Skocz do zawartości

MartiniOCP

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 281
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MartiniOCP

  1. Spokojnie copy;D Jak pisałem, zamierzam zrobić 2 pokrywy - jedna z gębą a druga normalna. Nawet jakby nie wyszło z Goblinem to ciężarówka będzie wciąż realistyczna bo ta użyta w filmie, z tego co czytałem, była ściągnięta i nie zmieniana oprócz przodu. Może się nie podobać brak naklejek, których jest od groma, ale przeżyje. Mam zamiar robić ją w stanie zakurzonym i jeżdżonym - tak jak na filmie. Czerń bardzo mi pasuje do tego ciągnika. Pomysł dobry, ale obawiam się, że to co jest wystrugane na pokrywie jest tylko i wyłącznie na potrzeby filmu, więc nie znajdę goblina o takiej twarzy, i co ważniejsze, takich proporcjach. Na szczęście, jest sporo ujęć "od przodu" i można sobie na modelu ustalić np. oczy na wysokości świateł, policzki stąd-dotąd:D itd. Chcę, żeby to był dokładnie ten Goblin:D Jasne. Już się tłumaczę. Sklepy, z których korzystałem: http://stores.ebay.com/gmscustomsmodelsandmore http://stores.ebay.com/marktwainhobbycenter Jeszcze jestem w ciężkim szoku bo za modele zapłaciłem w dniu 09.10, tego samego dnia zostały wysłane, i pojawiły się u mnie: WWS 15.10, Mercury Custom Coupe '49 17.10. Czekam jeszcze na Kenwortha (być może leży avizo, nie sprawdzałem 2 dni). Nie wspomnę już o błyskawicznej reakcji sklepów na maile z zapytaniami. Nawet doliczając koszty przesyłki nie wychodzi przesadnie drogo, a jak zauważyłeś, można się utopić w ilości proponowanego towaru. Ten pierwszy sklep ma tylko taki problem, że jak jesteś u nich nowy to pozwolą Ci kupić max. 1 model. Dopiero po pozytywnym feedbacku masz zielone światło dla większych zakupów. W 2 sklepie nie miałem takich problemów. pzdr.
  2. Witam w kolejnym warsztacie. Przyszło do mnie trochę gratów zza oceanu a wśród nich to cudeńko: Obok Petków i Freightlinerów WW Star to chyba mało popularny producent samochodów ciężarowych w US. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. Sama ciężarówka jest dosyć nudnawa, ale to właśnie ona była gwiazdą filmu Stephena Kinga pt. "Maximum Overdrive."' Osobiście bardzo lubię ten trochę pokręcony obraz i przygodę z klasą ciężarową postanowiłem zacząć niestandardowo:D. Plan jest prosty: zrobić WWS w wersji Green Goblin możliwie najlepiej odwzorowując egzemplarz z filmu. Poszperałem w sieci i, niestety, auto z filmu, po przyjęciu na twarz wystrzału z granatnika, zostało odholowane na złom. Zachowało się jednak kilka egzemplarzy samej pokrywy: Widać, że twarz goblina jest zespolona na stałe z maską. Trochę mnie to martwi bo nie wiem czy uda mi się wykonać gębę, którą będzie godna zamocowania na modelu. Widziałem już kilka prób i, z szacunkiem dla wykonawców za włożoną pracę, ale to nie jest "TO". Postaram się odlać maskę (innymi słowy - muszę odlać maskę), żeby mieć kopię zapasową i na niej ćwiczyć rzeźbę W najgorszym wypadku - auto będzie całe czarne z normalną pokrywą. Nie mam doświadczenia w budowaniu ciężarówek więc mechanika będzie odwzorowana z "ochłapów" jakie udało mi się znaleźć w sieci. Chyba najprzydatniejsze są te: (zakładam, że hamulce w ciężarówkach z lat 70 nie odbiegają od takiego systemu) dosyć dobre video z obejściem ramy też fajna stronka ze złomem ciężarowym. Wpadłem na nią oglądając program "Mythbusters" Można pooglądać bebechy z bliska. http://www.specialtytruck.com/search.php Inne ciekawostki http://www.greengoblinhead.com/index.php pzdr.
