Skocz do zawartości

MartiniOCP

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 281
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MartiniOCP

  1. Co do polerki to macie racje. Na prawdę się jej obawiam bo ten lakier jest sens polerować tylko maszynowo, a maszyna....powiedzmy, że lubi zahaczyć. Zobaczymy, może zafunduje sobie trochę łagodniejsze urządzenie z prędkością max. ok. 1000 obr./min, dodatkowo regulowaną. Cieszę się, że kolorek się podoba - oczywiście wzorowany na prawdziwym aucie. P.S. Trochę przeholowałem z grubością lakieru:/ ale projekt trzeba skończyć. O dziwo, linie między panelami nie są zalane, jest w nich spory prześwit. pzdr.
  2. Tak, pogłębiałem linie przy masce, dachu, i progach. pzdr.
  3. Tak to wygląda po pierwszej warstwie bezb. Wyszła mocna cytryna, ale nie załamuje się bo, jak pisałem wyżej, dojdzie jeszcze ze 2-3 warstwy. Najwyżej znowu będzie seans z papierkiem 2500 w ręku i porządny szlif całego modelu. Nadkola zdecydowałem się przykleić na samym końcu. CA bardzo dobrze trzyma się bezbarwnego, i będę starał się przykleić je od spodu, tzn. najpierw na całej długości, od zew. strony, przytwierdzę je taśmą - tak, żeby nie było żadnych prześwitów, potem, od spodu nałożę delikatnie klej. Operacja stresująca i ryzykowna, ale wyjścia już nie mam. Taki ogólny zarys pzdr.
  4. Wygląda to wszystko mega profesjonalnie i wygląda coraz groźniej;] Jestem spokojny o efekt końcowy. Świetna podłoga. pzdr.
  5. MartiniOCP

