USS Enterprise
Użytkownicy-
Liczba zawartości
229 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez USS Enterprise
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Najnowsze info od Momoko - Shokaku 1/350 z Fujimi zapowiedziano na kwiecień Wygląd z 1941. Cena 23,100 jenów -
[in-box] produkty Gold Medal Models
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
350-7D WW2 USN Carrier Decals 1/350 To ja zaprezentuję zestaw kalek 350-7D WW2 USN Carrier Decals Zestaw zawiera jednokolorowy (czarny) komplet cyfr do wykonania numerów malowanych na pokładach amerykańskich lotniskowców podczas II wojny światowej. Dodatkowo dołożono również kalki z malowanymi na rufie nazwami okrętów, dla większości amerykańskich lotniskowców z tego okresu. Zestaw polecany np. do lotniskowców typu Essex Trumpetera, które mają niepoprawny krój cyfr. Dostępny również w skali 1/700 jako 700-2D. -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Jeśli chodzi o Searcha to nie opłaca się kupować tam małych rzeczy, bo wszystko ślą EMS. Przy większych różnica w cenie nie jest aż tak duża. Mogami kusi mnie, ale na razie dam sobie spokój. Model jest na pewno świetny, jakościowo Tamiya to dla mnie najlepsza japońska firma. No i jeszcze ten piękny boxart. Myślę, że za jakiś czas pojawi się wersja lepsiejsza np. z przeźroczystymi samolocikami + PE, tak jak I-400. A może będzie obniżka jak na Yukikaze Hase jeśli chodzi o dodatki rzeczywiście przoduje - ale jakby tak człowiek chciał kupić te wszystkie zestawy do drogiego już i tak modelu... Brrr... -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Raz już kupowałem w HS - raczej wszystko było ok. A co, masz jakieś wątpliwości co do nich -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Szkoda, że żadnych nowości Fujimi w 1/350 :( O Shokaku brak informacji, choć boję się nawet myśleć ile by teraz kosztował -
[in-box] USS Essex CV-9 (Dragon 7049)
USS Enterprise odpowiedział Aleksander Zielony → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Mnie też kręci to malowanie, bo jest bardzo unikalne jak na CV-a A rejon o którym mówię dobrze widać na tej fotce modelu Yorktowna (CV-10) - sponson na dwa quady 40 mm. Na Essexie wyglądało po przebudowie praktycznie identycznie. -
[in-box] USS Essex CV-9 (Dragon 7049)
USS Enterprise odpowiedział Aleksander Zielony → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Model jest zasadniczo w konfiguracji do wykonania wersji początkowej 1943-IV 1944. Oczywiście można go doprowadzić do stanu po przebudowie, ale wymaga to trochę pracy. O wyspie już pisałem, drugi rejon to sponson w miejscu gdzie winna być katapulta hangarowa (Essex nigdy jej nie miał). Tak na marginesie to ten Fletcher w tle na boxarcie mocno przeskalowany -
[in-box] SeaWolf firmy Bronco - skala 1/350
USS Enterprise odpowiedział Andreya → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Oryginał 107 m, czyli model powinien mieć koło 30 cm. Trochę mniejszy od typu Los Angeles. -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Z tego co słyszałem to to limitowanie Ise polega tylko na tym, że pierwszy rzut ma lufki i matriosów, a „normlana” wersja ma ich nie mieć. Podobnie jest z krążownikami czy Kongosami Aoshimy – wersja limitowana ma po prostu jakąś blaszkę, lufki lub odlew, których późniejsze mają nie mieć, lub w zamian mają mieć coś innego. Akurat w przypadku Takao nie ma problemu bo wersje 42 i 44 to te same wypraski, w Chokai jest chyba identycznie. Tak więc głównie jest to kwestia czy ktoś napali się na konkretny dodatek, będący w tej lub innej edycji lub rysunek z pudła. Problem mógłby być z Maya gdyby np. wydali go na rok 1942, bo 44 ma dodatkowe części. -
[In-box] Special Edition I-400 Tamiya skala 1/350
USS Enterprise odpowiedział Andreya → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Mam również ten model, właśnie w tej wersji, kupiony jeszcze za dobrych czasów niskiego kursu jena. Oczywiście na razie czeka w kolejce. Ciekawe czy doczekamy się innych specjalnych edycji Tamiyi np. Yukikaze, albo tego mającego się dopiero ukazać Mogami -
[in-box] SeaWolf firmy Bronco - skala 1/350
USS Enterprise odpowiedział Andreya → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Też się zastanawiałem nad tym Seawolfem. Model Dragona jest już zapowiadany chyba z 8 lat i nic. Nie wiem jak jest z merytoryką modelu Bronco, bo słyszałem różne opinie na ten temat - chyba coś jest nie do końca tak z kształtem kadłuba. -
No właśnie - schematy z tej kniżki, niemniej do niej z całą pewnością zostały "podkradzione" z jakiegoś zachodniego żródła. Konfiguracja wyspy Essexa na schemacie barwnym niestety błędna. :(
