Skocz do zawartości

tojarro

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    87
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez tojarro

  1. dziękuję
  2. Super. Brzmi wybornie. Muszę tylko gdzieś go znaleźć
  3. Nie będę się czepiał ale dla mnie warsztat to właśnie jak się robi, co się robi i czym się robi. "Okręty - zadajemy pytania" - ja o okręt nie pytałem Ale rozumiem, że pomysł jest inny i mniej zaśmieca forum ale trudniej coś wyszukać... A wracając do tego zaskakującego mazidła. Najpierw smarujecie kadłub czy tylko bulaj? Jak sam bulaj to czy nie zostawia ta technika potem kleju dookoła?
  4. Ciekawe. Nie słyszałem ale już słyszę Jakiś konkretny czy to jego nazwa czy typ? Gdzie go kupujesz?
  5. Mam pytanie. Czy może macie jakiś patent na przyklejanie bulajów fototrawionych albo dokładniej ich daszka z obwódką. Szkoda przy moich zdolnościach brudzić klejem CA połowy kadłuba. Lakierem i na mokro przytwierdzać? Hmm. A jak wy to robicie, gdy jest ich do przyklejenia kilkadziesiąt?
  6. ja nie mówię, że one brzydkie Nie jest to nigdzie napisane ale sądzę/będzie to typowy dla nich twór: kadłub w dwóch wersjach z żywicy odlewany w jednym kawałku, części drukowane 3D, kalkomania oraz dodatkowy zestaw uzupełniający a w nim części fototrawione 2-3 blaszki, mosiężne lufy artylerii głównej, łańcuszek, druty do masztu oraz maska do malowania pokładu.
  7. Triumph Models ciągle naciera. Tym razem kolejny niszczyciel w 1/350 ale już nie japoński tylko: Allen M. Sumner Class – USS Allen M. Sumner (DD-692) 1944-45. Dostępny w 2026, konkretny miesiąc do ustalenia mi się ta zapowiedź mało widzi po tym jak Dragon wypuścił niszczyciele klasy Gearing. Wiem, że czymś się tam różnią i to tak ma się jak klasa Yugumo do Kagero. Wolałbym coś z klasy Porter. To byłoby dopiero coś. Niemniej i takim mało interesującym okazem nie pogardzę, gdy nadejdzie czas
  8. racja. Pewnie czarne mniej by się rzucało w oczy
  9. Dzięki za uwagi. Tak, poszycie jest od pancernika ale to taka moda Popatrz na samoloty. Nity i łączenia wklęsłe wielkości krateru - a jak producent nie da, tłumacząc, że były niewidoczne lub polerowane to larum i oburzenie u gawiedzi. Takie czasy. A jak jest z profilem zabezpieczającym linoleum na japońskich okrętach? Jakby przeskalować to co dają na modelach w realu można byłoby się o to nieźle potknąć. Tak samo z łoszem, nie dasz - źle, dasz - źle Co do olinowania. Zastosowałem 0,045 mm od AK - tyle, że po malowaniu, bo chciałem wyrównać zastosowanie drutu i nitki, wyszło przygrubawo.
  10. Gdy tylko USS Smith pojawił się jako zapowiedź a potem nowość już pozostał na moim celowniku. Powstaje w skali do 1/350 tak mało okrętów sprzed IIWŚ, że grzechem byłoby nie kupić. Model to o tyle ciekawy, że poza elementami z plastiku (kadłub, kominy) większość części to druk 3D, części fototrawione i aż 74 elementy toczone z mosiądzu. Miałem model kupować u źródła ale dobra cena w jednym ze znanych sklepów on-line i... musiałem zmienić kolejność w stoczni. Model wydany przez firmę DeLiGeJian Model znana jest z podobnie wydanej Arizony. Po otwarciu fantastycznie sztywnego i dobrze wydanego pudełka oniemiałem: jaki to mały okręt! Budowa przebiegała wzorowo, bez problemów i utrudnień. Jestem zaskoczony jakością i poziomem wykonania. Chciałbym takich modeli więcej. Niedociągnięcia jakie będzie można wyszukać na zdjęciach to tylko wina budowniczego, jego kurzego wzroku i drżącej ręki.
  11. Tak, dziękuję i choć nie pytałem zostałem obdarzony Aż serce się raduje
  12. Oj, nie liczyłem aż na tak miłą ocenę od forumowego nastawnika i starszyny. Z pokorą przyjąłem i obiecuję poprawę...
  13. Mi pasuje, bo właśnie robię niszczyciele. Ja dorzucę pięć dodatkowych. Może szybko uzbiera się 20.
  14. tojarro