    MAN PHOENIX

    Fotelik wyśmienity. Reszta nie gorsza. Bardzo podoba mi się stosunek jakość/ szybkość wykonania:D Większość rzeczy, które się robi (i na które schodzi masę czasu) zazwyczaj zostaje tylko w głowie modelarza, który je wykonał. Na półce na pewno będzie prezentował się rewelacyjnie, czy ma realistycznie poprowadzony kabel, czy nie:D pzdr.
  6. Psiknąłem już bazą i bezbarwnym (dopiero 1sza warstwa pod kalki) i zaciemnienie zostało. Dam jutro zdjęcia to zobaczycie czy warto jeszcze przyciemniać. Mi się wydaje, że starczy. Jakby coś, to te oleje są tak rewelacyjnie się rozlewające, że łatwo wszystko skorygować. Nie chcę przesadzać z czernią bo w miurze (fakt, była mocno cytrynowa) kontrast wyszedł za mocny. Co do gryzienia się farb to ciężko mi powiedzieć, czy oleje dla plastyków gryzą się z motipem/ inną bazą bo daję je tylko w szczeliny gdzie dociera raczej mało z aero. Na lawecie, gdzie pryskałem matem/ półmatem vallejo, żeby przykryć zacieki i inne, żadnego konfliktu z olejami nie było. pzdr
  7. Trochę nudna aktualizacja, ale do przodu. Złożyłem sobie podwozie, żeby sprawdzić czy będzie pasować do budy. Bez silnika i szyb wszystko leży bardzo dobrze. Koła będę pasował już na pomalowanej kaście. Doszło jeszcze kilka otworów w karoserii Poza tym, wszystko w białym podkładzie. Nadkola i zderzaki prysnąłem czarnym motipem, średnio kryję, ale kilka warstw i też jest ok. Aero zawsze mi się zasyfia jak używam czarnej farby od vallejo. Na wszystko pójdzie jeszcze bezb. I ostatni etap przed czerwoną bazą - zaciemnianie linii między panelami. Użyłem ciemnego brązu zamiast czarnego, żeby trochę zmniejszyć kontrast. Na zdjęciach świeżo po nałożeniu, muszę poczekać chwilę aż oleje podeschną i papierkiem 2000 zebrać to co się rozlało. pzdr.
  8. Radziłbym Ci zaopatrzyć się w jakiś konkretny klej CA. Kropelka (i inne z cyklu super glue) to półśrodki, ja jestem ostatnio zachwycony klejami marki loctite. Nie odwodzę Cie od pomysłu nauki lutowania elementów metalowych, ale w sprawach tarcz chyba wygodniej użyć dobrego CA. pzdr.
  9. pzdr.
  10. Dzięki Emil;] Silnik na razie zachomikowany głęboko w pudełku. Cała cierpliwość idzie na karoserię. Liczę, że jak buda wyjdzie poprawnie, to będę miał motywację, żeby mocno przyłożyć się do wnętrza. Teraz w tej kolejności -karoseria, silnik, wnętrze - zamierzam składać modele. pzdr.
  11. Z tymi liniami podziału to spróbuj sobie zapuścić je na poziomie podkładu - normalnie czarnym/ ciemno szarym między panele. Potem papierkiem przeszlifuj okolice, żeby było idealnie równo i jak będziesz nakładał bazę to te miejsca zostaną przyciemnione bez problemów z równomiernym rozlewaniem się washa czy wychodzeniem poza krawędzie. Na sam koniec po bezbarwnym można zapuścić mat w szczeliny, żeby się nie świeciły. To tylko taka sugestia. pzdr.
  12. E, bez przesadyzmu:D Lawetę i Toyotę męczyłem kawał czasu. Co do Lambo to pewnie parę godzin dziennie przez kolejne 2, 3 dni. Potem znowu do "najukochańszej" pracy czas wrócić. Jedyne co mi przychodzi do głowy to dosztukowanie prostych listewek z cieniutkiego polistyrenu i doklejenie ich na istniejący szkielet. Nie wiem jednak czy gra jest warta świeczki. Może jakiś warsztacik z Twoim Lambo to się sprawę przedyskutuję, wymieni doświadczenia:D Ja też mam te stelaże pod okna koślawe ale oprócz szlifu nie będę z nimi nic robił. Podziękował! pzdr.
  13. Na szczęście trochę wolnego na horyzoncie więc mam nadzieje pocisnąć. Karbon - jasne, co kto lubi. Zawiasy są zestawowe i wygląda, że całkiem dobrze spasowane więc ulga na tym polu. Obecnie pojawia się problem z nakładkami na błotniki. Nie mogę się zdecydować w jakiej kolejności je zakładać. Mają być czarne a nadwozie czerwone, więc idealnie byłoby malować je oddzielnie tylko potem kleić na poziomie bazy (złapać taśmą tak jak mają leżeć i od spodu zespoić CA) albo po bezbarwnym. Na poziomie bazy byłoby fajnie, bo bezbarwnym pojadę po całości tylko te kanty w tych nakładkach trochę mnie przerażają. Chodzi o polerkę. Jakbym kleił po bezbarwnym łatwiej polerowałoby się karoserię i potem ta sama metoda załapania nakładek do nadwozia (tylko czy grubsza warstwa farby nie zaburzy spasowania...) pzdr.
  14. Kolorek jak i połysk skóry (co nie jest taką oczywistą sprawą) wyglądają świetnie! Cieniowanie bardzo fajne, choć zapuszczane, czarne linie wydają mi się bardzo mocne. Ja staram się odejść od tej techniki bo coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że najlepiej pasuje do pancerki. Może po prostu kilka tonów ciemniejszy brąz zamiast czerni? W każdym razie - jest na prawdę ekstra. pzdr.
