Serek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
494 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Serek
-
To jest baza z mieszalni lakierów samochodowych, nie pamiętam nr, gdzieś mam zapisane, wiem tyle, że kolor pochodzi z palety Daewo. Główna strona KFS masz tutaj http://www.kitformservices.com/ , ja jednak zawsze kupuje w sklepie austriackim wraz z innym modelami, robie sobie dużą paczke z tamtąd i zamawiam. http://modelltrucksandparts.at/shop/ P.S Zdradzę, że zamówiłem następne modele i dodatki . Kalki naklejone w około kalek zrobiłem taką żółtą obramówkę, ponieważ ta kalka z delfinami troszkę dziwnie wyglądała i sporo się odznaczała się od lakieru, a więc postanowiłem dać w okół tych kalek złoty pas, dla poprawienia efektu. Usadziłęm kabina na ramie i przykleiłem zdeżak i lusterka. Z tyłu kabiny wyciąłem i przykleiłem delfinki i planety z 2 zestwu kalek tego Kenia. Narazie tyle, kominy i trąbki czekają na alclada ( i pewno jutro się doczekają ), przewody zamontuje, jak już skleje naczepę .
-
No więc przez ostatnie 2 tygodnie ruszyłem z robotą . Kabina została wyszpachlowana, dotarta papierami i pomalowana podkładem. A następnie pomalowałem ją bazą i lakierem bezbarwnym, po czym lakier został pozbawiony małej skórki pomarańczy i dokładnie wyrównany papierkiem 2000-3000. I na koniec polerka i woskowanie Postanowiłem też nakleić na opony kalki z napisami firmy oponek ( KFS ), co by nie były takie nudno-czarne . Jeszcze mokre. Oraz wywalić te kije czyt. wycieraczki z zestawu na bardziej realistycznie wyglądające ( KFS ). >>> Kije>>> >>> KFS >>> Zeszło mi ok 30 minut na wygięcie jedenj wycieraczki ( masakra ) cały się tym pokółem i sporo nakląłem . Ponaklejałem też już różne pierdółki ( światła, świtełka, szyby, wycieraczki, rączki, grill ) i okleiłem klamki BMF. Myślę, że jutro skończe całą kabine z kalkami, a może i cały model Kenia , model po tym obklejaniu elementami już się tak idelanie nie świeci, bo oczywiście całego go wymacałem , ale jak już wszystko ładnie poprzyklejam, to jeszcze raz dokładnie i delikatnie nawoskuje model. P.S Znacie może jakieś proste domowe sposoby na wyginanie małych cienkich blaszek ? , bo nie mam żadnej maszynki ani palców do tego Pozdrawiam .
-
Polecam po papierku na mokro wytrzeć model, później pasta tamiya fine, następnie pasta tamiya finish, no i na koniec nawoskować jakimś woskiem najlepiej też z tamiyi, efekt jest cudodowny .
-
Hehe, flock sypałem przez małe metalowe sitko, fotel wcześniej był posmarowany cały klejem microscale " Micro Metal Foil Adhesive" smarujesz fotel tym klejem i przez sitko sypiesz flocj obracając powoli część, aż specyfik cały pokryje daną powierzchnie, później tylko czekaż aż wyschnie klej i zdmu:bip:esz nadmiar. ja tą czynnoć powtarzałem 2 razy.
-
Czytaj... Napisałem, że na allegro był.
-
No i jestem po dłuższej przerwie, no więc tak bez zbędnego owijania w bawełne, przez ten tydzień ostro przysiadłem do modelu no i pomalowałem i złożyłem już prawie całe wnętrze Te elementy, z fakturką niby skórzanego obicia pomalowałem lakierem bezbarwnym MM Semigloss, aby uzyskać taki efekt jak najbardzej zbliżony do prawdziwej skóry, a pozostałe powierzchni są satynowe i wyglądają troszkę w realu jak zamsz , najlepiej widać to na poddaszu. Drzwi, ewidentnie do poprawy te od strony kierowcy, nie mówiącym o tym, że zupełnie zapomniałem zeszlifować nadlewki na ramach okiennych, a więc jeszcze jutro się z tym pobawie . No i znowu te fotele, próbowałem okleić je jakąś takaniną przy pomocy kropelki, no ale niestety nie wyszło mi, i co najgorsza nie mogłem później zedrzeć tej tkaniny z foteli, częśc leżały ok 3 tygodni w DOT'cie aż samo wszystko ładnie zeszło razem z klejem. Nie dawno na allegro "wychaczyłem" tanio flock, i to było to , po dwukrotnym oblepieniu fotela flockiem prezentuje się on tak: Jutro zrobię dokładniejszą fotkę, bo narazie sobie schnie, ale muszę wam powiedzieć, że efekt jest super, zarówno wizualny jak i w dotyku . Zanabyłem już także piękny lakierek na kabine ( sorka za fotke, ale robiłem chyba z 15, no i ta najlepiej oddaje prawie oryginalne odbicie ), narazie czeka na swoją kolej, narazie tyle. .
