Skocz do zawartości

pawlik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    312
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez pawlik

  1. Mam" nakrojone",wszystko co potrzeba do złożenia wież artylerii głównej z barbetami które już są(barbety) i mały wynalazek ,który wydumałem ,po to by lżej się wieże obracały. No i na "sucho" lepiej (lżej),to wszystko się obraca. Zatem obrót wież będzie i do tego lufy podnoszone.No co do strzelania z luf to każdy by chciał, ale ta opcja u mnie odpada . Brak kleju znowu spowalnia pracę, ale dziś będzie klej :-) ! No i nie tylko to powoduje zwolnienie prac.Prozaiczny brak siły fizycznej,czyli walka z chorobą. Rak mnie podgryza i chemia którą muszę brać,wyczerpuje moje siły,do tego stopnia że trudno mi operować nożykiem czasami. Teraz zacni podglądacze znacie prawdę,nie lenistwo ale inne sprawy spowalniają pracę.
  2. Forest ,trzeba zaglądać częściej . Czytam żeś męczydusza, no zobaczymy z jakim skutkiem,oby pozytywnym.Tak z obserwacji to Orioł ,jakoś nie chce ruszyć z miejsca... . W sumie to dziś też miałem dzień leniuszka. W poniedziałek to mnie nie będzie mam mnóstwo latania po urzędach, doktorach. Po klej muszę lecieć bo mi wyszedł cały,ostrza zostały dwa. No robi się kiszka z potrzebnymi rzeczami . Dobrze że coś jest w kieszeni zakonspirowane przed moimi kobitkami . Wygląda na to że następny wpis we wtorek. Odsapniecie trochę .
  3. Mam jedną wieżę "na surowo". W tle ciastka,dobre , zacna żonka zrobiła. He! Dostałem po łapach i prace stanęły.Za dużo wchłonąłem tych smakowitości :-) .
  4. Ooo... sam naczelnik działu zaszczycił wpisem .W okolicy są wystarczająco duże akweny ,zatem problemu nie będzie Ewentualnie pomyślimy o tym ale to jeśli już to za jakiś czas
  5. Jak widać ,kadłubek oderwany od deski. Poobcinałem nadmiar,by pokład położyć.Trochę szlifowania,żeby wyrównać.Żona mnie nakryła przy szlifowaniu,no i do wiosny... . Opieprzyła i tyle.Zatem zimową porą będę strugał nadbudówki i inny drobiazg. Kadłubek doszpachlowałem gdzieniegdzie. Zostało pas pancerny zrobić i kilka listewek przy dziobie dokleić.
  6. Pomalowałem sobie kawałki cienkiej sklejki do pocięcia i trochę ciemne wyszło ale wywalę na słońce i deszcz i na pewno zbledną. A jak nie to będę kombinował dalej .
  7. Próby pokładowe. Zrobiłem kawałek ze sklejki,pociągniętej bejcą tekową, czy jak to tam się nazywa fachowo.Zrobiłem różne odcienie.Wybór ,jasny i troszkę ciemniejszego i jakoś z dwu kolorów się poskłada. Może z jednego koloru.Nie znalazłem zadowalającego koloru na pokład z oferty obrzeży do mebli. To co by pasowało nie jest osiągalne w hurtowni, ani w marketach.Wychodzi na to że pokład będzie drewniany,no chyba że coś jeszcze gdzieś znajdę, ale wątpię. Obserwując kolory pokładów w Gdyńskim basenie jachtowym jestem skłonny uważać że : nowy pokład to i owszem ma kolorek drewniany jak te robione do 700-setek czy 350-ątek z forniru na kleju,ale ten starszy pokład po dwu trzech latach i przepłynięciu paru tysięcy mil powinien być szary lub szaro lekko drewniany.Jednak woda i słońce robi swoje. Nie uważam że mam monopol na rację i wiedzę w tym temacie. Ale oczy widziały i pytałem jednego szczęśliwego posiadacza pięknego jachtu o pokład.
  8. Chciałem w tym roku pojechać na Bałtycki Festiwal Modelarski, ale zdrowia ciut zabrakło. Może uda się na następny bo to jakoś w maju chyba wypada. Nie ma to jak pooddychać taką atmosferą, pocieszyć oko, chwilkę pogaworzyć o interesujących rzeczach. Może coś"wystrugam" mniejszego do tego czasu . Oby tylko zdrowia nie zabrakło .Niebawem tu w Osowej będzie się działo konkursowo-wystawowo, pojadę popatrzeć ,pobyć trochę ,dla mnie to najlepszy lek ,żadne pigułki tak nie działają...
  9. No przyznam się bez że i o Tobie pomyślałem. Jak to mówią "żarło i jakby zdechło". No ale co zrobić jednym brak weny, innym czasu bo to praca lub nauka, są i tacy co to żona kołki na głowie ciosa bo trzeba do teściów na obiadek w sobotę czy niedzielę.... i gdzie tu czas znaleźć. Ale są i lenie brzydko pachnące, co to bez nie ruszą z miejsca, coś jak moja córka do nauki... . Czekam na wznowienie tematu i powodzenia w "struganiu" tej fajnej jednostki!
  10. Odrobinę choroba odpuściła . A ja, zaraz do roboty,dokonałem gigantycznego wysiłku i zrobiłem tyle. Wsadziłem silniki z przekładniami,jedna strona oklejona.Wszystko wycentrowane.Dzisiaj może dam radę drugą.Zdrowi pewnie się uśmieją,tylko tyle :-D . Choroba potrafi ze 100kg faceta siłacza zrobić,niespełna 70kilogramowego, anemicznego 4-latka. Kurde balans wpisałbym się każdemu w jego temat ale mogło by to co najmniej dziwnie wyglądać. Tyle fajnych tematów, coś zaczęte i w sumie nie wiadomo czy zakończone, ostatnio tak sobie przeglądałem dalsze stronki warsztatu. Może jeszcze autorowie ruszą dalej, a może kto wie zezłomowali już swoje dzieła.
  11. Jedną fotkę z tego muzeum to chyba mam na składzie.Ale od przodka i rufy nie widać.
  12. Tą metalowa podporę pod środkowy to już mam. Wystrugałem takie widełki ale nie zamontowałem jeszcze.
  13. Gdzie ja z takim "grzmotem " pod pachą będę latał po wystawach?! Toć się zasapię złażąc z 4 piętra a co dopiero gdzieś go przemieścić! Do okolicznych bajorek i stawów to się doczłapię, popływam chwile i do chałupki lub piwniczki zaciągnę. Czyli co? robić jak z zieloną linią? A może zostawić w diabły jak jest bo na poprzecznych to nie widać by tak było. Nie ma na około wału i przerwa i dalej na wrędze
  14. Musze potrenować zdjęć robienie,bo widać jak mi czasem w moim wątku wychodzą kulturalnie mówiąc nie za bardzo .Więcej nie widać jak widać
  15. Tyle dni minęło i wena twórcza opuściła? A może w stoczni ktoś ogień zaprószył!?
  16. pawlik

