Model spoko, jak Ci nie przeszkadzają wypukłe linie na kadłubie to może być. Średni poziom zdetalowania, prawie pusty kokpit, płytkie wnęki podwozia głównego, szkło średniej jakości, kalkomanie jak to pierwsze modele Tamki dadzą się położyć z wykorzystaniem płynów ale trochę grubawe i potrafią popękać. Malowania nudne bo prawie wszystkie takie same(1 wariant troszkę bogatszy bo ma żółte błyskawice na boku kadłuba).
Alternatywą jest Hasegawa podobnej klasy, młodsze opracowanie o około 20 lat niż Tamiya, troszkę więcej w kokpicie reszta uwag podobna jak u Tamki. A i wgłębne linie. Malowania też nuuuudne. Tyle że cena drugie tyle.
Jest jeszcze niewiele młodszy od dinozaurów Raiden z Otaki/Arii. Jedyna ciekawostka w tym modelu to nitowania, może nie najdelikatniejsze ale fakt godny odnotowania.
Wybór należy do Ciebie.