Skocz do zawartości

Qdłaty

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    732
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Qdłaty

  1. Idź po browar i będziesz miał blaszki :P
  2. sklejałem ten model jak i inne Academy. nie przypominam sobie by były większe problemy ze spasowaniem. Fakt - niedopasowanie jest z przodu "pod maską", ale jest to raczej niewidoczne. Poza tym rama dobrze pasuje do kadłuba. Jedyne co, to będziesz prawdopodobnie docisnąć przód maski, aby zawiasy się z ramą skleiły. Co do samego modelu, to idzie bardzo dobrze. Oby tak dalej.
  3. Dobrze się do tego nadaje kolor Sky z Pactry
  4. No tak, nie wpadłem na to. No cóż i tak wygląda dobrze. Wiem, ale po kurzeniu trochę to zniknie.
  5. Qdłaty

    [HUMVEE] M998 GROM

    BaldPuma, a może spróbujesz w 1:144? Będziemy mieli wtedy równe szanse. :P
  6. Odcinek 6: Walka z materią plastiku część I Cześć. Dość dawno nic się tu nie działo, więc mimo, że odcinek nie jest do końca gotowy i wkradł się mały "gratis", to trzeba coś napisać. Otóż jak wiadomo stary model Italeri pozostawia sporo do życzenia jeśli chodzi o jakość elementów. Zatem walcząc z kadłubem pojazdu znów trzeba się nastawić na dużo szpachlowania, szlifowania i uzupełniania. Pisze o tym na początku, aby nie robić tego przy każdym zdjęciu. No ale po kolei. Najpierw przednia rama okna (zd. 86). Wyciąłem wycieraczki, zaszpachlowałem co trzeba. Zdjęcie 86 Dalej już wanna, burty i tył (zd. 87), później przegrody do przedziału silnika i przegrody za przednimi siedzeniami (zd. 88) no i obudowa kabiny załogi i tylne "drzwiczki" i panele (zd.89). Zdjęcie 90 to przygotowane elementy tylnej ściany i dachu, już z elementami metalowymi. (Poza dachem i ramą okna, zmontowany efekt widać na kolejnych zdjęciach. Zapomniałem cyknąć zdjęcia po złożeniu. ) Zdjęcie 87 Zdjęcie 88 Zdjęcie 89 Zdjęcie 90 Następnie bierzemy się za uzupełnianie. Niestety modele Italeri maja koszmarne dziury między kabiną a przedziałem silnikowym. O ile normalnie bym się tym nie przejmował, to przy konkursie trzeba coś z tym zrobić. Jak już chyba gdzieś wcześniej pisałem, modele Italeri nie do końca trzymają wymiary, a ja nie jestem purystą by to poprawiać. Zatem dorabiane elementy również nie trzymają wymiarów i są dorabiane"na oko" poprzez dopasowanie - przyłóż, zaznacz, wytnij, przyłóż, szlifuj... Najpierw prawa dziura. Zaczynamy trójkątnego elementu na bok (zd. 91), później góra (zd. 92) i "front" (zd. 93). Taka kolejność wydala mi się najbardziej sensowna i prosta w montażu. Jednak Wy może znajdziecie swoją metodę. To samo tyczy się dziury z lewej strony. Efekt po zabiegu prezentuje zdjęcie 94. Widok od przodu - zdjęcie 95. Zdjęcie 91 Zdjęcie 92 Zdjęcie 93 Zdjęcie 94 Zdjęcie 95 To oczywiście nie koniec walki z materią plastiku. W dalszej kolejności dorabiane będą panele na wewnętrzne boki tylnych nadkoli oraz całe oprzyrządowanie wnętrza kabiny plus odpowiednie elementy fototrawione. Teraz przyszedł czas na wspominany gratis. Malując inny model przy okazji pomalowałem także podwozie. Ponieważ nie było zamierzone to działanie, zostanie ono pokrótce opisane. Dokładniejszy opis techniki malowania