Skocz do zawartości

chemik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    114
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez chemik

  1. chemik

    Einheits Diesel Mac 1/72

    W sumie już trochę przy tym oplu podłubałem i szkoda mi go wyrzucać bo kilku gąsek brakuje. Trafne spostrzeżenie. Niestety będzie babol. kanister zaklejony CA na amen. Będę pamiętał na przyszłość. Obecny stan prac. Jedno pytanie: wykonywać plandekę na pace czy zostawić bez?
  2. chemik

    Einheits Diesel Mac 1/72

    Jak to dlaczego? Bo jestem idiotą. Maska parta ma otwory na żaluzje, ale jest płaska. Nie chciałem takiej wklejać bo nie dość, że nie robię silnika to wydawało mi się że oryginał jest lepszy. Dopiero teraz przy dość zaawansowanym już poziomie prac zorientowałem się, że po wew. stronie żaluzje są nieco cieńsze, i gdyby je lekko nadgiąć czymś ostrzejszym ... W takich chwilach wychodzi moje dyletanctwo (i nie czytanie instrukcji). Cóż , przy następnym dieselu na pewno się poprawię. Wykonałem trochę drobnicy: Całość:
  3. Niezrażony początkowymi niepowodzeniami z ukraińskim Mułem i w oczekiwaniu na przesyłkę z drugim, postanowiłem uprzyjemnić sobie czas nowym modelem. Wybór mój padł na zestaw znanej i lubianej firmy Mac Distribuszon. W porównaniu do Rodenowskiego Opla powiem szczerze, że nie widać tego, że idziemy na zachód, ale nie jest źle. Jako, że będzie to mój pierwszy, po raz drugi model postanowiłem, że wykorzystam także blachy (Parta), z którymi wcześniej do czynienia nie miałem. Jak na dzień dzisiejszy praca wykonana przedstawia się tak: Ten kawałek pod drzwiami już wiem że ma być do usunięcia. Ogólnie skleja się nie najgorzej, ale musiałem poprawić linie podziału na masce i zaszpachlować całe wklęsłe drzwi od strony kierowcy.
  4. chemik

    Moje Dzieła

    A dlaczego nie? No chyba, że model ma wyglądać jak chińska zabawka z marketu. Washa nawet robi się nawet w samochodówce 1/24 gdzie modele to lśniące, wypastowane, wypolerowane cacka. Tylko, że trzeba zrozumieć istotę washa.
  5. Bardzo fajny zestawik się zapowiada. Siadam w pierwszym rzędzie. Czy jakaś podstawka jest w planach? Kto jest producentem blach do Maultiera i PaK'a?
  6. chemik

    Sd.Kfz. 7/3 & V-2 1/72

    Najpierw zdjęcie: teraz: 1. Ja wiem skąd powstał ten ząb, ja nie wiem dlaczego go zostawiłeś. Zwłaszcza że po drugiej stronie element ten jest w miarę ładnie wyprofilowany (1), a po wtóre błotniki te były jedną częścią dlatego nie powinno być tam nawet śladu łączenia. 2. Prędzej uwierzę we wróżkę zębuszkę, niż w to, że to (2) efekt mocnego washa a nie szpara. 3.W każdym bądź razie brakuje na nich białej widocznej kuli. gdzieś z google 4.Załóżmy Wiem, że to wygląda na szukanie łyżki dziegciu w beczce miodu, ale tak jakoś jest że im model ładniejszy i ciekawszy tym bardziej zwraca się uwagę na takie rzeczy. Poza tym, jak powiedziałem, model bardzo mi się podoba i życzę następnych równie ciekawych. Pozdrawiam
  7. chemik

