Skocz do zawartości

redtank

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez redtank

  1. Witam! Mam na mysli obrotnice z wersji opancerzonych, występujące w różnych konfiguracjach z opancerzeniem stanowiska strzelca. Jak wspominałem, mam sporo fotek, ale na żadnej nie widać w całości kształtu otworu w którym stoi strzelec. Co do poprawności zestawów żywicznych....hmmm...na pierwszy rzut oka może i są w porządku, ale kształt otworu jest raczej na 100% inny niz w oryginalnych pojazdach, brakuje uszczelki wokół otworu, brak detali do "dekla" na obrotnicy, brak zgrubienia wokół krawędzi obrotnicy ......detale mozna by mnożyć. Dlatego wolę zrobić własna raz, a porządnie :-)
  2. Witam! Mam pytanko odnośnie obrotnicy na "grzbiecie" Humvee. Mam dwa zestawy - Legenda o MIG-a, i dochodzę do wniosku, że oba posiadaja masę uproszczń i błędów merytorycznych. Summa Summarum - chcę wydłubac własną i polać z żywicy. Szukam fotek pokazujących profil otwory dla strzelca wraz z uszczelka gumową, ale najlepiej w całości - mam kilka fotek, ale fragmentarycznych i mam trudności z odtworzeniem prawidłowego wyglądu otworu. Druga sprawa, to podstawa pod km. Niem wiem, czy w nowszych obrotnicach dysponujących opancerzeniem powinien byc uchwyt "perforowany", czy tez nie ma tutaj żadnej reguły. Będę wdzięczny za wszelka pomoc Pozdrawiam Andrzej
  3. wersja końcowa jak na fotkach, czy przewidujesz jakieś klamoty na skrzynię ładunkową?
  4. redtank

    Farby kamuflażowe...

