pawlik
Użytkownicy-
Liczba zawartości
312 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pawlik
-
Dalsze postępy. Robię stanowiska 150mm,no ale nie mam luf. Ciekawe kiedy tokarz zrobi.Ciągle czekam na brakującą przekładnię . W związku z tym że choroba bierze górę nade mną (mam nadzieję chwilowo ),muszę trochę zwolnić tępo prac. Po prostu jestem za słaby,fizycznie.Zatem szanowni "podglądacze",z przyczyn niezależnych nie będzie tak często jak do tej pory
-
No i tu słusznie prawi Forest , "...najładniejsze okręty budowano między końcem XIX w. a bitwą jutlandzką..." . Wiem nagrabiłem sobie tym samym u miłośników II w.ś. , nowoczesnych jednostek ,floty japonskiej, floty niemieckiej, brytyjskiej i amerykańskiej oraz radziecko-rosyjskiej . No to zginąłem marnie Dzięki Forest za trzymanie kciuków
-
No proszę czego to ja się dowiaduję! Kadłubek Yamato 1:100 . Może któryś z miłośników floty wschodzącego słońca się podejmie? Kadłubek Bismarcka 1:100, to dla Bismarckologów wyzwanie! Może tak na razie kącik sporych okręcików i stateczków a po jakimś czasie kąt się powiększy!? Warka Misio wystartuje z "Klimkiem" ! No chłopaki do dzieła!!!! Puki łapy się nie trzęsą, tak że uniemożliwiają przyklejenie czegokolwiek ! Czas płynie człowiek nie młodnieje.... Kierowniku budowy jak tam dziś w stoczni, coś się robi przy holowniku? Gdyby tak jeszcze mistrz Okonek zaczął "strugać" Czabanienkę albo Kirowa lub Kuzniecova w 1:100 .... Oj czuję że mi się dostanie od naczelnika czyli wielkiego admirała tego działu za pomysł
-
A tu już przylutowane do silników przewody. W nadchodzącym tygodniu jak zapewnia jeden sklepik internetowy,dostanę brakującą trzecią przekładnię. No to montaż w kadłub ,oklejenie,szlifowanie itd.Wiem przewody może trochę za grube ,ale nie miałem innych na składzie. Robię z tego co mam ,estetą-psychopatą nie jestem. To będzie w środku i mnie to nie przeszkadza. Kurka wodna,znowu upominają sie o mnie "żeźnicy" (chirurdzy) znowu coś chcą wycinać. Będę wiedział we wtorek coś więcej. Jakbym się nie odzywał dłuższy czas to znaczy że nastąpił błąd lekarski .Znalazła się dobra dusza na forum i dostanę trochę polistyrenu 1,5mm wielkie dzięki w tym miejscu
-
Zapowiada się ciekawie. Co będzie dalej? Cha! moje nadbudówki to maluśkie będą przy twoich
-
Robimy wały do śrub napędowych.Może wreszcie przyjdą przekładnie. Tak to wygląda na "sucho" :-D . Szpachlowane, przeszlifowane wstępnie. Za wiele dziur nie było.Powtórne szpachlowanie i teraz dopieszczenie i wygładzenie nastąpi.
-
No to do dzieła ! Może coś skorzystam, jakiś pomysł ,modyfikacja czy coś co pozwoli może lepiej ,taniej czy szybciej lub sprawniej "pojechać" z "Badenem" .
-
Zakupione trochę polistyrenu. Dzięki dobra duszo z Hamburga !!!! Jeszcze trochę 1,5mm i będzie dobrze. No o kleju nie zapomnę . Tak to się prezentuje mili podglądacze .Zrobię dwa zewnętrzne wały.Jak widać na fotce nie dochodzi do wręgi,ta odpowiednio wycięta płytka z polistyrenu. Dopasujemy i to. Następnie przyklejamy i oklejamy. No i dalej szlifowanie.I co wy na to? Zaraz skończy mi się limit na fotki w fotosiku. No i co wtedy? Tempo jak na schorowanego człowieka chyba spore ganjavir Też tak myślę że niesamowite iż tak temat ciągnę ,oby do końca Rhayader Trochę czuję się nie ten tego ,bo tak zajmuję ciągle na liście warsztatowej pierwsze miejsce , Panowie wyprzedźcie mnie trochę ,albo może przychamuję trochę tempo
-
Rufa przygotowana do przeszlifowania. Łatwiej będzie można montować dwa wały boczne. Po prostu mniej i łatwiej szlifować,teraz niż po zmontowaniu wszystkiego razem.