-
Model przepiękny, ale rzeczywiście maska jest troszkę z jednej strony opadnięta, a zaś z drugiej podniesiona. Będziesz coś w tym kierunku działał ?
-
Pytanie odnośnie wosku tamiy'i. Jak należy go nakładać, poprostu wysmarować lakier, czekać aż wyschnie i wtedy to spolerować, czy jakimś innym sposobem ?
-
Kenio wszystko ok, ale mam troszke problemów rodzinnych, w następnym tygodniu jak wróce z olsztyna to napewno rusze z pracami.
-
Ooj napewno w przyszłym roku, dopiero go zaczne kiedy skończe Kenia z cysterną.
-
Ostatni prezencik w tym roku . Zaczynamy od ciągnika . Naczepa. I rajdówka. Oraz ładne kalkomanie.
-
Western Star L.A. Fire Dept. Recovery Truck Italeri 1:24
Serek odpowiedział jawkers → na temat → [C]Warsztat
Macie racje, jak pomalujesz jakimś zwykłym lakierem te baki, to poprostu zrobi Ci się szary na alcladzie, a więc tak jak pisał Koksik najlepiej mało dotykać takich elementów, jak ja montowałem swoje baki do ramy to trzymałem je w chusteczce higienicznej. A jeżeli już chcesz mieć piękny efekt chromu, to producent wypuścił także specjalny lakier który nakłada się na alclad chrome, lakier ma właściwości utwardzacza i daje dodatkowy połysk elemntom, prawdopodobnie wychodzi jak chrom identyko, tyle, że cena jest z kosmosu, w życiu bym tyle nie dał za taką buteleczke. http://www.modelcentrum.pl/go/_info/?id=9292 P.S Pamiętaj żebyś nakładał lepiej 2 cienkie warstwy alclada niż jedną za grubą, bo jak metalizer będzie Ci płynął po bakach to tylko sobie zacieków narobisz. -
Właśnie zamówiłem Pactre matt, pod aerograf zobaczymy jak się będzie sprawować, wcześniejszy humbrol, raczej średnio mi się podobał.
-
Dzięki, lakierem samochodowym biały połysk chyba 900.
-
No w sumie może i masz racje, po kalkach 2 warstwy bezbarwnego jedna ciensza aby kalek nie zniszczyć i drugo gruba na mokro, o .
-
A ja jakiś czas temu zrobiłem sobie taki oto poradnik, jak zamierzam malować wszystkie kabiny w swoich modelach, co prawda pożądne malowanie i schnięcia trwa ok. miesiąca, ale efekt później jest jak "malina" . No więc tak: Szlifowanie karoserii papierem 2500 na mokro, kąpiel w płynie do mycia naczyń, 1 warstwa podkładu, przerwa 24h, 2 warstwa podkładu, przerwa 48h, szlifowanie papierem 2500, przerwa 24h, 1 warstwa koloru, przerwa 24h, 2 warstwa koloru, przerwa 24h, 3 warstwa koloru, tydzień stania niech porządnie wyschnie, szlifowanie papierami 2000 – 2500, gdzie 2000 miejsca gdzie są babole, a 2500 ogółem, polerka pastą Tamiya Fine, polerka pastą Tamiya Finish, mycie w ciepłej wodzie, 1 warstwa bezbarwnego ( cienka ), przerwa 24h, 2 warstwa bezbarwnego ( grubsza ) , przerwa 24h, kalkomanie, przerwa 24h, 1 warstwa bezbarwnego ( grubsza ),ok. 5 dni czekania aż wszystko wyschnie, szlifowanie papierem 2500, polerka pastą Tamiya Fine, polerka pastą Tamiya Finish, woskowanie woskiem Tamiya, i ok. tygodnia czekania aż wyschnie. P.S Nie podaje firm i numeru bezbarwnego, bo ja maluje lakierami oryginalnymi samochodowymi z mieszalni, ale zawsze zanim położysz bezbarwny na kalki radzę wykonać jakiś test na byle czym z kalką tej samej firmy na którą chcesz kłaść clear, ponieważ niektóre lakiery bezbarwne, po nałożeniu na kalke, potrafią ją zniszczyć ( pomarszczyć, albo nawet wyżreć w niej dziury ), co nie jest zadowalające, a szczególnie jeśli mamy jakiś unikatowy model z kalkami które są bardzo trudno do dostania. Myślę, że choć trochę pomogłem. Pozdrawiam Serek .