  15. Dzięki za sugestie Mark, ale ....carbonem? Ja rozumiem Zonda, albo inne hiper auto XXI wieku ale tego kulturystę Countach'a taką pończochą owijać Tak poważnie, to, oczywiście, o gustach się nie dyskutuję, Pan Baran ma Carbon, ja zostaję przy koncepcji czerwono/ czarny:D O, Krzychu pisał w tym samym czasie co ja:D Co do drzwi - jest możliwość otwierania, ale tak jak pisałem zostawiam ruchomą tylko stronę kierowcy, żeby po prawej zachować ładną linię. Up z tego co się ruszyło. Ciągle bawię się nadwoziem. Im dalej w las tym....o dziwo lepiej. Były problemy -np. na zderzaku znowu się fujimi plastik skończył i dostałem jakiś taki szczerbaty element. ale ogólnie nie jest źle. Odpukać, bo nie pasowałem z podwoziem i kokpitem. Szczerbaty zderzak i jego naprawa Poza tym, postanowiłem dodać trochę otworów tylnej klapie Wybór broni - zaczynałem piłą ale ostatecznie padło na rozgrzane ostrze:D Kiedyś na stoisku z pasmanterią dorwałem taką oto wstążkę (chyba pogrzebowa), myślę, że będzie w sam raz na siateczkę Wyrżnąłem miejsca na uchylane światła Trzymają się na powietrzu, więc końcowy efekt powinien być lepszy. No i ogólne pasowanie Praca z nadwoziem potrwa jeszcze trochę. pzdr
  16. No właśnie. Oprócz kiepskiego spasowania dochodzi nienajlepsze wykonanie. Patrząc na te światła też mam wrażenie, że trzeba popracować nad techniką "urealniania" kloszy, szkieł i innych. Wychodzi na to, że pryśnięcie sreberkiem to za mało. Co do zdjęć zestawu to są te co zapodałem wyżej;/ Trochę lipne - niedługo będzie więcej czasu, może wyciągnę coś w plener - w końcu. Póki co wszystko zachomikowane w pudełkach. Ostatnio również po butach:D Dzięki.
  17. U mnie wymierne efekty dały woda, ludwik i szczoteczka do zębów. pzdr.
  18. Taki mały up. Mam nadzieje, że do końca tygodnia trochę się rozpędze z projektem. Inaczej niż zawsze, zaczynam od nadwozia. Pomyślałem sobie, że to fujimi i póki zapał największy zajmę się tym co najbardziej rzuca się w oczy, czyli karoserią. Wyżej pisałem, że model jest obszerny - to prawda, ale jakość kuleje. Biały plastik, z którego wykonane są części karoserii przypomina taki ze starych modeli lotniczych, barwa - krem a'la proteza kończyny. Obawy się sprawdziły, wszystko się otwiera i wszystko średnio do siebie pasuję. Póki co walczę z lambo-drzwiami Pierwsze kontrowersje - postanowiłem, że tylko strona kierowcy będzie uchylana. Wolę dobrze spasować stronę pasażera, żeby linia samochodu nie była j zaburzona. Wybrałem również kolorystykę. Trochę ciężko dorwać jakieś konkretne zdjęcia edycji Walter Wolf. Na szczęście znalazłem coś takiego na YT ...i tak też będę starał się wykonać swoje lambo. Poza tym, eurospares.com (mają tylko lp400, ale motorki są dosyć podobne) pzdr.
  19. Powinno pomóc zamoczenie w płynie dot3. Pewnie są i inne specyfiki, ale z własnego doświadczenia mogę polecić właśnie dot'a. Powinno ruszyć bazę i podkład (u mnie wzięło bazę samochodową i podkład tamiyi.). Gorzej jak położyłeś bezb. Nie wiem jak te modelarskie, ale po samochodowym to sobie mogą części i miesiąc leżeć. Tylko zostaw model na trochę w tej kąpieli - tak z dzień, 2. pzdr.
  20. Reflektory rzeczywiście odstają - chyba najbardziej od strony kierowcy. Wydaje mi się, że to moja wina bo chcąc obniżyć pas przedni (żeby maska lepiej się domykała) mogłem krzywo zeszlifować podstawę atrapy chłodnicy. Poza tym, miałem podkleić ją z tyłu taśmą, żeby zniwelować prześwity i nie zrobiłem tego. Trzeba się ciągle pilnować i Countach od fujimi na pewno da mi w palnik pod tym kątem:D Z hakiem racja, jest ostro zakończony, żeby pasował do otworu wywierconego w dyszlu lawety. Nie ma obaw, tylko LC ma kwalifikację, żeby ciągać żelastwo, więc to będzie taka para aż po grób:D Fajnie, że podobają Ci się zawiasy. Chyba był to lepszy wybór niż pozostawienie tych tandetnych - ruchomych. Jakbym się mocniej postarał na etapie pasowania to mogłyby wyglądać dobrze i działać, ale... Podziękował
  21. Świetna robota z tą przeróbką. Na mnie największe wrażenie robią "rzeźby" foteli i innych detali w tylnej części nadwozia. Reszta też super. pzdr.
  22. Jeszcze raz dzięki za opinie
  23. Rewelka ta powłoka. I to am być szybki projekt w niesprzyjających warunkach. Czekam na środki:D pzdr.
  24. Dzięki za komentarze Kontynuuję napoczęte jakiś czas temu lambo countach. Póki co, jestem na etapie pasowania karoserii i wybierania kolorów -dam więcej w warsztacie już niedługo. Masz rację - szyber powinien mieć albo ramkę, albo w ogóle, powinien być ciemny - przeźroczysty (jest czarny clear?). W sumie nie sprawdziłem tego szczegółu, ale bardzo łatwo zamaskować to miejsce i na pewno poprawię ten element przy nadarzającej się okazji. pzdr.
  25. Czas na toyotkę. Modyfikacje znacie z warsztatu więc szybko tylko podsumuję: sporo dodałem w silniku, trochę mniej we wnętrzu, bardzo mało w zawieszeniu. Aha, dodałem belkę z hakiem, żeby było gdzie podpiąć przyczepę. Brudzenie wyszło "tak o", ale w tłumie ujdzie. Chciałem mieć jeden taki model pośród tych czystych, tym bardziej, że stanowi tandem z lawetą, również mocno używaną. Największy babol ,bez wątpienia, to różnica kolorów na tylnym błotniku z prawej strony. Cóż, historia również udokumentowana w warsztacie. Sam model polecam każdemu kto ma ochotę na wysokiej jakości 4x4. Świetne wykonanie, działające zawieszenie, spasowanie, itp. Maska trochę denerwuje bo jest oryginalnie przeźroczysta i ma ukazywać (baaardzo mocno) uproszczony motor. Jak wiecie u mnie jest otwarta na stałe. pzdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.