    USS Stevens 1/350

    no bo i to nic wielkiego... można nie zauważyć
  15. Jako, że to prawie nowość postanowiłem podzielić się kilkoma zdjęciami gotowego modelu. Zestaw to typowy Trumpeter choć jest oznakowany jako I LOVE KIT. Nie jest to stary USS Sulivans ale jakość detali jest nie równa. Jedne, jak artyleria główna prezentują się ciekawie, drugie, jak 40 mm Boffors - na odwrót. Model buduje się dobrze choć instrukcja nie jest dokładna, system montażu drobnych elementów niezbyt udany a tablica barwna wymaga korekty. Pierwszy z problemów na jaki musiałem rozwiązać to malowanie. Publikacja z serii Super Drawings in 3D ma niewłaściwe malowanie co niejako potwierdził autor rysunków w korespondencji prywatnej. Po zagłębieniu tematu oraz pomocy naszego forum do malowania pokładu oraz kadłuba stworzyłem miksturki z farb Mr Hobby. kingfisher Dzięki. W modelu wymieniłem artylerię lekką: 40 mm to zestaw FiveStars, 20 mm to HS Models, tratwy i mocowania: zestaw Eduarda + Fivestars, wymieniłem nieciekawe lufy artylerii głównej na te od Mastera. Celownik MK51 to Heavy Hobby a węże i pompy strażackie oraz koła ratunkowe to zestaw HS Models. Bardzo pomocny i nieoceniony jest dołączony zestaw fototrawiony. Trochę szkoda, że relingi główne nie są spersonalizowane pod okręt a uniwersalne. Do tego trochę drucików, linek i gotowe. Kiedyś - przy okazji muszę ogarnąć wymianę Kingfishera - ten w zestawie jest koszmarny.
  16. tojarro

    USS Stevens 1/350

    No to budowa zakończona. Zdjęcia w galerii
  17. Ja kupuję w Hobbyeasy w Hongkongu. Mają Mutsuki, Akizuki i Shiratsuyu. Fabuki w preorderze. Reszta się pojawi zapewne wkrótce.
  18. Spodziewałem się lub liczyłem, że po Yugumo dla Triumph Models pozostanie już tylko niszczyciel eskortowy "Matsu". I co? I właśnie czytam, że w marcu - pewnie raczej w maju - ma być! Nie mogę się doczekać
  19. celna uwaga na moje gapiostwo
  20. Brawo. Gratuluję. Pięknie wykonany model.
  21. poprawie się...
  22. Interesuje mnie wyłącznie dział okrętowy. Może inni też tak mają i może to pobudziloby zamieszczanie zdjęć. Galerię w dziale ogólnym widziałem - ale trudno powiedzieć aby tam coś się działo. No chyba, że czegoś nie widzę.
  23. A Akizuki to Wave czy Triumph?
  24. blaszki były za grube i są trudne w zginaniu. Elementy proste to pół biedy, gorzej z zaokrągleniami. Co do twojego zakupu to go rozumiem - moje trzy grosze to tylko "moje" ale. Czy bym kupił? Celuję w mniejsze jednostki, a kiedy je waloryzuję, bo podstawa jest kiepska, koszty są koszmarne. Tu - podstawa jest generalnie dobra lub bardzo dobra a błędy do naprawienia. I zwyczajnie się zastanawiam jak to Tobie pójdzie i czy lepiej wydać kilka złotych więcej aby nie mieć kilku problemów mniej. A co za niszczyciele kończysz? To jest moja właśnie grupa docelowa Fajnie byłoby, gdyby na naszym forum okrętowym powstała galeria. Nie "warsztat" a sama galerii. Chętnie zobaczyłbym prace innych ale i także wstawił to, co zbudowałem.
  25. widziałem cykl prezentujący ten model przez wspomnianego modelarza. Z tego co zapamiętałem, to: że części nie pasowały do siebie, szczególnie te z PE. Budujący zarzucał producentowi, że model nie przeszedł weryfikacji jakim jest budowa modelu przed produkcją seryjną. Hmm. I co nam wtedy z tej niskiej ceny i pięknych odlewów. Z części fototrawionych z blachy nierdzewnej korzystałem raz: przy budowie japońskiego eskortowca od Pit Road. Koszmar. Ciekawi mnie jak będzie tobie szła budowa i jak się skończy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.