MartiniOCP
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 281 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MartiniOCP
-
Bardzo mi się podoba. Pakiet podstawka+model robią niesamowite wrażenie. Jedna rzecz, która delikatnie zwraca uwagę, że to plastik to sprężyny przy kabinie (tylna ściana). pzdr.
-
Czas na up. Generalnie , to jestem w ciemnej d.....e. Moje pomysły na wargę (5 wersji jak dotąd) ciągle są do niczego. Nie mogę chwycić właściwych proporcji i jak jestem zadowolony z kształtów to warga wychodzi za duża, jak z wielkości - złe kształty, itd., itd. Ostatnia wersja wyglądała tak: W tej chwili jest to już nieaktualne - znowu uwaliłem na łączeniu z karoserią. Jutro kolejne podejście, ale robi się beznadziejnie. Poza tym, zacząłem dłubać przy wnętrzu, a dokładniej tylnej części karoserii. Usunąłem oryginalną tapicerkę (1:1ł ma gołe blachy) i dorabiam "na oko" to co pod nią było. Nie chodzi o jakąś super precyzyjną robotę, żeby coś tam wrzucić. Zielone "coś" miało być imitacją spawów. Z kolei, przy nadkolach to imitacja pasty. Same nadkola nie są symetryczne w oryginale. Celowo nie wygładzałem ich również w 100% . Pzdr.
-
Re-we-la-cja. Napatrzeć się nie mogę. Gratki. pzdr
-
Nie podoba mi się. Nie podoba mi się, że już niedługo koniec tego świetnego warsztatu. Tak na poważnie, z niecierpliwością czekam aż połączysz te genialnie wykonane elementy w całość. Co do naklejki - nie dało by się zamaskować miejsca pod bezbarwny, nanieść kilka warstw, i tylko ostatnią rozpylić bez maskowania, żeby zrobić płynne przejście? Szkoda by było tych detali pozalewać. Pzdr.
-
Wychylę łeb i coś powiem;] Wygląda to świetnie. W kwestii brudzenia nie będę udawał, że się znam - zostawię to bardziej doświadczonym modelarzom. Dodam jedynie, że nie widać nigdzie rdzy. Za to delikatny cień na ramie i silniku strasznie mi się podoba). Jedno co bym zrobił inaczej, to pasy przy motorku. Całość może zmylić aż do momentu jak wzrok napotyka na odlane z plastiku paski. pzdr.
-
Jest kilka opcji. Najbardziej liczę na to, że na przerobione 17 wejdą opony od znacznie mniejszych 15. Może przez to zmniejszy się delikatnie wysokość opony. Myślałem też o green stuffie - rozwałkować na określoną wysokość, pojeździć oponkami - porobić ślady, przyciąć na wymiar i, po odczekaniu kilku godzin, nawinąć na felgę. Ślad łączenia można od biedy zetrzeć delikatnie, zrobić malutki "odcisk" jak to robią "lotnicy" w podwoziach samolotów. Takie rozwiązanie ma jeszcze jedną zaletę - mogę sam dobrać szerokość. Obawiam się, że o ile da się sporo naciągnąć oponę to ciężko będzie dorwać 15 na 10,5 calową felgę. Się zobaczy. Dzięki za rady. pzdr.
-
Wlot poprawiłem. Nie jest idealny, ale zostanie. Póki co, usuwam już drugą wargę bo nie mogę dojść ładu. Dosyć nużąca i wkurzająca zabawa. Felgi - jak przyjdą to Wam pokażę. Wszystko to jedna wielka niewiadoma bo nie mam opon, trzeba zmienić rozmiar felg...itd. Chciałbym mieć podobne do tych ze zdjęć. pzdr.
-
Dzięki Krzychu i super, że znowu działasz. Przyznam szczerze, że po tylu klasykach z karoseriami PZP mam mnóstwo frajdy z ZX'em. Oczywiście, rzeźbienie pozostawia wiele do życzenia ale od czegoś trzeba zacząć. Planowałem, po ZX, znowu przeskoczyć na Ferrarki, ale chyba dorobię Japończykowi kogoś do towarzystwa. Ostrze sobie zęby na 180SX. Niestety, te co mam dostępne w sklepach nie mają silników. Trochę dziwna polityka bo modele drogie i tak zubożone - kasta i trochę środka + koła. Za prawie 160zł powinni wrzucić jakiś agregat. Pzdr.
-
No właśnie, ja mam tak, że ciągnie mnie do tego co jest rzeczywiście w rzeczywistości;] Taka szybka robótka; macha w podkł. pzdr.
-
Zgadzam się z Tobą Gruby, że maska fajnie wyglądałaby bez żadnych zakłóceń ale : ...odtwarzam ile mogę zgodnie z tymi zdjęciami. pzdr i dzięki za zainteresowanie.
