ryszardb
Użytkownicy-
Liczba zawartości
409 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez ryszardb
-
Metoda prosta dająca fajny efekt. Kiedyś robiąc Flying Cloud`a Hellera w instrukcji był podany właśnie taki sposób cegiełkowania. Maluję cały kadłub (już po obróbce) mjedzianym Humbrolem 12 potem jest już zabawa. Po kolei maluję rogi a w zasadzie wcieram palcem narożniki blach poszycia Humbrolem 30. Jeżeli zamaluje Ci się za dużo zetrzyj rozpuszczalnikiem {na szmatce, nie zostawia włókien} tak aby został nieregularny rożek Nie ma co się bać pobrudzić palców (dają się umyć) a uzyskuje się casem dobre efekty
-
Przepraszam , nie potrafię jeszcze malować aerkiem (dopiero się uczę, prezent świąteczny) ale pędzlem robię to na wydrę czyli maluję i wcieram farbę ordynarnie paluchem. Przed malowaniem jednak zacząłem jednak nacinać deseczki, Na tym ostatnim jest kilka warstw farby różnej i chyba nie jest aż tak grubo Farby nie rozcięczałem.
-
Jak to zrobic -teraz bloczki do mocowania w kadłubie lub masztach Często wymagane są oczka na bloczkach po jednej jak i po dwóch stronach, mocowane na sztywno lub ruchomo . Ja robię to tak : najpierw opalam i przegrzewam drut miedziany (dostaje fajnego ciemnego koloru), potem opiłowuję bloczki drewniane, aby uzyskały wcięcia na drut (poz 1,2,3,4). Robię oczko z drutu poz 5, owijam blok drutem poz.6 i z drugiej strony zwijam ciasno drucik poz.7. Potem już w zależności od potrzeb zostawiam ogon aby go wkleić w otworek lub obcinam drut na krótko - do olinowania Prawda jakie to wszysko proste ? 9Tylko zdjęcia do kitu sorry }
-
trochę teorii To naprawdę jest piękne http://www.amarsenal.be/05_MM_11_MM_BP3.htm Dobry filmik z instrukcją http://www.youtube.com/watch?v=XIxD8DLTkjA&feature=related
-
No i gafel bezana też już jest przygotowany
-
Coraz więcej pojawia się budowniczych żaglowców i mnożą się pytania co ? jak? do czego? . Proponuję wrzucać ciekawostki , skany, linki, plany w jedno miejsce. Na pewno to nikomu nie zaszkodzi, a wielu może pomóc. Na początek pokażę trochę skanów z książek które znalazłem w internecie. Mam nadzieję, że mnie za to nie wsadzą http://picasaweb.google.pl/lh/photo/5bBBDmTDummNY7MNmz4qrg?feat=directlink http://picasaweb.google.pl/lh/photo/bqIlIRvP22kOac0GLfSAMg?feat=directlink To narazie tyle. Może zachęci to innych do ujawniania swego warsztatu i może zachęci do budowy żaglowców
-
Maluję ordynarnie grubo zawsze pędzlem. W tym modelu używałem farb oryginalnych Humbrola. Dopiero jak się naoglądałem modeli w internecie zaczęłem stosować inne farbki , ale dalej pozostaję przy pędzelku. Zobacz "MODELARZa " 10/2009 jest tam ten sam model. Zobacz też tu http://www.gianhien.net/retail/all/galleryp.htm
-
Witam następnego "żeglarza" . Ładny modelik będę kibicował . Mam już taki za sobą http://modelwork.pl/viewtopic.php?t=17801 Stoi biedny zakurzony. Może "pobrudź" troszkę pokład. Jeżeli mogę coś poradzić to zrób wanty ze sznurka a nie te plastikowe. Miłej zabawy KIBIC
-
Uzbroiłem już reje masztów Prawdopodobnie dorobię jeszcze bloki gordingów (liny do podnoszenia szmatek do góry) ale chyba zrobię tylko po cztery na rei . Pozostanie uzbrojenie gafla bezanu no i dozbrojenia masztów. Na to potrzeba troch e czasu, no ale na co nasza modelarska cierpliwość w robocie i wędkarska cierpliwość widzów w oczekiwaniu na efekty. A wieć dalej do roboty A oto co już zrobiłem
-
Trochę bylo przerwy, ale szukałem dokumentacji do dalszego plątania. Znalazlem parę zdjeć i rysunków, i mogę ruszać dalej. Pomalowałem reje Troszkę je "pobrudziłem aby za nowo nie wyglądaly i już dwie na bukszprycie powiesiłem Trochę wyobraźni i mogę jechać dalej. Nie udalo mi się znaleźć orginalnego La Glorieux`a , tak więc będzie 'troszkę" niezgodności" z oryginałem ale staram się zmieścic w ramach epoki. Wszystkiego najlepszego w Nowym 2010 roku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
La Sirren mam za sobą (relacja w galerii). Kiedyś też tak miałem i nic nie udalo mi się zkończyć . Teraz nabieram cierpliwości i w końcu coś kończę. Jeden model leży nie skończony ze dwadzieścia lat , tak że wszystko przed Tobą.
