Skocz do zawartości

Darek M

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    105
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Darek M

  1. Dzięki Panowie Krzysiek, zdecydowanie nie jest za późno. Budowa w toku, więc jeszcze sporo można pozmieniać a każda informacja/zdjęcie pojazdu jest cenne.
  2. Uuuu, ktoś jeszcze pamięta o tej relacji Jak tylko mam czas i silę to do niego siadam. Miałem jeszcze nic nie pokazywać ale tam... Zmieniłem przednią cześć błotników przy pomocy puszki po pewnym szlachetnym napoju Zmieniłem też kształt tej "bańki" z przodu bo raz, że był zły a dwa miał jakąś taką dziwną fakturę jak by im się plastik zważył Do bańki dokleiłem te cztery haki na line lub łańcuch, który ma tam docelowo wisieć (to jakaś polowa przeróbka, którą widać na wielu archiwalnych zdjęciach) no i dorobiłem kilka innych pierdół jak uchwyty na szekle. Z niedawno podjętą decyzją biłem się w myślach kilka dni. Ostatecznie postanowiłem spiłować z modelu wszystkie wystające parchle, które gorzej niż lepiej przypominały nity, które powinny być stożkowymi śrubami i zamienić je na to: http://euromodelshop.ch/product_info.php?manufacturers_id=106&products_id=15544 Przez długi czas zastanawiałem się czy warto ale w końcu doszedłem do wniosku, że włożyłem w model już tyle pracy, że szkoda, żeby efekt popsuło to nitopodobne coś, co na dodatek jest w złych miejscach. Prawie wszystko już spiłowane a paczka jedzie więc decyzja zapadła. Stan na dziś prezentuje się tak: Najbardziej przeraża mnie malowanie. Nie mam dużego doświadczenia z aerografem i coś będzie trzeba z tym zrobić. W końcu nie chciał bym, żeby nadchodząca zima pokryła mi model puchową kołderką
  3. Piękna robota. Zwłaszcza błotnik zrobił na mnie wrażenie. Mam nadzieje, że go szybko poskładasz bo już czekam na malowanie
  4. Faktycznie, przeoczyłem :P
  5. Piękny model, zazdroszczę umiejętności. Trochę szkoda, że podstawka pod niego taka uboga ;) Wielkie brawa ! Czekam z niecierpliwością na kolejną relacje. Masz już coś w planach?
  6. Piękna jest!!!
  7. Kamo wyszło super. Czekam na kolejne odsłony
  8. A ja liczyłem, że zobaczę już kamo. Skoda, myślę jednak, że efekt będzie wart czekania.
  9. Z błędów najbardziej rzucają sie w oczy te trzy podłużne grzybki na płycie nad silnikowej. Nie powinny mieć takiego trapezowatego przekroju. W oryginale są zaokrąglone: Z tego co pamiętam przednia drabina, która prowadzi do kokpitu w modelu jest w złym miejscu. Powinna być w osi tego kokpitu co widać na zdjęciu u góry. Sam moździerz miał sporo elementów odlewanych. Na jego centralnym korpusie powinna być wyraźna faktura odlewu. Podobnie jest z tym elementem "łoża moździerza", który bezpośrednio trzymał moździerz w jego osi obrotu (kolorowe zdjęcie). On też był odlewany: Pozostają jeszcze kwestie proporcji i dokładności różnych elementów ale te już mniej rzucają się w oczy. Niedawno zbudowałem tego pokraka w 3D i mam mnóstwo zachowanych zdjęć i dokumentacji więc w razie czego pytaj. Może te rendery trochę Ci pomogą: Nie wiem czy ustrzegłem sie wszystkich błędów ale na pewno jest ich tam mniej niż w trumpeterze.
  10. Fajny temat. Planujesz poskładać go z pudła czy będziesz poprawiał błędy?
  11. Darek M

