Qdłaty
Użytkownicy-
Liczba zawartości
732 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Qdłaty
-
Wygląda zdecydowanie lepiej. Oby tak dalej.
-
No to jeszcze taki Ukrainiec: Z Wikipedii
-
Na www.wp.mil.pl znalazłem takie zdjęcie: Humvee wygląda na polski, taki jak kubisz zrobił swego czasu. Pytanie brzmi, co to takiego co stoi tyłem i co to za laweta (wygląda na jakiegoś MANN'a) i czy dostępna jest w formie modelu?
-
owszem, są w zestawie Edka to już napisał Kuba Tym mnie nie zaskoczysz, bo to wiedziałem od początku. To dopiero bedzie ciekawy odcinek. A tak na poważnie, to wnętrzami zacznę się martwić jak do nich dojdę. Na razie drugi fotel, może drzwi. Powoli chyba też zacznę obrabiać "wannę".
-
Odstrzelę Was obu. Zapomnieliście dodać, ze muszę dorzucić zapięcia pokrywy silnika, podest pod radio, wajchę kierunkowskazu z tym śmiesznym czymś przy kierownicy... o czymś zapomniałem?
-
Jaka nagrzewnica? pewnie będzie. Nie wiem czy wszelkie, ale jakieś się pojawia. U mnie nie lepiej.
-
Ja Was normalnie.... śruby, gaśnice... ciekawe co następnym razem zobaczycie, ze brakuje. Ech... No to nie mam wyboru. Gaśnica też będzie, ale nie wiem w którym odcinku się pojawi.
-
Chyba jednak zapomnę. Jak zacznę dorabiać wszystkie brakujące elementy, to się nie zmieszczę w terminie konkursu.
-
Odcinek 4: Fotel kierowcy Na razie jeden fotel, a drugi niebawem. Zatem jak zwykle zaczynamy od przygotowania części (zd. 69). To białe "coś", leżące z tyłu, to jedna warstwa chusteczki higienicznej. W tym wypadku również jako część. Zdjęcie 69 Na początek odcinamy od siedzenia niepotrzebną "nóżkę" (zd. 70), następnie smarujemy całe siedzenie dość gruba warstwą kleju (zd. 71) i oklejamy dokładnie chusteczką (zd. 72). W przypadku powstania załamań na chusteczce, bądź miejsc gdzie się ona nie przykleiła nie przejmujemy się tym. Wtedy z wierzchu smarujemy takie miejsce klejem i delikatnie dociskamy niedoklejone miejsca, bądź naciągamy miejsca załamań i fałd. Dzięki temu prostemu zabiegowi, nasz fotel uzyskuje fakturę dobrze odwzorowującą rzeczywisty materiał, którym pokrywane są fotele. Na zdjęciu jest to dość trudne do uchwycenia, ale powierzchnia wygląda dużo lepiej niż zestawowy gładki element. Tę metodę urozmaicania modeli polecam każdemu, kto w swoim modelu znajdzie fotel/krzesło z obiciem materiałowym. Zdjęcie 70 Zdjęcie 71 Zdjęcie 72 Skoro siedzisko jest już skończone, możemy zabrać się za podstawę. Wyginamy główny element (zd. 73), doklejamy odpowiednio wygięte elementy mocowania gaśnicy (zd. 71), a po doklejeniu siedziska otrzymujemy fotel gotowy do malowania (zd. 75). Zdjęcie 73 Zdjęcie 74 Zdjęcie 75 Przepraszam za jakość zdjęć w tym poście. Coś mi nie do końca wyszło. Do zobaczenia w kolejnym odcinku.
