-
Liczba zawartości
922 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez GEM
-
RH dzięki za cenne uwagi. Na pewno się przydadzą. A jak tam prace przy Łosiu? Pozdrawiam Grzegorz.
-
Witam. Kolejny udany model z warsztatu RH. O zaletach i "wadach" koledzy już pisali. Ja uważam, że każdy modelarz ma prawo do własnej wersji wykonania modelu, i szanuję Twoją wersję taką, jaka jest, a jest moim zdaniem bardzo dobra. Mam jednak do Ciebie jedną prośbę. Ten właśnie model w 100% będzie jednym z moich kolejnych, i w związku z tym czy możesz coś napisać o samym zestawie. Spasowanie części, jakość detali, czy warto inwestować w dodatki typu blachy, żywice itd. Przyłączam się do zadanego już pytania, gdzie można nabyć kalki do "Polskiego" malowania?. Pozdrawiam Grzegorz
-
Pewnie, że powinna być. Tylko nie każdy ma papiery mistrzowskie żeby taką pe czterdziechę zrobić. Model oczywiście prezentuje się świetnie, może ząbki można by troszeczkę przybrudzić, chyba, że są świeżo malowane. Ja również przyłączę się do prośby METYSA i proszę o przybliżenie tajników warsztatu. Szczególnie interesuje mnie wykonanie płowienia farby. Model ..... Palce lizać.
-
Jeśli chodzi tobie o metodę nakładania to popatrz tutaj viewtopic.php?t=19173
-
Muszę przyznać kolego mirage3, że wbiłeś mi niezłego klina. Przeleciałem dzisiaj dziesiątki zdjęć, i muszę przyznać, że chyba masz rację. Zmyliły mnie zdjęcia Phantoma należącego do Fundacji Collingsa. F-4D Phantom II pomalowany tak jak maszyna załogi Ritchie/DeBellevue z czasów wojny w Wietnamie.To zdjęcie jest do wglądu na Wikipedii. I tam jest podwieszony właśnie taki zbiornik jak mój. Czyli sami Amerykanie?, dali ciała. Dlatego dziękuję za to, że zwróciłeś mi uwagę. Tak jak pisałem to jest do poprawienia.AIM-9 u mnie też są późniejsze, drugi raz dzięki A tak podsumowując. Dziękuję wszystkim kolegom za oceny i uwagi. Jak znajdę troszeczkę czasu to, co nie, co jeszcze poprawię. Cieszy mnie jedno, znowu się czegoś nauczyłem.
-
Witam. Twoja uwaga jest ciekawa. Ja mam ten drugi zbiornik. Przed sklejeniem modelu przeglądałem wiele zdjęć i były różne konfiguracje podwieszane w miejscu zbiornika. W większości zdjęć niestety tego zbiornika nie było, ale trafiłem też na zdjęcie Phantoma w chwili zrzucania bomb i tam jest właśnie taki zbiornik, jaki ja podwiesiłem. Czy dla rozwiania wątpliwości możesz podpowiedzieć gdzie szukać rozwiązania tego problemu? Jak pisałem mam tą drugą wersję zbiornika wiec z zamianą nie będzie problemu, ale chcę mieć 100% pewności, że zrobiłem źle?
-
Myślę, że nie powinno być z tym problemu. Regulamin konkursu nie zabrania wystawiania modeli żywicznych. Zgłosisz go, jako model budowany od podstaw, dołączysz dokumentację i zgłosisz się po odbiór medalu. Na przyszły rok to trzeba się umówić i zaopatrzyć się w identyfikatory z wypisanym Nickiem z forum, wtedy nie będzie problemu z rozpoznaniem.
-
Witam. Czekałem kiedy się odezwiesz. Wykonując wnętrze kabiny wzorowałem się między innymi tą planszą. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że te lampki zapalały się w czasie lotu i niekoniecznie wszystkie razem, ale dałem się ponieść fantazji, i chcąc troszeczkę urozmaicić to szare wnętrze "odpaliłem lampki" Jeśli chodzi o obicia to ja również nie jestem z nich zadowolony, to, co widziałeś na wystawie jest już w tej chwili troszeczkę poprawione, ale to jeszcze nie jest to, o co mi chodziło. PS. Czy w Inowrocławiu to ty byłeś tym młodym gościem z plecakiem robiącym zdjęcia? Pozdrawiam Grzegorz
-
Witam. Dziękuję za pierwsze uwagi i oceny. Zestawem wyjściowym był dla mnie F-4C/D Phantom II ''Bicentennial'' zestaw dość stary, ale Hasegawa robi chyba tylko jeden zestaw z wgłębnymi liniami podziału, ale w innej wersji, a mnie chodziło o F-4C. Rycie linii robiłem pierwszy raz, i potraktowałem to jako nowe doświadczenie. Tak jak pisałem we wstępie, nie wszystko wyszło tak jak chciałem. Miało być coś takiego: Kiedy ja wreszcie zrobię model z którego ja sam będę zadowolony?????? Może troszeczkę za bardzo się spieszyłem. Koniecznie chciałem go postawić na wystawie w Inowrocławiu, i po prostu, jak mówi przysłowie "jak się człowiek spieszy , to się diabeł cieszy".
