RH
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 377 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez RH
-
Niestety stilizacja
-
Własnie rozpoczynałem kolejny ambitny modelik,gdy dostałem wiadomość połaczoną z prośbą od szanowanej firmy krakowskiej "Silver Wings"o sklejenie prototypu nowego wyrobu,a mianowicie szkolnego dwupłata w wersji na płozach Fw 44D. w skali 1:32 .Jako że byłem ciekawy jak to się składa bez namysłu przyjąłem propozycję .Zawsze to jakas odskocznia od 48 Dla osób ,które nie znają tego typu samolotu pozwolę sobiie posiłkując się wikipedią napisac pare słów z historitego samolotu Focke-Wulf Fw 44 Stieglitz (niem. szczygieł) – dwumiejscowy dwupłatowiec szkolno-treningowy i akrobacyjny, zaprojektowany w wytwórni Focke Wulf. Fw 44 był częściowo konstrukcją inż. Kurta Tanka.Prototyp samolotu został oblatany w 1932 r. Próby w locie przeprowadził osobiście Kurt Tank. Okazało się, że samolot ma bardzo dobre właściwości manewrowe, co spowodowało duże zainteresowanie maszyną wśród niemieckich pilotów akrobacyjnych. Samoloty przedprodukcyjnej wersji Fw 44A były używane głównie jako samoloty sportowe i akrobacyjne. Do najbardziej znanych pilotów latających na tym typie samolotu należeli Ernst Udet, Gerd Achgelis i Emil Kopf[1]. Ten ostatni wyróżniał się maszyną noszącą rejestrację D-EMIL[2]. Przed i podczas II wojny światowej samolot był szeroko wykorzystywany przez Luftwaffe do szkolenia pilotów wojskowych Fw 44 był dwumiejscowym dwupłatem konstrukcji mieszanej, metalowo – drewnianej, krytym blachą i płótnem. Podwozie stałe, klasyczne, z płozą ogonową (w wersji Fw 44F zastąpioną kółkiem), kabiny instruktora (z przodu) i tylna dla ucznia otwarte. Napęd samolotu stanowił 7-cylindrowy silnik gwiazdowy Siemens Sh 14a o mocy, w zależności od odmiany, 150 – 158 KM z dwułopatowym drewnianym śmigłem. Co do samego modelu to powiem ,krótko ,bardzo ładnie się składa częsci pasują znakomicie (wykonanie wyprasek niczym Hasegawa lub podobna firma o wysokiej renomie) z tym że jako że to żywica na poczatek raczej nie polecam nowicjuszom.Poprstu technika w wykonywania i malownia takich modeli troszkę odbiega od plastików .Inaczej do tego się podchodzi ,i trzeba posiadac troszkę wiedzy przy pracy z tym materiałem.A szkoda by było zniszczyc ze wzgledu ,chociazby na cenę . Są to jednak drogie "zabawki' A jeszcze jedna sprawa. oznaczenia wykonane przy pomocy masek Montexu
-
Trafiony zatopiony
-
Na tapecie znajduje się pare ciekawych konstrukcji . Jednym z nich jest model ,ktorego zdjecie wnętrza przedstawiam. Zarazem jest to maly konkursik .CO TO ZA WNĘTRZE ? Nagroda ...Satysfakcja ze znajomości samolotow
-
Jedna to model lotniczy 1:32 http://www.squadron.com/ItemDetails.asp?item=DR3207 i w 1:48 http://www.squadron.com/ItemDetails.asp?item=HY80338 drugi dla pancerniaków ale w 1:16 http://www.squadron.com/ItemDetails.asp?item=TM56030
-
Jeżeli chodzi o żóltą farbę to niestety nie ma cudownej farbki. Ten kolor jest na tyle wredny .że jeżeli chcesz pokryć przyzwoicie model to albo parę warstw malowanych aerografem lub ewentualnie (to wersja dla leniwych ) pomalować element białą farbką lub ewentualnie bialym primerem .a po wyschnięciu żółtą z tym że dobrze mieć pędzel bardzo miekki i plaski .wtedy farbka ladnie sie rozprowadzi .I to tyle Co do "okopcen " to koledzy mają racje .Dodam tylko że te tak zwane okopcenia to raczej wiecej wypalona od gorąca spalin farba ,co powodowlo jasny lub szary ,ewentualnie wpadajacy w brąz odcień .Napewno nie czarny
