-
Liczba zawartości
922 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez GEM
-
Witam wszystkich po świątecznej przerwie. Dzięki temu że mam urlop mogę troszkę pomodelować. Dzisiaj kolejna relacja z postępu prac. Kadłub i skrzydła są pomalowane, i częściowo zapolerowane filcem. Nie są jeszcze zabezpieczone lakierem. Przejście farby w przejrzystą część kadłuba będzie jeszcze dopracowane. Tak to się w tej chwili prezentuje. Teraz zastanawiam się co dalej? W tych miejscach gdzie na kadłubie są linie podziału to trochę je zapuszczę, pomyślę nad śladami eksploatacyjnymi. Cześciowo jest już gotowe uzbrojenie. itp itd. pozdrawiam Grzegorz
-
Kolego Ostach ja wiem, że twoje uwagi miały na celu podpowiedź jak to można zrobić, i tutaj się z tobą zgodzę, tak też można było to zrobić. Ja może źle określiłem "efekt światłocienia”, bo to jest przecież na razie pomalowany spód skrzydeł, a tam raczej cień nie będzie występował. Tak jak zauważyliście moim celem było podkreślenie tego, że powierzchnia skrzydła nie jest płaska tylko pofalowana. Na dolnej powierzchni to pikuś - sory- pan pikuś, ale cały czas mnie męczy jak uzyskać podobny efekt na górnych powierzchniach. Tam przecież będą dwa kolory. I uzyskanie podobnego efektu na całej szerokości skrzydła to będzie dla mnie duże wyzwanie.
-
Dzięki za uwagę ale... Linie z taśmą były naklejone na wręgi i miejsca wypukłe. Chodziło mi o to aby wypukłści pozostały jasne a zagłębienia ciemniejsze. Coś Ala światłocień. Ale może moja wyobraźnia jest do .... pozdrawiam Grzegorz
-
Jestem pewien że będzie śliczny Artur dzięki za nadesłane materiały. Przez moje gapiostwo z części z nich nie będę mógł już skorzystać. pozdrawiam Grzegorz
-
Witam wszystkich w świątecznym nastroju. Żeby nie mieć zaległości przed świętami chciałbym wam pokazać postęp prac. Po pomalowaniu wstępnie czarnym kolorem i po zdjęciu pomocniczych masek ukazała się taka oto zebra. A następnie podjąłem próbę cieniowania szmatek Całość zabezpieczyłem lakierem matowym. Kolor sky na zdjęciach wychodzi jakoś dziwnie, ale nie potrafię tego inaczej pokazać Ponieważ jest to ostatni przedświąteczny post życzę wszystkim obserwującym moje prace Zdrowych ,Spokojnych, Świąt i bogatego modelarskiego gwiazdora.
-
W miłości do spita nie jesteś osamotniony, a i wersję wybrałeś ciekawą. masz we mnie kibica
-
Witam. Musiałem pokonać małe problemy techniczne. W czasie przeglądu i czyszczenia aerografu zbyt mocno dokręciłem dyszę, i stało się- ukręciłem gwint. Ale udało się szybko odkupić 42.50 stracone. Wracając do modelu , po zamaskowaniu górnych części kadłuba pomalowałem pierwszą warstwę kolorem sky. Pomalowałem też dolne części skrzydeł Potem prysnąłem lakierem matowym i nakleiłem pomocnicze maski do zabezpieczenia tych fragmentów poszycia które opiera się o wręgi. Pomiędzy nimi prysnę ciemnym, a potem przystąpię do cieniowania szmatek.
-
Dzisiaj meldunek z próby zlikwidowania pozostałości po wypychaczach. Okazało się w praniu, że nie jest to takie straszne. Przy pomocy paseczków papieru ściernego przymocowanego do patyczka mozolnie szlifowałem każdy ślad, potem to przepolerowałem pastą do polerowania lakieru samochodowego ( tylko taki miałem w domu). Na razie jeszcze niczym tego nie malowałem. Chyba nie ma takiej potrzeby. A tak to wygląda po całej operacji I dla porównania dwie połówki kadłuba. Dziękuję koledze grzesioj za wywołanie tematu, bo to twoje uwagi zmobilizowały mnie do roboty. Pozostałym kolegom dziękuję za podpowiedzi jak poradzić sobie z tym tematem. Pozdrawiam
-
Panowie. Już odpowiadam na niektóre kwestie. Na pewno nie będzie przeźroczysta cała połówka kadłuba. Mam już w głowie i w moich oczach zamysł jak to będzie malowane. Planuję aby bez malowania - przeźroczysty- został bok kadłuba na długości kratownicy w kabinie i z przodu tam gdzie widać zbiornik. Zostawię również nie zamalowany fragment osłony silnika. Tył kadłuba i statecznik będzie miał normalne kamo. Chciałbym uzyskać taki efekt aby przejście z fragmentów przeźroczystych do kamo było takim delikatnym cieniem. Nie wiem jak mi to wyjdzie , ale już się nie mogę doczekać do malowania. Jak więc widzicie tych wypychaczy nie będzie aż tak wiele widać. Część na pewno dam radę opanować. Ale najważniejsze - od jutra mam urlop do końca roku!!!!