    Witam. Dzięki nowszym opracowaniom powoli ulega zmianie aksjomat obowiązujący od czasów publikacji "Panzer Colors" Na dobra sprawę, malując pojazd z Kampanii Wrześniowej czy z walk we Francji wiosną 1940 roku powinno sie wykonac kamuflarz w "podręcznikowych" proporcjach, czyli 2/3 Dunkelgrau i 1/3 Dunkelbraun. A z braku materiału ikonograficznego, mozna popuscic wodze modelarskiej/artystycznej wyobraźni.
  5. Witam. Wbrew szumnym deklaracją wielu autorów, że definitywnie rozprawiają się w swoich publikacjach z "białymi plamami" w historii T-34, nadal pozostaje mnóstwo niewiadomych :-/ Odnośnie ZIP-a..... Jesienią 1943 roku na tylnych płytach "Tetów" zaczęły się pojawiac duże, kanciaste skrzynie. Można by je uznać za zwykłe skrzynie na dobytek gdyby nie fakt, że że ze skrzyni wystaje rura o grubości Ok 100-120mm. Ja widzę inne rozwiązanie. Otóz mocowane na tylnej płycie kadłuba cylindryczne wytwornice nosiły nazwę MDSz, czyli mała świeca dymna. Czyżby więc owa skrzynia była BuSz-em, czyli dużą świecą dymną? Mo to o tyle sens, że wraz z upowszechnieniem się MDSz-ów, skrzynia mogła by być zaadoptowana faktycznie do przewozu narządzi. Czekam jakby co na lepsze zdjęcia twojego teciaka!
  6. Witam! Dołaczam sie do przedmówcy - może coś bliżej na temat "dawców orgnów"? To składak, czy "only Dragon"? Duże plusy za merytoryczne podejście do tematu. "Teciak" wypucowany jak na dzień przysięgi! Brakuje tylko fragmentu czyściutkiego bruku jako podstawki :-) Mógłbys rozwinąć skrót ZIP???????? Mam troche zdjęć "tetów" z takim dziwnym ustrojstwem na tylnej płycie silnikowej :-/ Jak na razie w żadnej publikacji nie spotkałem się z wyjaśnieniem cóż by to mogło być? Kształt podobny, ale u dołu wystaje taka grubaśna rura.....
  7. Witam. W temacie wczesnych Pz III i StuG III. Wanna kadłuba "Panzerów" Ausf. F i wczesnych G była w zasadzie identyczna z wanną StuG-ów A. Jedyną różnica była likwidacja bocznych włazów ewakuacyjnych, zwiększenie grubości przedniej płyty do 50mm, zmieniony kształt i zawiasy klap inspekcyjnych sprzęgieł bocznych i likidacja wentylacji hamulców. Co do umiejscowienia elementów jezdnych, czyli osłony przekładni bocznych, rolek podtrzymujących i wachaczy kół jezdnych nie było żadnej róznicy. Dopiero w wersji Ausf.B StuG-a III nastąpiły istotne zmiany w stosunku do wersji G "Panzera". Pierwsza rolka podtrzymująca została przeniesiona nieco do przodu, zmieniono róznież amortyzatory pierwszego i szóstego koła jezdnego (zniknęła charakterystyczna "harmonijka") Tak na marginesie, na wielu fotkach lokalizacja pierwszej rolki podtrzymującej ułatwia identyfikację czy mamy doczynienia z wersją A, czy też B StuG-a III. Tak na marginesie.....zastanawiam się, jak szybko Dragon wypuści poprawione wersje wczesnych StuG-ów wykorzystując nowiuteńką "trójkę" F, mniam mniam :-)
  8. Witam. Mirku - Cesarz ma trochę racji :-) Oczywiście masz rację co do róznorodności umundurowania armii niemieckiej w ostatnich miesiącach wojny, ale łaczenie formacji Heer z Waffen-SS jest trochę nieteges, tym bardziej, że Jagdtigery nie słuzyły w naprędce improwizowanych Kamkfgruppe, ale w reguralnych batalionach. Co do moich uwag, to malarsko i warsztatowo LodzioMiodzio. Co do uwag merytorycznych, troche razi malowanie wyciora na wzór tyczek używanych w jednostkach artylerii :-/ Druga sprawa - osobiście BARDZO mi sie podoba pstrokacizna modeli zapoczątkowana przez modelarzy hiszpańskich i skandynawskich. Niemniej, w większości wypadków ma ona swoje uzasadnienie merytoryczno-historyczne. Pozostawienie podpory lufy w kolorze minii wygląda bardzo malowniczo, ale w tym konkretnym wypadku Licentia Poetica wzięła trochę górę nad zdrowym rozsądkiem. Zważywszy, że pojazd miał szansę spędzić na frocie raptem kilka tygodni, raczej nie widzę możliwości by Jagdtiger zdołał ja gdzieś sponiewierać. Ale z drugiej strony, robimy przecież nasze modele głównie po to, by cieszyły oko, czyż nie?
  9. Witam. Bardzo fajnie podniszczony pojazd! Nie ma co ukrywać, że modele sprzętu bojowego używanego w warunkach pustynnych ma swój niepowtarzalny urok. Jedna uwaga - obicia całkiem całkiem, ale z kurzeniem nieco poniósł cię entuzjazm :-) Nie wiem, czy pigmenty utrwalałeś white spiryt-em, ale miejscami jest ich nieco za dużo. Widać to szczególnie pomiędzy oczkami siatek pomostu bojowego. Ale ogólnie tak trzymać!i
  10. Witam. Poszukuję wszelkich materiałów na temat radzieckiego czołgu T-54 model 46. Trochę fotek, zarówno archiwalnych, jak i muzealnych udało mi się wyszoarać, ale niestety, nie udało mi sie zdobyc żadnego wiarygodnego planiku w skali 1/35. Owszem, w kilku publikacjacg rosyjskojęzycznych było kilka rzutów bocznych, ale niestety, w przypadku wieży odlewanej to stanowczo za mało by wykonać ja od podstaw. Pozdrawiam Redtank
  11. Witam! Modelik całkiem zacny. Czekam na efekty prac malarskich. Co do błędów merytorycznych, to szkoda że nie pokusiłeś się o wykonanie łaczenia bocznych płyt pancerza z płytą stropową "na zazębienie". No i drugi babol - koła z wewnętrzna amortyzacją produkcji stalingradzkiej nie miały pierścieni wzmacniających wokół otworów ulgowych. Na zdjęciach archiwalnych znakomita większość "tetów" stalingradzkich jeździ własnie na kołach z :gładkimi" otworami ulgowymi.Te w twoim modelu pochodzą z produkcji uralskiej i często błędnie sa wiązane z czołgami z STZ Pozdrawiam Redtank
  12. Witam. Hamulec lufy Aberowskiej powstał na podstawie pomiarów Cromwella będącego w zbiorach muzeum w Lesanach. Problem w tym,że od 1947 roku czesi przestali otrzymywać z Wielkiej Brytanii części zamienne do swoich Cromwelli, więc egzemplarz muzealny nie posiada oryginalnego hamulca. Zarówno Armorscale, jak i RB posiadają lufę i hamulec wykonane w oparciu o pomiary egzemplarza z Bovington. Pozdrawiam Redtank
  13. redtank

    M3 Lee - Academy - 1:35

    Witaj! Odnośnie faktury, to mam mieszane uczucia....Może tak - faktycznie faktura odlewu wieży i kazamaty armaty 75mm stanowiłaby miłe urozmaicenie bryły pojazdu, ale wiem że wielu modelerzy "wykłada sę" na takich eksperymentach. Jeżeli chcesz potraktować model jako poligon modelarski, to raczej skup sie na poprawnym montażu i malowaniu. Na dopieszczanie detali przyjdzie jeszcze czas. Pozdrawiam RedTank
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.