Skocz do zawartości

chudypiotrek7

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    157
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez chudypiotrek7

  1. No cóż Pora zacząć walkę o przetrwanie. Jak każdy pirat tak i ja atakuje z zaskoczenia. Oto mój plan: Galeon którym w rejs wypłynął Kapitan William Kidd Nowy okręt Adventure Galley, był dobrze przygotowany do zadania: 284 ton wyporności, 34 działa, wiosła i 150 ludzi załogi. Wiosła miały kluczowe znaczenie, bowiem umożliwiały manewrowanie wtedy, gdy zapanowała cisza morska i okręty żaglowe stawały się bezwolne. Kidd osobiście budował załogę, wybierając najlepszych i najbardziej lojalnych oficerów i marynarzy. Niestety, tuż po podniesieniu żagli Adventure Galley został zatrzymany przez okręt liniowy HMS Duchess, którego kapitan zmusił większość załogi Kidda do przejścia do służby w Royal Navy; protest nie zdał się na nic. By uzupełnić braki Kidd zawrócił do portu, ale do wyboru pozostali już tylko najgorsi, często byli piraci. Oto IN-BOX zaczynając od instrukcji. (mam nadzieję że fakt iż podobny IN-BOX istniejący już na tym Forum nie skreśla mnie z uczestnictwa) Model zostanie wykonany prosto z pudełka. Podkreślam jednak fakt iż jedyną inwencją twórczą będzie olinowanie zamiast plastikowych elementów. To tyle jeśli chodzi o formalności. Żagle w góre...
  2. No cóż temat bomba ALE !!!! Ja używam kompaktu panasonic fs-3 i nie mam problemu. A jak użyć wbudowanej lampy błyskowej?? Nie używałem jeszcze (na większą skalę) ale można lampę zasłonić jedną warstwą chusteczki higienicznej. Po co? a no po to aby nieco osłabić natężenie światła i je dodatkowo rozproszyć. Patent ten zaczerpnąłem z TV kiedyś był program o fotografowaniu. W razie gdy efekt jest mało widoczny można po eksperymentować z grubszymi przesłonami. Zdjęcia drobnych detali można przecież wykadrować a mając do dyspozycji matrycę 3 miliony pikseli i więcej możemy sobie na to pozwolić by ze zdjęcia wyciąć kawałek, który nas INTERESUJE. Rozwiązanie to ma wiele zalet. Przede wszystkim detal jest bardziej ostry a i tło pokazujemy w pełnej krasie. Po drugie zdjęcie wykonujemy z większej odległości eliminujemy w ten sposób problem "drgającej ręki", lub brak statywu. No i oświetlenie wbudowanej lampy błyskowej rozchodzi się bardziej równomiernie. Dodatkowo ja stosuje metodę eksperymentów... Tj. Jeżeli wykonuje zdjęcie z doświetleniem i np model jest prześwietlony a tło ciemne zmieniam podstawowe parametry typu : Ekspozycja i czułość ISO które chyba w każdej cyfrówce są możliwe do przestawienia. No i podstawowa zasada fotografii o której każdy musi zawsze pamiętać ZDJĘCIA WYKONUJE CZŁOWIEK A NIE APARAT... no i unikajmy światła skierowanego w obiektyw. Jak zdobędę chwile wolną wzbogacę post o fotografie przedstawiające różne sytuacje i możliwości aparatu kompaktowego. A właścicielom lustrzanek po prostu zazdroszczę P.S. Zachęcam do eksperymentów tym bardziej że to nic nie kosztuje:)
  3. Ten pomysł odnośnie jakoby okręt dopiero przybył do portu to tylko taka koncepcja jako wykończenie lub zwykła fantazja ;D ale i to dobrze bo przynajmniej dowiedziałem się czegoś nowego
