ryszardb
Użytkownicy-
Liczba zawartości
409 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez ryszardb
-
Dzięki za informację. Rzeczywiście sklep super . tylko te ceny w funciakach trochę przerażają. Ale niektóre rzeczy są z wysyłką tańsze niż u nas. W arch kupuję cały czas.
-
Żagle zrobiłem z damskich chusteczek do nosa. Bryty rysowałem ołówkiem. Potem nasączałem je lakierem bezbarwnym. Tutaj użyłem lakieru barwiącego - sosna( to samo robię teraz w La Glorieux, zaglądnij tam). Te zwinięte najpierw zwijałem (są skrócone o 1/4) a potem lakierowałem. Teraz pokusiłem się o zagle szyte, ale niestety nie potrafię szyć i popsułem wygląd całego modelu.
-
Udało się znów postawić następne szmatki.Aby relacja była pełna . Tym lakierem usztywniam żagielki A to już dalsza relacja. Każdy żagiel przywiązuję do rei Tu założone bloki do podnoszenia rei Fokżagiel zawieszony na maszcie z częściowym olinowaniem Teraz przyszła kolej na sztaksle Teraz siedzę nad grotem. Sukcesywnie będę uzupełniał olinowanie tak aby nie przeszkadzało w dalszej pracy(szoty, brasy gordingi itp.)
-
Żagle do masztów i bomu raczej przyklej. Były one wpuszczane w maszt. Sztaksle możesz zrobić na raksach, takich małych kółeczkach z drutu Wanty i sztagi Polonez miał z "drutu" nierdzewnego. A tak dla ciekawości znalazłem na półce książki K.Baranowskiego. W jednej z nich są zdjęcia Poloneza , może nie za ciekawe i niezbyt ostre ale to historia Modelik coraz ładniejszy. Miodzio.
-
A oto komplet żagli do dalszej obróbki Żagle bukszprytu (zw. blinda i oberblinda) polakierowane i naciągnięte na plastik i założone na reje pod bukszprytem, jeszcze bez lin. Olinowanie będę zakładał po zamocowaniu żagli, aby linki nie przeszkadzały w pracach. Fokżagiel na plastiku, po wyschnięciu - do założenia na reję itd aż do końca Ale powoli do przodu
-
I o to właśnie chodzi. Można stworzyć coś w rodzaju poradnika dla wszystkich, dla nowicjuszy jak i dla tych co już coś wiedzą ale nie do końca. Oby było nas jak najwięcej
-
Ślicznie !!! Mam drobne pytanie - jak malowałeś pawęż, że wyszła taka ładna sklejka ??/
-
Robię to troszkę na czuja. Ale zasady mam takie : reftalie umieszczam pośrodku lub troszkę w kierunku rei (służą one do podnoszenia liku żagla do rei podczas zwijania lub refowania żagli). Buliny służą zaś do ustawiania nawietrznego liku żagla na wiatr, aby nie zawijał się , łapał wiatr , a także przy zwrotach buliny pomagają przejściu dziobu przez linię wiatru.Umieszczam je więc tak aby trzymały dolną część żagla , lecz nie wchodziły w kolizją z rogiem szotowy , który ciągnie żagiel w przeciwną stronę. Mam parę skanów z książek i na tym się opieram. Dolne żagle główne - fok, grot, bezan Marsle Bramsle i bombramsle Wiązania bulin Powyższe skany pochodzą z podręcznika dla marynarzy i oficerów wydanego w 1902 roku w Berlinie (108 lat temu), a więc mogą być wzorem dla żaglowców z XIX w i początku XX A to z "Historic Ship Models" Przebiak bulin pokazuje rycina
-
Teraz ładniej . Staraj się utrzymać pochylenie want, bo na razie idzie to za bardzo "prostokątnie".
-
Na życzenie zrobiłem poglądowe uszka pierwsze dwa zdjęcia - tak je robię z długiej nici , a obcinam dopiero po sklejeniu glutem węzełka Drugie zdjęcia - to jest to samo tylko wykonane z odciętych kawałków sznurka !!!! Nitka musi wchodzić z tej samej strony żagielka i końcówki supełków muszą wychodzić jakby na zewnątrz oczka. Wtedy wszystko będzie się ładnie układało.l Mam nadzieję że to dobrze pokazane i wszystko wyjaśni
-
Pierwszy żagiel jest już chyba gotowy do "wydymania" i przywiązania do rei. Przez wiązanie uszu i wiązanie reflinek idzie to wszystko tak powoli. Reflinki mają supełki z góry jak i z dołu żagla Reszta marsli ma potrójny rząd reflinek. Fok-, grot- żagiel pojedynczy a żagle bukszprytu podwójny.
-
Jak najbardziej. Tylko coś ostatnio nie mogę dostać cienkiego kordonka, ale tu można użyć nici krawieckich (najlepsze do szycia ręcznego choć te maszynowe są mocniejsze )
-
To są nici krawieckie. Te grubsze ok 0,5mm [takie do szycia jeansów] cienkie zwykłe do szycia ok. 0,3mm. Przeciągnij je przez świeczkę ,będą jakby nawoskowane. Potem nad zapaloną świeczką dość szybko aby się nie przepaliły, stracą wtedy te sterczące włoski. Kartka zwykła z zeszytu, chyba że chcesz inne odległości między wyblinkami.
