Witam, żeby nie było, że tylko pisze posty a nic nie robie, zakupiłem T-26.
Miłośnikiem radzieckiego sprzętu nie jestem, miał być dwuwieżowy 7TP, ale nie było, wiec kupiłem to, cena mała, więc do ćwiczeń się nada. W zasadzie chce go zrobić prosto z pudła, bez udziwnień, bo to 3 mój czołg w życiu, i mam nadzieje, że w końcu będzie prezentować jakiś poziom. Troche obawiam się tej małej blaszki, bo nigdy jeszcze sie tym nie bawiłem. Te gumowe gąsienice też do mnie nie przemawiają. Tak, że liczę na wszelką pomoc. Jeszcze nie wiem w jakim malowaniu będzie, może jakieś sugestie? Przydałyby mi się jakieś zdjęcia czołgu, bo w necie jakoś nie mogłem wiele znaleźć. Jeszcze zdjęcie in boxa:
Pozdrawiam