-
Jako że jestem ze starego królewskiego miasta Krakowa gdzie jednak inaczej patrzy się na różne sprawy,pominę wszystkie te wywody ze spokojem i będę robił dalej po swojemu.Co do spraw merytorycznych to radzę aby młodzi ludzie sami szukali po czasopismach czy w internecie wiedzy o samolotach a nie tylko bazowali na tym co ktoś napisze na forum .Myślę że napewno tak robią ,czytajac posty zawsze zaglądaja do fachowych czasopism ,aby potwierdzić lub zaprzeczyc to co ktos napisał na forum .Nawet najwiekszy znawca może się pomylić . ...Myślę że tym postem zamkne ta nieptrzebną nikomu dyskusje i skwituję to słowami piosenki tez z Krakowa......nie przenoscie nam stolicy do Krakowa....itd..itd
-
Popieram artoor_k, Klondike po prostu jest pewnie znawcą i fascynatem tego typu maszyn i propagatorem innego stylu modelarskiego. Ja bym się tym nie przejmował i pokazywał modele nadal, bo są też tacy, którzy czekają na twoje nowości. Myślę że cos nie długo sie wykluje i mimo krytyki wystawie na forum
-
Nie mam ochoty sie spierac ,ani tłumaczyc bo to mi trochę przypomina (przepraszam za brzydkie slowo) zasądzanie g....a na śmierc ,Może to jakas mala nutka zazdrości .Tak czy owak ja robię jak robię wystawiam na galerii żeby każdy mógł sobie pooglądac .Nie oczekuje pochwał ani krytyk.Ja ze swojej strony mogę przestac tu wystawiac modele ,jak komuś to staje ością w gardle Co do samej historii to nie na wszystkim musze się znac .A to że napisałem że wsiadł i leciał ...i coś tam jeszcze to tylko dla zobrazowania działania tej maszyny. Co do samej podstawy do tego płatowca to raczej bym sie nie zgodził dołaczam dowód http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.panoramio.com/photos/original/8978643.jpg&imgrefurl=http://www.panoramio.com/photo/8978643&usg=__MDy4Y2_He6nqENnc246ks2USg8g=&h=1536&w=2048&sz=672&hl=pl&start=57&um=1&tbnid=QIioMftvrcu_DM:&tbnh=113&tbnw=150&prev=/images%3Fq%3DBachem%2BNatter%26ndsp%3D21%26hl%3Dpl%26lr%3D%26client%3Dfirefox-a%26channel%3Ds%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26sa%3DN%26start%3D42%26um%3D1
-
Mysle że mozna się pokusic o podstawke podobną do tej co dodala Tamiya do V-1 .Będzie przynajmniej ladnie sobie spoczywał
-
Jak się wejdzie do kuchni to naprawde wiele jedzonka pasuje do dioram np. ziele angielskie to super pomarancze ,nasionka koperku to isuper bananki.Oczywiście po pomalowaniu
-
Oj szykują sie takie nietypowe modele
-
No i znowu k0olejny modelik,tym razem coś ze stajni Adolfa z okresu "cudownej broni" a jest to drewniana paskuda do walki z alianckimi bombowcami. Modeli wygląda na trudny w klejeniu przez skomplikowana konstrukcję wyrzutni ,a tak naprawdę to bardzo prosty modelik i szybki w sklejaniu. Uprzedzając pytanka ,Uprzedzając pytanka kolegów pragnę napisać ze podstawka wykonana z polskich produktow żywnościowych tzn. betonik to kaszka ,trawka to koperek suszony .Obie rzeczy odpowiednio spreparowane. Co do czystości modelu to ,odpowiem tak ,czy kupując autko w salonie dostajecie je zapaćkane ,NIE Identyczna sytuacja jest z tym "lataczem.Sklejono go ze sklejki w jakiejś podziemnej fabryce przez robotników przymusowych lub i nie .Potem została przetransportowana na wyrzutnię ,Delikwent siadał,wylatywał w niebo.strzelał do samolocików ze skutkiem pozytywnym lub nie ,a następnie wyskakiwał z tego ustrojstwa ,A to coś spadało i tyle (raczej trudno by było tym wylądować .A więc raczej nie miało to sposobności się zużyć