    PANZER IV F1 skala 1/72

    Bardzo lubię oglądać Twoje warsztaty. Czwórka wyszła jak dla mnie super. Po podstawce spodziewałem się jednak więcej. Przydał by się tam chociaż jeden oszroniały krzak sugerujący ten piękny zimowy klimat z fotomontażu
  12. Temat bardzo ciekawy. Słyszałem, że ten model jest kiepsko spasowany i jestem ciekaw, czy ta relacja to potwierdzi. Patrząc na Twoje podejście powinno się bardzo przyjemnie oglądać wątek. Powodzenia!
  13. Uchwyty super. Zdecydowanie warto było nadwyrężyć serducho
  14. To nie tak, że guma w kołach wewnętrznych siedzi w feldze. Po prostu koła od strony zębów gąsienic (zewnętrze i wewnętrzne) mają taki stalowy płaszcz, żeby ta guma się o zęby nie wycierała. Jeśli robisz jeżdżący pojazd to ten element powinien być stalowy bo podczas eksploatacji farba w tym miejscu na pewno się zdzierała.
  15. Dzięki Panowie za miłe słowa. Pioter, dzięki za wyjaśnienia, trochę mnie uspokoiłeś
  16. Model nie składa się sam ale temat super. Będę bacznie śledził relacje
  17. Pojazd prezentuje się bardzo fajnie. Do tej pory miałem w rękach tylko jeden model trumpetera ale jeśli w Twoim jest tyle śladów po wypychaczach co w moim to współczuje
  18. Witam zainteresowanych relacją. Walka z zawieszeniem dobiegła praktycznie końca (być może zdecyduję się jeszcze na drobną korektę kół jezdnych ale to się zobaczy). Na początku muszę trochę obronić lokalizację koła napędowego. Jego odległość od pierwszego koła jezdnego jest różna(najlepiej widać to na trzecim zdjęciu - różne pojazdy, to samo podwozie): Generalnie więcej zdjęć z epoki pokazuje ten pojazd z kołami zsuniętymi bliżej siebie (może ktoś z Was wie dlaczego i czy popełniłem błąd czy nie) ale ja nie mogłem ich już bliżej zsunąć. Kiedy przyjechała paczka z friulami, a nie łatwo było je zdobyć, miałem już wszystko poskładane do kupy. Po przymierzeniu koła napędowego okazało się, że jest ono tam gdzie narysowałem czerwony okrąg: duuuuuuuuuużo za daleko. Po raz kolejny opadły mi ręce i nie zrezygnowałem chyba tylko dla tego, że szkoda mi było kasy wpakowanej w friule ;) Koło napędowe w męczarniach udało mi się przesunąć trochę do tyłu ale tylko trochę bo dalsze cofanie spowodowało by, że pojazd zaczął by wyglądać nienaturalnie z przodu. Generalnie poprzerabiałem tyle elementów, że w pewnym momencie przestałem ogarniać całość. Na sucho nie dało się tego poskładać i sprawdzić czy do siebie pasują bo mi się najzwyczajniej w świecie rozsypywały w rękach. Musiałem więc żyć nadzieją, że kiedy je posklejam to będzie pasować. Ogólnie jestem w miarę zadowolony pomijając to koło napędowe, no ale nie przeszło mi przez myśl, że producent o tyle się walnie, choć biorąc pod uwagę ile baboli popełnił to mogłem się tego spodziewać. O_o Co do friuli to sam siebie się pytam czy było warto je kupować do tego modelu (pewnie nie było), ale po pierwsze nie ma sensownej alternatywy a po drugie koło napędowe z zestawu ma tyle wspólnego z oryginałem co rzodkiewka z bezzałogowym lotem na marsa. Sory, że tyle bazgrze ale może ktoś porwie się na ten "model" i przyda mu sie ta wiedza. a teraz zdjęcia... Oryginalnego ocowania kół napinających bym się nie czepiał - jak zmrużyć oczy i przygasić światło to trochę przypominało oryginał ale ja je sobie lekko poprawiłem. Rolki podtrzymujące są za to uproszczone na maksa: Ja jedną rozwierciłem, drugą spiłowałem od zewnątrz i z dwóch zrobiłem jedną a potem to odlałem w żywicy. Jak się przyjrzycie to w tej oryginalnej nawet wewnętrzny otwór na oś nie jest w środku :P Na koniec wspomnę jeszcze, że na razie tylko rolki podtrzymujące są wklejone na stałe. Reszta kół jest włożona na sucho i mogą być trochę krzywo. Ufff... mam nadzieje, że nie zanudziłem. Pozdrawiam i do następnego.
  19. świetna relacja! Jak zwykle nie mogę doczekać się kolejnej odsłony. Ziemię/śnieg zrobiłeś w ten sam sposób co przy poprzednim projekcie?
  20. Będziesz jeszcze poprawiał / robił coś z siatkami nad tłumikami? Po pierwsze trochę pozaklejałeś farbą oczka. Po drugie nie wiem czemu je tak pordzewiłeś. One przecież nie nagrzewały się od tłumika bo nie miały z nim kontaktu. Ich zadaniem właśnie było zapobieganie poparzeniom o gorący tłumik.
  21. Dragonowa Puma ma chyba wnętrze. Rozumiem, że je sobie odpuściłeś?
  22. Super temat! Biorąc pod uwagę Twoją poprzednią galerię, o efekt końcowy można być spokojnym. Niecierpliwie czekam na kolejne odsłony.
  23. Wygląda ekstra!
  24. Bardzo fajny temat. Mam ten model tyle, że w innej wersji (Sd.Kfz.234/3) w planach jak tylko uporam się z nieszczęściem, które teraz lepie. Będę wiernym widzem.
  25. Dzięki mae. Wie ktoś z Was czy da się w Polsce kupić żywiczne (albo jakieś inne) stożkowe śruby w 1:35? Od biedy mogły by być płaskie tak w okolicach 0,5mm. Pozdrawiam, Darek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.