znajdzie się w odpowiednim miejscu i czasie. Zatem najpierw wszystkie odpowiednie elementy podwozia zostały pomalowane na czarno przy pomocy aerografu (zd. 96). Następnie odpowiednie elementy pędzelkiem pomalowałem na srebrno, a felgi kół wstępnie na US Army/Marines Sand (zd. 97). Ten ostatni będzie kolorem bazowym dla całego modelu. Następnie elementy zostały złożone "do kupy" i troszkę zardzewione (zd. 98). Zdjęcie 96 Zdjęcie 97 Zdjęcie 98 Mała uwaga techniczna na wszelki wypadek: Zderzaki nie zostały przyklejone, gdyż będą w kolorze piaskowym. Ich przyklejenie nastąpi po malowaniu. W tym odcinku to już wszystko. Zapraszam do komentowania, dawania wskazówek, zadawania pytań i do zobaczenia następnym razem. P.S. Z rozpędu dałem większy format zdjęć niż zwykle, ale nie będę tego już poprawiał. Od następnego razu wracam do starego formatu.
  7. Wyszedł świetnie. Gratulacje! Co do fotki... trzecia od góry. :P
  8. No może nie jest taki kiepski, ale i tak nie jest to szczyt możliwości. :P Jeśli chodzi o kalki, to przyglądając się zdjęciom zauważyłem, że albo były maskowane, albo zamalowane. Więc napisy, które są "na białym" po prostu zamaluję, natomiast znaki z tyłu... powiedzmy, że zostały dokładnie maskowane. Felgi... no może masz rację, aczkolwiek brud miałby akurat ciemnozielony kolor? Z resztą - nevermind. Jeszcze jeden myk. Jako anteny użyłem struny gitarowej E. Jest wystarczająco cienka, równej grubości na całej długości (nie czuję kiedy rymuję), i nawet nie wymaga malowania. Co prawda nowe struny są stalowe, ale po jakimś czasie śniedzieją stając się matowe i ciemniejsze. Do tego są elastyczne i prawie nie zginalne. Nie odkształcą się tak jak antenki z plastiku. struny można kupować na sztuki. Jest to wydatek rzędu kilku złotych, a w zależności od długości anten będzie około 10. Panowie, czy oprócz uwag odnośnie kalek, jeszcze jakieś sugestie? Np. w sprawie brudzenia?
  9. Jeśli chodzi o kalki to wiem, że się srebrzą. nie chciało mi się całego modelu malować na błysk. Spróbowałem nakładać kalki mocząc je w sidoluksie, ale efekt nie wszędzie dobry. Co do zakrycia napisów to tak na prawdę powinienem najpierw położyć kalki, zamaskować je a potem malować białym. Wpadłem na to niestety 2 kalki przed końcem. Pewnie jeszcze jakoś brudzenie zrobię, to kalki też nie będą się tak w oczy rzucać. Myślę też o siatce maskującej. Ten model wyszedł mi niestety poniżej moich oczekiwań. No trudno. Może z następnym będzie lepiej.
  10. Felg póki co mi się nie chce przemalowywać i zupełnie nie mam koncepcji na brudzing. Prezentuję się to to tak: Wszelkie sugestie mile widziane. ;-)
  11. Bardzo chciałem skończyć jeszcze dzisiaj, ale przygotowanie sylwestrowe nie pozwoliły. Model jest generalnie skończony, zostały jeszcze detale takie jak światła, przemalowanie felg, antena i jakieś brudzenie. Do tego ostatniego nie mam jeszcze koncepcji. Może uśnieżę sodą, albo zrobię siatkę maskującą... Zobaczymy jaki będzie efekt końcowy. Póki co z malowania jestem średnio zadowolony. Chyba wyszedłem z wprawy malując ciągle piaskowe i ONZ-owskie. Co by nie było, na szybko kilka zdjęć: Szczęśliwego Nowego Roku!
  12. Qdłaty