-
bez przesady. Nic bardzo nadzwyczajnego nie zrobiłem. Hmmm.... nie najgorszy pomysł. Jednak przy tym się wstrzymam, aczkolwiek sugestia pozostanie w pamięci. Odcinek 3: Maska. Tym razem krótka relacja. Wyskrobałem tylko maskę. Zatem zaczynamy jak zwykle od przygotowania elementów plastikowych (zd. 59). Następnie usuwamy z maski i grilla żaluzje i siatkę (zd. 60-62) i składamy "plastiki" do kupy (zd. 63). Powstałą szczelinę uzupełniamy paseczkiem plastiku. Przygotowujemy żaluzje i siatki Edkowe (zd. 64) i je instalujemy (zd. 65). Zdjęcie 59 Zdjęcie 60 Zdjęcie 61 Zdjęcie 62 Zdjęcie 63 Zdjęcie 64 Zdjęcie 65 No i zostało jeszcze trochę drobnicy, czyli światła, odblaski i klamry maski (zd. 66). Po ich zainstalowaniu mamy właściwie gotową maskę (zd. 67 i 68). Na później zostało jeszcze wklejenie bocznych kierunkowskazów i przednich reflektorów, ale to już po malowaniu. Zdjęcie 66 Zdjęcie 67 Zdjęcie 68 Tak przy okazji napomknę, że jeśli zaistnieje potrzeba dokładniejszego wytłumaczenia czegokolwiek - piszcie śmiało. W miarę moich możliwości postaram się wszystko jak najdokładniej opisać. Póki co do zobaczenia w następnym odcinku. Prawdopodobnie będą to fotele, ale nie obiecuję.
-
Dobra, już dobra... śrubki dorobię jak tylko będę miał czym. Przy okazji poproszę kolegów o przesłanie mi zdjęć fotela pasażera. Takich, aby bylo widać system akumulatorów.
-
To zrób mu obrotową lustrzaną podstawkę z hostessą w mundurze.
-
Ja jestem na "tak". Tylko czemu on taki czysty? Nawet grama kurzu na oponach nie ma.
-
Cieszę się bardzo, że się podoba. Będę się starał aby poziom nie spadł. Chwilowo jestem dosłownie bez grosza. :( Natomiast mam pytanie co do zdjęć. Co to za szekla tam na ramie? Ta co zaznaczyłeś, że na 4 śruby montowana (drugie zdjęcie). Biorąc pod uwagę, że widać tam rurę wydechową, jest to przy tylnym zawieszeniu. Jeszcze widać drugą szeklę z drugiej strony amortyzatora, ale już bez śrób Natomiast na pierwszym zdjęciu, gdzie jest przednie zawieszenie, takiej szekli nie widać. Czy to znaczy, że z przodu takowych nie ma i będę miał 8 śrub mniej do zrobienie? No i tak właściwie do czego te szekle tam? Biorąc pod uwagę dbałość Kuby o szczegóły mojego podwozia, w następnym odcinku nie będzie malowania, tylko składanie elementów nadwozia.
-
To są koła starego typu. Różnica polega na pewno we wzorze bieżnika opon, natomiast nie wiem jak się ma sprawa z felgami. Te koła to jest klon Tamiyowskich, natomiast opony z Italeri i Academy to fikcja.
-
A skąd ja takie śruby wytrzasnę? Odciskać każdej kolejno z ramki blaszek Edka nie mam zamiaru.
-
Całkiem całkiem. Tylko domaluj krawędzie tylnych świateł. Uchwyt nie taki zły, tylko jakbyś go bardziej dogiął, żeby nie był półokrągły tylko bardziej prostokątny. No i pedały też Ci takie trochę pancerne wyszły. Szkoda, że nie zdecydowałeś się zrobić czegoś z tym "klocem" pod radiem. No i doszlifuj ślady po ramkach na tylnej klapie i ramie przedniego okna.
-
Nie mam pojęcia. Pewnie dość wysoki. Poniekąd tak. Dzięki mnie koleżanka ze studiów skleja sobie właśnie Mi-24, a moja dziewczyna jak do mnie wpada to zawsze chętnie sprawdza co zrobiłem.
-
10ciosekundowy samowyzwalacz.
-
Pewnie, że warto. W końcu model robimy dla siebie. Najważniejsze mieć radochę z tworzenia i własną satysfakcję. Jedziesz dalej!
-
Elementy podwozia pojazdu konkursowego zostały przygotowane: Cały proces tworzenia został przedstawiony TUTAJ.