  3. Rewelka. Z czego te siłowniki? pzdr.
  4. Na lakier bym nie liczył jako czynnik zmniejszający szczeliny. Jak położysz ładnie i cienko to pewnie szczelina będzie podobna. Co do szlifowania, żeby zrobić miejsce na farbę - ciężko dokładnie określić ile trzeba zeszlifować, ale "na rozsądek" tyle ile potrzebowałbyś, żeby na gotowym modelu zedrzeć farbę do plastiku. Dużo nie trzeba, szczególnie papierami o gradacji ok 400. Ja - jak mam do czynienia z ciasnym spasowaniem - robię szlif papierkiem 400 2-3 razy dookoła części i wystarcza, żeby po podkładach, bazach i bezbarwnych nie było problemu z zamknięciem drzwi czy maski. pzdr.
  5. Wow, ale się ślicznotki szykują. + za przygotowania - szczególnie felgi, bo znając revell'a, zabiłby efekt końcowy właśnie felgami. Czy drzwi totalnie nie pasują, czy po dociśnięciu palcem leżą dobrze? Jak to drugie to może wystarczy ukryć magnesy w nadwoziu i drzwiach, żeby się "ściągały" po zamknięciu. Jak to pierwsze to nie wiem jak Ci pomóc. Nigdy nie nagrzewałem części plastikowych w celu delikatnej zmiany ich kształtu. Ostatecznym wyjściem byłoby wklejenie ich na stałe, ewentualnie w konfiguracji jedne otwarte, jedne zamknięte. Kibicuję i czekam na efekty:D pzdr.
  6. Fajny lakier i wnętrze ale te koła...Stanę okoniem i odważę się rzec, że tamka potrafi schrzanić model. Mój nissan miał gumy w rozmiarze (po przeliczeniu) 255 kiedy oryginał z fabryki zjeżdżał na 205. F40 - zwichrowana klapa. Mclaren - maska. Alfa - maska. Może nie powinienem marudzić, ale tamka się ceni i ma nieskazitelną opinię, choć moje doświadczenie z ich modelami jest takie, że jest rewelacyjnie do momentu. Byłoby super jakbyś zmienił gumy bo nie wyglądają najlepiej. Reszta bardzo fajna. pzdr.
  7. Modelik bardzo fajny. Schludnie wykonany z nienaganną powłoką lakierniczą. Kilka minusów, które dostrzegam: - coś dzieje się z tylną osią. Koła jakby trochę krzywe (strona kierowcy) - lakier metaliczny z dużym ziarnem. Osobiście odchodzę od metalików samochodowych bo (szczególnie z użyciem lampy w aparacie) strasznie się te granulki w oczy rzucają. - słupki przy przedniej szybie fujimi wykonało chyba trochę za grube. Ogólnie jednak udany Japończyk. pzdr.
  8. Super wnętrze. Zastanawiam się tylko nad tą wykładziną podłogową - te "poduszki" nie są za duże dla stóp kierowcy? pzdr.
  9. Eh, miałem kiedyś ten model (w wieku - może 8-9 lat) i, niestety nigdy nie było dane mi go wykonać. Siadam i patrze jak pięknie mogłoby być Powodzenia. pzdr.
  10. Świetna ta scania. Przede wszystkim podoba mi się odejście od wersji pudełkowej. Wykonanie również super! Dodatkowa punktacja za ożywienie modelu delikatnym weatheringiem. Słowem bajka. pzdr.
  11. Delikatny up. Pomęczyłem trochę klatkę. Za "X" na jej plecach przepraszam, wiem, że powinien mieć bardziej rozłożone ramiona, ale wtedy u podstawy nie wszedłby mi między mocowania amortyzatorów. Jest to 2 wersja X'a i przynajmniej jest prosta. Po założeniu nadwozia nie widać tego babola. Kasta dostała (prawie przed-przed ostatni) podkład. Powyłaziło trochę baboli. I niespodzianka. Dzięki uprzejmości Marka666 jestem w posiadaniu takiego datsunka: Na zdjęciu po pierwszym moczeniu w plynie dot-3. Akurat mi się skończył więc zdarłem tyle ile się dało. Kupię nowy "kwas" to będzie się moczyć dalej,. pzdr.