-
Te modele były produkowane w latach 80tych zeszłego stulecia w dawnym Sojuzie. Zobaczcie w galerii model Purqua Pa. Wanty opisałem w 1:1 w forum Zaglowce Nić przełóż wokół maszty nad salingiem. Potem jak już zamocujesz obydwa końce zwiąż u góry wkoło cienką nitką obydwie wanty i węzełek przesuń do samej góry. Nie będzie go widać a wanty będą ładnie się zbiegały u góry.
-
Zgadzam się . Niestety nie potrafię szyć na maszynie i za diabła mi to nie wychodzi. Zostawię już to co mam ale muszę to jakoś zamaskować. Na razie plączę jeszcze na żaglach oczka do mocowania reflin i gordingów. Żmudna robota i trochę to potrwa. Za każdym razem trzeba pamiętać aby linkę włożyć (wszyć igłą) z tej samej strony żagla i w tą samą stronę wiązać supełek, raz w lewo raz w prawo Nigdy cierpliwości nie za dużo, chyba lepsze już łapanie ryb ?!
-
Moja rada - obetnij te wanty. Weź czarną nić i porządnie naciągnij wanty na przemian po dwie na burcie najpierw z jednej potem z drugiej.Potem podłuż sobie papier w kratkę i wiąż wyblinki wg kratek na papierze. Jak Ci wiązanie nie wychodzi weź klej ten do plastiku lub najlepiej Vikol przezroczysty i naklejaj wyblinki na wanty. Powodzenia w pracy
-
Tak , to była próba kleju i lakieru czy żagle nie będą zmieniały koloru i czy zachowają swoją sztywność. Wyszło ok. Klej przyjął ładnie lakier i nie ma zmiany barw płótna. Po oderwaniu od plastiku żagiel zachowuje kształt i nie trzeba go dosztywnić drugą warstwą lakieru. Przed lakierowaniem trzeba żagle okleić liklinami i zrobić reflinki (te sznurki na żaglach służące do podwiązania żagla po jego skróceniu.).
-
Sztaksle dziobowe.
-
Dalej obklejam żagle liklinami , ale w międzyczasie zrobiłem próbę "wydęcia" żagli. Namoczyłem płótno lakierem przezroczystym do drewna i położyłem na żagielek plastikowy z zestawu . Po wyschnięciu płótna zdjąłem go z plastik, a tak to wygląda : Niestety z szyciem to u mnie kiepsko i niestety będzie krzywawo.
-
Sztagi czyli generalnie olinowanie stałe powinno być raczej czarne , gdyż były konserwowane kiedyś smołą lub dziegdziem , natomiast liny olinowania ruchomego raczej będą jasne. Nie trzeba było ich konserwować ze względu na i tak częstą ich wymianę. Powinny mieć naturalny kolor ale przyciemnione przez starość (herbata) i ręce załogi.
-
Bardzo ładnie. Tylko zawiasy steru przemaluj na czarno, lub zrób srebrny podkład i na to cienko czarnym, będą wyglądały jak stal kuta .
-
Początek ożaglowania. Zacząłem od bramżagli (tych na samej górze). Najpierw narysowałem obrys żagla, teraz zmoczyłem ten obrys rozpuszczonym klejem typu vicol (przezroczystym po wyschnięciu) aby mi się płótno nie strzępiło. Po wycięciu przykleiłem vicolem likliny G- grot, B- bezan, F- fok
-
Z braku czasu ostatnio prace posuwają się troszkę wolniej. Uzupełniłem sztagi do sztaksli i na razie z brystolu powycinałem wszystkie sztaksle. Dziobowe sztaksel(A), kliwer(B) i bomkliwer(latacz)© wyciąłem wg plastików . Wydaje mi się jednak ze powinny być one znacznie większe. Teraz wszystko robię już poza instrukcjami z pudła w oparciu o zdjęcia modeli i plany innych okrętów tamtej epoki. Widać że jednak te żagle powinny być znacznie większe, ponieważ już mam wycięte wstępnie płótna zostanę przy tych rozmiarach, albo trzeba będzie je zrobić zwinięte. Okaże się w praniu.
-
W MODELARZu nr 1 2010 ukazały się plany Golden Hind'a
-
Te maszty to troszkę Ci się skrzywiły. Postaraj się je ustawić pod takim samym kątem aby były równoległe . Pierwszy maszt od dziobu -grot maszt wydaje mi się że stoi dobrze ustaw drugi- bezan maszt, równolegle do niego. Przed prostowaniem lekko go podgrzej suszarką . Najpierw spróbuj na kawałku plastiku gdyż możesz stracić maszt jak będzie za gorący. Łańcuchy pod bukszprytem pomaluj na czarno. Pokład na tym etapie możesz podbrudzić suchym pędzlem Humbrolem 63 (lub jakimś innym piaskowym) trochę ci go rozjaśni, staraj się przejechać cienkim pędzlem (00) tylko po deskach i tylko na zmianę co którąś. Zwróć uwagę że tam gdzie załoga nie chodzi deski będą ciemniejsze bo nie wytarte a tam gdzie chodzą są bardziej starte przez co i jaśniejsze. W załomach mimo cegiełkowania zawsze będzie ciemniej. Przy wejściach rozjaśnij tam najwięcej się wycierają. Te deski poprzeczne na masztach to salingi.(u ciebie różowe), one są zawsze poziome. Przez to może ta górna część masztu(stenga) za bardzo się położyła . Czekam na dalsze relacje.