    HMS London 1942r. - 1:600

    Ooo! ... jeszcze jeden chce obchodzić "dzień męczennika" (rocznicę ślubu),pozdrowienia dla młodego desperata .Ech co te kobitki z nami robią.... .A tak już bardziej serio,dobrze że nie wszystkie to wiedźmy i bywają na tym świecie wyrozumiałe.Znam kilka takich i takich. No to abstynencja od jadła i napitku tylko żeby po niedzieli coś było na forum, niekoniecznie relacja z wesela . Pozdrawiam budowniczego!
  17. Mam pytanko do fachowców w tej dziedzinie :-) . Na fotkach z niemieckich stron,gdzie znajdowałem fotki Badena ,zewnętrzne wały są zrobione jak u mnie . Ale myślę, , że upraszczają ,bo robią z laminatu i tak im łatwiej. Czy nie powinno być tak , jak na fotografii zaznaczone linią zieloną? Mnie się wydaje, że tak,ale 100% pewności nie mam zwłaszcza patrząc na wręgi nr.15 i 20.Co na to fachowcy? Pomoc mile widziana :-) .Albo zostawię jak jest albo przerobię.
  18. No to macie przechlapane na forum! Jeszcze was pomęczę tematem! Ha! ,ha! ,ale radość sadystyczna!!!! Do 5 listopada jestem i piszę , 6 listopada zalegam w szpitalu. Kto czuje się wymęczony to niech zanosi modły do odpowiednich instytucji aby się ręka omsknęła doktorkowi , bo jak nie to ciąg dalszy tortur macie jak w banku He! He! Pozdrawiam "podglądaczy". No i znowu na pierwszym miejscu. Piszcie coś panowie,dawajcie foty, tematy,relacje!
  19. Poprawię się następnym razem.
  20. pawlik

    JMSDF HYŪGA Aoshima 1:700

    Eee.... no i co dalej?! Bo jajko zniosę jak kura!Do 20-ego to może być już pół lodówki jajek! Ależ potrafią trzymać w napięciu człowieka
  21. No i .... !??Czyżby jakaś zaraza dopadła?!Siły i chęci odebrała?
  22. pawlik

    HMS London 1942r. - 1:600

    No i..... co dalej! Dyrektorze stoczni,strajk?!
  23. Niedawno skończyłem Admirała hipka. No pięknie idzie praca przy "Gienku". Miałem blaszkę edka + drewniany pokładzik. Wyszło nie najgorzej . Nie wstawiałem relacji bo tak od połowy roboty to trochę głupio. Mam pewne zamiary co do nowego zestawu ale zawsze w którymś czegoś brak (lufki ,pokład ,blaszka). Może teraz kolej na coś co wywoła uśmiech na obliczu Admirała floty Okonka taki lub taki.
  24. Napęd złożony.Teraz będę go wmontowywał w kadłub.Przekładnie już są ,kardanki ! Czyli na razie praca przy napędzie. Dopasowywanie ,ustalanie odpowiedniej odległości ,pion ,poziom itd. .
  25. Dzięki za dobre słowo Michał15.Super znawcą w temacie od podstaw to nie jestem , sam się uczę jak i co z czym ,jakim sposobem itd.Trochę dumania i jadę z " koksem" .Bywa ze coś zacznę ,nagłe olśnienie i jadę z elementem jeszcze raz bo można prościej coś "wystrugać"według mnie. Nie uzurpuję sobie monopolu na wiedzę, zawsze ktoś może na ten sam problem spojrzeć inaczej , może lepiej coś rozwiązać , czy zrobić. Zatem ten temat to jak kto chce tak może traktować . Albo jako instrukcje jak budować od podstaw ,albo jako materiał do modyfikacji lub luźny zapis co ewentualnie czeka chcącego popróbować coś w temacie RC. Ciekawe kto mi tak nabija licznik , przyznać się bez , a może to krasnoludki , zamiast się wpisać kukną i uciekają .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.