Skocz do zawartości

MartiniOCP

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 281
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MartiniOCP

  1. thnx. Czerwone pokrywy celowo nie dostały głębszego łosza bo w realu są jakieś takie płaskie. Wzorowałem się na relacji z odbudowy gdzie zostały założone właśnie czerwone części - normalnie powinny mieć kolor aluminiowy i zlewać się z resztą motoru. Dałem tylko trochę mocno rozcieńczonego "brudu" na ich powierzchnię. Kilka fotek zanim zamknę bebechy na dobre. Doszło trochę kabli, robi się na prawdę tłoczno. Jeszcze po założeniu góry będzie ze 2-3 przewody od filtra powietrza i jakiegoś zbiorniczka po lewej stronie. Przewody gumowe zostały pociągnięte szaroburym olejem - chciałem mieć na nich jakiś kurz. Widoczne są również przerobione amorki, które po złożeniu całości będą....a jakże - niewidoczne. Ok. Wydechy pociągnięte delikatnie "oranżem" bo przyglądając się zdjęciom - w miarę normalnie - eksploatowanych 328, zauważyłem właśnie mniej więcej taki nalot. pzdr.
  2. MartiniOCP

    El Camino '68

    Bardzo fajne ogólne wykonanie urokliwego samochodu. Czepiłbym się następujących spraw: jamki skurczowe na słupkach, nieciekawe wloty powietrza na podszybiu (jeśli zapuszczałeś łosz'a olejami to możesz to spokojnie przetrzeć, żeby zostawić ciemne wnęki) i jakiś "artefakt" na tylnej klapie pod srebrnym paskiem. Bardzo podoba mi się pas przedni. Udany model. pzdr.
  3. Czas na up. Coś tam się dzieje z modelem, ale przyznam, że idzie dosyć ciężko. Może to pogoda. W każdym razie, cisnę z motorkiem. Postanowiłem dodać trochę kabli dorabiając elementy osprzętu. Nie jest to projekt na miarę Landcrusiera, ale po nałożeniu "budy" i pokrywy powinno być gęsto. Aha, świecące się dekale na czarnych powierzchniach znikną pod kolejnymi warstwami bezb. matu. W kolejce czeka zawieszenie. Amorki będą przerobione. pzdr.
  4. Kolorek jak i jego fakturka wyglądają (moim zdaniem) prawidłowo jak no mocno podstarzałą i styraną życiem ciężarówkę. Chyba nie pozbywałbym się tej skórki totalnie, dodaje modelowi smaczku a jest widoczna tylko na tym mocnym zbliżeniu. W realu cholera wie kto i ile razy "bielił" gwiazdę Do podwozia pasuje świetnie. pzdr.
  5. Absolutnie prześliczny. Kolor doprowadzony do perfekcji. Świetne koła - felgi i opony wyglądają realistycznie i świetnie leżą. Przydałoby się jakieś "ogłupiające" zdjęcie:D, jakiś fotomontaż na podjeździe. Gratki. pzdr.
  6. Fajnie, że dołączyłeś Gruby;] Ja też mam ciągle w głowie swoich "bohaterów". Obecnie marzy mi się toyotka mr-2 z lat 90 - tak, żeby sobie sprowadzić i restaurować w wolnym czasie. Ale....tak jak Ty czekam na pewną kasę, najlepiej od razu w dziesiątkach milionów zł Niech będzie totek;]. Swoją drogą, takie 300zx z 83 to można już jako zabytek rejestrować a wtedy zostają jeno wydatki paliwowe. No ile to może być? Ze 17 przy eco-drivingu?:] Co do ogólnej kolorystyki auta...Tamiya dała ciała i oferuje chyba najmniej spotykaną wersję tego modelu z początku produkcji. Lifting zrobili (chyba) po roku (w 84) i po-liftingowe auta miały już ładne progi, szersze tylne błotniki - były bardziej napompowane. Zniknął również wlot powietrza z machy wersji turbo. Żeby z tego zrobić im podobny wynalazek, trzeba by mocno modyfikować nadwozie a to może nie wyjść dobrze. Dodatkowo ten cholerny dach. 95% aut na sieci to wersja targa, a tu taki hardtop. Co najgorsze, większość zx-ów to właśnie te po-liftingi. Niby takie same, a jednak inne.Poza tym, jak wspomniałem wcześniej, model jest bardzo prymitywny pod kątem ilości części, detali silnika, itd. Chyba nie wart takiego nakładu pracy. Nie udało mi się znaleźć auta w konfiguracji podawanej przez tamiye - tzn. dwukolorowej ze stickersami "turbo" itd. Wydaje mi się, że coś im się pokiełbasiło i pomieszali wersje dwulitrową (oferowana chyba tylko w Japonii, częściej właśnie z hardtop'em) z 3 litrową, albo jest to jakiś prototyp...Najbliżej trafiłem na coś takiego: Na pewno zmienię felgi i dodam jakieś tarcze. Samochód na zdjęciu ma też delikatną wargę, więc i to trzeba będzie uwzględnić. W innym miejscu są kierunki....no pierdoły słowem. Czekam na sugestię. pzdr.
  7. MartiniOCP

