Mi chodzi o coś kompletnie innego. Ja staram się sklejać dobrze modele i jak najwierniej je pomalować, jak maluję kacapa, to tak, jak były czołgi Ruskie malowane, jak Niemiec, to tak jak Niemcy malowali itd... Na chwilę obecną nie mam wielu czołgów, jak już pisałem miałem długą przerwę, wcześnie sklejałem samoloty z IIWŚ i malowałem je takimi kolorami farb, aby były wierną kopią. Moim zdaniem o to chodzi w modelarstwie, to czy model będzie się podobał czy też nie sklejaczowi, to inna sprawa. Jak będę malował czołgistów do 7TP lub do tankietki, to będę grzebał do bólu, aby kolorystyka kombinezonu była prawie identyczna, tak samo i skórę oficera 10 BKZmot. Moim zdaniem powinno się tak łoszować i tak brudzić, aby ten model wyglądał "prawie" jak ten np. ze zdjęcia, nie mam zamiaru przesadzać z łoszem czy pigmetami. Ja tak podchodzę do sprawy modelarstwa. Ten 7TP który ostatnio zrobiłem kolorystycznie spaprałem, starałem się, ale dałem ciała. Uczę się dopiero technik brudzenia itd...