-
Kuba, oczywiście dzięki za link. Na pewno będę zaglądał. A teraz przyszła pora na odcinek 2 z budowy. Na początek obiecane zdjęcie przygotowanych elementów (zd. 9): Zdjęcie 9 Zatem przystępujemy do montażu. Na początek coś prostego: Sklejenie dwóch połówek baku paliwa. Do klejenia części plastikowych używam kleju Revella. Jest bardzo wydajny i ma długą żywotność (zd.10). Jedną z połówek smarujemy klejem (zd. 11) a następnie łączymy obie połówki i dociskamy (zd. 12). Zdjęcie 10 Zdjęcie 11 Zdjęcie 12 Następnie składamy główny moduł silnika (zd. 13 i 14) i pozostawiamy do wyschnięcia. Zdjęcie 13 Zdjęcie 14 Jedziemy dalej. Przyszła pora na ramę i zawieszenie. Postępując zgodnie z instrukcją montażu przyklejamy kolejne elementy na swoje miejsca (zd. 15-19), używając pensety do umieszczania drobnych elementów (zd.18 i 19). Zdjęcie 15 Zdjęcie 16 Zdjęcie 17 Zdjęcie 18 Zdjęcie 19 Następnie należy przykleić wały napędowe do modułu silnika (zd. 20). Jak to Robimy? Te pierwsze przyklejamy w odpowiednich miejscach tylko do silnika (zd.21), a następnie, zanim klej zaschnie, "na sucho" instalujemy całość w odpowiednim miejscu ramy (zd. 22), pozostawiając do wyschnięcia. Nie wklejamy od razu silnika, ponieważ łatwiej będzie malować silnik, gdy będzie poza ramą. Zdjęcie 20 Zdjęcie 21 Zdjęcie 22 W tym momencie jesteśmy szczęśliwi, że prawie zakończyliśmy najnudniejszy etap budowy (w każdym Hummerze taki sam). Niestety teraz zaczynają się schody. Pora na pierwszą przeróbkę własną. Chodzi mianowicie o amortyzatory. Elementy zaproponowane przez producenta (zd. 23), mają się nijak do oryginalnych (zd. 24). Przede wszystkim nie są to sprężyny tylko jakieś "kółka", a amortyzatora w ogóle nie widać. Zdjęcie 23 Zdjęcie 24 Źródlo: primeportal.net Na początek odcinamy imitację sprężyn po zostawiając same mocowania (czy jak to tam nazwać) (zd. 25), a następnie nawiercamy w nich otworki na ramię amortyzatora (zd. 26 i 27). Zdjęcie 25 Zdjęcie 26 Zdjęcie 27 No to bierzemy się za amortyzator. Są różne metody uzyskania dobrego efektu. Można kupić specjalny zestaw kół i zawieszenia firmy Caliber 35, możemy kupić drucik i "wykręcić" sprężynę, a amortyzator zrobić z igły lekarskiej bądź innej rurki i druciku, możemy też iść po najmniejszej linii oporu wykorzystując sprężynki od długopisów (zd. 28), o czym za chwilę, oraz drucik i izolację termiczną (zd. 29). Wybrałem tę ostatnia opcję ze względu na łatwość montażu oraz niski koszt. Zdjęcie 28 Zdjęcie 29 No to zaczynamy. najpierw amortyzator. Drucik tniemy na odcinki 10mm w ilości sztuk 4 (zd. 30), następnie izolację tniemy na odcinki długości 9mm także ilość sztuk 4 (zd. 31). Zdjęcie 30 Zdjęcie 31 Tak przygotowane elementy należy połączyć. Ponieważ izolacja jest termokurczliwa, nie obejdzie się bez ognia i pęsety do trzymania drucików (zd. 32). Przecież nie chcemy się poparzyć. Zatem chwytamy pęsetą drucik (zd. 33), zakładamy izolację (zd. 34) i ostrożnie ogrzewamy nad płomieniem, aż izolacja skurczy się i będzie się trzymać drucika (zd. 35). Powtarzając czynność jeszcze 3 razy otrzymujemy całkiem ładne amortyzatory (zd. 36). Zdjęcie 32 Zdjęcie 33 Zdjęcie 34 Zdjęcie 35 Zdjęcie 36 Teraz sprężyny. Wyżej wymienione sprężynki (zd.28) przycinamy do odpowiedniej ilości zwojów, czyli 6ciu (zd. 37). Amortyzatory wklejamy w osłony i w ten sposób otrzymujemy elementy gotowe do montażu (zd. 38). Oba elementy umieszczamy w odpowiednim miejscu na ramie i sprawdzamy czy wszytko pasuje. Jeśli tak, osłonę do ramy przyklejamy klejem CA, a następnie troszkę przesuwamy sprężynkę, aby ją dobrze ustawić