-
Potwierdzam opinię o jakości modeli Tamiya. Model naprawdę jest spasowany bardzo dobrze. Można by go składać na "klika". W tym zestawie są dostarczone dwa komplety takich samych ramek do sklejenia kadłuba w wersji przejrzystej i standardowej. Wygląda na to, że są one robione albo w tych samych formach albo w bardzo podobnych, bo ślady po wypychaczach są w tych samych miejscach. Na pewno panowie z Tamiyi odstawili Fuchę, bo oglądałem zdjęcia wyprasek miecznika w wykonaniu Trumpetera również w wersji cler. I tam zrobili to na tyle sprytnie, że ślady są niewidoczne. Są dwa wyjścia, albo zakasać rękawy, szlifować i polerować albo przymknąć oczy, zacisnąć zęby i skleić tak jak jest. Pozdrawiam Grzegorz
-
Szlifiereczki mini niestety nie mam. Szlifuję to papierkiem wodnym naklejanym na fragment patyczka po lodach, jak wyglądają takie ślady każdy przecież wie i przy zeszlifowaniu ok 0.2 mm papierkiem 1000 jest trochę roboty, nie załamuję rąk walczę dalej.
-
Ślady rzeczywiście są szkaradne. Mnie one również denerwują, ale niestety muszę spojrzeć prawdzie w oczy i stwierdzić ze nie za bardzo wiem, co z nimi zrobić. Ćwiczyłem na tej drugiej przezroczystej połówce, troszkę to podszlifować i zapolerować, ale tam jest wiele wypukłych fragmentów i w "końcikach" pozostają mi zadrapania i wygląda to nieciekawie. Chyba że są inne metody których ja nie znam. A poza tym muszę niestety mierzyć siły na zamiary, chciałbym je usunąć - ale jak nie będę pewien że potrafię to zrobić dobrze to wolę już to zostawić tak jak jest- niestety Ale nadal będę próbował pozdrawiam Grzegorz
-
Spokojnie . Te figurki nie są przyklejone. W każdej chwili można je wyjąć. Jak pisałem zrobiłem je dla zabawy, po skończeniu modelu chcę po prostu zrobić parę zdjęć z załogą i bez.
-
Bardzo fajny łobuzek. Cieniowania jak dla mnie wystarczające. odrapania miejscami faktycznie wyglądają nienaturalnie. Ale to chyba da się poprawić. Generalnie szykuje się bardzo ładny model. Jak czujesz przesyt w pracy nad modelem to faktycznie troszkę od niego odpocznij , wrócisz stęskniony to go wypieścisz że Ho Ho.
-
W dalszym ciągu moich prac, postanowiłem spróbować swoich sił w malowaniu figurek pilotów. Ponieważ nigdy wcześniej nie miałem okazji tego robić potraktowałem to, jako zabawę. Przymierzyłem ich na sucho do swoich stanowisk, i tak to wygląda Nie jest to mistrzostwo świata, ale moim zdaniem nie jest chyba tak żle. A co wy o tym sądzicie?
-
Połówki kadłuba mam zamiar skleić klejem Clear Fix Humbrola. Mam nadzieję że będzie trzymał.
-
Dawno się nie odzywałem, ale to nie znaczy że nic się nie dzieje. Dotarła wreszcie zamówiona blaszka TAMIYA z naciągami. a w czasie oczekiwania zabrałem się za przygotowanie elementów silnika. Z cieńkiego drucika zrobiłem imitacje przewodów. no a potem wszystkie elementy silnika pomalowałem. złożyłem również skrzydła i pomalowałem je podkładem Pomału zbliżam się do momentu połączenia połówek kadłuba. Ale chciałbym zrobić wewnątrz linki biegnące od wolanta do stateczników, i nigdzie nie mogę poszukać zdjęć lub rysunków jak one były umiejscowione, czy biegły wzdłuż boków kadłuba, czy może dołem pod kratownicą ?. Czy ktoś z kolegów może mi w tym pomóc?
-
Arturze, czekam na pierwsze efekty Twojej pracy. Od dawna korci mnie ten samolot, i na pewno często będę tu zaglądał.
-
kolego, bardzo chcesz zaistnieć, to dawaj wreszcie te zdjęcia, bo samo pisanie trudno ocenić.
-
Jak to mawiała moja ciocia. Ładnie ,Ładnie, Bardzo ładnie. Mnie to by aż korciło żeby wyciąć kawałek kadłuba i pokazać trochę tego dzieła.
-
Nie wiem dleczego ale początkowo nie wyświetlił mi się ten fragment twojego postu. i dopiero jak napisałem mój poprzedni zauważyłem że ty już o tym pisałeś. Jestem pod wrażeniem twojego profesjonalizmu. Jestem w kłopocie, bo teraz nie wypada spaprać tego modelu
-
Podziwiam koledzy waszą chęć pomocy. Model będzie malowany w wersji z ataku na Bismarcka. Czyli w grę wchodzą cztery kolory. Całe popołudnie szukam po wzornikach farb żeby dobrać odpowiednie, i moim zdaniem FS 34 096 to mogłaby być MM 2056 FS 36 118 mnie najbardziej pasuje Humbrol 123 lub MM 1723 FS 34 159 tutaj żadnego odpowiednika nie mogę dopasować, pasowałoby coś pomiędzy Humbrol 78 a Humbrol 120 FS 36 173 niby powinien to być MM 2059, ale według tych wzorników, które podałeś w linku to mnie bardziej pasowałby MM 2058. Im dłużej szukam tym bardziej głupieję Różne firmy dla tej samej numeracji FS mają całkiem inne odcienie. I czym tu się kierować?
-
koledzy Pilex 7 i hanadam kawał dobrej roboty. utwierdzacie mnie w moich poszukiwaniach Dzięki bardzo za podpowiedź.
-
hmmm. to by były dwa odcienie szarości, napewno?
-
Tak mam zamiar robić ślady eksploatacyjne ale z umiaram ,żeby nie przesadzić.