-
Jak ma być relacja z budowy to zanudzam Was dalej : Tak wyglądzją wanty na grotmarsie Poprzednio pisałem że będę robił baksztagi. Otóż z przyzwyczajenia użyłem złej nazwy. Sprawdziłem w mądrych książkach i owszem baksztagi są to liny olinowania półstałego też biegnące ku ryfie ale napinane w zależności od kursu jachtu, zaśp a d u n y są linami olinowania stałego i taką nazwę mają na żaglowcach To gwoli usprawiedliwienia i przyznanie się do błędu. A taraz warsztat: Zrobiłem już paduny . Ponieważ brampaduny foka ,grota i bezana nie mieściły mi się na ławach wantowych więc musiałem umieścić je na kadłubie. Były tam jakieś otworki (pewnie kadłub użyto do innego modelu) i zrobiłem oczka z talrepami Dokopałem się do rysunków fałów do podnoszenia ciężarów, no i je zrobiłem (ciekawe czegosię jeszcze dokopię) i to by na razie bylo na tyle Życzę wszystkim Wesołych świąt
-
Główne sztagi gotowe. Biorę się za baksztagi. Wczesniej ich nie robilem, gdyż mogly by pochylić maszty do rufy. Teraz mogę za to wybrać ew. luzy na sztagach. Można będzie zaczynać olinowanie ruchome i wieszać reje. Dłubaniny co niemiara gdyż nie mam żadnych planów. Robię to wszystko wg znalezionych fotografii na których w większości nie widać detali mocowania poszczególnych lin. Dlatego teraz umieszczenie bloków czy knag będzie przyprawialo o bóle glowy i mnóstwo niecenzuralnych opinii o zestawie i jego rysunkach. Ale nie poddaję się i dalej do roboty.
-
Na razie jest grzeczny i tylko obwą:bip:e. Bo jakby coś to jest sposób jaki pokazałeś
-
Stensztagi gotowe, pora iść dalej I nie tylko wy podziwiacie postępy prac
-
Drewienko po wykonaniu elementu moczę parę minut w rozpuszczonym wodą VIKOLU (gdzieś o tym wyczytałem), które po wyschnięciu staje się twardsze i się impragnuje. Wszystkie linki ,ponieważ są bawełniane ,po lekkim naciągnięciu i zawiązaniu moczę wodą. Po wyschnięciu liny jeszcze się naciągną i ładnie układają. Potem węzełki wzmacniam klejem i obcinam nadmiary. Tak to teraz wygląda po montażu
-
Chwilowo jestem bez pracy, a więc wymyślam takie sobie zajęcia. Teraz zaczynam sztagi . Fakstensztag i grotstensztag na zdjęciach są napinane na jufersach i takie też zrobiłem. Znalazłem kawałek drewienka owocowego (leży już długo wszufladie i nie wiem już co zacz) Wystrugalem z niego trójkątny patyczek i dalej już dłubaninka . Reszta patyczka poslużyła mi za uchwyt do wiercenia ( takie tr€jkątne wcięcie) A oto i efekty (zrobiłem więcej niż potrzeba ale zawsze się przyda, a jak by pękło ?) Teraz można dalej plątać lineczki
-
Wanty gotowe Teraz biorę sie za sztagi. Rysunek olinowania z zestawu jest kiepski więcęc czeka mnie trochę szperania po dokumentach i zdjęciach jak to zrobić.
-
Niestety na to pytanie nie znalazłem odpowiedzi. W tym okresie nie było wielu uznanych budowniczych statków. Wiedzę mieli nabytą lub od dziadka, a przez lata dopracowywali swoje doświadczenia i mniej więcej wymiary takich szczegółów były bardzo podobne. W ksziążce Żaglowce autor pisze że na jednej burcie triremy o długośći 36m siedziało 90 wioślarzy. Każdy z konstruktorów starał się wepchnąć jak najwięcej wioslarzy na jak najkrótszej odległości. Decydował tu ruch ramion , środkowy wioślarz pracował na całej ich długości, a skrajny prawdopodobnie na stojąco. W niektórych triremach stosowano łowki budowane ukośnie do burty. A tu trochę skanów z posiadanej literatury :
-
Masz rację, już powoli wysiada mi mięsień od trzymania niteczek. A tak dla statystyki zrobiłem jedną burtę (lewą) a supełków wyszło na foku253, grocie 284, bezanie 146 , razem 683 tylko tych co zostało. Niektóre wyblinki robiłem po kilka razy bo mi się źle "sznureczek układał, czy supełek nie przeszedł odbioru technicznego. A oto jak to wyszło : Chyba to wygląda troszkę lepiej od klejonych .
-
Dulki w tym przypadku to są te otwory w burtach na wiosła. Galery mialy ze względu na wąski kadłub montowane boczne nawy w których robiono dulki przenosząc je poza kadłub. Rozstaw dulek zalezał od ilości wioślarzy w pionie i poziomie. Nie dokopałem się nigdzie wiadomości co do rozstawu dulek w cm czy innych miarach.(zdj. za encyklopedia Okręty i żegluga) Bjorn Landstrom w The Ship też nie podaje rozstawu ale są ciekawe ryciny
-
Troszkę do przodu
-
Pare zdjęć Pogorii podczas remontu w \gdańskiej Stoczni Remontowej w czercu 2009 i po wypadku w lipcu 2009 A te zdjęcia już po awarii masztów w lipcu2009 Więcej zdjęć http://picasaweb.google.pl/bielakryszard/POGORIA052009WGSR?feat=directlink
-
Olinowanie robiłem podpatrując zdjęcia innych modeli jak i nowo odtworzonych statków w 1:1 . Pod koniec dostałem plany z Mod.Okrętowego. Tak że jest to skladanka.
