C.D Aby nie było, że tamat całkowice upadł ostatnio udało sie znaleść chwilke i dioramka otrzymała podłoże wykonane w cienkiej warstwy gliny, która po wyschnięciu daje fajny efekt wtysuszonej pustyni (tak przynajmniej mi sie wydaje )
Powoli też powstaje chatka, co do której nie wiedziałem jak mam sie zabrać, aż do czasu kiedy sięgnąłem po książke "Tobruk" Petera Fitzsimons'a, w której jeden z australijskich żołnierzy opisuje kilka z takich domostw.
Więc wg niego budowane były z gliny zmieszanej z wodą morską i pobielone. Na tyle niskie, że trzeba było sie schylać by nie zawadzić o sufit. Operając sie natym powoli grzebie coś takiego jak widać. Zobaczymy jak wyjdzie