    Scania 142H with HDS

    Kabinka super. Uszczelki jak od linijki. Używasz jakiegoś markera, tak? pzdr.
  8. Bardzo fajny ten maluch. Podoba mi się lekko zakurzone nadwozie i szprychowe koła. Oponki wyglądają jakby były nie do końca naciągnięte. Można było też pogłębić linie podziału, ale to szczegół. Model na prawdę elegancki. pzdr.
  9. Spoko. Chyba powinienem zrobić aktualizację do paru punktów - lakier bezbarwny: obecnie używam zero paints 2k. Jest to jednak coś mocno podobnego do app. Różnica polega na tym, że zero paints jest miększy i łatwiej go polerować. Mam tylko nadzieje, że po latach będzie równie świeży co dzisiaj. - zraszanie: póki co zarzuciłem tę praktykę bo, ponoć, niekorzystnie wpływa na bezbarwny - powstaje chropowata kaszka. - maszyna polerska: obowiązkowo zastosujcie końcówkę elastyczną - osłabia maszynkę i sprawia, że polerka idzie prawie bezstresowo. pzdr.
  10. Bazę daję różną, choć najczęściej są to farby samochodowe z mieszalni. Czasem coś z palety vallejo air. W tym linku znajdziesz informacje o moich dotychczasowych nawykach modelarskich:D viewtopic.php?f=104&t=33047&p=520188#p520188 10 "ojro" to rzeczywiście niezła cena. To tamiya, tak? Ja swoją wyrwałem za 80zł, ale widzę, że można ja mieć i za 178zł Niesamowite. pzdr.
  11. Zabierasz się za 360? No to jest nas dwóch:D Karoserię poleruję papierem 2500, potem pastą 3M (maszynka), potem pastami tamiya (course, fine, finish). Po zmianie lakieru na zero paints, pasta 3M jest chyba niepotrzebna, w zasadzie zostawia mikro-ryski, choć przywraca dosyć łatwo połysk. Potem, na tym połysku, jadę ręcznie produktami tamiyi aż efekt jest zadowalający. Lepiej od razu przeznacz sobie ze 2-3 dniówki na polerkę. pzdr.
  12. Tak jest. Ostatecznie znalazłem w sieci wersje, która wszystkim "pasuje" do tej żółtej koncepcji - kolor, felgi, wnętrze, kierunki - można śmiało odtwarzać. http://www.collectioncar.com/detailed.php?ad=100&category_id=1&lang=en Jedna rzecz, którą trzeba dołożyć to spoiler na tylnej pokrywie. Tak się składa, że 364 miał identyczny, a że rozpuściłem w rozcieńczalniku karoserie od 364, to mam trochę extra części - w tym wspomniany spoiler. pzdr.