-
Ten kolor podany w instrukcji jako FS 34079 to raczej kolor bardziej na wspolczesne samoloty takie jak np.A-10 .A tak na koniec to kolorek ten bardziej pasuje na australijskie samoloty z IIwś
-
W zupelności zgadzam się z kolegą ,ten kolor raczej nie odpowada prawdzie za bardzo landrynkowy.No chyba że mechanicy dorwali kolory RLM z seri 83 lub podobne i pomalowali P-47 bo taki odcień byl na niemieckich maszynach pod koniec wojny
-
Ale w nim też są niedoskonałości tylko należy je zauważyć Widzialem taki sam model zrobiny przez jakiegos francuza ..to dopiero byl majstersztyk.Zrobil super wozek a do tego potwieral kabinki ,i dal tam jakiez badzziewie .Naprawdę byl odlotowy. To moje przy tym modelu to prostak i chłam Pozwolilem sobie wstawić tu zdjecie tego modelu jako dowód
-
Z donicami to prawda,muszę zakupic wieksze .Co do przerzedzania to niemam pojęcia jak to sie robi a kolory to Spód Life color UA145 ,gora to Model Master Acryl 4746 Mial być też Lifecolor orginal francuski ale sie "zważył"
-
Z donicami to prawda,muszę zakupic wieksze .Co do przerzedzania to niemam pojęcia jak to sie robi a kolory to Spód Life color UA145 ,gora to Model Master Acryl 4746
-
Ciekawy ...tylko skąd wykombinować tyle rybek w skali 1:48
-
To ..jest ..własnie ten model Nie siedzę w 1:72 ale mysle że cos takiego napewno jest tylko należaloby poszperać po internecie o na przyklad tu http://www.allegro.pl/item771403370_latecoere_298_b_zywica_replica_1_72.html albo tu http://fortunecity.com/meltingpot/portland/971/Inbox/k-m/latecoere-298-i.htm Piękna i ciekawa. Szkoda, że przy takich układach z Francuzami jakie mieliśmy w tamtym czasie nie zasililiśmy nimi MDL-ot w Pucku Myslę że można by bylo się pokusić i zrobić model w malowaniu domniemanym z "serii "coby bylo gdyby" w polskim malowaniu
-
Coś jak w malarstwie np Matejko lub podobne a tak na powaznie to model raczej przeciętny , nie dopieszczony ot taki sobie (od poczatku ciezko się robilo bo mi nie podchodzil ,stąd ta decyzja o wypchaniu do "ludzi"
-
No i wreszcie szczęśliwy (lub i nie) koniec nad tym modelem .....tak tak to nie przejęzyczenie ,model ten powstawał w bólach przez dlugi czas W miedzy czasie powstało wiele innych modelików a ten dalej był rozbabrany No ale kreska zapadła postanowiłem go wykończyć.Pokazać go na forum a potem........ zpieniężyć Bo jakoś mi do gustu nie przypadl .A pieniążki przydadzą sie na bardziej lubiane konstrukcje A co do samego modelu to jak w temacie ,czyli firma Azur 1:48 Składalność ot taka sobie
-
Jak w każdym no ale tak poważnie to model nie pierwszej mlodosci ,wszystko grube z nadlewkami .Ja tylko z grubsza go poprawilem i zlożylem. Oslona przedniej kabiny napewno wymaga ingerencji szpachlowki
-
Troszkę odskoczylem od mojego tematu i...skali i dla zdrowotności zrobilem "super kurdupla " czyli modelik w 1:144 i do tego pasażera .Model upierdliwy bo za maly jak na moj wzrok ale cos tam sie udalo sklecić ,czyli wymęczyć . Jak zwykle nie jestem zadowolony z efektu końcowego :( Ale jest to moja samokrytykoopinia To taki moj uklon dla wszystkich co lubią samoloty cywilne.(Mam na tapecie jeszcze jeden nietypowy samolot cywilny ,tym razem 1:48
