karol 111
Użytkownicy-
Liczba zawartości
229 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez karol 111
-
Jakaś konwersja + wkład własny i operacja na modelu Tamiyi. Co do Skifa, to mimo tylu zachwytów przeczytanych na różnych forach pod adresem tej firmy, jakoś nie mogę się do niego przekonać.
-
Dzięki Panowie Na czele koleki stoją: T-55 Merida, Leclerc, jakiś T-72, T-34/122 (egipski), no i muszę wypełnić własne postanowienie sprzed mistrzostw świata, żeby zrobić model z kraju, który wygra. Takie są plany, ale plany jak wiadomo nie sprawdzają się
-
Zmobilizowałem się do ostatniego skoku. Podstawę podstawki stanowi ramka do obrazków. Cokół skleiłem z tektury 2mm. Wnętrze wypełniłem papierem metodą na wikol. Ziemia to koktajl piasku i wikolu. Roslinność to gotowce różnych producentów, sklejone ze sobą w różnych konfiguracjach. Jest też trochę włosia z pędzla. Całą trawę psiknąłem lekko w kolorach zieleni czołgowej, żeby troche zniwelować róznice miedzy modelem i resztą. W modelu zgodnie z sugestią przetarłem gąsienice. Tzn. jeszcze bardziej przetarłem, bo już były przetarte, ale... nieważne. Napijmy się ... I to koniec mojej przygody z tym modelem. Dziekuję Pawłowi za wsparcie linkami i Tomkowi za monografię, a wszystkim za zainteresowanie. Zapraszam do GALERII Pozdrawiam.
-
Witam w galerii. Relacja z budowy jest TUTAJ Celem moim było zrobienie T-90 w możliwie najnowszej wersji. Stąd nawet wzór malowania zgapiłem z defilady tyle tylko, że umieściłem go w terenie, bo to wydaje się naturalnym ekosystemem dla tego drapieżnika. Zestaw miniarmu pozwala na zrobienie wnętrza wieży w okolicach włazów, ale od początku byłem zdecydowany z tego zrezygnować. Żadnych otwartych klap, podoba mi się przysadzista sylwetka tego czołgu i gdyby nie ta kolumna z karabinem, to drań mógłby sie nawet w trawie schować. Cóż, no ... zapraszam do oglądania. Ja jestem z modelu zadowolony, bo muszę być. (Przecież tyle mnie kosztował )
-
Koniecznie, bo ładny model i szkoda tych wizjerów. Za bardzo odbiegają jakością od reszty. Nie jestem też przekonany, czy przejścia pomiędzy kolorami powinny być aż tak rozmyte, bo np. tutaj: ... ale powiedzmy, że to zależy od okazji z jakiej pojazd był malowany. Te "poligonowe" wozy to jednak malowane są z większym rozmachem.
-
Jest jeden obrabiać w dobrze wentylowanym pomieszczeniu i nie wdychać opiłków.
-
Coś takiego chciałem zrobić pierwotnie na T-90. Ostatecznie zostałem na samych pigmentach, ale zapamiętam te żywice na przyszłość. Ciekawie to wygląda.
-
Model chcę umieścić na podstawce z fragmentem terenu i wtedy jeszcze coś poprawię/dodam odnośnie brudzenia. Narazie wygląda to tak: Czerwone ślepia systemu Sztora nadają tej maszynie niepokojąco żywych cech.