  13. Kolejny klasyk choć już nie z europy tylko Japonii (http://www.mojehobby.pl/products/Nissan-300ZX-2-Seater-Kit.html). Model wziąłem ze sobą na urlop, żeby było co robić. Bardzo prosty zestaw, tamiya nie dała nawet tarcz hamulcowych. Jeszcze nie wiem czy będę je dorabiał bo felgi i tak zasłonią to co z tyłu. Poza tym, maska bez możliwości otwierania, tzn. zdejmowana. Trzeba będzie coś pokombinować. Z innych baboli denerwują mnie bardzo grube opony. Na zdjęciu reklamowym wygląda to mocno zabawkowo. Muszę sprawdzić jakie gumy idą do wersji turbo przód/ tył i ewentualnie przyciąć pod wymiar. Dosyć duży problem mam z doborem malowania. Pudełko oferuje tylko konfigurację dwu-kolorowe, za którymi nie przepadam. Póki co szukam na sieci tej wersji w jednym kolorze. Jest tego całkiem sporo, ale żeby trafić DOKŁADNIE to samo (tzn. targa, turbo, felgi, deska) - już trochę trudniej. Dobra. Póki co poszerzyłem trochę maskę bo oryginalnie są spore szczeliny. Dwa paski polistyrenu bo bokach i po sprawie. Po poszerzeniu wygląda to tak oczywiście trzeba trochę wyszlifować. Ściąłem też znaczek "Z" z przodu auta - udało się go nie zniszczyć, będzie malowany oddzielnie. To samo zrobiłem z kierunkami, choć w ich przypadku konieczne będzie dorobienie nowych. pzdr
  14. Dzięki maciol. Wloty na masce będą jeszcze zapuszczone czarnym washem. pzdr.
  15. marak chyba podaje najlepsze rozwiązanie. Jak masz jakiś ostry nożyk (coś takiego http://www.sklepy24.pl/sklep/craftmarket_pl/produkt/zestaw-nozykow-16-elementow/1669) możesz próbować druga stroną ostrza - też nieźle idzie. Igły lekarskie są fajne, tylko trzeba uważać bo wraz z zagłębianiem się w szczelinę zaczynają ją poszerzać. pzdr.
  16. Delikatny up. Kilka dłuższych chwil spędzonych na polerce. Nowy lakier łatwiej się poddaje niż APP, ale żeby było tak totalnie bezstresowo - chyba jednak nie. Ciągle najważniejsze jest ładnie go rozlać i kropka. Trzeba ćwiczyć. Z efektu jestem średnio zadowolony, na plus - powłoka nie jest przesadnie gruba. Aha, wbrew wcześniejszym zapowiedziom samochód nie do końca jest czerwony:D Popatrzyłem się na te swoje modele i stwierdziłem, że czerwień trzeba czymś delikatnie zrównoważyć. pzdr.
  17. Bardzo fajna ciężarówka. Lubie ten płaski pysk w tym modelu. Te czarne elementy nie są przypadkiem tylko zapodkładowane czarnym pod jakieś sreberko? Czekam na koncepcję brudzenia:D pzdr.
  18. Ależ śliczne są te pordzewiałe felgi;] O kabinkę się nie martwię, masa modyfikacji w Twoim wykonaniu wyjdzie jej na dobre. Rewelka.
  19. MartiniOCP