  4. To ostatnia fotka. Pewne furty działowe są zamknięte według planów wykonania owego modelu. Te armaty skleja się z dwóch części co nie jest proste do wykonania w momencie gdy przyszły modelarz w wieku jednego roku kręci się skutecznie przeszkadzając. A praca w nocy gdy wszyscy śpią jest raczej pomyłką niż owocującym dziełem. Po drugie chciałem odejść nieco od stereotypu w którym wszystkie modele prezentuje się z wyeksponowanym całym uzbrojeniem. Jak to wyjdzie? zobaczymy pod koniec "produkcji"... W kwestii żagli.. Nie każdy ma przywilej sklejać model dla ŻONY !! a moja małżonka życzy sobie by okręt miał zrefowane żagle co będzie wyglądać jakby dopiero przybił do portu. Ktoś gdzieś napisał że dobrym materiałem jest ten którego się używa do szycia chusteczek do nosa.. Ktoś z was już tego próbował? Na razie skupie się na poszukaniu czegoś takiego w sklepach z materiałami do szycia i wykonaniu próby na kawałku patyka co dla moich podopiecznych będzie kolejną lekcją historii i techniki... Na tym zdjęciu widoczne są które furty postanowiłem zamknąć
  5. Jesień pozytywnie wpływa na prace modelarskie... ;) Jeśli mogę... Jakim aparatem robisz zdjęcia?
  6. No to przyszła pora na nowe fotki itd. Prace w niewielkim stopniu ale do przodu. Inbox o którym była mowa znajduje się tu viewtopic.php?t=16517 Za jakiś czas gdy dojdę do ładu ze skanerem wkleję tam instrukcje
  7. Pokład prezentuje się doskonale ciekawe jak będzie wyglądał cały model jeżeli na tym etapie już bije taki efekt )
  8. Ja osobiście korzystam z fotosik.pl bardzo wygodny i łatwy w obsłudze nawet dla słabszego łącza internetowego
  9. W modelarstwie tuż obok wytrwałości liczy się także samo krytyka nie każdy potrafi się przyznać że czegoś nie potrafii wrzuć jakieś foty wszystko jest warte uwagi
  10. Zgodnie z obietnicą zamieszczam inboxa okrętu o którym wspominałem na łamach swojego wątku. Model jest w skali calowej (zdaje się) Firma LINDBERG oznaczyła ją na 1''=11''1' Instrukcja jest w formie fotografii z opisami same detale są dość dokładne. Niewielkie przetryski lub jak kto woli wypływki (nadlewy) W miarę ciekawie wykonane. Bardzo mało detali i dość spora prostota np. brak najniższego pokładu na którym mogły by byc umieszczone działa. W zamian producent zamontował małe platformy przy każdym z nich. Środkowy pokład jest już normalny. Jednym z uproszczeń jest artyleria odlana w jednej całości (jako pojedyńcze kompletne działo) Do zestawu dołączono czerwoną nić choć zaznaczono że potrzebne będą inne. Jest także rysunek dokładnie całego olinowania. a teraz kilka fotek.
  11. Bardzo mi się to podoba...
  12. Tu jest jego historia http://pl.wikipedia.org/wiki/Kapitan_Kidd Dla mnie bomba.... A tak poważnie inbox wkrótce tzn w tym stuleciu... tzn tygodniu..
  13. Czas odświeżyć wątek. Coś tam po wiązałem. Przestałem się przejmować (odrobinę przestałem) dokładnością i kontynuuję budowe. Czy będzie to efektowny sukces czy głośna klapa budowę należy dokończyć. Wkrótce zamieszczę zdjęcia. A jeśli chodzi o okręt Kidda hm... Inboxa zamieszczę na wyraźną prośbę Powiem że to firma "Lindberg" a skala 1:150 (o ile się nie myle). Być może utworze z niego osobny wątek na forum co Wy na to? W Syrenie zostało mi dokończyć kilka drobnych elementów typu szalupy reszta artyleri itp. Czyli wszystko czego nie przykleiłem z uwagi na to iż mógłbym to uszkodzić podczas wiązania i manewrowania podczas prac.
  14. Witam z żaglami podniesionymi świetnie to wygląda. Duża precyzja i poważne wykonanie.
  15. chudypiotrek7