-
Dzięki, dzięki, modelem się nie martwie, bo wiem, że dam rade, a z tą kabiną że leci do tyłu to wszystko wyjdzie w praniu i się poprawi . Najgorzej będzie z kalkomaniami, ale "muszę" dać rade . _ble_ czy masz może jakiś kontakt do tych ludzi którzy go sklejali ( po za Irkiem, do niego już sie odezwałem ) może jakieś gg albo cuś ?
-
Doczekałem się tej Scani, o której zawsze marzyłem , Wypraski ok, kilka części powypaało z ramek ale wiadomo, a Austri do Polski, wszyscy wiedzą jak u nas paczkami żucają, ale cóż ważne, że nic nie uszkodzone. Jedna kartka z kalkami jest prawie tak wielka jak pudło, a druga coś za połowę pudła ( trochę się boje jak to będzie z tymi kalkami ). Jak widać pełono wyprasek, jest co sklejać , ale narazie mam co innego na warsztacie, Scanie zostawiam sboie na później, a w ten czas osoby które sklejały ten zestawik proszę może o jakieś informacje na temat tego modelu, może jakieś babole, słyszałem, że są problemy z kalkami. A być może z częściami jest coś nie tak, i wiecie co i jak zmienić. Tak więc wszelkie uwagi mile widziane. Pozdrawiam .
-
To jest model, skąd wiesz ? Byłen pewien że to oryginał, i nawet gdzieś widziałem w relacji, że koleś przedstawiał tą fotkę jako oryginał .
-
Jesteś pewien, że on wraca volvo, a nie czołgiem ? Hehe, tak to jest jak się nie myje pojazdu, a mój Kenio jest zadbany. Zresztą spójrz na foty wyżej to też pojazdy oryginalne, i też jeżdżą w trasy, a spójrz jakie czyściutkie nawet ramy. Jak już pisałem dbanie o pojazd to już całkiem co innego, każdy maluje jak mu się podoba, ja preferuje czyste trucki. P.S Widziałeś kiedyś tak zrobiony model ciężaróki tzn. że tak super umorusany jak ty mówisz ? Chętnie bym zobaczył takie cudo.
-
Hmm, i tu się koledzy mylicie na siodle oczywiście, że powinna być położona farba, po to smaruje się je smarem, żeby bolec naczepy z tą blachą która go trzyma nie jeździł sobie po siodle i go niszczył, tylko lekko sunął po smarze, napewno z czasem farba na siodle się ściera, ale mój model jest dość nowy, dopiero po kilku kursach z przyczepą . A oto dowód, że nie każde siodło malowane jest na czarno, zazwyczaj maluje się pod kolor ramy, ale klient może sobie nawet zażyczyć malowanie w żółto-zielone groszki . Hmm troszkę słaba fotka
-
Aha, już wiem o co Ci chodzi, dlatego nie chciałem go poprawiać bo boje się że coś skopie z tym washem, jeszcze nigdy nie robiłem takiego czegoś najpierw chyba wypadało by poćwiczyć na jakimś złomie. Ja się jeszcze ucze sklejam gdzieś od ok roku, to mój 5 model w karierze .