    Sd.Kfz. 7/3 & V-2 1/72

    Jest tak ładny, że zdecydowanie łatwiej wymienić mi rzeczy, które mi osobiście nie pochodzą: - ząb między łączeniem błotników na styku żywicy i polistyrenu od strony kierowcy - szpara na łączeniu maski i boku kadłuba z błotnikiem - nie wiem jak się pracuje z żywicą ale czy nie dało się usunąć tych wypustek udających uchwyty i wstawić na to miejsce druciki? To samo dotyczy wypukłych linii podziału blach na masce - znaczniki skrajni są nieco za cienkie, kule zdecydowanie za małe, i wyglądają jakby "wychodziły" bokiem spod błotnika - pomiędzy maską a kabiną powinna być kilku centymetrowa szczelina osłonięta taśmą materiałową, producentowi widocznie łatwiej było ją pominąć Poza tym super. Malowanie, wash i biedronka to pierwsza liga. Śliczny jest także pocisk wraz z tym pokrowcem, no i zapięcie pokrowca. Wielki plus także za wykonanie tak niesztampowego modelu. EDIT: aha, na czym teraz będzie stał FAMO?
  8. Model faktycznie słabo zdetalowany jak na 35. Mógłbyś rzucić zdjęcia en face, bo ciekaw jestem ułożenia wahaczy. W Mac'u 1/72 (stan - w oczekiwaniu na sklejenie) są w linii - a fe. Spód czysty jakby wyjechał co dopiero z myjni - program "mycie podwozia". Wydech sztucznie pomarańczowy. Zresztą mógłby mi ktoś wytłumaczyć tego modelarskiego fetysza z rdzewieniem całego wydechu od kolektora do tłumika końcowego? Obicia zrobione ładnie ale za dużo i umieszczone nielogicznie. Wyglądają jakby kierowca ostukiwał systematycznie karoserię młotkiem. Dziura w szybie mnie nie przekonuje. Gdzie otwór wylotowy? Poza tym jestem zachwycony malowaniem. Rozjaśnianie super, wash (jakiego koloru użyłeś?) super, drewno super.
  9. Super! I to jeszcze w królewskiej skali!
  10. chemik

    Moje Dzieła

    To pisz dokładnie co masz na myśli. Według mnie najbardziej brakuje im wrażenia trójwymiarowości. Dlatego Twoje "czyste" zinterpretowałem jako pomalowane tylko kolorem bazowym, bez washa, filtrów czy wyeksponowania krawędzi. Na to nie ma i nie będzie mojej zgody, że jest to "gust" modelarza i bez tego będzie dobrze. I tutaj całkowicie się z Tobą zgadzam.
  11. chemik

    Moje Dzieła

    Bzdura. Świecące kalki, albo czarne wyposażenie czołgu nie można rozpatrywać w kategorii "gustu". Kwestię "gustu" w modelarstwie osobiście postrzegam jako wybór do sklejania np. polskiej pancerki powojennej, a nie zaniechanie podstawowych technik modelarskich. W modelarstwie niestety model "musi być" przypominający obiekt rzeczywisty, aby "było dobrze". Swoją drogą dobrze by było gdyby pojazd "z fabryki" także posiadał washa i suchy pędzel.
  12. Nienawidzę Rodena. Nienawiść ta jest bardzo silna i wypływa z głębi mojego jestestwa. Tak mnie zniechęcać do modelarstwa od pierwszego modelu?!? Gdy kolega temir 2 pisał, że miał gąski za krótkie w swoim mule to myślałem: pewnie dlatego że spierniczył wachacze. A tu u mnie taki u zonk! Nawet jak naciągnę tak mocno, że mi całą geometrię szlag trafia to dalej brakuje mi około 5mm. Druga identyczna. Co teraz robić? Zacznę pić - to na pewno, ale poza tym widzę tylko dwa wyjścia: - kupić blachy z gąskami od Pz.kpfw I - kupić ten sam model dla 10 mm pasków Eh.
  13. chemik

