Kamo japońskie (trójbarwne dzielone czarną linią) ronione na wariata, farby są jeszcze mokre, nie wyschnął w ciągu minuty. Czarny flamaster jest grubszy, ponieważ cienki zrywał świeżą farbę.
Aby zabezpieczyć się np. przed rozmyciem zwykłego flamastra podczas np. "łoszowania", kiedyś zastosowałem farbę matującą i wszystko było w porządku.
Teraz kolego patrz i nie bój się.
1. pomalowany pojemniczek gliniany (emaliowany) 1. kolorem.
2. dwa pozostałe kolory nałożone w jakiej dusza pragnie kolejności (coś pluje mi aero).
3. rysowanie linii dzielących flamastrem, jak już pisałem wyżej, farba jest mokra i łapy latają, efekt jest jaki jest, ale jak pisałem, kamo robione na wariata.