-
Ech młodości... leć po kolei z robotą ,swego czasu też miałem dziesięć modeli rozbebranych. Teraz tylko dwie-trzy sztuki maksymalnie. Nie tylko dla tego że funduszy brak .Bawię sie w polonistę i połknięte literki poprawiam w twoich postach ,no nie tylko u ciebie u innych też.
-
Jak widać prace postępują. Dziobowa wyrzutnia torpedowa obudowana. Oklejanie dwóch wałów rozpoczęte.
-
Aqq!! To ja wasz forumowy pracuś i męczydusza! Dziś dalsza część męczenia forumowiczów jednym tematem! . Macie wszyscy szczęście bo żonka w domu kilka dni a nie w pracy i wypędziła mnie z rana z kuchni gdzie znajduje się moja stocznia "Modelbau werke shiffe gmbh Paul & kameraden" . No to małe uzupełnienie .Tyle udało mi się zrobić do tej pory. Ha! Mam dobrych kolegów. Jeden z dalekiego miasta Hamburg,człowiek troszkę starszy niż ja. Okrętowiec,dusza słowiańska, wysłał mi przez kolegę 100zł polskich. No to teraz się obkupię w klej i polistyren! :-) Są na tym świecie ludzie bardzo fajni. Pozdrawiam poprzez forum i mimo że zaznaczyłeś iż nie muszę koniecznie oddawać to jakoś naciułam i oddam! Stawiam sobie to za punkt honoru!Pozdrawiam!Ale zrobiłeś mi niespodziankę!To mam śruby napędowe do okrętu. Tylko trochę wypolerować. :-D
-
"...w zasadzie "hamulec" jest kołem zamachowym ..." to znaczy że klei też! bo mój to raczej sypie piasek pod koła, ale ostatnimi czasy chyba wygrałem i wytrwałość wzięła górę, mam spokój He! No nie w tym sensie ma stanąć do wiosny .Takoż do nadbudówek się przymierzam.No na początek chciałem skromnie zacząć od artylerii. Dlaczego? Bo coś mi się wydaje że mam za mało polistyrenu,choć jestem znowu" na tropie śladów " tego tak potrzebnego mi materiału.Fakt łatwiej kupić ,ale jak cała kasa idzie na medyków.... , to się szuka resztek komuś niepotrzebnych ,darmowych.I ktoś jest szczęśliwy że się pozbył "śmieci" niepotrzebnych i ja szczęśliwy bo mam z czego "strugać" i czym zamęczać forumowiczów(relacją he!he!). No ale i tu jest mała przeszkoda,"turlacz" znaczy się tokarz który podjął się wytoczenia luf, zrobi kiedy będzie miał czas. No a że zamówień to ma full.... . No i zamówiłem to przez pośrednika . Jednym zdaniem coś będzie dalej ale co ? Na poszycie kadłubka to 2mm grubość ale tego to wystarczy na oko. Mam sporo 0,5mm. małe ilości 1mm i 1,5mm i to w takich kawałkach 5na 5cm lub 10na 10cm coś się z tego wykroi :-) . Jak pisałem jestem "na tropie śladów" polistyrenu i za kilka dni podejrzewam że go dopadnę. Z opisu 50 na 50 cm lub coś koło tego. Przy okazji zostanę detektywem . Na pokład na szczęście mam co było widać na fotce. (Chyba zamieściłem nie pamiętam) . No za czas jakiś cdn.
