kapral
Użytkownicy-
Liczba zawartości
294 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kapral
-
revicess, woda to żywica Hellera zmącona odrobiną farby Hull Red Vallejo. Po zastygnięciu nałożone niewielkie wybrzuszenia za pomocą Acrylic Resin MIG-a. Po zakończeniu wszystkich prac przy modelu całość powierzchni wody pokryłem z pędzla specyfikiem AK Wet Effects Fluid. Kornik, model ten zrobiłem poniekąd dzięki Wam. Tobie, Timiemu i reszcie chłopaków Dzięki.
-
Witam wojtas. Jeżeli chodzi o tylne lampy to są pomalowane. Za wzór posłużyły mi te zdjęcia: Jak widać czerwień występuje tam fragmentarycznie. Natomiast co do koloru wizjerów. Uważam, że szklane wizjery z tamtego okresu, bez powłok antyrefleksyjnych i tym podobnych, zawsze miały odcień zieleni (wide nasz SKOT) o intensywności zależnej od ilości światła wpadającego do wnętrza. Ponieważ tutaj mamy dużo otwartych powierzchni zdecydowałem się na dosyć jasną zieleń. A czy właściwą? Cóż, to i tak zawsze zależy od indywidualnej oceny. Pozdrawiam
-
Proszę Cię bardzo. Na uformowany styropian nakładam papkę składającą się z: ziemia do kwiatków, zwykły piasek, odrobina kleju do płytek (np.Atlas) i wikol troszkę rozcieńczony. Po zaschnięciu dosypuję tu i ówdzie ziemi do kwiatków i po kropelce Unigruntu na nią. Daje to efekt powiedzmy "puszystości". A potem odcienie brązu (rózne farby) nakładane delikatnie aerografem. To wszystko.
-
Witam wszystkich. Chcę Wam zaprezentować moje najnowsze "dzieło" . LVTP 5A1 z AFV sam w sobie jest modelem troszkę topornym. Na dodatek pozbawionym całkowicie wnętrza. Z pozamykanymi włazami i rampą, nie jest modelem zbyt atrakcyjnym. Co prawda chyba FAN Model robi do niego żywiczne wnętrze, ale ani cena (około 200zł ), ani "bogactwo" tego dodatku mnie nie satysfakcjonowało. Postanowiłem na podstawie dosyć bogatego zbioru fotografii wykonać takowe samemu. Za materiał posłużyły mi wszelkiego rodzaju karty, kalendarzyki, tzw. liczmany dla dzieci, jakieś resztki polistyrenu różnej grubości oraz moje nieocenione pudło kartonowe z napisem: ZŁOM Jedyny wydatek to zakup dwóch arkusików blachy ryflowanej z Abera (2x22zł). A oto jak wyglądało wnętrze na różnych etapach budowy: To był stan surowy. A tu już po nadaniu kolorków, obić i tzw. syfu Prezentuję te zdjęcia ponieważ nie wszystko będzie można zobaczyć po zmontowaniu całości. A teraz finał Czyli model na podstawce: Ufff, męczące to było. Wy oglądajcie, ja idę na .
-
Kolego, dlatego mówię: trzeba się na coś zdecydować. Było co pokazać? To trzeba było otworzyć i już. WieŻą nie mogłeś obracać? A co? W wolnej chwili chciałeś się nim pobawić
-
Bradley 1/35 TAMIYA+Eduard+Montex+Friulmodel+Armorscale+...
kapral odpowiedział maciekw → na temat → [M]Galerie
Nic więcej z dodatków już do niego nie było A na poważnie. Faktycznie jest różnica pomiędzy wnętrzem, a resztą. Mam wrażenie, że to wpływ upływu czasu w pracach nad tym modelem (bardzo rozciągnięty w czasie). Opadło ciśnienie i koncentracja. Co do podstawki. Odpowiednio skomponowana pomaga w odbiorze wizualnym modelu, uzasadnia takie a nie inne brudzenie itd. . Twój model stoi na piasko-podobnym gruncie, a właściwie nad nim. Bo mimo swojej wagi nie zagłębia sie w niego ani odrobinę + brak śladów po gąsienicach. Niby drobiazg, ale powoduje, ze model "gryzie" się z podstawką. Zachwytów nad wnętrzem, nie będę powielał powiem tak: . Kawał dobrej roboty -
Nie wiem pod co go przygotowujesz i gdzie ten model skończy. Odnoszę się do tego co widzę. A widzę: podstawę anteny która za chwilę odpadnie, koła jezdne lewitujące na gąsienicą i włazy nad przedziałem silnikowym które zawisły w dziwnej pozycji. Ludzie czy wy na prawdę tego nie widzicie, że włazy pozostawione w takiej pozycji wyglądają idiotycznie? Masz co pokazać? Zostaw otwarty! Nie masz? Zamknij! Wkurzyłem się trochę, bo to kolejny model z tą dziwną manią. Nie wyciągacie wniosków z opinii o o innych modelach. Gdyby nie te mankamenty, byłby całkiem fajny model, bo np. malowanie, kurzenie i ślady eksploatacji bardzo mi się podobają.
-
To pytanie powinienem zadać w zasadzie na początku. Dlaczego ten model jest rozpatrywany jako diorama? Przecież to jest tylko model czołgu na podstawce i do dioramy baaaaardzo mu daleko. Proponuję moderatorowi przenieść temat do właściwego działu.
-
Mało kurzu na bokach, powyżej błotników. Szmata "wyprasowana na blachę" na skrzynce nieciekawa. Nie wiem czemu niektórzy mają tendencję do klejenia włazów w pozycji uchylony. Przecież to wbrew logice. Ale ogólnie ciekawy.
