kapral
Użytkownicy-
Liczba zawartości
294 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kapral
-
Eee, tam bazyl , bez przesady. (ale dziękuję, dziękuję )
-
Witam wszystkich. Prezentuję świeżutko ukończony gun track M-54 KING COBRA. Jest to przeróbka ciężarówki M-35A2 AFV i M-113 ACAV Tamiya. Ja starałem się swojego uczynić jeszcze bardziej podobnym do oryginału. Jak mi to wyszło? Oceńcie sami . Nie zorientowanym dogłębnie w temacie, wyjaśnię tylko, że te "dziwolągi" służyły w czasie wojny wietnamskiej w kompaniach transportowych jak ochrona konwojów zaopatrzeniowych. A oto galeria: Jako dodatek ożywiający model tacy "pozoranci" : I to byłoby na tyle . Miłego oglądania.
-
Najważniejsze TAPIR, że (jeszcze z oporami, ale już) zaczynasz akceptować uwagi. Zwróć uwagę, że były to naprawdę merytoryczne uwagi, a nie typu "nie podoba się bo nie". Nie wiem jak długo siedzisz w temacie dioram, ale sądząc po jakości technicznej na pewno nie jest to Twoja pierwsza. Ale może akurat ta jest tą w której za bardzo popuściłeś wodze fantazji? Czasami to się zdarza nawet najlepszym . Jeżeli miałbyś ochotę pogadać o dioramach to zapraszam na PW. Z przyjemnością podzielę się uwagami w temacie. Zresztą nie tylko Ciebie, ale każdego chętnego zapraszam . Pozdrawiam kapral P.S. Co adamkijak rozumiesz pod pojęciem, że "Ciężko zignorować niektóre komentarze oj cieżko - masakra normalnie" ?
-
Tapir, a może taniej zrobić lepsze zdjęcie? To odnośnie okulisty (byłem niedawno i mam nowe okulary). A teraz ad rem. GAPA - popularne określenie niemieckiego orła siedzącego na swastyce. Jeżeli to byli najsensowniejsi amerykańce, to może bez nich byłoby ciekawiej? Żołnierz na wojnie nawet "w krzaki" nie ruszał się bez broni, a tym czasem oni beztrosko oglądają pancerfausta nie mając pod ręką własnej. Pies czy kot to raczej bez znaczenia. Taki zwierzyniec plątający się przy akcji raczej mało realny. Istotnie, detale są tą wisienką na torcie w dioramach. Jednak za dużo wisienek powoduje uczucie mdłości. Dlatego wszystko trzeba dawkować z wyczuciem.
-
Na pewno bogato na tej dioramie. Ale czy bogato = dobrze? Otóż nie zawsze. Na mój gust Twoja diorama jest przeładowana detalami. Nie zawsze potrzebnymi. Np. ta "gapa" na mostku trochę tak "ni w 5 ni w 15". Podobnie te wszechobecne koty. Kot to zwierzę raczej płochliwe. Wątpliwe, by chciało uczestniczyć w takim zamieszaniu. Któryś z kolegów wspomniał o czystości. Istotnie, brakuje tutaj tzw. bitewnego syfu. W warunkach miejskich to mogą być rozrzucone ulotki, rozjechane fragmenty mebli, czy bagaży i temu podobne. Brak śladów przemieszczania się pojazdów. Jeżeli natomiast chodzi o stronę merytoryczną, to zastanawiają mnie ci amerykanie. Jakieś modły odprawiają nad tym pancerfaustem? A może pierwszy raz zobaczyli ten typ broni? I gdzie oni mają swoją broń Rozpisałem się w tym temacie, bo diorama wykonana technicznie na wysokim poziomie i na pierwszy rzut oka robi wrażenie. Jednak przy bliższym spojrzeniu niestety traci. A szkoda. Niestety czasami w dobrej wierze można "przedobrzyć".
-
Tak jakub97. Dokładnie ta. Przepraszam za tygodniową zwłokę w odpowiedzi
-
"Bo pić to trzeba umić" Piękna rzecz i to jeszcze w takiej skali brawo
-
Bardzo ładne malowanie, kurzenie itd. Jednak jak dla mnie to LVTP-7 pozamykany to "połowa" modelu. Po prostu bryła tego pojazdu i jego powiedzmy sobie niezbyt interesujące, a duże powierzchnie powodują, że widzimy, jak już ktoś to powiedział "klocek". To samo zresztą dotyczy jego starszego "brata" LVTP-5. Natomiast od strony technicznej .
-
Żywica panie kolego . Żywica. Dziękuję wszystkim, za pozytywny odbiór mojej pracy . Dioramy to mój ulubiony (chyba z powodzeniem?) dział modelarstwa. Dzięki
-
Widziałem na żywo . Toż to kawał dioramy jest . Jednak zdjęcia oszukują (trochę). Moje gratulacje
-
No to ja pierwszy . Brakuje mi trochę umiejscowienia w czasie. Czyżby Ardeny? Śnieg skutecznie zakrył malowanie i tym podobne rzeczy. Z jednej strony to przecież normalne, ale z drugiej powoduje, że model staje sie troszkę powiedzmy "bezwyrazowy". Podoba mi się niemiaszek . W sumie scenka całkiem przyjemna, ale brakuje jakiejś "wisienki na torcie".
-
Ha. I to jest w tym wszystkim najciekawsze . Otóż nikt nie wie! Może ( sądząc po napisie na skrzynce) to fragmenty instalacji kolejnej "Wunderwaffe" ?