    Trabant 601s Revell

    Świetny modelik. Zdradzają go trochę światła przednie, ale na prawdę rodzynek. pzdr.
  20. Sorki Rabbit, ale długo mnie nie było na forum i w tym temacie. Co do chropowatości lakieru - hmm, chropowaty to raczej być nie powinien, bo rozumiem, ze nie mówimy o skórce tylko o niebłyszczącej, drobnoziarnistej powierzchni, którą tworzy clear. Miałem z tym problem, pytałem znajomego i powiedział, ze może być kilka przyczyn - złe ciśnienie, zła odległość, za duża wilgotność powietrza. To ostatnie trochę gryzie się ze zraszaniem otoczenia przed malowaniem bo po takim zroszeniu masz sporą wilgoć dookoła - ja się powoli z tego wycofuję, staram się dobrze wysprzątać przed malowaniem i używam pudełka, żeby zasłonić model na czas schnięcia lakieru. Pamiętam, że przy, chyba Alfie, zdarzyło mi się coś takiego, ale delikatnie zmatowałem 2500 na sucho, dałem jeszcze 2-3 warstwy i było ok. Upewnij się, ze masz sucho w pracowni, agregat na 2,5-3,5 bara i popróbuj może na czymś mało wartościowym. Zakładam, że nie kombinujesz z lakierem i używasz dedykowanego rozcieńczalnika. Słyszałem, że niektórzy używają nitro do rozcieńczania i, że potrafi wysuszyć (robi się taka "kaszka"). Ile mililitrów mi schodzi - nie liczyłem dokładnie, ale używam uciętej fiolki po vallejo air, ta ma 17ml, więc powiedziałbym, ze ok 60ml lakieru (już z utwardzaczem i rozć.) pzdr. pzdr.
  21. Trochę nie moja bajka, ale czy rzadka szpachla rozprowadzona jakimś płaskim narzędziem po powierzchni siodła nie dała by podobnego efektu? Oczywiście, trzeba by ją po zaschnięciu odpowiednio "pokolorować", ale faktura i ułożenie są chyba podobne. pzdr.
  22. Ponieważ, być może, szykuję się dłuższa przerwa od modelowania, zamieszczam jeszcze porcję zdjęć z prac nad systemem otwierania tylnej pokrywy. Po dobrze działających zawiasach postanowiłem dodać działające siłowniki. Akurat miałem tylko jedną igłę z której zrobiłem grubszą część siłownika, więc całość to takie podejście testowe. Wszystko działa, ale - jak dokupię w aptece igieł - przedłużę grubszą część siłownika, żeby zwiększyć jego skok. Reszta będzie przeszlifowana i lepiej ukryta przed podkładem. pzdr
  23. Ta rama...Czuje się trochę jak ten gość Rewelacja. Pięknie Ci się rozlał clear na błotnikach. pzdr
  24. Sytuacja u mnie w 'kanciapie" jest podobna do tej w kurnikach kiedy na dworze +30. Słowem - najchętniej spędzam czas leżąc d....ą do góry, oglądając discovery. W przerwach dziobie trochę przy 328. Tyle się udało zrobić: Linie podziału robię tak jak kiedyś przy miurze, tzn. mocno pogłębiam i nanoszę czerń jeszcze przed podkładem. Te miejsca powinny zostać ciemniejsze pod kolejnym warstwami farb. Wszelki niechciany bród b. łatwo usunąć na tym etapie papierkiem np. 1500. Poza tym, jestem bardzo zadowolony z otwieranej tylnej klapy. Myślałem, że jest standardowo otwierana, ale nie, hasegawa daje albo na stałe otwartą, albo nakładaną. Podchodziłem do tego kilka razy, tym bardziej, że tylna część nadwozia jest nierzeczywiście odwzorowana a miejsca jest mniej niż nic. Chwile trwało zanim doszedłem o co chodzi. Generalnie musiałem wywalić zestawową szybkę, dorobić w jej miejsce ścianę z polistyrenu (najcieńszego możliwego) i zrobić mechanizm z cieniutkiego drucika i kawałków izolacji po jakimś kablu. Mam nadzieje, że po malowaniu wejdzie ładnie na swoje miejsce. i ostatnie, czyli koła. Widzicie jak będę próbował zrobić te wklęsłe. Używam felg z zestawu 365. Są delikatnie większe, ale opona wchodzi bez problemu. Wycięta gwiazda ma trochę cieńsze ramiona niż te zestawowe, ale planuję podkleić rogi gwiazdy paskami z polistyrenu a potem większym kawałkiem cienkiego polistyreny zakleić konstrukcję. Po docięciu nożykiem, nowa gwiazda powinna mieć ramiona lekko wypchnięte na zew. Zobaczymy, na razie zarzucam pracę nad kołami bo jak malowanie....itd, itp. pzdr
  25. Zapowiada się ciekawy modelik. Fajne okablowanie. Jestem ciekawy kół - będziesz je jakoś zmieniał czy dajesz fabryczne chromy? Zasiadam i czekam na więcej. zpdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.