-
Ładnie korniczku, bardzo ładnie . Ale żeby Cię nie zemdliło od słodzenia to do uwag kolegów dorzucę jeszcze moje spostrzeżenie odnośnie bambetli. Otóż, albo mi się wydaje, albo niektóre błyszczą się cokolwiek nadmiernie. Poza tym tak trzymać.
-
Ładna rzecz. Ma klimat. kapral
-
Zrób te kalki i zamiast Dingo będzie BINGO Gratulacje kapral
-
Model jak najbardziej zacny. Jedna uwaga. Jeżeli robimy model na podstawce z terenem, to zróbmy również ślady przemieszczania się pojazdu. Tutaj mamy piękny "angielski" trawniczek tak z przodu, jak i z tyłu. W takich przypadkach mówimy, że model spadł z nieba . Pozdrawiam kapral
-
No śliczniutkie to. Zobaczymy jak go zmajstrujesz. kapral
-
Model zrobiłeś powiedzmy to "ostrożnie". Tzn. bez cieniowań, z leciutkim washem. Toteż wyszedł ot taki sobie. Mnie zastanawia ten rozpowszechniany pocztą pantoflową mit o "gumowych oponach ze ZVEZDY". U mnie już ponad rok stoją na tych oponach BTR z "Moj Afgan II" i "ZIŁ 157" i "GAZ AA" i "ZIS 5" i nic kompletnie się nie dzieje. Nic niczego nie zżera. Dlatego nie bardzo rozumiem wasze obawy. kapral
-
Pancho, z modelu możesz być jak najbardziej zadowolony. Zastrzeżenia budzi kompozycja. A to już inna para kaloszy. Zrób jak koledzy sugerują. Rozerwij gąskę, popraw lej i będzie O.K. kapral
-
Jedyne rozsądne wytłumaczenie przedstawionej sytuacji to przyjęcie, że załoganci są nawaleni jak przysłowiowa stodoła po żniwach Wielokrotnie zwracam na forach uwagę osobom montującym scenki, że poprawne zrobienie pojazdu i figurek to jeszcze nie wszystko. Trzeba to jeszcze przemyślanie zainscenizować, aby oglądający miał czytelny obraz, bez domysłów i tłumaczeń autora. Tak mamy w tym przypadku. Elementy składowe poprawne, ale całość nie spójna. kapral
-
Powiem krótko - MOCNE kapral
-
Działaj, działaj . Mam tylko wątpliwość jeżeli chodzi o te zdemontowane płyty chodnikowe. Otóż nie bardzo mi pasuje ich grubość w stosunku do wielkości. Czy aby nie za cienkie? kapral
-
Ciężki czołg przełamania lini frontu Kliment Woroszyłow - 2
kapral odpowiedział Konrad C → na temat → [M]Galerie
Po poprawkach zdecydowanie lepiej. Zastanawia mnie tylko jaka tajemnicza siła utrzymuje właz na wieży w takim położeniu? kapral -
Całkiem przyjemna scenka. Pomimo "bliskiego kontaktu" jak ktoś zauważył wszystko rozplanowane sensownie i nie trzeba żadnego tłumaczenia co autor miał na myśli. Gratuluję, kapral
-
Bardzo dobrze. Tak trzymaj. Najlepsze ruiny wychodzą właśnie z regipsów. Żadnych Miniartów! I pamiętaj, śmieci, dużo śmieci na ulicy! Pozdrawiam kapral
-
Dobre . Gdyby nie figurki to powiedział bym nawet, że bardzo dobre. Ciekawie złapałeś ten szron na metalu i śnieg też Ci wyszedł pięknie. Ja zrobił bym może wyraźniejsze ślady przy czołgu, w końcu trzech ludzi z niego wysiadło. O figurkach już było. I tyle. Jest klimat, jest realizm, jest dobrze . Pozdrawiam kapral
-
Ja też jestem daleki od KŁÓTNI bo w końcu nie o to tu chodzi. ad. a. Nie wiem czy widziałeś kiedyś strzechę, ale właśnie na krawędzi widać jej grubość, a Twoja jest mocno wyłysiała. ad.b. Nie wiem. Oceniam to co widzę, a widzę że z tego stanowiska mają zasłonięte pole widzenia (i ostrzału) w prawo. ad. c. W niczym to nie zmienia faktu, że stanowisko jako takie jest po prostu do kitu. ad. d. To ten niemiaszek jakiś "inteligentny inaczej skoro piecyk postawił przed stanowiskiem, a nie np. za pojazdem w wykopie. Sądząc z Twojego nicku, w wojsku kolega nie był. Bo gdyby był to by zrozumiał, że tu zostały złamane wszelkie kanony wykonywania stanowiska ogniowego. I o tym właśnie są moje uwagi. Pozdrawiam kapral
-
Witam. Ja jako znany "sceptyk" oprócz tego na co zwrócili uwagę koledzy pozwolę sobie jeszcze dodać: a. Troszkę "łysawa" ta strzecha b. Makabrycznie wybrane stanowisko ogniowe. Z prawej strony pojazdu amerkańce mogli by spokojnie podejść i, że tak powiem nasikać mu do lufy, nie niepokojeni przez nikogo. c. Samo stanowisko. Jeżeli zostało wykonane niedawno (bo niby skąd by się tam miało znaleźć?) to kiedy zdążyły urosnąć te kępy obok StuG-a? d. Ten "beczkowy piecyk" ustawiony (przez kogo?) przed stanowiskiem (na wprost lufy), to jakby wskazówka dla wroga - "Hello, tu jesteśmy". Przepraszam, ale realia w dioramach są na równi ważne jak pozostałe składniki dobrej dioramy.