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
O Shokaku niestety cisza, mam nadzieję, że kryzys nie wystraszy Fujimi. In-box Ise też chętnie zobaczę, choć przy obecnych cenach nie planuję zakupu. -
AOTS to niewątpliwie dobra pozycja, ale szczegółów charakterystycznych dla Essexa czy Princetona nie zawiera. Essexy różniły się w wielu drobnych szczegółach, praktycznie nie było dwóch identycznych okrętów, dodatkowo przechodziły przebudowy zmieniające wygląd niektórych elementów. Ale wracajmy do CV-9 Wyspa przed przebudową: Wyspa po przebudowie: Powinno pomóc
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Mogami bardzo ładne, tylko ile w momencie wyjścia będzie kosztował na nasze pieniądze to Bóg jeden wie. Miejmy nadzieję, że sytuacja z walutami, uspokoi się wreszcie. Dodatkowo MOMOKO informuje też o plotkach, że Agano z Hasegawy ma być w drugiej połowie roku. -
Model Dragona odpowiada mniej więcej wczesnej wersji z 1943 r. W kwietniu 1944 r Essex przeszedł przebudowę i otrzymał kamuflaż MS32. Zmieniono wtedy kilka rzeczy m.in. dodano kilka dział 40mm, Jak spojrzysz sobie na zdjęcia okrętu to jeden quad 40mm został usunięty z dotychczasowego miejsca – chodzi o ten z pierwszy z przodu wyspy, pozwoliło to przedłużyć pomost do przodu w tym miejscu ( w ten sposób powstawała tzw. późna wersja wyspy Essexów). Mam gdzieś pewnie jakieś rysunki jeśli jesteś zainteresowany. Tak więc jeśli budujesz wersję w kamuflażu, a chcesz być zgodny z historią, należałoby to poprawić.
-
Trzeba mieć taką nadzieję, że do lat 50-tych nie wymyślono niczego lepszego , niemniej szczegóły musiały się zmienić, bo sam podnośnik przeżył metamorfozę. Apropo Essexa, to pewnie już wiesz, że Dragon m.in. obsłużył dwie konfiguracje, początkową i "kamuflażową" tę samą wyspą, co jest oczywiście błędem.
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Ten Graf to jakaś odgrzewana staroć. Nie znam się specjalnie na tym okręcie, ale oryginał przypomina raczej tylko w zarysach. -
He, oglądałem ten wątek już kilka razy, niemniej nie sposób spamietać całego zasobu wiedzy tam podanego Ten okręt to Yorktown (CV-10) w stanie obecnym, jako okręt-muzeum. Trzeba mieć na uwadze, że w latach 50-tych większość Essexów przeszła gruntowną przebudowę - powyżej pokładu hangarowego niewiele rzeczy nie zostało zmienionych. Do tego stopnia, że weterani z II w nie poznawali okrętów, na których kiedyś służyli Trzeba więc z rezerwą traktować współczesne fotki jako referencyjne dla okrętów z II w. Choć pewnie zasada działania prowadnic i żaluzji pozostała taka sama. Przy okazji, będziesz robił Essexa jako Essexa, czy inny okręt
-
Może rzeczywiście i tak było Można wiedzieć z jakiego okrętu są te fotki ?
-
Tylko, że Saratoga nie była Essexem i nie miała bocznego podnośnika, niemniej pomoc dobrego specjalisty od lotniskowców US Navy byłaby mile widziana . W międzyczasie znalazłem w swoich zbiorach taką fotę – widać, że te prowadnice były chyba montowane jakoś od wewnątrz. No i mam wątpliwości jak owe żaluzje miałby się przesuwać do góry – nie widzę tam dość miejsca. Może to całe „ustrojstwo” w tym miejscu było montowane jakoś inaczej i nie przesuwało się dokładnie tak jak inne żaluzje na okręcie .
-
Niestety nie wiem jak to było chowane - na podorędziu nie widzę żadnych fotek tego obszaru od środka. Przypuszczam, że prowadnice były demontowane i przenoszone gdzieś na bok, bo raczej nie podnoszone do góry, a tym bardziej na dół. Ogólnie w zwykłych warunkach ten obszar powinien być całkowicie otwarty, bo inaczej uniemożliwiałby działanie podnośnika (przesuwanie nań samolotów). Gdzieś czytałem, że żaluzje opuszczano tylko na noc, ewentualnie w trudnych, sztormowych warunkach.
-
Jeśli chodzi o zestawienie Johna Sheridana ze steelnavy, trzeba zachować ostrożność. Facet wykonał kupę dobrej roboty, ale nie ustrzegł się od błędów, jeśli chodzi o rzeczywistą konfigurację poszczególnych okrętów podczas II wojny.
-
Model podoba mi się Rozumiem, że to ta nowsza Aoshimka: W ogóle jest to fajny okręt, o niepowtarzalnej sylwetce, miejmy nadzieję, że zrobią go też w 1/350
-
USS Princeton CVS-37 1/700 Dragon
USS Enterprise odpowiedział Aleksander Zielony → na temat → [O]Warsztat
Niestety nie wiem jak było pomalowane "wnętrze" Princetona po wojnie. W czasie II wojny Essexy na 100 % były malowane tak: Standard Deck Gray na pokładzie hangarowym i kolor biały dla ścian i "sufitu". Być może zostało to zachowane i dla czasów późniejszych