  12. Możesz zrobić takie prostokątne podkładki z czegoś przezroczystego i wyciąć tylko te miejsca, żeby szybka nie wypychała elementów deski na zew. Z drugiej strony, wydaje mi się, że na tym etapie (decha wygląda już całkiem fajnie) powinieneś najpierw spróbować z kilkoma warstwami czegoś bezbarwnego. Po kilku razach powinna pojawić się szklanka. Wycinanie kółeczek z przezroczystego plastiku najpewniej okażę się mocno wkurzającym zajęciem - szczególnie przy średnicy tych mniejszych wskaźników. pzdr.
  13. W jednym z modeli, które składałem producent przewidział, żeby nakleić tarcze zegarów na przeźroczysty plastik - od tyłu - a potem całość przyłożyć do otworów na zegary (z tyłu deski). Tym sposobem, szybka była...szybką a nie jakimś rodzajem bezbarwnego. W Twoim przypadku musiałbyś przerabiać tą zeszlifowaną podstawę pod części deski, tzn. musiałbyś wyciąć środek i zastąpić go jakimś przeźroczystym materiałem i dopiero na to elementy deski z wywierconymi otworami na zegary. Na koniec dekale w odpowiednie "luki". Inny sposób to nakładanie wielu warstw bezbarwnego. Próbowałem z sido i po 5 - 6 warstwach robi się "szklano". Pzdr.
  14. Ja do pędzla używam farb vallejo air. Wole je od pactry. Ciemniejsze odcienie - po nałożeniu podkładu - kryją bardzo dobrze. Są przy tym rzadkie, więc ładnie się rozlewają. Gorzej z żółtym/ czerwonym, choć kilka warstw i też pokryją. Z drugiej strony, patrząc na to co wyczynia elefantes z olejami (chyba humbrol) ciężko przejść koło nich obojętnie. Tyle, że trochę walą. Co do wash'a to zdecydowanie oleje dla plastyków + terpentyna/ benzyna do zapalniczek i chyba to jest jedno z lepszych rozwiązań. Rozlewają się świetnie i można je modyfikować długo po nałożeniu. Mam jakiś "profesjonalny" wash, też od vallejo", ale w porównaniu z olejami dla plastyków wypada blado. pzdr.
  15. Do uszczelek dobre są paintmarkery (http://www.mojehobby.pl/products/Black-Paint-Marker-XF-1-Flat.html). Można je również maskować DOBRĄ taśmą, ale potem lepiej psikać z aero bo pędzlem- przynajmniej w moim przypadku - zawsze farba podchodzi pod maskowanie. Inne detale też maskowanie, choć możesz spróbować suchego pędzla. Oklejasz detal (np. klamkę), zabezpieczasz dookoła taśmą ( nie musi być super dokładnie) i nanosisz kilka warstw farby techniką suchego pędzla. Do listewek masz jeszcze opcję w postaci BMF-u, czyli samoprzylepnej folii aluminiowej (coś takiego: http://www.modelcentrum.pl/go/_search/full_search.php?search_query_words=bmf) A, możesz sobie też zrobić całkiem przydatne narzędzie - kawałek ramki zakończony kawałkiem płaskiego plastiku - taka pieczątka. Jak masz do pomalowania jakieś wystające elementy (np. łby śrub) namaczasz pieczątkę, odsączasz, żeby farby było mało, i "stemplujesz". Ewentualnie, powtarzasz operacje kilka razy, ale powinno być równo i łatwo. pzdr.
  16. Dzięki;] Zawiecha i opony zostają. Już nic nie będę zmieniał bo działa. Kolorek, hmmm, tutaj jest trochę gorzej bo zrezygnowałem z metalicznej samochodówki (wielkość ziarna), która dodatkowo na 1:1 się mieni (niebieski w fiolet). Taką wypadkową będzie tamiya deep blue metallic + czarne detale. Wierzę, że tamka bierze kasę i daje dobry produkt w którym ziarna są choćby trochę mniejsze niż w farbach samochodowych. Dzisiaj porobiłem trochę przy hamulcach. Zrobiłem je z podkładek i polistyrenu. Jeszcze tylko delikatny wash - nie chcę, żeby były jak "z salonu". Samo wykonanie trwało chwilę, dopasowanie tego do reszty z kołami zajęło kupę czasu. I tak będzie stres przy końcowym montażu.... pzdr.
  17. Spokojnie dostałby rolę w filmie "maximum overdrive":D Truckerzy powinni znać tą pozycję Tak jak koledzy wcześniej - kolejna rewelka. pzdr.
  18. MartiniOCP

