za opinie i bardzo się ciesze że modelik sie wam podoba pomimo błędów merytorycznych. Robert - za niedługo będe potrzebował jeszcze większej suwmiarki Na warsztacie jak już wspomniałem w poprzednim poście Bryza bis. Zastanawiałem sie czy nie założyć warsztatu bo roboty jak z modelem w skali 1/72 ale jednak doszedłem do wniosku ze zrobię relacje z galeria razem. Warsztat może przy następnym modelu,jakimś większym. Pozdrawiam Darek
-
Robert nie mam fotek z grosikiem a juz tym bardziej oiro ale mam cos takiego co moze cie zadowoli. Woit- oczywiscie że tego nie odbieram jako zarzut . tak tylko niesfornie napisałem. Sorry.
-
Witam. Dziękuje bardzo za pozytywne opinie o modelu. Wiem jakie popełniłem błędy o których w pierwszym poście wspominałem i których postaram się nie popełnić w następnym Antku a kontynuacja będzie na pewno. Woit - pytasz o kolorki. Ten zielonkawo -zółty to Humbrol 83 ( ochra) , Zielonkawy jasny to mieszanka białej,błękitu, zieleni i szarości ale numerów nie pamiętam bo to na oko robiłem. Najgorzej wypadł zielony. Tu użyłem farbki Valejo nr71015 gdyż miał to być zielono brązowy ale efekt okazał się jak dla mnie niezadowalajacy. Poniżej prezentuje fotki Ana-2 w skali 1/48 który popełniłem jakiś czas temu a wielu z was na pewno go widziało na Allegro. W tym modelu użyłem zieleni z gamy Pactry a była nim 112ka. I tu również Woit tobie dedykowane fotki by rozwiać zarzut o zbyt jasnym kolorze ochra. Widać na tych zdjęciach ze wszystko zależy od świetlenia obiektu. na samym tym modelu można by żec ze są różne odcienie ochry a jednak to cały czas ten sam kolor. Następny będzie egzemplarz 9868 w kamo dwubarwnym . To tak dla ciekawskich a na razie na warsztacie Bryza 1R z Estern Express i brrrrrrr..... Sokół z Aj modelu który musze skończyc dla mkolegi a za który od roku zabieram się jak pies do jeża. Nawiasem mówiąc to fajnie że nasi sąsiedzi z za wschodniej granicy wprowadzają na rynek modele samolotów w skali 144 z polskimi malowaniami. I to takie perełki jak Iły-14 czy Any -24 . Od dawna czekałem na te modele ale o Bryzach nawet nie marzyłem . A tu niespodzianka. Chwała im za to. Pozdrawiam Darek
-
Witam. Dawno nic tutaj nie prezentowalem z modeli co nie znaczy że leniuchowałem. Tak dla relaksu zbudowałem miniaturke ,kolejna z reszta samolotu An-2 z zestawu firmy Amodel w skali 1/144. Modelik otrzymal barwy samolotu z 42 Eskadry Lotniczej stacjonujacej na Warszawskim Bemowie . Malowanie z początku lat dziewięćdziesiątych wykonane na podstawie zdjęć oryginału otrzymane od zaprzyjaznionego byłego pilota tejże eskadry który latał między innymi na tym właśnie egzemplazu. Jeszcze raz w tym miejscu serdeczne podziękowania dla pana Ireneusza za zdjęcia. Co do budowy samego modelu to oczywiście większych problemów nie było. Troszeczkę podrasowałem silnik i jego osłonę. Dorobiłem na nim widoczne od przodu popychacze i inne małe pierdołki. Wykonałem również nowe zastrzały podwozia gdyż te zestawowe w formie blaszek foto nie miały nic wspólnego z oryginałem. Nie mając większego doświadczenia w malowaniu tak małych modeli ,malowałem go aero. Niestety po pomalowaniu stwierdzilem ( co uwydatniają zdjęcia) że rozmycie plam kamuflażowych jest zbyt duże do skali modelu. Nie chciało mi sie juz poprawiać tego ale nastepny antek w tej skali który jest przewidziany w planach juz bedzie malowany od szablonów. Przedstawiam poniżej dwie fotki oryginału. A to co mi wyszło z mojej dłubaniny. Pozdrawiam Darek
-
Witam wszystkich. Ma prośbe do kolegów. Zaopatrzyłem sie w modelik Ił-14 z Amodelu. Jest pudełkowe malowanie polskie ale jako całość nie wydaje mi się zbyt atrakcyjne gdyż jest jednolicie srebrne. Postanowiłem zbudować modelik salonki z Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Problem polega na tym ze w moich zasobach kalkomani ( a naprawdę są spore) nie mogę znaleść odpowiednich cyferek do stworzenia numeru taktycznego tegoż egzemplarza. Może ktoś z kolei w swoich zasobach miałby takie cyferki i mógł mi je odstąpić byłbym wdzięczny. Cały nr to 3078.Oczywiscie razy dwa . Wysokość cyfr nie może być większa niż 2,5 milimetra i koniecznie muszą być w kolorze czerwonym Aby zobaczyc krój tychże cyferek zamieszczam zdjęcie tej maszyny . Pozdrawiam Darek
-
Haaaa. No właśnie . Zdjęcia tego modelu właśnie były dla mnie inspiracją do powzięcia decyzji o budowie tej replik , tego konkretnego egzemplarza. Uważam ze jest świetnie zrobiony i na pewno na tych fotach będę się też wzorował. Tylko kolorki mi w nim coś nie pasują w stosunku do oryginału. Chyba że to wina samych fotografii.
-
Tak. Masz racje. Faktycznie to była wersja morska ta Aerowska . Wiesz. ja tego nie kleiłem ale wizualnie to nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia. Ale skoro go robiłeś i mówisz ze nawet nieżle się go robiło to oczywiście wierze. Ja tego Aera sprzedałem na aukcji a teraz troche żałuje bo praktycznie nie do zdobycia. Ot tak nawet jako zestaw kolekcjonerski.
-
Witam. No to mamy już dwie Mi-4ki w naszym konkursie. Fajnie że też wybrałeś ten modelik. Szczerze powiem ze szerokim łukiem omijałem ten zestaw nigdy nie zaglądając do pudelka myśląc że tam są wypraski mołdawskiego AERa . Nie wiem z kąd mi się to wzięło. Czy gdzieś widziałem na zdjęciu czy jak. Miałem oryginalnego Mi-4 z AERa i masakra moim zdaniem. Ten jest o niebo lepszy. Chyba zaopatrzę się też w ten zestaw jakby co. Życzę fiedotow miłej zabawy i sukcesu.