-
Powiększyłem otwory na śruby w nadkolach, ale bez przesady. Dzisiaj padło na maskę - zeszlifowałem "garb", żeby miał łagodniejszy kształt, usunąłem oryginalny wlot i dodałem swój. Oczywiście jest to wersja robocza - czekam aż klej zaschnie to wezmę się za kosmetykę. Widzę, że do poprawki jest ostatni wlot - wyszedł za duży. pzdr.
-
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
MartiniOCP odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
Zaznaczyć możesz, ale jak już zrobisz co masz zrobić z tym zaznaczonym miejscem przetrzyj je papierem i odtłuść i na to kolejne warstwy. pzdr. -
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
MartiniOCP odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
Wydaję mi się, że między szpachlę/ podkład lepiej nic nie wkładać. Ja, jak coś zaznaczam, przed położeniem podkładu/ szpachli zawsze przecieram miejsce papierkiem i odtłuszczam b. ekstrakcyjną. Zaznaczam ołówkami/ flamastrami i jest ok. pzdr. -
Model ciekawy i fajny pod dioramkę. Widzę, że jakiś mostek już jest;] Wracając do Forda, powiem, że robi dobre wrażenie, tym bardziej, że jest to "odzysk." Czepił bym się tego o czym się nie dyskutuję, czyli stylistyki. Kolorek dałeś wojskowo zielony i wykończenie "de lux". Można było zrobić go na jakiś upaćkany wóz myśliwego;], jakieś czarne zderzaki/ plastiki, felgi (te moim zdaniem za bardzo się świecą) - mógłbyś ukryć trochę niedoskonałości. Koła ciągłe możesz przyprószyć jakimś pigmentem, czy nawet przetrzeć papierkiem. Szybki można łatwo dorobić, a z tego co widzę możesz jeszcze próbować ratować je jakąś czarną obwódką, żeby ukryć klej. Ostatnie - miejscami przygruby lakierek (klamki, wlew, linie podziału mogłyby być głębsze). Trochę pomarudziłem, ale na prawdę fajny plastik. pzdr.
-
Będę powoli kończył z jedną stroną. Trzeba chyba powiększyć otwory na śruby w nakładkach. Model postawiony na 16 i 19 calowych felgach. 17 będą chyba najlepsze z trochę grubszą i ściętą oponę. pzdr.
-
Coś niesamowitego. Na etapie składania wszystkiego do kupy ciężko sobie wyobrazić jakie znaczenie mają najdrobniejsze szczegóły, ale to one powodują opadanie szczęki przy produkcie końcowym. Dla mnie rewelka. pzdr.
-
Tak to wygląda po obróbce. Nakładka zaczyna się na samej górze łuku błotnika i jest os wew.strony wyszlifowana prawie na równo z wew. krawędzią. Tak zostawię. pzdr.
-
Właśnie chodziło mi o ten problem o którym pisałeś Raptowny czyli trochę za duży, górny łuk. Ale to już pestka delikatnie go zebrać. pzdr.
-
Zderzak już prawie "bedzie" ale, żeby wyjść z transu szlifowania, wziąłem się za poszerzanie. Postanowiłem sam dorobić nadkola. Wydaje mi się, że nie jest najgorzej, muszę zebrać trochę polistyrenu od góry, ale ogólnie jakoś wygląda. pzdr.
-
Klamki będą "zaspawane" - tak jak w oryginale. pzdr.
-
Może jakieś oponki od czegoś innego, może jakiś wojskowy bieżnik byłby podobny. Myślę, że wyraźnie nie trzeba tego odbijać jeśli grunt jest twardy a odcisk zostaje na cienkiej warstwie kurzu. pzdr.
-
Bym przegapił. Okolica przepiękna. Moje ostatnie Ferrari też mi pasowało "pod jabłonkę" jakąś. Może teraz będę bardziej zmotywowany, żeby kombinować w tym kierunku. Jeszcze raz - świetnie to wygląda. p.s. Tak sobie stoi ta urokliwa ciężarówka na tej nieutwardzonej drodze - zostawi jakieś ślady?:] pzdr.
-
Przyznaje, że przy tego rodzaju pracach szlifowania jest po prostu od.....sporo. Przód ciągle wygrywa i wymaga dalszych prac go formujących. W międzyczasie wziąłem się za progu. Póki co, walczę z lewym. A, zmieniłem profile przedniej wargi, teraz jest bardziej płaska. pzdr.
-
Mógłbyś dać lepsze zdjęcia tyłu, ale wygląda całkiem fajnie ta dokładka. Rura też konkretna;] pzdr.
-
Racja. Psikanie podkładem tamki nie było zbyt rozsądne. Z drugiej strony, jak pomyślałem sobie, jakie jaja mogą być z moim aero.... Ujął bym to inaczej - z prawej strony jest o element za dużo:] Dobra uwaga. Jest to jeszcze niezeszlifowana listewka. Zniknie jakm dojdę ładu z krzywiznami na przednim zderzaku. pzdr.