-
To był klej epoksydowy ? (jak się nazywał, jeśli wolno zapytać ?) Próbowałem tego patentu z klejem do tkanin, który teoretycznie po wyschnięciu miał być przeźroczysty, ale lipa mi wyszła taka, że głowa boli. No chyba, że trafiłem na zły model kleju. Piękny model
-
Tajemnicą to nie jest, bo każdy może sprawdzić ile co kosztuje w sklepie. Nie pamiętam dokładnie, cały zestaw skompletowałem w zeszłym roku, ale: model T-72 tamiya ok. 70 zł (bo w hobbyeasy) całość żywic miniarm ok. 420 zł, blachy Eduard do T-72, których wykorzystałem jakieś 40% ale wliczę je żeby podbic stawkę - ok. 40 zł, reszta blach i innych materiałów wzięta z szuflady - nie wliczę ich, żeby nie podbijać stawki ... O, to stwierdzenie moim zdaniem gruuuubo na wyrost, ale dzięki! Kluczowe rzeczy dzieją się teraz i właśnie teraz nie jest mi już do śmiechu
-
Wobec takich argumentów nie mam wyjścia Na szczęście moja koncepcja brudzenia w tym przypadku nie odbiega zbytnio od tego co napisał Paweł Dzieki.
-
Dzięki wszystkim Będę brudził, choć to wzór z defilady
-
Malowanie. zielony - Vallejo Cam. Green 71022 + Interior Green 71010 w stosunku 3:1 na korzyść cam. green, potem odwróciłem proporcje i psiknąłem górne powierezchnie; piaskowy - Mr.Color Sail 45; czarny - Mr.Color Extra Dark Seagrey 333 z domieszką czarnego 33 (czyli same trójki) tak to leciało:
-
z jakiegoś drewna, odcinek okrągłej listewki fi 6 mm,
-
"W czasie mojej pracy w charakterze wykładowcy w akademii wojskowej przeprowadziłem pewien eksperyment związany z czołgowym kompleksem uzbrojenia kierowanego. Namówiłem do zajęcia stanowiska celowniczego czołgu (był to T-80U z takim samym kompleksem 9K1 19 jak na T-90) 15-letnią dziewczynę (córkę jednego z pracowników poligonu). Przez pięć minut wyjaśniałem jej co ma robić, potem razem załadowaliśmy do automatu ładowania bojowy pocisk 9M1 19. Po uzyskaniu zgody na rozpoczęcie strzelania dziewczyna bez problemu wykryła cel oddalony o 3,5 km, odpaliła pocisk i trafiła cel. Doświadczony celowniczy potrafi bardzo precyzyjnie naprowadzić pocisk - np. trafić w luk włazu lub inne dowolne miejsce na zamówienie." Siergiej Suworow, fragment artykułu z pancerni.net I ostatnie zdjęcia przed malowaniem. Koła miniarmu: Jakość gąsienic jest w zasadzie dobra. W zasadzie, bo zdarzają się ogniwka felerne (deformacje, pokruszone zęby). Na 176 ogniwek, 41 miało jakieś wady co stanowi ok.24%. Dużo? Bardzo dużo! Ale trzeba przyznać, że zęby w tym typie gąsienicy są dość delikatne, do tego dochodzi sprawa magazynowania i transportu od producenta do mnie, w czasie którego mogły dodatkowo ucierpieć. Nie jest to jakiś problem, bo wadliwe ogniwa mogę umieścić w górnym biegu gąsienicy, tam gdzie będą niewidoczne. Ogniwa łączy się na sucho, na tzw. klik.
-
Może dojść do samej kości a kto potrafi wytrzymać, to i dalej. Chętnie pooglądam co z tego zrobisz i myślę, że się nie zawiodę.
-
Jaki kolor dobrałeś ? Jeden konkret, czy mieszanka ?
-
Jestem podatny na efekt tzw. zmęczenia tematem. Teraz przyswajam sobie wiedzę z dziedziny psychologii na temat tego jak wzmacniać motywację podczas długoterminowych zadań podczas których może wystąpić znużenie, znudzenie czy też psychiczne zmęczenie. Po prostu co robić, żeby nie kończyć za wcześnie ... hmm... no tak, to jest problem.
-
Na zdjęciach na których się wzorowałem nie ma śniegu w miejscach o których piszesz. Nie zawsze śnieg tam się zbiera.