-
Witam tych, którzy tu zajrzeli. Namnożyło się ostatnio na forach Phantomów. Zastanawiałem się czy dołączyć ze swoim, ale doszedłem do wniosku, że skoro już go zrobiłem no to nie ma, co go trzymać pod stołem. Model wykonany z zestawu Hasegawy. W modelu przeryłem na nowo linie podziału. Zrobiłem nitowanie. Włożyłem również kokpit i dysze AIRESA. Używałem masek Montexu. Model jest zrobiony w wersji malowania Pułkownika Robina Olds'a, SCAT XVII Nr. 829. Jeśli ktoś znajdzie troszkę siły to bardzo proszę o oceny. Ja wiem, że nie wszystko jest tak jak chciałem zrobić . A co wy o nim myślicie?
-
Witam. Właśnie miałem wstawiać do galerii swojego Phantoma. A tu patrzę i mówię sobie hola hola bo nas wyklną. Namnożyło nam się F-4, ale to dobrze bo to chyba najładniejsza rura z tego okresu. Twój model z daleka prezentuje się bardzo pozytywnie. Szkoda że nie zamieściłeś kilku zbliżeń. Można by wtedy ocenić np. linie podziału. nity , jak leżą kalki ,jak wyszedł kokpit. Generalnie model sprawia bardzo pozytywne wrażenie.
-
Sławku patrząc na twój model można tylko wzdychać. Świetny pokaz warsztatu. Właśnie podjąłem świąteczne postanowienie.........muszę taki mieć!!!!
-
F-4S Phantom II VMFA-321 Hell's Angels (Hasegawa 1/48)
GEM odpowiedział Observer → na temat → [L]Galerie
Gratuluję ukończenia modelu. Jak wcześniej koledzy pisali model z racji malowania jest bardzo atrakcyjny, dalszego uroku dodaje ciekawa podstawka. Jak sam pisałeś w relacji warsztatowej jest w nim kilka niedociągnięć, i skoro o nich wiesz to nie będę ich wytykał. Podsumowując, model na pewno będzie cieszył twoje oko, stojąc w kolekcji, a gwarantuję że na pewno swoim widokiem skusi do twojej galerii wielu odwiedzających. Gratuluję jeszcze raz i powodzenia w konkursowych szrankach. -
F-4S Phantom II VMFA-321 Hell's Angels (Hasegawa 1/48)
GEM odpowiedział Observer → na temat → [L]Warsztat
Kolego arek przytoczona przez ciebie relacja jest bardzo, bardzo interesująca i na pewno warta prześledzenia, bo to co tam można zobaczyć i czego można się nauczyć to ho, ho, ho Ale żeby nie zaśmiecać cudzego wątku. Pozwolę sobie nie zgodzić się z tobą, że Weathering set to nie to. Ja osobiście po kilku próbach z tym specyfikiem zaczynam się z nim dogadywać, i w przypadku próby uzyskania przegrzanych blach dochodzę do wniosku, że można z tego coś wycisnąć. A tak szczerze to jak by każdy przeciętny modelarz, do wykonania jednego fragmentu modelu miał kupować nowy specyfik, to..........ty wiesz ile by było rozwodów pozdrawiam Grzegorz. -
F-4S Phantom II VMFA-321 Hell's Angels (Hasegawa 1/48)
GEM odpowiedział Observer → na temat → [L]Warsztat
Witam. Może to pomorze. -
Witam. Tutaj nie ma za co przepraszać. Przecież ja sam ten temat wywołałem. Bardzo się cieszę z odzewu. Po takich wypowiedziach to i ja się czegoś nauczę. Ale może młodsi modelarze, podczas klejenia modeli zaczną się zastanawiać, że nie każdy model należy malować wg. jednej sztancy, że do każdego modelu trzeba podchodzić indywidualnie. I choć nie zawsze uda się pomalować tak jak byśmy chcieli, ale trzeba nakreślić sobie jakiś cel i potem do tego dążyć.