    Scania 142H with HDS

    Widziałeś wątek Kazika? Tam mu gość wydrukował świetne blachy - czcionka naprawdę trafiona. Jak robiłem naklejki do lawety, wykorzystywałem zdjęcie. Może warto cyknąć fotkę jakiejś tablicy, dopasować rozmiar i wysłać projekt do np. model factory zone? Wydrukują Ci za-nie-taką-znowu-małą opłatą. pzdr.
  19. MartiniOCP

    Scania 142H with HDS

    Tak jak myślałem - ramie optycznie przedłużyło całość i wygląda to świetnie. Model chyba rzadko spotykany w takiej konfiguracji, na ramie sporo się dzieje. Co do naklejek, nie znam się na oznaczeniach i grafikach samochodów ciężarowych, ale odnoszę wrażenie, że te zaprezentowane na pierwszym zdjęciu widać częściej na autach, które jeżdżą w trasę a nie sprzęcie budowlanym. Poza tym, czy ta Scania nie jest za stara na te orły czy co tam to jest? Osobiście chyba wykorzystałbym zestaw nr 2, jakiś taki prostszy, bardziej mi pasuje do tego samochodu. Ogólnie, co byś nie wybrał i tak będzie czad. pzdr.
  20. Auto stanęło na własnym zawieszeniu. Oponki pochodzą z Mercedesa 500SL. Jestem nawet zadowolony z tego jak to wygląda. Jest delikatny prześwit (może na niektórych zdjęciach koła dotykają minimalnie łuków, ale to dlatego, że są delikatnie złapane na CA, w wersji finalnej będą nim zalane;D) Przód dosyć ciasno skręca, ale po doszlifowaniu bodykitu od wew. powinno być ok. Problem pojawił się z odlanymi razem z podwoziem przegubami - będę musiał je zeszlifować i wstawić swoje pod większym kątem bo troszkę musiałem zawieche podnieść, żeby...wyglądała na niższą. Poza tym, tarcze z podkładek. Dojdzie im trochę detali, jakieś cylinderki, kabelki, takie tam. pzdr.
  21. No właśnie, nie bardzo pamiętam gdzie dokładnie to widziałem:( Już wcześniej wstawiłbym link. O metodzie jednak nie było więcej niż to co powyżej. Postaram się poszukać, może wpadnę na ten temat. pzdr.
  22. Aj, szkoda, że już pozbyłeś się tych rzeczy. Ostatnio widziałem fajny sposób na odlanie ich z modelu. Tzn. np. klamki, znaczki. Gość kład na nie folię aluminiową, rozcierał popsem higienicznym, powstałą formę delikatnie odwracał i zalewał kropelką żywicy. Po wyschnięciu nadmiar ścierał na papierze i miał gotowe ozdoby ale poza modelem. Problemy z maskowaniem, linią odcięcia nie istnieją a wszystko wygląda o rewelacyjnie. Z drugiej strony, trzymam kciuki za własnoręcznie wykonane elementy. pzdr.
  23. Opony są wykonane z gumy. Wrażenie, że to postrzępiony plastik bierze się pewnie z tego, że, póki co, obrabiam je papierem 320/400. Środki drążę jeszcze mniejszą gradacją. Dodatkowo, na ściance są pozostałości po napisach (te ząbki na oponie). Obrabianie tych opon to strasznie brudna zabawa, dlatego z końcową obróbką (papier 800/1200) poczekam. Jadę dzisiaj oglądać inne gumy, może nie będzie potrzeby męczyć się z przeróbką zestawowych. pzdr.
  24. yyyy, chodzi Ci chyba o tą starszą wersje - generacja wstecz i +100 od uroku osobistego;D pzdr.
  25. Rantu już nie dorobię bo a. felgi docelowe są w bazie i clearze, i czekają na chrom; b. te, które są na 1:1 chyba nie są aż tak "stylowe", tzn. rant jest mniejszy: ...przynajmniej tak mi się wydaję. Ale spoko, trochę się utwierdziłem w przekonaniu, że taka guma - trochę bardzie naciągnięta na felgę - będzie ok. pzdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.