-
Dzięki za komentarze. Jest minimalnie odchylony, a zdjęcie z takiego kąta jeszcze to powiększyło. To się wzięło z tego, że płaszczyzna mocowania celownika jest na pochyłości wieży, a sam element tego nie uwzględnił. Popatrzę jeszcze na zdjęcia i ocenię czy zostawić jak jest, czy ruszyć to debonderem i naprostować. Na tym etapie wolałbym ograniczyć manipulacje przy wieży do minimum. Obym osiągnął taki stan.
-
Długo to trwało, ale wieża, to jakby drugi model robić. Sprawy nie ułatwia ruska mania do prowadzenia kabli od różnych szpejów na zewnątrz (tak jakby w środku nie było miejsca !!!) Budowa zewnętrzna wieży T-90 osiągnęła już taki poziom skomplikowania, że następna modernizacja powinna wyciąć to wszystko w pień i wprowadzić jakiś monolit bo bardziej już się nie da. Ale dość tych narzekań, które nic nie wnoszą ... Najpierw tak jak obiecałem zdjęcia tyłu. i wypociny aktualne Zostały mi jeszcze km i antena no i pora go w końcu postawić na koła. Myślę też nad malowaniem. Rozważam taki wariant: To zdjęcie dedykuję tym, którzy piszą, że ktoś za bardzo ubłocił model A teraz idę się odstresować
-
zamówiłeś T-90, który mają tam w zapowiedziach ? najwcześniej przy sprzyjających wiatrach ten model pokaże się w końcu tego roku, a czy to dobry wybór ? to będzie jedyny jak narazie wybór jeśli chodzi o model plastikowy w 1:35,
-
dzięki, było i mimo, że to раннего выпуска, to obserwuję, u mnie w dalszym ciągu robota przy wieży, zdjęcia dam jak już ją skończę, tak skomplikowanej wieży, to nie ma i nie miał chyba żaden czołg, P.S. a tak przy okazji ... ZVEZDA założyła na swojej stronie forum dyskusyjne, ostatnia widomość, to taka, że T-90 wypuści pod koniec tego roku (2010) kto chce, to może prześledzić wątek, warunek - trzeba czytać cyrylicę albo mieć translator google http://zvezda.org.ru/forum/viewtopic.php?f=17&t=25
-
[In-box] Seehund XXVIIB/B5 - Bronco Models - 1:35
karol 111 odpowiedział karol 111 → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
... które wynikają ze słabych zdjęć plastik jest gładki chociaż nie tak, żeby sie błyszczał, do tego zdjęcia sztucznie wyostrzyłem -
Do pływających trumien mam sentyment. To mi zostało po czasach kiedy zagrywałem się po nocach w Silent Huntera. Nie mogłem więc oprzeć się nowemu produktowi firmy Bronco tym bardziej, że wydany został w "mojej" skali 1:35. Jest to chyba już drugi model podwodnego pływadła w tej skali (poprawcie mnie jeśli się mylę). Jako pierwszy mam na myśli kierowaną torpedę wydaną przez Italeri. Model Foki ma ok. 34 cm długości i ok. 5 cm szerokości. W pudełku znajdują się 3 wypraski, 1 blaszka, 1 element przeźroczysty, kalkomania, podstawka, instrukcja z erratą, bo producent zrobił byka ale w porę się kapnął, i osobno rysunki z malowaniem. Model można zrobić w wariancie B lub B5. Kalki pozwalają na zrobienie 4 wariantów malowania z 1945 roku. Blaszka, to w większości tabliczka znamionowa modelu, którą jak kto chce, to może przyczepić do podstawki. Na blaszce są też znacznie bardziej przydatne łopatki czujnika zapalnika torpedy. Przeźroczysta kopułka przez którą będzie można oglądać ciemność wnętrza kiosku. Prosta podstawka o wymiarach 15,5 cm x 6,5 cm x 2 cm. Model kupiłem na hobbyeasy i kosztował mnie 88 zł. Dzięki.
