Pal go licho budynek, nie robiłęm i nie wiem, ale czołg to inna sprawa bo zrobiłeś w zasadzie 3 rzeczy po sklejeniu.
1. Namalowałeś zwykłe kamo
2. pomalowałeś na biało
3. posypałeś sodą i pyłem.
Trzeci etap wg mnei zrobiłeś bez sensu bo śnieg nie zalega na całym czołgiem wszędzie równą warstwą, wystarczy że przejechał pare ulic i strzelił raz z działa i już śnieg został tam gdzie nie mógł odpaść czyli w kilku miejscach. Wnioskując z Twojego pyłu załoga nie korzystała z przednich włazów, no cóż, nie wiem może im przymarzły :P. Ja na Twoim miejscu po skończeniu etapu drugiego zacząłbym zabawę z farbami olejnymi (na które stać każdego bo i od biedy można włoskie i polskie kupić w artystycznym koło APMu za 3 zł. Ja często ich używam)