Okres letni ,jak wcześniej pisałem ,raczej nie sprzyja sklejactwu.Bardziej pociąga mnie przebywanie na łonie natury z jednym z paru latających modelików RC.I dla zdrowia( odetchnie sie trochę od tych wszystkich klejow ,farb itp.) i uspokojeniu nerwów (nie ukrywam że czasem krew zalewa jak sie te skorupy klei).
No ale sie jakoś zmobilizowalem i mam pare modeli na ukończeniu,a w tym dwa zrobione ,ktore nie omieszkam tu pokazać .
Są to dwa bliźniaczki z brytyjskiej wytworni a mianowicie Austerki MkIII
Jeden w malowaniu 663 dywizjonu polskiego współpracy z artyleria z maja 1945 Wlochy.Drugi to samolot w malowaniu izraelskim maj /czerwiec 1948 Tel Aviv Chel Ha'Avir.(pieron wie co to znaczy ,po prostu przepisalem z instrukcji )
Modele oczywiście 1:48 firma SWord