-
Sadysta ze mnie! No to ciąg dalszy tortur! ha! ha! Blaszka do montażu silników i przekładni, grubość 2mm z aluminium. Rzeczona blaszka przykręcona śrubkami do grubszego polistyrenu,celem skorygowania skrzywienia wręgi.Dlatego grubo dałem polistyrenu. Tak wygląda kadłubek na dzień dzisiejszy. Cały nie zmieścił się na focie. No i część rufowa. Widać wstawioną wręgę ,która będzie przyklejona po zamocowaniu silników i przekładni. No i wtedy zamknę kadłubek,czyli zrobię poszycie w tym miejscu. Zostało jeszcze zrobić poszycie przy wałach do końca. No i pewne szczeliny i szpary też trzeba wąskimi paseczkami uzupełnić.Szpachla i szlifowanie. No i z tym nie wiem jak będzie bo na zewnątrz zimno, żona mimo że bardzo wyrozumiała to pogoni z kuchni gdzie mam stocznię. Komu by smakowała zupka z polistyrenem? Na balkonie za zimno a w piwniczce mimo że ciepło to się obrócić nie da, a co dopiero zmieścić 180 cm kadłuba i jednego stoczniowca . "Przerąbane" mówiąc grzecznie.Czyżby robota miała stanąć do wiosny?
-
i jaki skromny No narazie to raczej nie ma się czym chwalić No wiem że ktoś ciebie Michaś hamuje .Pozdrowionka dla "hamulcowej" Temat jak temat, okrętowy, wszystkie tu takie .Żeby nie straszyć to mogę posty pisać raz na tydzień . Co Michał15 na to? . Pozdrawiam!Wolałbym mieć mniej czasu na modelowanie ,więcej zdrowia,pracę...
-
Brak słów ! ,języka w gębie..... zapowietrzyłem się.
-
He ! Może zdradzę może nie... . Na razie musi dojrzeć, a potem się zrealizuje . No fakt jakby ciut krzywo jak dopatrzył się Forest. A może to tak kąt ujęcia pokazuje? No miarki w moich słabych gałkach ocznych nie mam, a czasem szkoda. Jutro walę do szpitala , kumpel bardzo dobry tam wylądował .
-
Staram się ,ale są lepsi.
-
Obleciałem wszystkich doktorów których musiałem w tym tygodniu,zatem jedziemy z koksem jak to mówią,zima tuż tuż! Dziś jak zaoszczędzić trochę kasy i samemu wystrugać śrubę napędową do statku czy okrętu. Na fotce jest to co potrzeba i poszczególne etapy i kilka sposobów. Razu pewnego (zaczynam jak stary dziadek opowiadanie bajek ) potrzebowałem śrubę do okręciku,no to walę do tokarza-frezera i pytam ile by to itd. Jak mi strzelił ceną między oczki to pociemniało. Tu powinienem napisać co mu odpowiedziałem,ale uszy by zwiędły itd , bo młodzież czyta. W każdym domu są niepotrzebne klucze z mosiądzu do kłódek lub zamków których nie ma, albo jakiś kawałek grubszej blaszki mosiężnej.Jeden klucz jest nacięty już mniej więcej tak jak wygląda łopata śruby,no wiadomo górną część się odcina .Można różne rozmiary zrobić jaki komu potrzebny. W sklepach są nakrętki ozdobne nagwintowane nr 2 i 3 na focie. Fi bywa różne.Albo uchwyty meblowe nr.6 . No to przykładowo nakrętka nr2 na fotografii opiłować sześciokątne zakończenie,dolutować 3-4 łopaty z mosiężnej blaszki i śruba gotowa.Podobnie nr.3 ,tu albo opiłować i dolutować albo, jeśli większe fi potrzebne na odpowiedniej wielkości wiertle zrobić kawałek rurki z blaszki dolutować do kulki i z tyłu wsadzić dopiłowaną nakrętkę mosiężną nakręconą na stalową śrubkę (przy lutowaniu się to wszystko nie połączy tzn. stalowa śrubka z resztą ),dolutować łopaty śruby i gotowe. No wiadomo trzeba równiutko ustawić przed lutowaniem. Nr4 to rurka z mosiądzu zaklepana z jednego końca kilka nakrętek z mosiądzu na stalowej śrubce wlutowane ,do tego łopaty śruby dolutować i jest. Nr5 to gotowa śruba do holownika zrobiona jedną z metod jakie opisałem myślę że dość zrozumiale ,choć z tym to mam czasem problem wolę jak to mówią na żywca pokazać niż pisać. Wiadomo są tacy co to wolą kupić za 20-30 czy 50 a nawet więcej zł gotowce . Ostatnio zrobiłem dobremu kumplowi śrubę kilku łopatową do nowoczesnego okrętu podwodnego , Gęba mu się śmiała bo zaoszczędził mnóstwo kasy.No niestety fotki tej śruby nie mam więc musicie forumowicze uwierzyć na słowo.Można wszystko zrobić tylko trzeba chcieć. Orłem w robieniu fotek to ja nie jestem ale chyba widać o co chodzi :-)
-
No i już mi świta coś w mojej łepetynie. Nie ma to jak inspiracja czyjąś pracą .