    [HUMVEE] M998 GROM

    Ja nadal uważam, ze masz jakiegoś dużego grosza. To jest aż nie możliwe, żeby zrobić tak precyzyjny model w 72. Wielki szacun!
  13. Również wolę oglądać modele innych. :P Pokrowiec na to koło to dobra myśl.
  14. Ja tak z innej beczki. Zbliża się wielkimi krokami Nowy Rok. Pomyślałem, że warto podsumować Rok Hummerowy. Nie zakładam nowego tematu, gdyż podobny pewnie pojawi się ogólnie na forum. Natomiast wracając do Hummerów. Chciałbym pogratulować Tysiuńkowi, że rzutem na taśmę skończył model jeszcze w starym roku Mnie niestety mimo szczerych chęci nie udało się skończyć z Cold Winter. Mimo to ten rok muszę zaliczyć do udanych. Skończyłem w nim 6 modeli, z czego 5 to hummery. Z tego wyniku jestem bardzo zadowolony. Odkąd modelarstwem zajmuję się na poważnie, jest to najlepszy wynik. Również widzę postępy jakie poczyniłem z modelu na model. Dotyczą zarówno czystości sklejania i malowania, jak i waloryzowania modeli dodatkowymi elementami kupionymi czy robionymi we własnym zakresie. No i teraz dla przypomnienia po jednym zdjęciu z linkiem prowadzącym do galerii: Na początek taki mały "skok w bok": M-113 A2 A tu już Hummery: M-966 TOW M-998 Cargo M-1025 UN M-998 UN "Flammable Hummer" M-998 + ZSU-23-2 UN Wszystkim na Nowy Rok życzę rozwijania umiejętności modelarskich, dużej ilości i jakości sklejonych Hummerów oraz większej ilości i dostępności modeli i dodatków do Hummerów... no i żeby były tańsze. ;)
  15. Zdecydowanie Twój najlepszy jak do tej pory, a przy okazji miłe zakończenie roku. Mnie się chyba nie uda swojego skończyć. :( Jedyne co, to rzuca się w oczy, że koło zapasowe to gniot Italeri. Szczerze mówiąc, chyba lepiej wyglądałby bez tego koła, a z samym uchwytem. Poza tym super.
  16. Przeglądałem znowu zdjęcia z Cold Winter, i zauważyłem, że tak na prawdę to felgi są zielone a nie czarne. Przyjrzyjcie się zdjęciu na stacji benzynowej i zbliżeniu na felgi. Domyślam się czemu wydają się czarne: Zieleń jest ciemna, a w kontraście ze śniegiem jeszcze ciemniejsza. Ponadto pamiętajmy, że aparat "widzi" inaczej niż ludzkie oko i przy dużych kontrastach przekłamuje kolor.
  17. Wymiary.... przyjmijmy, że facecik ma przeciętne 175cm, czyli w 1:35 jakieś... 5cm, wiec biorąc pod uwagę hełm... 52mm?
  18. musiałbym ciąć części. A poza tym buda jest prawie sklejona. nie ma tylko dachu przyklejonego i "futryny" z tyłu.
  19. Kuba, Kuba... chyba nie do końca się rozumiemy. To co zaznaczyłeś na profilu. wiem, że jest dłuższy. Tak samo jak mini-ambulans (ten na 2 nosze). Zostały przedłużone właśnie po to, aby zmieścić nosze wzdłuż pojazdu, czyli żeby można było tam wsadzić leżącego człowieka. Mnie nie chodzi o szerokość nadkoli, ale o ich długość. Wnętrze ambulansu, czyli zdjęcie z zaznaczeniami, które wstawiłem, to właśnie cała wewnętrzna długość kabiny. Nadkola są tak obudowane, aby można było położyć na nich nosze. Na moim zdjęciu, po lewej (tam gdzie zamontowałem pryczę), standardowo kładzie się nosze. Jedne na dole jedne na górze. Ta część kończy się przy samych drzwiach, więc nie ma "pasów wolnej przestrzeni. jest tylko ta alejka, czy jak to określiłeś: "boisko", przez środek, które na pewno jest węższe niż w cargo. Nadkola są poszerzone tak, aby nosze z nich nie spadły. Zbierając to wszystko do kupy, wymyśliłem, ze wygodniej będzie wchodzić do skafandra w miejscu, gdzie można swobodnie stanąć, a nie siedzieć w kucki, jak w MARS-1. Do tego jednak potrzebuję pojedynczych drzwi. Ostatecznie zrobię 2 wersje i się wybierze. :P
  20. Kuba, wiem jak to wygląda, ale chodzi mi o coś innego. Spójrzmy na pojazd od środka. Normalnie na nadkolach kładzione są nosze, a pomiędzy jest alejka. Dorosły człowiek stojący w alejce i tak nie jest w stanie się w pełni wyprostować. Natomiast żeby wejść do skafandra "z nadkola" strzałka 1, trzeba albo na nie wejść, czyli już w ogóle jakieś pozycje embrionalne przyjmować, lub wsiadać po skosie z alejki co nie byłoby zbyt wygodne. Natomiast wchodząc do skafandra z alejki, strzałka 2, nie trzeba się tak gimnastykować. tyle że trzeba drzwi zrobić jednoskrzydłowe, aby właz można tam zrobić.
  21. Fakt, tym razem ja się nie przyjrzałem.
  22. Zastanawiając się trochę nad konstrukcją, zacząłem się zastanawiać czy nie dokonać jeszcze jednej modyfikacji. Mianowicie tylne wrota. W kontekście wejścia do skafandra lokowanie go z boku na jednym skrzydle sprawia, ze wchodzenie do niego od środka staje się trochę niewygodne ze względu na przedłużenie nadkola. Z pewnością wygodniejsze byłoby, gdyby skafander znajdował się na środku. Jednak przy dwuskrzydłowych drzwiach ta opcja odpada. Zastanawiam się więc, czy nie zmodyfikować drzwi do jednoskrzydłowych otwieranych do góry za pomocą siłowników hydraulicznych. Nie da się ukryć, że możliwość wejścia do środka od tyłu musi być. Co o tym sądzicie?
  23. Qdłaty

    [HUMVEE] M-998 Cargo

    Parę detali możesz jeszcze poprawić. np. karimaty: na jednym boku paski są pomalowane na zielono, na drugim już nie. No i tak właściwie kolorystyka "bambetli" jest raczej wątpliwa. Karimaty są raczej oliwkowe, tak jak wszystkie plecaki i worki, które u Ciebie są czarne (??). Poza tym sam pojazd ładnie sklejony, beczki ładnie pasują. Oby tak dalej. Natomiast do kurzenia nie potrzeba czekać do następnego modelu. Spróbuj suchą pastelą. Jeśli planujesz Command to może to Cię zainteresuje: LINK
  24. Nie da się ukryć, że jest świetny. Kamuflaż wyszedł Ci.. świetnie, choć w porównaniu do oryginału, trochę za bardzo regularne są te wzorki. Kurzenie też bardzo fajnie wygląda. mam małe ale... znowu zapomniałeś o antenie.
  25. Qdłaty

    [HUMVEE] Libański M998 - 1:35

    Piknie panie, piknie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.