-
Ha. Zawsze powtarzam, dioramę zrobić to nie to samo co sam model ustukać. Parę sporych błędów i niedoróbek. Wymienię tylko te o których koledzy jeszcze nie wspomnieli. Np. zdj. nr2 - woda "płynie" wysoko po brzegach, a środkiem zapadnięta. Pojazd lewituje, a opiekuńczy marines zgubił lufę od swojego M16.
-
A zmieniaj korniczku jak Ci się podoba Odnośnie manometra, to niestety nic nie zrobię . Lakier bezbarwny wszedł między szybkę, a obudowę i zaszkodził cienkopisowi, którym były robione kreseczki i wskazówka. Ot, taka głupia wpadka
-
Podsumowując dotychczasowe propozycje to można by się włączyć do kampanii "PIŁEŚ? NIE JEDŹ " Kornik_69, Twoje "sokole oko" jest nie ocenione . Też się temu przyjrzałem i już jest przyciemnione . Dzięki. Również zgodnie z sugestią kol. bazylms dołożyłem troszkę rdzy na żelastwie. Nie za dużo, ale troszkę zawsze . Tak to teraz wygląda: Chyba lepiej teraz?
-
cortez 77, ja bruk wykonuję z odpowiedniej grubości (~3mm) podkładki korkowej, krojąc ją na kosteczki. Następnie kleję ją na wikolu do podłoża. Szpary pomiędzy kostkami wypełniam mieszaniną wikolu, kleju do płytek ceramicznych i piasku dla szynszyli. Nakładam po całości sztywnym pędzlem, po czym tymże samym pędzlem moczonym w wodzie zbieram naddatek. Poszczególne kostki pędzelkiem podmalowuję odcieniami szarości i piaskowego. I gotowe . Może trochę pracochłonne, ale chyba efektowne.
-
Witaj bazylms, od razu na gorąco odpowiadam. Istotnie, jakiś czas od zdarzenia minął. Jeżeli chodzi o zwłoki, to tutaj dopatrywał bym się raczej działalności dzikich zwierzątek różnej maści. Chociaż rozkład też niewątpliwie swoje zrobił. Natomiast jeżeli chodzi o żelastwo. To wiesz, tam gdzie się poobijało rdza się pokazała. Nie chciałem przesadzić bo w końcu ze złomu tych rupieci nie wieźli .
-
Witam. To moje ostatnio ukończone "dzieło". Pojazdy, to Scout Car ze Zvezdy i Henschel z ICM-u. Figurki to taka zbieranina. Scena przedstawia "jakieś znalezisko". Rzecz się dzieje prawdopodobnie późną jesienią 1944 (lub wczesną wiosną 1945). Francja(?) lub zach. Niemcy? Ponieważ diorama nie ma jeszcze tytułu (roboczy to "Znalezisko") czekam na jakieś propozycje. Zapraszam: Czekam na sugestie odnośnie tytułu
-
No nie wiem Ari, nie wiem. Może masz i rację . Moje możliwości? Ależ Ari ja już do "weteranów" się zaliczam, więc jakież mogą być moje możliwości . A jeżeli chodzi o dioramkę to jeżeli to faktycznie lata 80-te to sklep "bogaty" . Pozdrawiam
-
Na tych jest już na co popatrzeć .
-
Ari i Ty byś chciał pod takim kapralem służyć Chłopie, toż ona by Cię "zajechała" Natomiast kaprala w stylu "Wiaderny" zawsze można namówić do "współpracy" . A serio, miałem na myśli, że wrzucacie wszystkie dekady (w swoją drogą to ciekawe, że u nas to wtedy tak dekadami chodziło) do jednego wora. "Siermiężność" lat sześćdziesiątych, "łyk zachodu" lat siedemdziesiątych i "kolejkowy świat" lat osiemdziesiątych. Tak się składa, że wszystkie te dekady miałem możliwość poznać z autopsji i baaaardzo się różniły
-
Dobre athlon. Kochany, gdybym ja chciał odreagowywać na forach, to już dawno by mnie ze wszystkich wywalili . A na poważnie. Po prostu uważam, że zamieszczanie byle jakich zdjęć świadczy po trosze o stosunku do oglądających. Tydzień temu skończyłem dioramę i jeszcze nie zrobiłem zdjęć, bo nie mam "melodii". Każdemu modelowi czy dioramie robię około 30-tu zdjęć. Z tego wybieram około 5-8 do umieszczenia w necie. Ale tak robię ja, a Ty masz prawo robić inaczej. Pozdrawiam
-
Rozumiem Kuglaty. Istotnie osłona brezentowa (a takie były na T-54) czasami bywała w kolorze kama. Ale jeżeli nawet, to inaczej zachowuje się kolor na materiale, a inaczej na metalu. Zwłaszcza jeżeli uwzględni się oddziaływanie warunków atmosferycznych. Natomiast jeżeli chodzi o kolor pojazdu, to przykro mi, ale ze zdjęciem z linka zapodanego przez Ciebie niewiele ma on wspólnego :(. Rozjechały Ci się kolorki i to sporo. Twój poszedł w szarość, natomiast ten ze zdjęcia to jakiś odcień jasnej oliwki(?).
-
piekielny, nie wiedziałem, że z Ciebie taki znawca tematów "wschodnich". Wiadomym ogólnie jest, że radzieckie (jak już) pojazdy (i nie tylko) z okresu II wojny różniły się bardzo odcieniami tejże zieleni. Jednak kolor uzyskany przez patrixa jest najbardziej zbliżony do ogólnie przyjętego standardu (również w modelarstwie).
-
Ari chyba za bardzo popadasz w stereotypy.