    Pak40 diorama

    Bardzo ambitnie podchodzisz do sprawy i chwała Ci za to. Z drugiej strony nie jestem pewien czy to podejście służy Twojemu modelowi. Do czego zmierzam. Jak dla powracającego "po latach", model wybrałeś bardzo dobry (ja niestety nie wykazałem się taką rozwagą i teraz płaczę nad zawieszeniem muła), tylko temat wybrałeś sobie pieruńsko trudny (diorama). Gdybyś zrobił podstawkę np. pustynną, tj. trochę pigmentów i tyle, było by super, a tak niestety pewne rzeczy rażą. - co to za placki w które każdy z nich wdepnął? - srebrna puszka na maskę? - budynek zrujnowany, a gdzie gruz? - trawnik na bruku? Jednym słowem, dobry materiał wyjściowy ale do dalszych prac.
  14. Poprawiono. Drzewko zrobione z cienkiego zwijanego drucika. Potem szpachla i kolor. Model dostał podkład: Niestety wyszły niedoróbki, które trzeba będzie poprawić:
  15. Jest pod kątem. Zapomiałem wrzucić zdjęcia z tyłu. W sumie to i tak model ledwie mi się na niej mieści. A to z góry i od tyłu (jeszcze nie skończony, brakuje trawy, liści i może dorzucę ciut gruzu): Przepraszam, że takie ciemne ale dopiero zaprzyjaźniam się z aparatem. Co do kompozycji uważam że dobrze wykonana diorama obroni się sama, jakie by tam kąty nie były. Sam czytałem jak na jakimś forum niektórzy modelarze twierdzili, że jak stosunki wymiarów i kątów na dioramie nie spełnią wymogów Boskiej Liczby Fi, to dioramka będzie do bani.
  16. Dzięki za komentarze. Ciesze się, że podstawka się podoba. Jest to szalenie motywujące (jeszcze jak pozytywne opinie dostaje się od takich masterów ). Panzer4:Wiem, że oryginał jest lepszy ale raczej do niego nie wrócę. To że zniknie mi silnik jakoś mnie nie przeraża. Testowałem na nim metalizery i troszkę zmaściłem sprawę. Wolałbym żeby wraz z wnętrzem pozostał w ukryciu. Faktycznie błotniki wyglądają jakby były pancerne, ale tu także chyba nic nie poradzę. Po pierwsze są już zaklejone i podszpachlowane a po drugie musiałbym je wykonać z blaszki co przy moich obecnych umiejętnościach wydaje mi się niemożliwe. Gościu:Dzięki. Szczególnie przyglądałem się ostatnio warsztatowi pewnego niesamowitego Famo 1/35. Powiem szczerze, że chciałem żeby mój model miał "ręce i nogi" dlatego dużo czytałem, szczególnie o podstawach modelarstwa (brawo reggy). Później były baaaardzo bolesne wydatki i po tym wszystkim stwierdziłem, że mogę próbować. szlachcik1:Nie chwal dnia przed zachodem Dzisiaj kąpiel i spróbuję na nim Mystera Surfacera 1200. Zobaczymy jak wyjdzie. Nad bazylią i oregano się zastanawiałem ale odpadły w przedbiegach. Za mało przypominają liście. To co jest obecnie zastosowane to liście od jadaru link. Mają swoje zalety (łatwość malowania, łatwość klejenia) i wady (ciut za grube). Chciałem wykorzystać brzozę (gdzieś zasłyszałem taki patent) ale musiałbym poczekać na odpowiednią porę roku.
  17. Jeżeli chodzi o mocowanie uchwytów. Nie mocuj drutów bezpośrednio na klej do modelu bo zaciapiesz cały model a druty i tak nie będą się trzymać. Spróbuj tak: 1. Biorę wiertło fi nieco większe od drucika który chcę zamontować (ok 2 PLN/szt), 2. Lekko wwiercam się w plastik (idzie jak w masło) 3. Dopasowuję drucik do otworów 4. Następnie zaostrzonym patyczkiem delikatnie wkraplam odrobinę kleju CA do tych dziurek 5. Wkładam przygotowany drucik do tych otworów, 2 sek. i gotowe. W przypadku gdybyś zastosował dużo większe wiertło pozostanie Ci jeszcze uzupełnienie dziur szpachlą, ale wydaje mi się, że jest to łatwiejsze niż zmywanie kleju CA.
  18. Witam Co mi tam. Postanowiłem wrzucić na warsztat budowę mojego pierwszego (nie licząc sklejonego 20 lat temu Łosia produkcji ZTS, pomalowanego zielonym chlorokauczukiem) modelu. Czynię to w głównej mierze po to, aby brać modelarska przy okazji błędów, które będę niewątpliwie jako początkujący popełniał, kierowała mnie z powrotem na wiarę chrześcijańską. Modelem będzie produkt Rodena, jak w tytule, w skali paznokciowej czyli 1/72. Postaram się go wykonać prosto z pudła, z niewielkimi modami. Do rzeczy. Model jak na dzień dzisiejszy prezentuje się tak: Rama: Paka: Zawieszenie z lekkim modem: Kabina: Wprawne oko w tym momencie zauważy że kabina nie pochodzi z zestawu Rodena. Już spieszę wytłumaczyć. Orginalna kabina zdenerwowała mnie i spadła ze schodów. Na jej miejsce postanowiłem zastosować wooden cab z zestawu Academy który może kedyś popełnię. Zastanawiałem się czy takie Maultiery kiedykolwiek istniały, ale jako że to mój pierwszy model, prawdy historyczne postanowiłem sobie odpuścić. Jak bardzo będzie kuło w oczy to proszę o przerzut do S-F. Do modelu postanowiłem zbudować małą podstawkę, aby nie stał na gołej półce. Wykonanie krok po kroku poniżej. Dłubanko w płycie k-g: Kolorek: Rynsztok + Sido: Pastele + płot: Krzak: Poskładane do kupy: Pozdrawiam
  19. chemik