-
A o jakich błędach mówisz? Jeżeli chodzi o amortyzatory w przednim zawieszeniu, to jeden był źle zamontowany, a drugi dobrze, ale z czystego lenistwa nie chciało mi się zajżeć do instrukcji no i poprawiłem właśnie ten jeden dobrze zamontowany na odwrót :P. Ale już zmieniłem je obydwa i są dobrze przyklejone tak jak powinny być. Co do silnika, to jak byś uważniej czytał, to byś wiedział. Pisałem przecież, że Kenworthy i Peterbilty mają bardzo szczelne klapy i kabiny pod maską i raczej mało brudu się tam dostaje, więc dlatego i ja nie zaśmiecałem silnika, już tak zrobiłem w peterbilcie to zwrócili mi uwagę właśnie na to. Daje fotki identycznego Kenia jak mój mode, spójrz na silnik jaki czyściutki. A co do tej turbinki nie oszlifowanej, to specjalnie nie zdzierałem z niej chromu, żeby ją szpachlować i malować od nowa, dlatego, że przy tak małych elementach przecieram te szfy papierem ściernym i wpuszczam tam "brudną" farbkę dla polepszenia efektu, ale teraz tego nie zrobiłęm bo jak już pisałem turbina schła po pierwszej arstwie farby. Mam nadzieje, że wszystko Ci wyjaśniłem co chciałeś wiedzieć.
-
No raczej prawdziwego smaru to na model bym nie dał :P, ale z tego co widziałem to farbkami można uzyskać podobny efekt, no i raczej prawdziwy smar jest bardziej błyszczący niż matowy, ustosunkowałem się do twojej wypowiedzi narazie wygląda to tak, jest jeszcze mokre, i może będę jeszcze coś na tym siodle kombinował Aha, obiecałem pokazać jak z tymi kółeczkami revell'a, a więc tak po obcięciu tego plastikowego "jopka" wklejamy całe kółeczko do mostu. Zastąpimy tą część metalowym nitem którego osadzamy glębiej w moście co daje lepszą przyczepność, i napewno taki nit się sam nie złamie, jak bywało to w przypadkach tej plastikowej części. Nity dopasowujemy tak aby weszło w to czerowne kółeczko które trzyma całe koło przy moście. Most na długości ma 6 cm, a więc ja wycinam 2 nity po 2 cm co daje 1 cm luzu na moście. Obcinamy w tym zaznaczonym miejscu i wklejamy w kółeczko. Później wiercimy otwór w moście ciut większy od nita ( ja to zrobiłem na oko, mam prawie idealne wiertło które daje miniamalny ruch nitowi w moście). Wkładamy naszą część do wewnętrznej felgi i smarujemy nit klejem, no i przyklejamy jak najgłębiej się tylko w moście, pamiętając aby nie przykleić felgi do mostu, bo będą nici z ruchomych kół. Trzeba zrobić to ostrożnie. Czekamy chwilkę aż wyschnie i przyklejamy zewnętrzną felge i kółeczka gotowe . Wylądowały też na ramie kalki. Przybrudziłem też kolektory bardziej stabilniejszą i gęstą farbką, narazie to wygląda jak by na kolektorach znajdowała się jakaś błona , ale to tylko dlatego że farba jest mokra, przed chwilą co nałożyłem. Baki opasane pod kolor ramy i przyklejone do niej. Narazie tyle, prawie cała rama jest już skończona zostało jeszcze tylko ustwaić równo opony na felgach ponieważ nałożyłem je tylko tak, a teraz niechce nic tam grzebać, wole poczekać aż wszystko wyschnie. Pozdrawiam . P.S Nie krzyczeć na mnie już zmieniam amortyzatory z przodu .
-
Cieszę się, że wam się podoba, a sam alclad to dopiero połowa sukcesu , musi być czarny "lustro" położony, i to nie można go polerować ( bo alclad nie wejdzie w reakcje z czarnym tylko spłynie po wosku, czy po paście polerskiej ), tylko po malowaniu odstawić na 2 dni do wyschnięcia, oczywiście nie dotykać go żeby odcisków nie zostawić. Ja polecam farbkę revell'a oryginalnie rozcieńczoną do aerografu o nazwie : Airbrush Ravell Email, co prawda ponad 10 zł za słoiczek, ale później chrom piękny wychodzi . Aha pamiętajcie, że alclcad ma to do siebie, że jeżeli będziecie część pomalowaną nim mocno martretować palcami, to może przebić czarny kolor z pod chromu, a więc ostrożnie. P.S Daję link do sklepu, gdzie można dostać te farbki, tylko trzeba troszkę poczekać, bo oni sprowadzają je z Niemiec. http://www.conrad.pl/glowna.php?art=225988&back=serch