i również przyklejamy przy użyciu CA. Efekt końcowy (zd. 39) może nie powala, ale jest dość prosty do wykonania i wygląda zdecydowanie lepiej niż zestawowe elementy. Zdjęcie 37 Zdjęcie 38 Zdjęcie 39 Następnie przygotowujemy miejsce mocowania kół. Ponieważ żywiczne koła są przeznaczone dla modeli Tamiya, oś kół znajduje się na feldze, natomiast modele Italeri i Academy mają oś w elemencie zawieszenia. Co zatem należy zrobić? Odcinamy osie w zawieszeniu i nawiercamy niewielkie otworki (zd. 40). W kołach również wycinamy osie (zd. 41, lewe koło), pozostawiając jedynie krótki odcinek, który pozwoli nam na łatwiejsze pozycjonowanie. Zdjęcie 40 Zdjęcie 41 Można by powiedzieć, że elementy podwozia zostały już wykonane, ale do ramy montowane są jeszcze zderzaki. Zatem w tym odcinku jeszcze przygotowanie zderzaków. Tu już zaczynamy bawić się z elementami fototrawionymi. Najpierw trudniejszy, tylny zderzak. Zaczynamy oczywiście od przygotowania elementów plastikowych, (zd. 42), oraz blaszek (zd. 43) i ich wstępnego wygiecia (zd. 44). Ponieważ nie posiadam profesjonalnej zginarki, blaszki wyginam przy pomocy wszystkiego co się nawinie pod rękę: kombinerki, pensety, pilniki, skalpele, linijka itp. Zdjęcie 42 Zdjęcie 43 Zdjęcie 44 Ponieważ instrukcja (zd. 45) wymaga plastikowego pręcika, należy go również przygotować. Zatem bierzemy kawałek ramki od części i zapalniczkę (zd. 46), ogrzewamy ramkę aż "zmięknie" (zd. 47), następnie ją rozciagamy (zd. 48). Zdjęcie 45 Zdjęcie 46 Zdjęcie 47 Zdjęcie 48 Tak przygotowany pręcik wkładamy na swoje miejsce (zd. 49), przy pomocy kawałka drutu umoczonego w kleju CA, przyklejamy pręcik do blaszki (zd. 50), następnie skalpelem odcinamy wystający nadmiar (zd. 51). Do tak przygotowanych elementów przyklejamy jeszcze szekle (zd. 52 i 53). Postępując zgodnie z instrukcją, przygotowujemy pozostałe elementy (zd. 54), które następnie przyklejamy do zderzaka (zd. 55). Zdjęcie 49 Zdjęcie 50 Zdjęcie 51 Zdjęcie 52 Zdjęcie53 Zdjęcie 54 Zdjęcie 55 Podobnie postępujemy z przednim zderzakiem. Przygotowujemy elementy (zd. 56) i je sklejamy (zd. 57). Zdjęcie 56 Zdjęcie 57 W ten oto sposób wszystkie elementy podwozia zostaly przygotowane do dalszych prac (zd. 58). Zdjęcie 58 W tym odcinku to już wszystko. wyszedł on dość długi ponieważ w podwoziu zawarło się większość stosowanych technik modelarskich, które warto było przybliżyć mniej doświadczonym modelarzom. W następnym odcinku malowanie podwozia. Poza zderzakami i felgami na czarno. Czemu na czarno skoro pojazd jest piaskowy i dlaczego tak też jest na zdjęciu? O tym dowiecie się następnym razem. Pozdrawiam i do zobaczenia!
-
Nie wiem co tam jest napisane, ale wygląda fajnie. Jeśli chodzi o amortyzator, to na sprężyny nadają się sprężynki od długopisów. Jeśli chodzi o przeróbkę kokpitu, to ważne, aby zrobić to zanim zaczniesz do "wanny" przyklejać inne części. Chodzi po prostu o wygodę.
-
No i świetnie. Że bez dodatków to nie szkodzi. Na początek wystarczy. W zasadzie 2 rzeczy które mógłbyś sam zrobić, a dałyby sporo modelowi, to: 1) Zmienić "klocek-osłonę silnika", którą daje Academy pod radiem na prawidłową, oraz 2) zrobić amortyzatory i sprężyny zamiast elementów danych przez Academy. Obie przeróbki nie wymagają dużo pracy, a znacznie podnoszą wizualny efekt. Powodzenia! P.S. Pod TYM LINKIEM znajdziesz trochę zdjęć M-1025, między innymi wnętrze. Link prowadzi do PrimePortal.
-
Wybacz, nie zwróciłem uwagi na Twoją lokalizację. Mea Culpa. Zatem, raczej na pewno masz rację. Cóż, może jest to najgorszy produkt na rynku, ale mnie wystarcza.