-
Dokleiłem klocki na dziobie i rufie kadłubka. Niestety fotki z dziobu nie udało się zrobić bo baterie w aparacie padły a żona z "berła władzy" czyli pilota tv nie dała ,broniła jak lwica . Prace powoli postępują. Kadłub po kawałku dostaje poszycie. Teraz trudny etap.Poszycie rufy tam gdzie wały i wszelakie "górki" i "dolinki". Ale tym też zanudzę forumowiczów ,bez obaw Czas,którego wiecznie brakuje. No mnie nie brakuje,może w innym sensie to brak... jak się jest na rencie ze względów zdrowotnych,to jest czas na budowę, gorzej trochę z materiałem to mnie hamuje i spowalnia. Niedawno kleju mi zabrakło i polistyrenu.Dobrych kumpli i przyjaciół poznaje się w biedzie.Miałem parę propozycji dostawy kleju. Jako że kasy u mnie praktycznie nie ma,kilka odpadło. Życzę wam młodszym i starszym takiego przyjaciela jak ja mam z lat młodości. Z drugiego końca Polski,przysłał mi 4 tubki kleju w pudełku wykonanym z polistyrenu z takiej grubości jak potrzebuję o wymiarach około 25 na 35cm.4 tubki to mogły przyjść w kopercie.Jak mu wysłałem list że wystarczyło w kopercie to napisał że mogły się pognieść więc solidnie opakował..... . Kasa to nie wszystko,szczerze mówiąc w gardle miałem "kluchę" i staremu chłopu łzy się cisnęły do oczu. No to tak trochę niezwiązane z tematem budowy.
-
Tempo jako takie było ,no nie za wolne i nie za szybkie.Przy niektórych relacjach niemal jak Wincenty Pstrowski (przodownik pracy socjalistycznej, 300% normy w czasach wczesnej komuny) chwilami się czułem ,ale nic dziwnego renta mimo że latam po lekarzach to jednak jest czas na to moje najlepsze lekarstwo na wszystko . No co do jakości trochę brakuje ale staram się .
-
To się nazywa modelarstwo!!!! Rzemiosło klasa!!!!
-
Rurka owinięta papierem ,aby się polistyren nie przykleił do metalu. Podejrzewam , że w sumie to by się nie skleił za mocno , ale jak szpachli trochę dałem i kleju. No na razie to musi być jeszcze rozbierane. Jak widać na fotografii środkowy wał będzie robiony. Po oklejany polistyrenem ,tworzy rurkę. No i ta rurka będzie przyklejona w odpowiednim miejscu na kadłubku. Pouzupełnia się resztę polistyrenem i szpachlą. Dalsze fotki i co dalej to może jutro lub za dzień , dwa.Pozdrawiam wszystkich podglądaczy.
-
No bez przesady, mnie to zawsze najbardziej ciekawi jak dają rade robić te maluchy w 700-ce . Przyznam że kiedyś popełniłem kilka w sumie chyba 5 sztuk w tym dwie z blaszkami ,ale gałki oczne już nie te i ciągle podglądam jak to tworzą inni na forum. A "chudziutki" to pewnie i tak mnie przeskoczy ubootem 1:35 albo jakim Z-30 lub "Altmarkiem" .Może bazę w Loriet całą zrobi ,ma chłop pomysłów pełno. Zatem może być ciekawiej na forum.
