Witam.
Mirku - Cesarz ma trochę racji :-) Oczywiście masz rację co do róznorodności umundurowania armii niemieckiej w ostatnich miesiącach wojny, ale łaczenie formacji Heer z Waffen-SS jest trochę nieteges, tym bardziej, że Jagdtigery nie słuzyły w naprędce improwizowanych Kamkfgruppe, ale w reguralnych batalionach. Co do moich uwag, to malarsko i warsztatowo LodzioMiodzio. Co do uwag merytorycznych, troche razi malowanie wyciora na wzór tyczek używanych w jednostkach artylerii :-/ Druga sprawa - osobiście BARDZO mi sie podoba pstrokacizna modeli zapoczątkowana przez modelarzy hiszpańskich i skandynawskich. Niemniej, w większości wypadków ma ona swoje uzasadnienie merytoryczno-historyczne. Pozostawienie podpory lufy w kolorze minii wygląda bardzo malowniczo, ale w tym konkretnym wypadku Licentia Poetica wzięła trochę górę nad zdrowym rozsądkiem. Zważywszy, że pojazd miał szansę spędzić na frocie raptem kilka tygodni, raczej nie widzę możliwości by Jagdtiger zdołał ja gdzieś sponiewierać. Ale z drugiej strony, robimy przecież nasze modele głównie po to, by cieszyły oko, czyż nie?