Aerograf i farba muszą współpracować! Jeśli masz niedrogi (czyt. niemarkowy ) aero , trzeba 3 razy dokadniej go czyścić , poza tym po roku do dwóch potrafi się totalnie rozkalibrować i ... kibel. Piszę to bo sam to przeżyłem 2 razy. Od tego czasu zainwestowałem w dobry sprzęt , kosztem wielu , wielu modeli i niespotkała mnie żadna niespodzianka. Myślę ,że warto ,skoro buduje się model przez np. rok , i gdyby przeliczyc roboczogodziny przy nim spędzone - wychodzi w tysiącach . Moim też zdaniem , po pracy na 5 już aerografach , i wiem co mówię, praca z farbami Vallejo w aerografie , to jak rozbrajanie granatu znalezionego w lesie - wyjdzie lub (raczej) nie wyjdzie.
Świetne farby pod pędzel , ale do aero kicha . Tyczy sie to także Air. Miałem wiele z nimi "doświadczeń".
Udowdniła to praca na precyzyjnych aero , które kompletnie NIE PRACUJĄ z Vallejo. Najlepszymi farbami do natrysku są wszelkie farby japońskie , tj. Gunze i Tamiya i nie chce być inaczej.