    HMS Victory

    Normalnie jestem Zadowolony że tyle żagli pojawiło się w budowie... Kibicuje w pierwszym wolnym rzędzie
  16. A kupiłem go na allegro
  17. A tak przy okazji. Wybiegając w przyszłość mam już kolejne dwa modele na półce. Statek piracki Kapitana KIDDA oraz nie inaczej jak Victory. Ten ostatni będzie czekał tak długo w kolejce aż uznam iż potrafię go dobrze wykonać. Po drodze na pewno coś jeszcze popełnie.. Syrena na dzień dzisiejszy
  18. To że jest to zupełnie inny okręt to było widać od razu. Próbowałem na nim znaleźć wzór do olinowania. Stąd wniosek iż dużo muszę jeszcze zgłębić wiedzy...
  19. Nie wiem co mi się ubzdurało że La Sirene jest z 1720roku.. Wysarczyło spojrzeć na pudełko by odczytać datę 1772r... No i teraz jesteśmy w domu. O ile chodzi o paduny to już nie mam ochoty nic demontować czy zmieniać w obecnej postaci. Po prostu tak zostanie bo jak już widzę model ma dość sporo poważnych błędów w wykonaniu więc pójdę dalej byle unikać kolejnych. Zresztą natknąłem się na ciekawą galerię która dodała mi mętliku w głowie. Jest tam sporo różnych okrętów budowanych na tym forum. http://www.modelships.de/Gallery-of-ship-models-sold.htm
  20. Zdjęcia są wklejane od początku relacji. choć ostatnio nie dodawałem nowych. Dostępne w galeri picasa oraz foty bezpośrednio z fotosika. P.S. Jak otrzeźwieję po nocnej zmianie ruszę dalej z budową. A skany będą napewno pomocne dzięki
  21. Podobno jest to galeon. Ale trudno mi coś znaleźć i powiedzieć na ten temat. Jestem niedoświadczony w żaglowcach wciąż zbieram wiedzę na ten temat a ten model zaczyna bardziej przypominać "poligon" doświadczalny służący nabraniu jakiejkolwiek wiedzy na temat budowy okrętów żaglowych. I muszę przyznać że jest to bardzo ciekawy dział historii. A póki co gdy ucząc się zdobywam doświadczenie uczą się moi dwaj synowie Wkrótce zajmą się własnymi modelami. Dziękuje za podpowiedzi. I nie ukrywam że gdy znowu coś mi nie będzie dawać spokoju zapewne spytam.
  22. Teraz mam pytanie i to nie byle jakie. W jaki sposób powinienem poprowadzić brasy... Czy sposób pokazany tu: http://koga.net.pl/content/view/454/400/ czy może sposób ukazany przez kolegę w tym wątku którego link sobie pożyczę chodzi o zdjęcie nr 43... http://picasaweb.google.pl/bielakryszard/LaS Mam tu dylemat. liczę na jakieś wsparcie. Dodam że okręt to rok 1720.
  23. No widzę że Niezły nakład pracy włożyłeś w tę łajbę Ja powoli odchodzę od zmysłów na myśl o moim coraz bardziej przypominającym złom modelu. No cóż musi wiele wody upłynąć w wiśle zanim wieloryb wróci do morza... Gratuluje postępów
  24. No i teraz widze jak mógłbym wykonać ten model. Moja wersja już w tej chwili mocno uproszczona w stosunku do kolegi. Gratuluje wykonania. A swoją drogą mam nadzieję że kiedyś dojdę do takiego stopnia wykonywania modeli.
  25. No i stało się Powoli zaczynam działać dziś zawiązałem kilka metrów linek za mało jeszcze na zdjęcia. Większość czasu w stoczni poświęcam odnowie swojej dokumentacji w komputerze. Trafił mi się format a plany, rysunki, opisy, zdjęcia..... No cóż wtedy zbierałem to przez kilka miesięcy. Dziś to kilka tygodni. I od razu kopia zapasowa zostanie wykonana.. tak na przyszłość
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.