-
F-4S Phantom II VMFA-321 Hell's Angels (Hasegawa 1/48)
GEM odpowiedział Observer → na temat → [L]Warsztat
Coś tam wyjdzie. Są dwa pozytywy w tej sprawie. Ty wzbogacisz pięknie model, a drugi to ---- troszeczkę dla mnie poćwiczysz nową metodę, bo ja takiego zestawu jeszcze nie mam, a moje próby wykonania tego farbami wychodzą marnie. Nie poddawaj się, do boju Ostrovia.!!!! PS. jak się czyśći tą gąbeczkę przy nakładaniu następnych odcieni? -
F-4S Phantom II VMFA-321 Hell's Angels (Hasegawa 1/48)
GEM odpowiedział Observer → na temat → [L]Warsztat
Ja właśnie na swoim experymentuję jak taki efekt uzyskać. Nie ukrywam, że na tą chwilę jestem takim widokiem zauroczony. Moje zdjątko traktuj, jako przerywnik w twojej wytężonej pracy, idzie dobrze. -
F-4S Phantom II VMFA-321 Hell's Angels (Hasegawa 1/48)
GEM odpowiedział Observer → na temat → [L]Warsztat
Ładnie wyszły te blachy. Po cichu liczyłem, że skusisz się na coś takiego Czy będziesz te blachy jakoś cieniował? Bo na razie wyglądają na nówki. -
Patrząc na te zdjęcia tej jak to nazywasz pajęczynki to przypomina to efekt "złuszczenia" farby. Tej pierwszej warstwy. Nie wiem czy może to spowodować ten metalizer, ale w przypadku zwykłej farby w sprayu, kiedy zbyt szybko nakłada się na siebie dwa różne kolory, to, jeżeli ten pierwszy nie jest dostatecznie suchy i utwardzony, to druga warstwa zbyt szybko, lub zbyt grubo położona może nam złuszczyć powierzchnię. Przerabiałem to kiedyś przy malowaniu ramy od roweru. Proponuję abyś delikatnie cieniutką warstwę metalizera prysnął tylko w te złuszczone miejsca, odczekaj i zobacz, co się będzie działo. Odczekaj aż całkowicie wyschnie i dopiero połóż warstwą ostateczną. Nie gwarantuję, że to rozwiąże problem, ale spróbuj może będzie lepiej.
-
Widzę że nie odpuszczasz i za wszelką cenę chcesz zawitać do Ojczyzny z gotowym modelem. Tak trzymaj .
-
Trudno napisać coś ciekawego widząc tak subtelnie dopieszczony model. Wiać przemyślenie i wyważenie wykonania wielu elementów. Mnie ciekawi takie coś, czy te delikatne zróżnicowanie barwy - połysku- na skrzydłach to efekt zamierzony, czy to tylko tak na zdjęciach wygląda? Jeśli jest to zamierzone to czapka z głowy i pełen podziw, z mojej oczywiście strony. Patrząc na tak wykonany model można wyciągnąć wnioski jak realistycznie przedstawić model.
-
Observer ,Timi--- widzę tylko was zainteresowały moje przemyślenia. Dzięki. Albo nie mam racji, albo moda rzecz święta.
-
Dziękuję za wszystkie uwagi Kornik dzięki za bardzo konstruktywne uwagi, dobrze, że poruszyłeś temat Washu, i linii podziału. Otóż oglądając wiele modeli samolotów Ja osobiście uważam, że wielu z nas ulega po prostu modzie na nowe techniki malowania, i nie zawsze idzie to w parze z rzeczywistym wyglądem oryginału, nie sadzisz? Podam przykład Popatrzmy czy na tym zdjęciu widać linie podziału? Albo przebarwienia na łączeniu blach? Oglądając wiele podobnych zdjęć, uważałem, aby przy malowaniu mojej wersji śmieciary nie przesadzić, Często widzimy jak w modelu wszystkie linie podziału są idealnie równo zapuszczczone, czy właśnie wtedy nie wygląda to sztucznie. Bardzo chętnie zobaczę opinie innych, bardziej ode mnie doświadczonych modelarzy, czy aby nie za bardzo ulegamy modzie?