    Man f2000

    Primo: popraw zdjęcia Primo po drugie: Kto jest producentem modelu? Osiągalny gdzieś jeszcze? Primo po trzecie: Gdybyś był zainteresowany dysponuję czymś takim: MAN F2000 19.414 Primo po czwarte: Chcesz zrobić pełne okablowanie? To powodzenia. Tylko musisz zatrudnić ekipę wykwalifikowanych mechaników-elektryków. Jakbyś miał jakieś pytania wal śmiało.
  20. chemik

    Bradley M-2 ITV 1:35

    Kliknij TU! Na przyszłość. Pisze się: ogólnopolski
  21. chemik

    Famo Tamiya 1/35

    No śliczny, śliczny. Tylko ta stolarka na nim równie mi pasuje jak kwiaty cięte. Ciekaw jestem jak wybrniesz z podstawką, bo spodziewam się że nawiążesz w niej do ładunku.
  22. Gdybym nie wiedział za cholerę nie powiedziałbym że to 72. W ogóle to większość Twoich prac stanowi klasę samą dla siebie.
  23. chemik

    Famo Tamiya 1/35

    Już wiem! Będę zbierał motylki! Albo znaczki! Już tak całkowicie serio. PORAŻAJĄCY! Nie mogę wyjść z podziwu dla Twojej pracy i talentu. Jedyne czego żałuje to to że nie widać wspaniale pomalowanego silnika. Dlatego moja proźba jest taka: rozważ umieszczenie na pace jakiegoś Maybacha.
  24. chemik

    Schwimmwagen 1:35 Italeri

    Jest dobrze. Widać progres. Choć monochromatyczna przypadła mi do gustu podstawka. Jeżeli chodzi o model i figurki to ok, choć przy 7 projekcie możesz pokusić się o wykorzystanie takich technik modelarskich jak np. płyny do kalek, washe czy drybrush. O ile jestem zagorzałym przeciwnikiem ingerowania w wyobrażenie twórcy o ustawieniu ludków na dioramce, tak w tym przypadku (mimo mojej chorej wyobraźni) nie jestem w stanie zwizualizować sobie jak mogłoby dojsć do tej sceny. Jeden niemiec (chyba, bo kolorystycznie jest mi on podejrzany) przyjechał na rowerze i pokazuje drugiemu swój karabin, na co ten drugi albo odtańczył mu makarene, albo pozał pozycję żurawia, której nauczył się w pobliskiej szkole kung-fu. ...aha, zainwestuj w aerograf.
  25. chemik

    Polski T-55 - Tamiya 1/35

    Skoro temat został odświeżony to może też coś powiem:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.